hoki_yamoki 08.05.05, 12:31 Wybiera sie Pan moze dzisiaj w okolice Lolka ?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:38 A bo natchniony wczorajszą Konkwistą chciałem coś sprawdzić .... A dzisiaj ma być spotkanie....Gdyby coś nie wyszło miałbym przynajmniej z kim się napić piwa... Może się skusisz ????? Please, Please, Please.... Odpowiedz Link
konrado80 Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:39 ale nikomu nic nie mow, bedzie niespodzianka DDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:43 Może się jakoś umówimy wcześniej...Może jakaś wspólna strategia.... Wypisałem już sobie troche cytatów : "joł suczki,cycuszki falują ???" etc....)))) Odpowiedz Link
konrado80 Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:48 ano mozna tylko gdzie i o ktorej?? a jeszcze moze sie spoznimy? zeby miec wejscie )) Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:52 Zaraz ci sesemesa wyślę,tylko numer odnajdę ) Odpowiedz Link
konrado80 Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:56 a ja telefon zostawilem w lazience bomialem sie prysznicowac )) Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:15 hoki_yamoki napisał: > "joł suczki,cycuszki falują ???" etc....)))) ciekawe kto na to poleci ;P ? Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:19 Właśnie to mnie interesuje...Interesuje coraz bardziej...A w świetle ostatnich wydażeń mam podstawy sądzić, że może być ciekawie.... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:21 gorzej jak potencjalna "zdobycz" wyjedzie z tekstem, ktory Cie powali... coz to za wydarzenia? opowiadaj Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:25 Co tu opowiadać - wystarczy poczytać historię konkwisty małego. Boże niniejszym dziękuję Ci za wielkokrotnie przeszkadzające męskie przyrodzenie. Dzieki temu (jak to juz zauważyła jakaś su.. przepraszam kobika) mogę takiego konkwistatora faktycznie spuścić....))))) Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:31 konkwista... spojrz prawdzie w oczy... wszyscy spotkamy sie na dworcu... - to chyba jakis pseudo zespol muzyczny byl... tak mi sie przypomnialo... ciesz sie ze jestes facetem <graba> Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:36 No własnie się cieszę ))) A co do dworca : Oblukałem jak wczoraj lepak hetał jakby się nachetał niechudo.. Widać pytonga dawno nie targał a i żadna szmula go nie wyjebała w kosmos ))) Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:38 a tys to tak zostawil? nie zwrociles uwagi? nie poszles w jego slady? Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:42 Mam mnie uczyła szacunku dla kobiet...Ale jak zobaczyłem reakcję - pomyslałem sobie może coś się ostatnio zmieniło ???? I stąd ten experyment. Mam tylko cichutką nadzieję, że się nie powiedzie.... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:43 ja tez bede o to blagac... zebys po pysku nie dostal Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:48 A nawet - trudno, dla zdławienia konkwisty koszty uboczne się nie liczą ))) Najwyżej przepraszać trzeba będzie troszkę więcej niż zwykle... Gorzej jak się uda...(( Zabraknie wódeczki w sklepie chyba... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:50 na wszelki wypadek powiedz ze to nie Ty a jak sie uda... to nie mysl ze my takie wszystkie... Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:59 Jak się nie uda - dam sobie radę - najwyżej ciemne okularki zaloże na jakiś czas ))) A jak się uda....hmmm....może gejem zostanę ???? (((( Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 14:05 zostan... bede sie Toba chwalila ;P Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 14:09 Tylko wtedy życie seksualne będę mieć do dupy (( Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 14:10 no tak... nie przejmuj sie (w) sloneczko ;P Odpowiedz Link
