gosialska 08.04.05, 21:52 Dostałam rano sms-a, zgas światło na 5 minut... i wiecie co? Prawie wszystkie światła obok w blokach były pogaszone a w oknach paliły się świece.. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anula001 Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 21:54 ja tez zgasilam, w domu ciemno, tylko swieczki Gosiu, mieszkasz na rubinkowie?? Odpowiedz Link
gosialska Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 21:55 Nie, mieszkam na Koniuchach Więc mamy kawałek do siebie, ale Toruń nie taki wielki.. Odpowiedz Link
anula001 Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 21:58 no dokladnie moze w nastepny weekend kawa?? Odpowiedz Link
gosialska Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:01 Ania, właśnie o tej kawie tez pomyślałam! Bardzo chetnie)) Jakos sie jeszcze umówimy. Odpowiedz Link
anula001 Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:02 telepatia czy cos?) Ok, super Odpowiedz Link
coobad znowu wyjdę na wichrzyciela... 08.04.05, 22:04 ale nie rozumiem kompletnie, po co te szopki wszystkie?! łańcuszki smsowe, świeczki w podpisach, opisy na gg... dziś rano o 0900 koleżanka do mnie dzwoniła i jak spuściłem ja na pocztę na domowym, to zadzwoniła na handy i opieprzyła, żebym wstawał i jechał do mamy ogladać pogrzeb papieża! była strasznie oburzona, że nie chcę jechać, tylko będę spał!!!! i tego to ja już kompletnie nie rozumiem, bo co to miało dać, że bym ogladał?! papież nie żyje od tygodnia - więc jemu to różnicy nie zrobi czy oglądam czy nie. mnie to do niczego nie potrzebne, a ewentualnemu bogu raczej fakt mojego ogladania lub nie pogrzebu papieża w TV też raczej różnicy nie zrobi.... cieszę sie niezmiernie, że mieliśmy rodaka na tak wysokim stanowisku, że zaapisał się w historii tak dobrze oraz że był dobrym papieżem - w przeciwieństwie np. do naczelnego kościoła prawosławnego... jednak dlaczego ja - niewierzący, niepraktykujący i po części antyklerykał, mam gasić światło, wysyłać smsy albo robić jeszcze cokolwiek innego?! rozumiem, żeby miało to skrócić czyjeś cierpienia, kogoś uratować, komuś pomóc... oświeććie mnie proszę, bo nie panimajet... Odpowiedz Link
prawdziwyja Re: znowu wyjdę na wichrzyciela... 08.04.05, 22:10 Światło to jeszcze qmam - ludzie pokazują, że pamiętają (choć przez tydzień to raczej trudno zapomnieć). Ale z tymi SMS-owymi łańcuszkami to rzeczywiście kretynada... PS. Ale żeś elaborat walnął Odpowiedz Link
gosialska Re: znowu wyjdę na wichrzyciela... 08.04.05, 22:12 Łańcuszki to inna bajka i głupia jak dla mnie. No bo co ma piernik do wiatraka. Ale zgaszenie światła było dla mnie prostym, miłym, ludzkim gestem Pozdrawiam. Odpowiedz Link
gosialska Re: znowu wyjdę na wichrzyciela... 08.04.05, 22:13 Mam na mysli łańcuszki w stylu: to są cztery drabiny do nieba... itp., jak nie wyślesz natychmiast to 5 lat nieszczescia. Kretynizm. Odpowiedz Link
md0512 Re: znowu wyjdę na wichrzyciela... 08.04.05, 22:14 Cześć !! Na każdy z łańcuszków odpowiadałem mniej więcej tak: Dotyczy wiadomości e-mail o tytule: [tytuł e-maila] Proszę nie przysyłać spamu na mój adres e-mail. Informacja o tym zdarzeniu zostaje przekazana do administratora serwera e-mail z którego pochodzi kwestionowana wiadomość. Marcin ***** > -----Original Message----- (...) Chyba poskutkowało (oczywiście powiadomienie admina to podpucha). Odpowiedz Link
anisua Re: znowu wyjdę na wichrzyciela... 08.04.05, 22:18 >gosialska napisała: Ale zgaszenie światła było dla mnie prostym, miłym, ludzkim gestem Pozdrawiam . własnie, zwykły gest.... Odpowiedz Link
herezja Re: no i się nie dowiem! 08.04.05, 22:39 Ten gest jest chyba wynikiem tego, że ludzie mają ostatnio bardzo silną potrzebę bycia razem, potrzebę zjednoczenia się, poczucia się członkiem wspólnoty. Wszyscy zgasimy światła - będziemy razem, a bycie razem daje czasem poczucie bezpieczeństwa. Zdaje mi się, że właśnie dlatego ludzie wychodzą teraz na ulice, pod pomniki itd. Ps. Ja zgasiłam, bo byłam bardzo ciekawa jak to będzie wyglądało Odpowiedz Link
coobad Re: znowu wyjdę na wichrzyciela... 08.04.05, 22:13 większość moich znajomych walnęła się chyba w głowę, zanim wysłałaby mi takie głupstwa, tym większe moje zdziwienie, że opieprzyła mnie bardzo bliska koleżanka z pracy, która zna moje poglądy, a smsy dostałem od ojca (ze świeczką) i od córki prezesa (o gaszeniu światła) ps. swoją drogą pomyślcie, ile sieci komórkowe zarabiają na tych idiotycznych smsach PP Odpowiedz Link
