Dodaj do ulubionych

mężczyzno mojego życia....

06.06.05, 00:22
śniłeś mi się dziś....
duży, ciepły mężczyzna leżący obok mnie... ogarniający mnie ramionami jak konarami... czułam się fantastycznie, bezpiecznie, ciepło....
i kochałeś się ze mną... i każde dotknięcie mówiło mi- kocham.... i czułam, że cały świat przestal istnieć.... bylam w ramionach wielkiego człowieka, który dbał o mnie....
kiedy kończyliśmy walił się świat.... nic nie miało znaczenia...rozpłakałam się jak dziecko... a Ty bez słowa przytuliłeś mocno...
i powiedziałeś, że kochasz mnie całą... taką jaka jestem... z moim brzydkim ciałem.... że je kochasz, bo ono jest moje...
ciagle na Ciebie czekam ... i bardzo tęsknię..
Obserwuj wątek
    • anisua Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 00:26
      to marzenie i tęsknota wielu ....
      ehhh
      idę spać...bez konarówwink)
    • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 10:24
      ech, żeby to takie proste było...

      też lubię wielkich mężczyzn smile
      • suza Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 10:28
        wenecka napisała:

        > też lubię wielkich mężczyzn smile

        Takich niedźwiedzio-podobnych ? smile
        • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 10:57
          raczej wysokich.
          kiedyś w jednej pracy podrywał mnie taki niedźwiedzio - podobny, wysoki
          zresdztą też był. zresztą fajny i ładny, ale jakieś takie wrażenie niedomycia
          na mnie sprawiał. szkoda. jeżdził na motorze i fantastycznie wyglądał a takim
          ubranku na motór. czasem w piątek przed łikędem wpadał w nim do pracy. i zawsze
          wtedy byłam dla niego milsza. smile)
          • suza Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 11:05
            wenecka napisała:

            > raczej wysokich.

            A czyli dla Ciebie wielki, to wysoki.
            Bo jak napisałaś "wielki" to zobaczyłam w komiksowej chmurce nad moją głową
            postawnego futrzanego niedźwiedzia smile

            >> fajny i ładny, ale jakieś takie wrażenie niedomycia na mnie sprawiał.

            No wiesz, taki prawdziwie męski czyli niedomyty wink

            • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 11:09
              > No wiesz, taki prawdziwie męski czyli niedomyty wink

              no nie, nie, niekoniecznie. aczkolwiek jakby odpowiednio stuningować, to
              zacząłby wyglądać dobrze. szkoda, że wtedy o tuningu nie pomyślałam. ale może
              to było ponad moje siły.
              • suza Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 11:14
                wenecka napisała:

                >> szkoda, że wtedy o tuningu nie pomyślałam. ale może to było ponad moje siły.

                Ech wenecka, dajmy spokój z trybem warunkowym.
                Nie ten, to inny czarny rycerz na motorze nadjedzie i zapuka w okienko wink
                • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 11:17
                  och, to faktycznie będzie wysoki - mieszkam na trzecim piętrze smile)))))
                  • suza Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 11:19
                    wenecka napisała:

                    > och, to faktycznie będzie wysoki - mieszkam na trzecim piętrze smile)))))

                    Będzie musiał mieć na imię Dobromir wink
                    • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 11:24
                      a nie Batman? big_grinDD
                      • suza Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 11:40
                        wenecka napisała:

                        > a nie Batman? big_grinDD

                        hehe, Nietoperek swoją drogą. smile
                        A stawiam na Dobromira, bo pomysłowy będzie musiał być, żeby dotrzeć na
                        trzecie...
                        • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 11:53
                          pomysłowy to wolałabym, żeby był gdzie indziej. smile))))
                          • suza Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 11:55
                            wenecka napisała:

                            > pomysłowy to wolałabym, żeby był gdzie indziej. smile))))

