Dodaj do ulubionych

A teraz moja waga...

23.04.05, 23:59
Cześć !!

A teraz moja waga wzrośnie o 1 kg wink
Zmykam na kolację smile
Obserwuj wątek
    • herezja Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 00:04
      Kolacja o tej porze?
      Kto wie? Może będą to nawet 2 kg? smile))
      • md0512 Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 00:09
        Cześć !!

        1 kg - natychmiast po skonsumowaniu kolacji. Od czasu do czasu trzeba
        zaszaleć big_grin
        • herezja Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 00:14
          Można spytać co jadłeś?
          Zdaje się, ze mogłabym nieco przytyć smile)
          I chyba mam na to ochotę big_grin
          • md0512 Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 00:38
            Cześć !!

            OK. Prosty przepis.

            460g białego sera
            450g śmietany
            1 bułka (z masłem)
            cebula, czosnek, sól, herbata.
            Ser wymieszać ze śmietaną, drobno pokrojoną w kostkę cebulą i czosnkiem,
            posolić.
            • beate1 wow n/txt 24.04.05, 00:40

              • md0512 Re: wow n/txt 24.04.05, 00:44
                Cześć !!

                To można jeść tylko wieczorem, bo z gęby później zieje na kilometr smile
            • herezja Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 00:45
              twarożek ze śmietaną wolę na słodko. Jak wszystko z resztą big_grin

              Ale porcje to masz gigantyczną - już wiem skąd ten kilogram smile
              • md0512 Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 00:50
                Cześć !!

                To słodka z Ciebie dziewczyna smile
                • herezja Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 00:51
                  Raczej dietą próbuję rekompensować sobie brak słodyczy charakteru tongue_out
            • zapalniczka Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 01:07
              ja tam lubie rzodkiewki i szczypiorek z takim serkiem smile i juz nie umiem sie
              doczekac na te wszystkie ogoreczki i pomidorki nieszklarniowe... na razie
              zadowalam sie domowymi kielkami i rzezucha... a kolacja o tak poznej porze to
              niezdrowa chyba...
            • thomix Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 13:03
              > cebula, czosnek, sól, herbata.

              też czasami tak robię
              ale jeśli już cebula to bez czosnku, lub na odwrótsmile

              no i nie sypię do twarogu herbatysmile))))))

              i mój sposób na niedzielne sniadanie:
              ser biały kroje w plasterki, układam na talerzu, do tego pomidor w plasterki, na to cienko cebulka w półksięzyce, parę listków bazyli, lekko posolic i popieprzyć (ale koniecznie z młynka)
              mniam mniam!smile)))
              • jumar1 Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 13:08
                a co pozniej dzieje sie z listkami bazylii?
                jesz,czy wyrzucasz?
                i jak czesto w skali miesiaca(4 niedziele) układasz ta bazylie z taka
                pieczołowitosciasmile?

                ..bo jak sie czyta to w myslach az slinka cieknie moze nie na sam smak ale na
                widok tych kolorów na talerzu,a w zyciu wiadomo nie zawsze chce sie tyle robić
                i czasem otworzy sie lodówke wezmie plaster salami polany keczupem i sucha
                kromke chleba tostowegosmile

                pzdr.

                pzdr.
                • thomix Re: A teraz moja waga... 24.04.05, 13:36
                  oczywiścię że żrę tę bazylie całymi liścmismile)) uwielbiam ją, podobnie jak np natke pietruszkismile
                  mam w kuchni taki kubeczek z uprawą (to się chyba nazwya hydroponiczną?), co jakiś czas podlewam i przez te 2-3 tygodnie mam świeżą bazylięsmile

                  a chleba tostowego nie jem, raczej zwykły taki pełnoziarnisty z pestkami słonecznika albo dynismile Generalnie w ogóle mało go jadam, więc jeśli już to te salami same z keczupem lub pomidoremsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka