i to szybko!!!
w ten weekend powinienem być w dwóch miejscach jednocześnie - w Gdańsku i
Berlinie, uczyć się, pracować, robić projekt, z kotem do lekarza jechać,
podłączyć pralkę i zrobić pranie, pomyć podłogi/kafelki/wanny itp w domu, do
tego cała zwykła proza: zakupy, których szczerze nie znoszę, gotowanie,
porządki w domu, samochód do myjni i odkurzania, poprzegrywać płyty, wziąć
udział w popijawie u siostry...
a ktoś, kurwa, zapytał co ja bym CHCIAŁ, jak mi tyle zajęć wrzucił?!!!
a Wam, słoneczka najdroższe, życzę udanego weekendu

DD