                            Dobromir ma w całym pakiecie pomysłowość smile
                            • suza Dobromir 06.06.05, 12:00
                              Dobromir, jak sama nazwa wskazuje, w spposób pokojowy czyni dobro, czyli robi
                              dobrze smile
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 10:26
      śpij dalej - będziesz miała o czym koleżankom w parku opowiadać ;P
    • k.j Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 14:11
      zgłoś się!wink)
      • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 14:15
        o fiu fiu fiu... smile
        ależ odpowiedź Wiosenna dostałaś.
        KJ, tak na wszelki wypadek zapytam - nie masz czasem na imię Dobromir? smile))
        • k.j Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 14:18
          niestetysmile tak przy okazji - kasia jestemsmile
          • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 14:20
            witaj Kasiu,
            a nie znasz Dobromira? żeby go nam tutaj przyprowadzić? smile
            • k.j Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 14:26
              nie znam, chyba raczej rzadkoscia jest taki Dobromirsmile
              a potrzebny tutaj Dobromir? Chyba nie jestem w temaciesmile
              • k.j Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 14:27
                juz rozumiemsmile
              • jeanne_n Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 14:29
                ściślej biorąc, przydałoby się tu pewnie co najmniej klilkanaście, a może nawet
                kilkadziesiąt różnych modeli Dobromirów smile
                • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 14:51
                  chwileczkę, coś sobie wyjaśnijmy: Dobromir jest dla mnie! pozostałe panie
                  uprzejmie prosze o znalezienie sobie innych Batmanów, Eryków, Euzebiuszów,
                  Apostołów, Marków, itp. big_grinDD
                  • jeanne_n Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 15:01
                    myślę, że z czystym sumieniem mogę Ci obiecać, że jeśli natknę się gdzieś
                    kiedyś na jakiegoś Dobromira, to natychmiast odeślę go do Ciebie smile
                    • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 15:04
                      z góry dziękuję. smile))
                      • jeanne_n Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 15:08
                        obiecać mogę, ale zważywszy na częstotliwość występowania tego imienia wśród
                        mężczyzn, nie wróżę Ci rychłego związku tongue_outP może pomyśl o jakimś planie B?
                  • suza Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 15:16
                    wenecka napisała:

                    > chwileczkę, coś sobie wyjaśnijmy: Dobromir jest dla mnie!

                    Ej ej, wenecka, to ja stworzyłam Dobromira wink)))))))))
                    • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 15:23
                      Oczywiście, że Ty, ale stoworzyłaś go dla mnie, czyż nie? Dla Ciebie możemy
                      stworzyć Batmana. zgoda? smile
                      • suza Re: mężczyzno mojego życia.... 07.06.05, 12:34
                        wenecka napisała:

                        > Oczywiście, że Ty, ale stoworzyłaś go dla mnie, czyż nie? Dla Ciebie możemy
                        > stworzyć Batmana. zgoda? smile

                        To ja poproszę Hawranka Nietoperka (bo lubię Czechów).
    • nika-k Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 15:47
      Ech...czytam i rozplywam sie momentalnie...Ty wciaz czekasz,a ja to przezylam..
      Byc moze dlatego tak boli. Ludzie czekajana to cos wyjatkowego ,a ja w apogeum
      wlasnej glupoty i checi pokazania swego jak popularnego obecnie feminizmu
      wszystko popsulam sad fakt,oboje popelnialismy bledy,nie mniej jednak koncowy
      ruch nalezaldo mnie. Dlatego cos wam powiem,warto czekac na mezczyzne swego
      zycia. W calym zgielku tego swiata i jego zaklamaniu istnieje prawdziwa,czysta
      milosc... Jest tylko jeden problem,gdy nas dotyka ,nie potrafimy jej uszanowac.
      Byc moze przeznaczeniem czlowieka jest samo dazenie do tego szczescia,nie
      osiagniecie go. Kto to wie......
      • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 15:50
        nie rozpamiętuj. wszyscy popełniamy błędy.
        gdybym miała roztrząsać wszystki głupoty, które wyrządziłąm w obcowaniu z
        mężczyznami, na których mi zależało lub powinno było zależeć, to już dawno sama
        poszłabym mieszkać do piekła.
        myślę sobie codziennie, że to co najlepsze do dopiero przed nami.
        • nika-k Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 15:54
          Masz racje,czasem tylko az ma sie ochote uderzyc glowa w mur z zlosci na sama
          siebie. zmarnowalam cos wyjatkowego i to mnie wkurza niemilosiernie. Mam jednak
          nadzieje,ze jest tak jak piszesz i wszystko co dobre jeszcze przede mna
          • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 16:04
            > nadzieje,ze jest tak jak piszesz i wszystko co dobre jeszcze przede mna

            gdzie byśmy byli, gdybyśmy nie wierzyli w to?
            też sporo zmarnowałam. trudno. żałuję, ale staram się zapomnieć.
            • curie_19 Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 16:09
              Tylko dlaczego tak trudno jest zapomniec?
              • wenecka Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 16:36
                Ile dałbym by zapomnieć cię, wszystkie chwile te,
                Które są na nie, bo chcę nie myśleć o tym już,
                Zdmuchnąć wszystkie wspomnienia niczym zaległy kurz,
                Tak już po prostu nie pamiętać sytuacji,
                W których serce klęka, wiem,
                Nie wyrwę się chociaż bardzo chcę, mam nadzieję że to wiesz i ty.

                smile zmiana nastroju! smile sorki, ale dostałam maxymalnej głupawki przez Jumara.
                • curie_19 Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 16:52
                  Ale coś w tym jest smileFaktycznie....
    • wiosenna67 Re: mężczyzno mojego życia.... 06.06.05, 17:06
      a mężczyzna mojego życia jest duży ciałem i duchem, odpowiedzialny, wie czego chce, ma swoje zdanie i umie go bronić, jest niepokorny,ładnie pachnie, ma piekne dłonie i uśmiecha sie spode łba- zwyczajny facet jednym słowem smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka