el_nino 09.02.05, 23:05 w dzisiejszych czasach pesymisci sa lekko szykanowani ludzie dookola chca ich nawracac na optymizm. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anula001 Re: pesymisci 09.02.05, 23:08 Jezus, czy Ty aby o mnie nie mowisz, bo Cie tak indoktrynuje w innym watku, ze az mi glupio teraz) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: pesymisci 09.02.05, 23:11 osobiście nawet mocno "szykanuję" pesymistów)) rozumiem chwilowe smutki, dołki, nastroje, PMSy, burze hormonów, złe pogody... ale nie cierpię, jak ktoś jęczy, marudzi, narzeka, czarnowidzi, i w ogóle jest bleeeeee... pesymista bluźni, bo życie ma tyle pięknych rzeczy do zaoferowania, a taki pesymista mówi "beeee" i się krzywi, a potem narzeka, że nic dobrego mu się nie przytrafia no kopa takiemu tylko sprzedać, żeby nie usiadł na dupie przez długi czas Odpowiedz Link
el_nino Re: pesymisci 09.02.05, 23:23 pesymizm nie musi oznaczac marudzenia i narzekania. moze czasami, ale optymistom tez sie zdarza to pewien sposob odbierania rzeczywistosci, nie do konca od nas zalezny tak mysle.. Odpowiedz Link
zoskaanka Re: pesymisci 09.02.05, 23:26 el_nino napisał: > pesymizm nie musi oznaczac marudzenia i narzekania. > moze czasami, ale optymistom tez sie zdarza > to pewien sposob odbierania rzeczywistosci, nie do konca od nas zalezny tak mys > le.. no właśnie baaaaaaardzo od nas zależny i tylko od nas Odpowiedz Link
coobad Re: pesymisci 09.02.05, 23:27 taki to chyba malkontent (czyli "źle zadowolony" w wolnym tłumaczeniu hi hi ;PPP )! zgadzam się, że pesymizm to sposób odbierania rzeczywistości a nie ciągłe narzekanie... jak z tą szklanką... co jest do połowy pełna albo pusta.. hi hi i nikt nie narzeka. po prosu - nie jest źle! jest beznadziejnie! a będzie jeszcze gorzej! hihi no bo w myśl mojego ulubionego powiedzonka: "nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej!!!" pesymiści wszystkich stanów - łączcie się!!! Odpowiedz Link
zoskaanka Re: pesymisci 09.02.05, 23:31 no popieprzyło was chyba do reszty zgadzam się, że pesymizm to sposób odbierania rzeczywistości a nie ciągłe > narzekanie... jak z tą szklanką... co jest do połowy pełna albo pusta.. hi hi > i nikt nie narzeka. po prosu - nie jest źle! jest beznadziejnie! no tak, bo z tą szklanką, to pewnie pesymista skacze do góry z radości, że jest w połowie pusta???? Odpowiedz Link
el_nino Re: pesymisci 09.02.05, 23:40 no nie ciesza sie, ze nie padna z wycienczenia, choc pozostana lekko spragnieni. ale wcale nie musza tym zameczac innych, ja mowie o pogodnych pesymistach ich (nasza?) bronia jest zart, ironia, czasami czarny humor ) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: pesymisci 09.02.05, 23:43 el_nino napisał: > no nie ciesza sie, ze nie padna z wycienczenia, choc pozostana lekko spragnieni > . > ale wcale nie musza tym zameczac innych, ja mowie o pogodnych pesymistach > ich (nasza?) bronia jest zart, ironia, czasami czarny humor ) > > czarny humor może być Odpowiedz Link
anula001 Re: pesymisci 09.02.05, 23:51 jeszcze jest humor w kolorze sinokoperkowyróż -ja mam taki) Odpowiedz Link
coobad Re: pesymisci 09.02.05, 23:54 ja jeszcze przepadam za niebiesko-zielonym w żółte tygryski i różowe muchomorki! ma ktoś taki? Odpowiedz Link
zoskaanka Re: pesymisci 09.02.05, 23:55 Ania, cuuuuuuuuuuudooooooooo ten sinocoś tam róż Odpowiedz Link
zapalniczka Re: pesymisci 09.02.05, 23:34 > pesymiści wszystkich stanów - łączcie się!!! zerznal od glupich bab i co teraz dwa obozy? Odpowiedz Link
zapalniczka Re: pesymisci 09.02.05, 23:12 pesymisci sami sie na to godza, zazwyczaj potem cierpia na depresje i maja wrzody zoladka a wystarczy otworzyc oczy rozciagnac sie w poscieli i powiedziec sobie "jest lepiej i bedzie jeszcze lepiej" - takie proste lekarstwo na codzien Odpowiedz Link
monikson Re: pesymisci 09.02.05, 23:13 Przyznaję się... Ja też to robię Jestem optymistką jak cholera i nie umiem inaczej... Odpowiedz Link
caroline_80 Re: pesymisci 09.02.05, 23:16 a ja czasem już nie daje rady być optymistką... ale przyznaję - z bólem - że taki kop bardzo pomaga jak już sama nie mam siły utrzymywać sie w stanie optymistycznym Odpowiedz Link
anula001 Re: pesymisci 09.02.05, 23:19 dobry kop nie jest zly, i czasem kazdemu potrzebny DD Odpowiedz Link
egipska_wampirzyca Re: pesymisci 09.02.05, 23:36 Fakt - może i kop dobry. Ale nic nie poprawia nastroju tak jak porządne czyszczenie komina Nawet największej pesymistce się japa sama uśmiechnie. Odpowiedz Link
eevvaa Re: pesymisci 10.02.05, 18:35 Tylko teraz kominiarza nie ujrzysz, za guzik się nie można złapać i dlatego tylu pesymistów. Serdecznie pozdrawiam ewa < Życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć. > Odpowiedz Link
coobad Re: pesymisci 10.02.05, 20:33 mnie ostatnio jak kominiarza widzę, to noże się we wszystkich kieszeniach otwierają.. hi hi od czasu, kiedy jeden naciągacz tak mi kominy wyczyścił, że dwa tygodnie potem jeszcze na kuchnie sadzą sypały...hi hi jego szczęście, że się nie pojawił więcej (a adres na pieczątce fałszywy podał... zonk! Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: pesymisci 10.02.05, 20:05 Hę,ja swój pesymizm już dawno nazwałam realizmem a optymizm to dla mnie bujanie w obłokach ) Odpowiedz Link