ancia_m Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:43 ja <nie powiem> a hoki bez obaw - chyba liczna grupa się dziś wybiera, więc chętnych znajdziesz ) Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:46 Ale ja szukam płci odmiennej od mojej do konkwistatorskich testów )))) A w razie wpadki chciałbym się piwa napić z kimś kogo znam i lubię ))) Odpowiedz Link
ancia_m Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:48 hoki_yamoki napisał: > Ale ja szukam płci odmiennej od mojej do konkwistatorskich testów )))) to w takim razie aż strach się bać )) > A w razie wpadki chciałbym się piwa napić z kimś kogo znam i lubię ))) no tak, logiczne to jest, nawet bardzo )) Odpowiedz Link
konrado80 Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:49 ale ja plec ta sama co Twoja P ale dzieki, az nie wiem co mam powiedziec Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 12:52 No wiesz w razie czego pocieszysz po męsku i konkwistatorsku : Wiesz stary k...a,no ja p...ę,no zaj...ie było, tylko te suczki jakieś takie po...e....etc, etc ))) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:12 hoki_yamoki napisał: > No wiesz w razie czego pocieszysz po męsku i konkwistatorsku : > Wiesz stary k...a,no ja p...ę,no zaj...ie było, tylko te suczki jakieś takie > po...e....etc, etc ))) zatkało mnie:0 Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:16 No popatrz - a wczoraj żadnej nie zatykało ??? No to pomyslałem sobie - zrobię experyment - będzie jak znalazł gdyby mznów mnie napadło na magistra. A temat znacznie ciekawszy niż "Współcześni bohaterowie młodzieży.." No nie...? Może w mordę nie dostanę ???? )))))) Odpowiedz Link
konrado80 Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:18 widzisz hoki, my sie do tego nie nadajemy Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:23 Spoko Ziomal, wielkie joł i do przodu.Szacunek dla ziomali i uśmiech dla suczek )) Widzisz - to proste, tylko trzeba trochę poćwiczyć ))))) Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:28 No nie moowiłem...)) Szacunek Ziomalko )))) Jak tam nasze wyczesane gwiezdne abordaże ? Respect dla Lucasa i walimy 19, czy spuszczamy jak konkwistę ? )))))) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:32 hoki_yamoki napisał: > No nie moowiłem...)) Szacunek Ziomalko )))) Jak tam nasze wyczesane > gwiezdne abordaże ? Respect dla Lucasa i walimy 19, czy spuszczamy jak > konkwistę ? )))))) Szacuneczek Kolo))) jak se życzysz, Brachu Lucasa nie spuszczę, wręcz przeciwnie))))) Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:38 Jeszcze troche treningu i będziemy "w kosmos wyjebani" węże )))) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 14:23 DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD na razie odpadam muszę się skupić i trochę popracować, a Wy mnie tu rozpraszacie Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:19 to może być interesujące to ja sobie postoję z boczku i poobserwuję w razie cóś, jakby bili i potrzebowałbyś pomocy, to Ci użyczę swoich piąstekPP Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:20 żebym ja Cię nie odetkała, Konrad Odpowiedz Link
konrado80 Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:32 ale mnie nie ztkalo jakby nie pomagalo to klinem go )))))))) Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:21 No to odetkaj Waść pocztę i daj znać co i jak. Chyba że mierzi Cię mój socjologiczny experyment.. Zresztą jak podasz ze trzy poważne powody przeciw - to zrezygnuję z experymentowania ))) Odpowiedz Link
konrado80 Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:33 to moze tak wasc sprawdzisz swoja poczte Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 13:40 Cicho na tej poczcie jak bakparty..kleisz koleś ?? ))) Odpowiedz Link
konrado80 Re: Wielce Szanowny Pan Konrad 08.05.05, 14:53 juz drugi raz wyslalem jak teraz nie dostales to juz nie moja wina Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:00 A któż to może wiedzieć, w końcu la donna e mobile....)) Smutki uciekły ??? Odpowiedz Link
anula001 Re: a tak a propos 08.05.05, 14:02 oj z wami warszawiakami nigdy nic nie wiadomo dzieki, uciekly, po obiedzie odpisze na maila Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:05 Tiaaa, warszafka.... I wieczorem trzymaj kciuki, może mnie kobitki bardzo nie obiją ))) A swoją drogą ciekaw jestem czy się odważę ???? Odpowiedz Link
anula001 Re: a tak a propos 08.05.05, 14:06 kciuki bede trzymac, ale musze wiedziec za co - dlaczego Cie obija? i co odwazysz sie zrobic? Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:08 Wzorem mr Hyde'a zamierzam dzisiaj zmienic się w Hokiego Konkwistatora po wczorajszym wieczorze...I ciekaw jestem skutków ubocznych.... To taki mały experyment socjologiczny ma być )) Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 14:10 hm... chyba lepiej dla obiektywizmu eksperymentu byloby gdybys o jego istocie na razie przynajmniej milczal.... Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:13 Masz rację....Ale metodologia nie uchroni mnie przed przynajmniej zmianą nicka. A poza tym - jak tak naprawdę nie chcę zmienić zdania na temat kobiet.I to taka mała asekuracja gdyby experyment jednak sie powiódł... Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 14:15 to po co pytasz jesli nie jestes pewien odpowiedzi, a jeden z mozliwych wynikow eksperymentu sprawi Ci przykrosc? Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:20 Świadomość otaczającego mnie świata i zachodzących w nim przemian - ważniejsza jest niż ewentualne koszty - które - ewentualnie - trzeba będzie ponieść. Poza tym, zawsze zostanie świadomość/nadzieja, że przecież błąd statystyczny i nie wszystkie kobitki są takie. Ej...powoli odbierasz mi chęć na eksperymeta wszelakie Tylko pozostanie pytanie - czy patrzę na realny świat, czy na jego wyobrażenie ? Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 14:25 > Świadomość otaczającego mnie świata i zachodzących w nim przemian - ważniejsza > jest niż ewentualne koszty - które - ewentualnie - trzeba będzie ponieść. rozumiem > Poza tym, zawsze zostanie świadomość/nadzieja, że przecież błąd statystyczny i > nie wszystkie kobitki są takie. pewnie, ze nie wszystkie sa takie same, w zasadzie to kazda jest inna > Ej...powoli odbierasz mi chęć na eksperymeta wszelakie no nie, przepraszam Cie strasznie, za nic nie chcialam odbierac Ci radosci z eksperymentow, tylko czasem jesli wiemy ze jego wynik moze byc dla nas bolesny warto zastanowic sie nad sensem eksperymentu ale z drugiej strony kto powiedzial, ze zycie nie powinno bolec? > Tylko pozostanie pytanie - czy patrzę na realny świat, czy na jego wyobrażenie > ? zawsze widzisz jego wyobrazenie, zawsze wszystko,a szczegolnie innych ludzi, filtrujesz przez swoją przeszlosc, terazniejszosc i oczekiwana przyszlosc Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:32 "zawsze widzisz jego wyobrazenie, zawsze wszystko,a szczegolnie innych ludzi, filtrujesz przez swoją przeszlosc, terazniejszosc i oczekiwana przyszlosc" - czyli wychodzi na to, że wynik experymentu w zasadzie może byc dowolny. Interpretacja jego wyników zależy wszak od mojego subiektywnego oglądu rzeczywistości.I w zasadzie mogę dowolnie interpretować wyniki i wyciągać dowolne wnioski ? Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 14:47 > "zawsze widzisz jego wyobrazenie, zawsze wszystko,a szczegolnie innych ludzi, > filtrujesz przez swoją przeszlosc, terazniejszosc i oczekiwana przyszlosc" > - czyli wychodzi na to, że wynik experymentu w zasadzie może byc dowolny. > Interpretacja jego wyników zależy wszak od mojego subiektywnego oglądu > rzeczywistości.I w zasadzie mogę dowolnie interpretować wyniki i wyciągać > dowolne wnioski ? wszystko zalezy od Twojej psychiki istnieja ludzie, ktorzy potrafia udowodnic sobie i naprawde gleboko wierzyc w to, ze biale jest czarne, lodowate jest gorace, czlowiek jest wielbladem, a oni sami Napoleonem, i oni najczesciej uznawani sa przez spoleczenstwo za psychicznie chorych istnieja tez ludzie, ktorzy nie potrafia az tak manipulowac tym co do nich dociera ze swiata, ale moim zdaniem kazdy z nas odbierajac swiat odbiera go przez pryzmat wlasnej struktury osobowosciowej, wlasnych doswiadczen, wlasnych pogladow, to co dla jednych bedzie komplementem ze strony innej osoby inni odbiora jako sarkazm, ktos napisze watek o kisielu i lodach i niektorzy zaczna pisac co i smakuje, a niektorzy od razu zaczna myslec o seksie Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:50 Hmmm...tylko to smutne jakieś takie. Zwłaszcza o seksie - co dziwne bo ten raczej się z radością kojarzy. Ale masz racje - tu pewnie można upatrywać ciągłego, ogólnoludzkiego braku porozumienia. Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 15:03 > Ale masz racje - tu pewnie można upatrywać ciągłego, ogólnoludzkiego braku > porozumienia. az tak zle chyba nie jest, ludzie stale rozmawiaja ze soba, werbalnie i niewerbalnie, a jesli tylko (a moze az) maja dobra wole, otwartosc, brak uprzedzeń i tolerancję w stosunku do innych, to powinno jakos sie udac mnostwo przypadkow dowodzi tego, ze jednak moze sie udac )))) Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 15:06 Hmmm - równie wiele świadczy o czymś zupełnie innym - ale fakt decydującym składnikime wydaje się być dobra wola - reszta jakos się ułoży. Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 15:10 > Hmmm - równie wiele świadczy o czymś zupełnie innym po prostu przyjmijmy hipoteze, bez jej testowania, ze szklanka jest do polowy pelna, a nie pusta Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 15:14 Mama zawsze mówiła - pamietaj synku - mądra kobieta mądrze mówi )) Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 14:20 z cyklu dobre rady cioci Kloci, czyli cos o czym pewnie każdy wie, ale nie każdy stosuje nie proś wprost, jesli nie jestes pewien, ze uslyszysz tak nie pytaj wprost, jeśli jedna z odpowiedzi Cie nie zadowoli raczej tak ukształtuj najpierw rzeczywistośc żeby dostać to co chcesz i nie narażać drugiej strony na konieczność odmowy, albo wymuszoną zgodę, która obojgu sprawi przykrość Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:26 Nie zgadzam się. 1.nie proś wprost, jesli nie jestes pewien, ze uslyszysz tak Czasami odpowiedź nie jest równie satysfakcjonująca 2.nie pytaj wprost, jeśli jedna z odpowiedzi Cie nie zadowoli Zawsze lepiej znać prawdę - nawet jak jest bolesna 3.Wymuszona zgoda też może przynieść korzyści Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 14:39 > Nie zgadzam się. > 1.nie proś wprost, jesli nie jestes pewien, ze uslyszysz tak > Czasami odpowiedź nie jest równie satysfakcjonująca chodzi mi o