Dodaj do ulubionych

blady strach ;)

25.05.05, 08:21
panicznie boje sie wind... ze sie zatnia, spadna itp. moze gdybym mieszkala w
wiezowcu byloby inaczej... dzis mam "nieprzyjemnosc" wjazdu na 10 pietro...
juz wole skakac po schodach... macie jakies metody zeby sie przezwyciezyc?
boicie sie czegos w rownym stopniu?
Obserwuj wątek
    • szamanica Re: blady strach ;) 25.05.05, 08:31
      a ja się boję tak zwanych podwójnych wind. Kiedyś ktoś mi powiedział że tam się
      chowają zboczeńcy, dorosła ze mnie baba ale jak widzę taką windę to kombinuję
      żeby nie jechać...
      • zapalniczka Re: blady strach ;) 25.05.05, 08:36
        dzieki... bede musiala jednak spakowac adidaski na te schody... wink
    • kasiam306 Re: blady strach ;) 25.05.05, 08:33
      a to masz klaustrofobie? ja kiedys z premedytacja wsiadalam do windy, ktora sie
      zacinala
      • zapalniczka Re: blady strach ;) 25.05.05, 08:39
        nie mam... ale w glowie mam obraz rodem z filmow sensacyjnych: ktos wychodzi
        gora, ktos wisi na linie, winda leci w dol, zatrzymuje sie miedzy pietrami....
        brrrr...
        • kasiam306 Re: blady strach ;) 25.05.05, 08:57
          a jja tylko uwazam zeby szybko wyjsc z windy (bo kiedys chyba w 3city byl
          wypadek - wychodzaca kobiete windy, wciagnelo chyba bo winda nagle ruszyla
          przy otwartych drzwiach
          chyba tym nie poprawilam Twojego zaufania do jezdzenia windami
          • szamanica Re: blady strach ;) 25.05.05, 09:02
            ja już was nie będę czytać, mieszkam na 8 piętrze i cholera od dziś będę
            łazić... hmmm ale jakie będą ładne uda i pośladki smile
    • pulsarkowy Re: blady strach ;) 25.05.05, 10:45
      hihi. dorosly facet jestem i tez sie boje wind - tzn. nie boje sie jesli jade z
      kims, poza tym przede wszystkim wind: 1. starych, 2. w blokach/wiezowcach
      mieszkalnych.

      natomiast nie boje sie wind nowoczesnych, szczegolnie w budynkach publicznych.
      a jak taka winda jeszcze ma powiedzmy z jednej strony (nie wiecej) "widok na
      swiat", znaczy np. szklana sciane to juz w ogole.
      smile
      • suza Re: blady strach ;) 25.05.05, 10:53
        Też się boję jeździć windą.
        Mam taki lęk, że winda się zerwie i spadnie z dużym hukiem (a w niej - ja). A
        wiadomo, że ciało spadające z dużej wysokości nabiera prędkości, więc niewiele
        by zostało...
        Albo boję się, że nie zdążę wysiąść i ktoś mnie ściągnie na dół.
    • montezka Re: blady strach ;) 25.05.05, 10:54
      a ja sie boję....... pająków, brrrrrr,nawet takich na zdjęciach, obrazkach czy
      innych filmach.......
      Pamiętacie ten program TVN (cholera, nie pamietam tytułu), co to ludzie
      pokonywali swoje słabości, aby żonie/mężowi/dziecku itd. spełnić jakieś
      marzenie? Dla mnie takim wyzwaniem byłoby właśnie wzięcie do ręki pająka.....
      nie! nigdy w zyciu! to rzecz, której nie byłabym w stanie zrobić...
      no dobra, teraz możecie się juz smiać wink
      • jeanne_n Re: blady strach ;) 25.05.05, 12:04
        jeju - mam to samo big_grin nie znoszę pająków - jak widzę te cieniutkie odnóża, to
        mi się coś robi na plecach, a już jak pająk jest większy i taki
        trochę "przypakowany", to już raczej nie nadajemy się do przebywania w tym
        samym pomieszczeniu...
    • zytka08 Re: blady strach ;) 25.05.05, 19:06
      Winda, straszna sprawa, dwa razy jechałam w obcym kraju windą, która dziwnie sie
      psuła, jechałą do góy trzy razy wolniej niż norlmalnie , koszMAR, myslałam wtedy
      :BOże, zginę w słowackiej windzie. Wolę ćwiczyć nogi i skakać po schodach ,
      zdecydowanie, bądź dzielna w windzie, nie w każdej sa zboczeńcy i trzeszczące
      liny, brrr
      • wierdsik Re: blady strach ;) 25.05.05, 21:45
        Miałem kiedyś sen, iż jeździłem windą która robiła różne psikusy, najgorsze
        było to że do góry jechała 3 razy szybciej i zatrzymywał się dopiero na dachu.
        Ale to był tylko sen.