ballbreaker Re: znowu wyjdę na wichrzyciela... 08.04.05, 22:16 > ps. swoją drogą pomyślcie, ile sieci komórkowe zarabiają na tych idiotycznych > smsach PP a myslisz ze kto je inicjuje? interes sie musi krecic Odpowiedz Link
ballbreaker Re: znowu wyjdę na wichrzyciela... 08.04.05, 22:15 hmm, a czy to w calym gdansku zgasly na minute latarnie uliczne czy tylko u mnie? Odpowiedz Link
coobad latarnie 08.04.05, 22:23 ball, a Ty w gdańsku? nie wybierasz się na spotkanie w niedzielę? co do latarni to nie wiem, bo nie mam żadnych w zasięgu wzroku. Odpowiedz Link
ballbreaker Re: latarnie 08.04.05, 22:25 no a gdzie mam byc? na marsie? zawsze marzylem zeby poleciec w kosmos, ale poki nie dysponuje 20 milionami papiera Odpowiedz Link
coobad Re: latarnie 08.04.05, 22:26 pisałeś, że będziesz do świąt wielkanocnych... myślałem, że potem wracasz do siebie na dłużej. no ale wybierasz się w niedzielę? Odpowiedz Link
ballbreaker Re: latarnie 08.04.05, 22:35 w swieta jedynie w domu bylem, a mieszkam tu juz na stale chyba... chociaz kto wie w niedziele jak mi sie bedzie chcialo dupsko do sopotu ruszyc to moze i sie pojawie... Odpowiedz Link
coobad Re: latarnie 08.04.05, 22:38 to goods wpadnij koniecznie, to współczynnik lambda obniżysz Odpowiedz Link
coobad Re: latarnie 08.04.05, 22:59 hihi współczynnik lambda to ilość kobiet do ilości mężczyzn na danej prywatce wskazany jest w zakresie 1,2-1,6 poniżej 1,0 robi się popijawa i baby są nieszczęśliwe, powyżej 1,8 może zrobić się babskie party PP Odpowiedz Link
coobad Re: latarnie 08.04.05, 23:21 całkiem słusznie w takim razie: do zobaczenia wkrótce Odpowiedz Link
ballbreaker Re: latarnie 08.04.05, 23:26 Ty zapomniales ze na pilsnerka mielismy isc jeszcze, to juz od miesiaca chyba wisi Odpowiedz Link
coobad Re: latarnie 08.04.05, 23:43 pamiętam, pamiętam, jak mnie w pracy całkiem nie wypatroszą, to w szkole dokończą... wtedy sekretarka zmiata moje szczątki do samochodu i jakoś dojeżdżam do domu. tutaj czeka tylko głodny kot, pranie, obiad na ugotowanie, itp atrakcje... ale pilsnerek nas nie ominie nie bój nic. zrobiło się nieco cieplej, za mną ostatnio chodzi rybka z grilla... Odpowiedz Link
ballbreaker Re: latarnie 08.04.05, 23:50 taaa, za mna tez ostatnio chodzi jakis porzadny beton w plenerze Odpowiedz Link
ballbreaker Re: latarnie 09.04.05, 00:29 biorac pod uwage ze nie chodzi bynajmniej o komponent budowlany to watpie zebys Ty wiedziala Odpowiedz Link
ballbreaker Re: latarnie 09.04.05, 00:45 zapomnialo mi sie ze powinienem wytlumaczyc co to znaczy, wiec mysle ze forma czasownikowa betonu "zbetonic sie" powinna wiele wyjasnic a tak w ogole to to jest B.E.T.O.N. Odpowiedz Link
md0512 Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 21:56 Cześć !! Nie zgasiłem. Rozglądając się po osiedlu właśnie o 21:37 widziałem, że wiele osób nie zastosowało się do tego apelu... Odpowiedz Link
gosialska Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 21:57 Nikt nikogo nie zmuszał. Odpowiedz Link
anisua Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:00 zgasiłam i bloki obok były ciemne..... Odpowiedz Link
monikson Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:13 u mnie też było ciemno... spokój na osiedlu był porażający Odpowiedz Link
anisua Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:20 ten ,,nienormalny'' spokój zauważam od..tygodnia... Odpowiedz Link
beate1 Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:26 właśnie tydzień temu była ostatnia noc (( Odpowiedz Link
md0512 Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:07 Cześć !! Wcale nie czułem się zmuszany. Poza tym twierdzę, że najważniejsze jest przeżycie duchowe - to co dzieje się wewnątrz nas po stracie tak ważnej osoby. Uzewnętrznianie się w postaci np. zgaszenia światła to tylko opcjonalne dopełnienie... Odpowiedz Link
gosialska Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:10 Ja tylko napisałam że zgasło światło (dla mnie to był miły gest) a widze tu oburzenie wielu osób. Nie chciałeś, nie zgasiłeś. Koniec, kropka. Odpowiedz Link
md0512 Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:16 Cześć !! Ale ja się wcale nie oburzam. Szanuję zdanie innych, ich prawo do odmiennych poglądów i nikomu w drogę nie wchodzę... Całuski. MD. Odpowiedz Link
mr_maks Re: 21:37/ na pięć minut zgasło światło 08.04.05, 22:23 U mnie było podobnie, wyły syreny.... ((( Odpowiedz Link
kochanica-francuza Ja nie zgasiłam 09.04.05, 00:35 a mama,która chciała zgasić,zapomniała. Odpowiedz Link