to, ze jesli masz jakis cel, na ktorym cholernie Ci zalezy to czasem zbyt szybkie "poproszenie" moze przyniesc efekt przeciwny, lepiej najpierw przygotowac rzeczywistosc w taki sposob, zeby osiagnac to co sie chce oczywiscie podkreslam zalozenie - jesli masz jakis cel, na ktorym cholernie Ci zalezy > 2.nie pytaj wprost, jeśli jedna z odpowiedzi Cie nie zadowoli > Zawsze lepiej znać prawdę - nawet jak jest bolesna i znow wyjasnienie spowodowane niedokladnoscia formulowania przeze zmnie wypowiedzi w zwiezlych "dobrych radach cioci Kloci" - nie pytaj przy zalozeniu jak powyzej, bo byc moze odpowiedz dzieki Twoim dzialaniom bedzie inna, a trudno cofnac raz wypowiedziane slowa - ludzie maja przeciez taki mechanizm, ktory powoduje wzrost wiary w to co mowia natomiast tak generalnie sie z Toba zgadzam > 3.Wymuszona zgoda też może przynieść korzyści Owszem, moze. Ale ja - pewnie to tylko moje podworko - nienawidze wymuszonych zgod. Napawaja mnie obrzydzeniem do samej siebie. Jesli powstanie we mnie jakakolwiek watpliwosc co do tego czy zgoda jest wymuszona czy nie to najczesciej rezygnuje sama, a co najmniej zadrecze kogos tysiackrotnym upewnianiem sie Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:46 "Cwana Gapa" z Ciebie ))) Tu zgadzam się w całej rozciągłości - tylko jedno mi nie pasuje. Przygotowanie rzeczywistości. W obrębie moich samczych pragnień - nie ma na razie żadnego, którego zrealizowanie wynagrodziło by trud takiej zmiany.No ale to oczywiście stan dzień dzisiejszy.A wejście w skórę macho - cholera w zasadzie to i tak niczego nie zmieni.Trudno jest ot tak porzucić cały bagaż wspomnień i doświadczeń życiowych i poddać się tak drastycznej zmianie - jak zmiana osobowości. Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 14:57 > "Cwana Gapa" z Ciebie ))) troszke juz sobie kiedys porozmawialismy, wiec powinnam byla wiedziec, ze zadne skroty myslowe, nawet obdarzone lekko humorystycznymi tytułem przy Tobie nie przejda, bo je natychmiast obnazysz )))) > Tu zgadzam się w całej rozciągłości - tylko jedno mi nie pasuje. Przygotowanie > rzeczywistości. W obrębie moich samczych pragnień - nie ma na razie żadnego, > którego zrealizowanie wynagrodziło by trud takiej zmiany.No ale to oczywiście > stan dzień dzisiejszy. ale zycie jest tak cholernie nieprzewidywalne, i to jest cos co mnie w nim po prostu urzeka, przed czym chyle glowe i z czego powodu codziennie (no, prawie) wstaje rano po prostu szczesliwa > A wejście w skórę macho - cholera w zasadzie to i tak > niczego nie zmieni.Trudno jest ot tak porzucić cały bagaż wspomnień i > doświadczeń życiowych i poddać się tak drastycznej zmianie - jak zmiana > osobowości. tego nie wiesz, czy zmieni, a najgorsze jest to ze nawet jesli Ty sie zmienisz, a potem zmieni sie tez cos w Twoim otoczeniu to nie bedziesz pewien czy to tylko wspolwystepowanie czy zwiazek przyczynowo-skutkowy to tak jak z umieraniem i lezeniem - przeciez przewazajaca wiekszosc ludzi umiera lezac, ale czy to znaczy ze lezenie jest smiertelnie niebezpieczne )) Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 15:12 Mój Boże - czyli wchodzenie w skórę wczorajszego konkwistatora pozbawione jest sensu - ponieważ a)Wynik eksperymentu jest niepewny. b)Wyrywanie "lasek" na konkwistę jest bez sensu - bo jeśli jakąś wyrwę - to czy oznacza to,że wyrwę każdą ? a zatem jeśli mi się uda - to czy zmiana ta pozwoli mi prowadzić bujne życie erotyczne i czy w ogóle mi na tym zależy ? I czy jeśli się uda - to czy zmiana ta spowoduje, że będę bardziej szczęśliwy niż jestem ? Namieszałaś okrutnie ))A taki miałem być pewny siebie macho.. Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 15:23 > a)Wynik eksperymentu jest niepewny tak, gdyby byl pewny, a dokladniej gdybys Ty mial pewnosc - po co robic eksperyment? chyba tylko just for fun > b)Wyrywanie "lasek" na > konkwistę jest bez sensu - bo jeśli jakąś wyrwę - to czy oznacza to,że wyrwę > każdą ? nie, ale czy chcesz na pewno wyrawać każda? nie ujmujac nic Twojej sile duchowej i sprawnosci fizycznej moglbys jednak nie podolac, ze nie wspomnę o samolubnym aspekcie takiego podejscia - gdzie Wasza solidarnosc jajnikow???? > a zatem jeśli mi się uda - to czy zmiana ta pozwoli mi prowadzić bujne > życie erotyczne i czy w ogóle mi na tym zależy ? tego, wybacz, nie wiem > I czy jeśli się uda - to czy > zmiana ta spowoduje, że będę bardziej szczęśliwy niż jestem ? tego, wybacz, rowniez nie wiem ale najwazniejsze jest chyba to, ze zmieniajac sie na macho i wyrywajac laske nie mozesz byc pewnien, ze nie wyrwalbys tez jej nie poddajac sie zmianie (chociaz jak tylko napisalam powyzsze zdanie to od razu przyszly mi do glowy takie przypadki, w ktorych mozna by w zasadzie byc pewnym, ze to zmiana jest powodem), albo ze nie wyrwalbys innej Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 15:32 Hmmm - czyli jak zwykle ważkie egzystencjalne tematy ugrzęzły, że tak powiem w "dupie" Pozostaje wiara, że zainteresowanie konkwistatorskimi obiektami ma charakter wyłącznie wycieczki do zoo i wynika li tylko z wrodzonej kobiecej ciekawości... A poza tym lalkami nie bawiłem się w dzieciństwie i teraz też mnie jakoś nie pociągają... A swoją drogą - czy wierasz się dzisiaj do Lolka - jakoś lepiej mi się gada face to face. A temat taki, że aż aniołki sikają ze śmiechu - co zresztą widać za oknem Odpowiedz Link
qula Re: a tak a propos 08.05.05, 15:47 > Pozostaje wiara, że zainteresowanie konkwistatorskimi obiektami ma charakter > wyłącznie wycieczki do zoo i wynika li tylko z wrodzonej kobiecej ciekawości... obawiam sie, ze nie tylko, ale oczywiscie bez absolutnie zadnego generalizowania napisalam cos na ten temat i jesli masz ochote to rzuc okiem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23941&w=23629187&a=23636248 > A swoją drogą - czy wierasz się dzisiaj do Lolka - jakoś lepiej mi się gada > face to face. A temat taki, że aż aniołki sikają ze śmiechu - co zresztą widać > za oknem Ja tez wole face to face. Wybieram sie. Odpowiedz Link
anula001 Re: a tak a propos 08.05.05, 14:15 hahaha, chcecie panowie widze sprawdzic jak to jest byc macho i czy kobiety rzeczywiscie leca na takich? czy Konrad tez ma taki plan? Coz, nie powiem zastanawia mnie ta popularnosc rzeczonego pana, ale obawiam ze ze dziala to tylko w necie, bo w realu osobiscie takiemu przydzwonilabym w leb Odpowiedz Link
hoki_yamoki Re: a tak a propos 08.05.05, 14:23 Kochana jesteś strasznie !!!!!! Ja własnie tę podajrzaną popularność chcę sprawdzić. Na sama chęć popróbowania machismo juz taka jedna zaczęła się na mnie wykrzywiać. Zobaczymy co będzie dalej.... Anula - ale tak po cichu - ja tylko na dzisiejszy wieczór założę wężową skórę )) Odpowiedz Link
anula001 Re: a tak a propos 08.05.05, 14:33 > Kochana jesteś strasznie !!!!!! dzieki))))))) > Ja własnie tę podajrzaną popularność chcę sprawdzić. > Na sama chęć popróbowania machismo juz taka jedna zaczęła się na mnie > wykrzywiać. > Zobaczymy co będzie dalej.... Wiec koniecznie wyprobuj i opisz nam na forum swe trudy i rezultaty > Anula - ale tak po cichu - ja tylko na dzisiejszy wieczór założę wężową > skórę )) Uff)) Odpowiedz Link
konrado80 Re: a tak a propos 08.05.05, 14:56 nie bede udawal kogos kim tak naprawde nie jestem Odpowiedz Link