        A może z tą windą to tak jak w Kasi i Tomku?
    • rori Re: blady strach ;) 25.05.05, 19:53
      Z windami to miałam jedne ze straszniejszych moich koszmarków nocnych.Z tym,z
      enigdy to nie byla klaustrofobia,ani lęk przed jej urwaniem,ale pozbawiony praw
      naukowych fakt,ze wciaz jechal do góry,przez co dostawałm zawału serca.Caly
      czas sobie zdawalm sprawe ze po 10 pietrze jest strop,na ktorego nie ma bata...
      Stad tez panika przed byciem naleśnikiemwink
    • zoskaanka Re: blady strach ;) 25.05.05, 19:56
      ja niczego się nie boję,
      choćby niedźwiedź to ustoję,
      wilki? ja ich całą zgraję
      pozabijam i pokraję,
      lew? cóż lew jest?
      kociaki duży
      naczytałem się w podróży
      i znam tego jegomości
      co zabija, kiedy pości...

      dalej wyleciało mi z głowy, wino robi swojetongue_outPPP
      • zoskaanka Re: blady strach ;) 25.05.05, 19:59
        aha, wind się nie boję też
        jeździłam śp. windą w WTC i było suuuupersmile
        • wierdsik Re: blady strach ;) 25.05.05, 21:52
          ... zabiłam byka, cóż to dla mnie byk... ?smile
          • zoskaanka Re: blady strach ;) 25.05.05, 21:58
            ooo, no własnietongue_outPPP
    • monikson Re: blady strach ;) 26.05.05, 01:02
      A ja dzisiaj własnie weryfikowałam moje strachysmile
      Strach przed windą przezwycięzylam dzięki lenistwu, odkąd zamieszkałam na 9
      piętrze to jakoś oswoiłam tego potwora...
      Ale panicznie boję się przechodzić pod wiaduktem kiedy jedzie po nim pociąg... i
      boję się roślin z dużymi liśćmi (proszę się nie śmiać!wink) - tzn. wiem że taka
      roślina krzywdy mi raczej nie zrobi ale mam jakąś traumę z dzieciństwa, że za
      chiny bym sobie czegoś takiego nie sprawiła w domuwink

      A dzisiaj widziałam "Obłęd" i jak zobaczyłam jak Starcka zamykają w szufladzie
      to dostałam takiego ataku klaustorfobii że cudem nie wyszłam z kina... rany....
      brrr!
    • cafe_justysia Re: blady strach ;) 27.05.05, 11:08
      łe tam,ja się kiedyś zacięłam z własnej winy smile) Teraz codziennie korzystam w
      pracy a u siebie w bloku chodzę po schodkach smile
    • tamara_t blady strach ;) 27.05.05, 18:56
      Tia...
      ja tak mam w "leżących" solariach - unikam jak ognia. Te łóżka jakoś tak
      trzeszczą przy każdym ruchu i leżę jak sparaliżowana, bo boję się, że pękną te
      plastiki, że spadnę na rozgrzane lampy, że się poparzę, albo ostre odłamki
      spadną na mnie, a ja nie będę się mogłą wydostać z tej pułapki. Albo [to już
      niezależnie czy stojące czy leżące - boję się, że osoba obsługująca solarium
      niechcący naciśnie żle guzik z czasem i nastawi mi np zamiast 7 min ->17, a ja
      nie mam przecież zegarka w głowie. Dlatego na solarium chodze od święta. I
      zawsze na krótko.
      Jakaś taka schiza.
    • tamara_t ach, zapomniałam! 27.05.05, 19:23
      Windy się nie boję. Ale zawsze staję w kącie - bolce pod windą są położone
      centralnie pod środkiem windy.
      Ciekawe dlaczego staję w kącie, skoro się nie boję... ;P
    • zapalniczka Re: blady strach ;) 27.05.05, 20:37
      no wiec przygoda z winda skonczyla sie tak... ze wbiegalam oczywiscie po
      schodach i ze schodow rowniez... moglam przynajmniej ze zsypu skorzystac wink
    • narysuj.mi.baranka Re: blady strach ;) 27.05.05, 20:42
      Hmmm, moze obejrzyj jakis rysunek techniczny szybu i windy? smile Winda to
      ulatwienie. Poza tym one naprawde sie nie zrywajasmile
      Czy ja sie czegos panicznie boje? Chyba tylko jak ktos siada za mna w
      autobusie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka