Dodaj do ulubionych

O dzieciach...

02.02.05, 21:54
.. miałam Wam opowiedzieć o nowym bejbiku, ktorego dzisiaj zobaczyłam...
I w związku z tym, a także z tym, że w moim otoczeniu jest strasznie dużo
ciężarnych kobiet oraz już urodzonych dzieci przyszło mi do głowy żeby
zapytać czy macie dzieci, czy chcecie, planujecie.. a może nigdy w życiu, i
broń Panie Boże..? no i w ogolewink)))
Obserwuj wątek
    • dzika_zdzicha Re: O dzieciach... 02.02.05, 21:59
      nie mam dzieci. w moim otoczeniu - np. uczelnianym dużo jest dziewczyn, które
      są w ciąży albo już urodziły dziecko. nie wiem czemu, ale czasem im
      zazdroszczę... czy chciałabym - chyba tak, choć jeszcze rok temu zapierałam się
      rękami i nogami, że nie. smile)))))
    • iberka Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:00
      no to ja pierwszasmile
      Mam synka,Kubeczka,Kubełka-diabełka smile,który skończył juz 3 latka.jestem z nim
      sama od baaardzo dawna,w sumie od zawsze z małą przerwą.Kocham go ponad
      wszystko,jest dla mnie najważniejszy .Bardzo się zmieniłam odkąd jestem mamą :-
      ) ale mam nadzieję ,że jeszcze kiedyś zostanę nia ponownie.....smile)))))))))))
      Kubeczek jest małym mądralą,dużo mówi tak jak jasmile
      • md0512 Synek Izy 02.02.05, 22:17
        Cześć !!

        Kuba (Kubuś, Kubek) - synek Izy. Prawda że śliczny... smile

        md.symboliczna.net/photo/iza_j/kuba1.jpg
        md.symboliczna.net/photo/iza_j/kuba2.jpg
        md.symboliczna.net/photo/iza_j/kuba3.jpg
        md.symboliczna.net/photo/iza_j/kuba4.jpg
        • iberka Re: Synek Izy 02.02.05, 22:18
          tak śliczny jak mama,te zdjęcia maja już okolo rokusmile
          • konrado80 Re:Iza 02.02.05, 22:24
            to Twoj syn???
            • iberka to mój syn:-) 02.02.05, 22:25
              • iwona2727 Re: to mój syn:-) 02.02.05, 22:30
                nie bedzie SINGLEM.. jest boski smile
                • iberka Re: to mój syn:-) 02.02.05, 22:31
                  teraz jest jeszcze piękniejszy....będzie jak Apollowink a w przedszkolu już
                  dziewczynki go lubią,hihihi
                  • konrado80 Re: to mój syn:-) 02.02.05, 22:36
                    no to dziewczyny musicie sie spieszyc smile))
                    bo jeszcze siakas przedszkolanka go wyrwie pierwsza smile))hehe
        • monikson Re: Synek Izy 02.02.05, 22:22
          Superprzystojniaksmile)))
    • monikson Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:05
      Rzuciłam temat i zapomniałam sama powiedzieć co czuję...smile
      Kiedyś bym pewnie klątwę rzuciła na kogoś kto wmawiałby mi że chcę mieć dziecko
      i że to w ogóle ma sens... Ale o dziwo, chyba jednak dojrzałam trochę od tego
      czasu, i teraz czuję że jestem gotowa...I nie wyobrażam sobie że mogłabym nie
      mieć dziecka...
      Teraz tylko ojca szukać!wink))
    • maraiss Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:08
      nie mam i na razie nie chce miec...
      może kiedyś...
      Ps: Monika którego marca masz urodziny? pytam z ciekawosci
      bo też jestem z marcasmile
      • monikson Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:22
        Ja 14-go, a Ty?
        • maraiss Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:32
          monikson napisała:

          > Ja 14-go, a Ty?
          27, w tym roku moje urodziny wypadną w Wielkanocsmile
    • coobad Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:20
      dzieci sa super, zwłaszcza w wieku 5- 10 lat.
      ja mieszkałem właśnie z takim delikwentem przez 4 lata (5-9lat), i to było super
      (no nie byłem tatą, oczywiście, miałem narzeczoną z przychówkiem...)!
      dają bardzo duże poczucie sensu życia. poza tym, masz uważnego i wiernego
      słuchacza, jeśli tylko potrafisz...

      ... być sobą! dzieci kochają ludzi autentycznych!

      jednak na pytanie, czy chciałbym być ojcem: na tą chwilę - absolutnie nigdy (to
      się pewnie zmieni). dlaczego? ponieważ im dłuzej o tym myślę, tym bardziej
      dochodzę do wniosku, że nasza egzystencja tutaj nie ma sensu.

      pomimo setki zajęć, w jakie się absolutnie angazuję, pomimo wystarczającego
      absolutnie poziomu życia, kochanej mamy, wielu przyjaciół, itp - mam poczucie
      bezsensu (znajoma psycholog powiedziala mi, ze to czeste ostatnio u mlodych,
      wykształconych ludzi) w sumie to straszne!

      takie same myśli posiadam, niezależnie od stanu uczuciowego (nawet silnego
      zakochania z wzajemnością) wiem po prostu, że chwilowe zamroczenie albo hedonizm
      nie zstąpią PRAWDZIWEGO UZASADNIENIA!

      (jakoś tak ciężko pojechałem... ale psychol nie jestem! hi hi)
      • monikson Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:27
        Ciężko czy nie, ale bardzo fajnie to ująłes... W zasadzie nic dodać nic ująćsmile
        • coobad Re: O dzieciach... 02.02.05, 23:01
          no tak właściwie to jeszcze cholernie bałbym się tego, że dziecko urodzi się
          niepełnosprawne:

          ja osobiście chciałbym, aby wtedy mozna było zadecydować o ewentualnym usunięciu
          albo nawet humanitarnej śmierci - pomijam kłopoty rodziny - ale dlaczego taki
          człowiek ma się przez długi czas męczyć i cierpieć?

          natura eliminuje takie niepełnosprawne dzieci bardzo szybko. to okrutne, i komuś
          może wydawać się, że nie szanuję największej awrtości - życia. tak absolutnie
          nie jest! ja mam kłopoty z zabiciem muchy, o myszach nie wspominając! tym
          niemniej, uważam że niekiedy niemoralne jest utrzymywanie przy życiu za wszelką
          cenę (vide choćby film W strone morza albo opisywane w GW zespół lekarzy z
          Groningen)
      • el_nino Re: O dzieciach... 02.02.05, 23:09
        Ja tez tak mam, tez mi ciezko znalezc uzasadnienie dla naszej tu obecnosci.
        Z tego wzgledu zazdroszcze ludziom glebo wierzacym, nie jakims radiomaryjnym tylko takim, ktorym religia daje duzo pozytywnej sily.
    • md0512 Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:20
      Cześć !!

      Nie mam... Czy chiałbym mieć? Oh yes, z dziką rozkoszą wink
    • konrado80 Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:26
      nie mam, ale bym chcial i to bardzo wink
      nawet powiem szczerze ze chyba jestem juz gotowy na to zeby byc ojcem
    • dziubkaa Re: O dzieciach... 02.02.05, 22:29
      na razie wykazuje umiarkowany entuzjazm
      ale mam nadzieje, ze to sie zmieni gdy na horyzoncie pojawi sie odpowiedni
      kandydat na tausia :o)
    • montezka Re: O dzieciach... 03.02.05, 09:06
      a ja mam dwa szkraby. Krzyś w kwietniu skończy trzy latka, a Oleńka już
      niedługo roczek (fajny sobie dzień na przyjście na ten świat wybrała,
      walentynki smile). Jestem samodzielną mamą i przyznam, że nie jest mi łatwo, ale
      nie wyobrażam sobie życia bez moich pociech. Obydwoje to po prostu żywe srebra
      i niejednokrotnie już mi ręce opadają na ich wybryki...... ale wystarczy, że
      Krzysio powie "mamusiu, jesteś najlepszą mamą na świecie" i cała złość mija w
      jednej sekundzie. I nic nie zastąpi tej pięknej chwili, kiedy zmęczona wracam
      po pracy, a Oleńka z dzikim wrzaskiem "pędzi" w moją stronę i z rozbrajającym
      uśmiechem wyciąga rączki, żeby ją poprzytulać. A czy chciałabym mieć jeszcze
      dzieci? Tu mogę zdecydowanie odpowiedzieć: NIE. Natomiast bardzo
      chętnie "przygarnęłabym" pana z własnym przychówkiem wink
      • astria1 Re: O dzieciach... 03.02.05, 09:35
        eeeeeee Kobiety..... to ja przy was jak weteranka.... ale w cale się tak nie
        czuję tongue_out, wyobrazcie sobie goscia ktory teraz ma 192 cm wzrostu i ma lat......
        ledwo 13 grudnia skonczone 13 smile sama mam 172 cm wiec jak idę z takim gosciem
        to sobie mozecie wyobrazic ze fajnie to wyglada (moj mąż miał jedynie 182 cm)
        Inaczej się ma jak wracam z przedszkola z małymi drobiazgami Alek ma lat 7 (w
        sierpniu) a Ala (3 w sierpniu) taaaak smile wtedy to wygladam na mamusię z
        maluchami a tak poza tym to bynajmniej coś się dzieje w tej mojej chałupie, nie
        wyobrazam sobie ze mialabym w niej sama siedziec, jak się to mówi najlepszym
        lekarstwem na smutek jest zabrać "d---o" w garsc i zabrać się za robotę w koncu
        lekcje, pranko, prasowanko itp. bzdety codziennej egzystencji pomagają w wielu
        chwilach smile...
    • ateneus Re: O dzieciach... 03.02.05, 12:29
      Ja na dniach zostane tata - po raz pierwszy!!! smile
      Ale jestem podekscytowany... W moim towarzystwie jest juz kilkoro dzieci w
      wieku 1- 1,5 roku, ale swojedziecko to co innego...

      Zapraszam na nowopowstale forum www.ateneus.mail.waw.pl
      Dopiero sie rozkreca, pomozcie w jego rozbudowie... smile

    • anika713 Re: O dzieciach... 03.02.05, 12:50
      wiekszosc moich bliskich kolezanek ma malutkie dziecismile i jedna jest w ciazy, a
      wlasciwie to juz koncowka i zaraz zostanie mama. ja nie mam dzieci i raczej nie
      chce ich miec ale jak popatrze na malenstwa i troche z nimi poprzebywam to
      odzywa sie we mnie jaks nuta macierzynstwa.
    • zoskaanka Re: O dzieciach... 03.02.05, 15:08
      hmmmm... dzieci uwielbiam, szczególnie takie gnojki 4-5 letnie wygadane jak
      diabli i na chwilę niezatrzymujące się, bo nie ma czasusmile))
      rozrzut wieku dzieci moich znajomych jest ogromny, od 3,5 roku do ... 25 lat
      tak się złożyło, że brałam bardzo czynny udział w wychowywaniu trójki dzieci i
      mam wrażenie, że instynkty macierzyńskie zaspokoiłam (jedno z tych dzieci
      właśnie polazło do woja i zaraz do Iraku jedziesad(, kurcze, ale to już stary
      koń jest)
      dzieci własne mogłabym mieć, ale za nic w świecie nie mam ochoty na 40 tygodni
      stanu odmiennego, jak dla mnie zdecydowanie za długosmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka