Dodaj do ulubionych

Miłość rodem z Internetu

11.06.05, 22:40
Czy zdarzyło się Wam stworzyć prawdziwy związek z kimś poznanym w wirtualnej
przestrzeni??Jeszcze nigdy nie spotkałam się w "realu" z osobą z chatu czy z
GG. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz... Właśnie skłaniam się ku takiemu
spotkamiu I nie wiem, czego mam się spodziewać. Są różne wersje, ale w mojej
rodzinie przeważa ta optymistyczna, bo mój brat cioteczny poznał swoją
przyszłą żonę przez internet. A teraz są dodatkowo rodzicami ślicznego synka.
A jakie są Wasze doświadczenia? Czy powinnam się zdobyć na odwagę i spotkać
z "tajemniczym przyjacielem"??
Obserwuj wątek
    • emzecik Re: Miłość rodem z Internetu 11.06.05, 22:54
      powiem tak: ludzie z netu są zupełnie normalni smile czasem normalni inaczej ale
      zawsze. W każdym razie nie ma co się stresować, w końcu najpierw poznajecie się
      przez trochę czasu na gg
      • heart_of_ice Re: Miłość rodem z Internetu 11.06.05, 23:22
        pewnie, ze sie spotkaj
        przeciez nic nie tracisz - w najgorszym wypadku - godzinke spedzona na kawiesmile

        Pauli
        --
        Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.

        EKGW
      • wenecka Re: Miłość rodem z Internetu 13.06.05, 10:18
        oczywiście, że są normalni.
        my też jesteśmy z netu i jesteśmy normalni. tak mi się przynajmniej zdaje po
        tym jak już kilkanascie osób z tego forum poznałam. a za chwile jeszcze coś
        napiszę.
    • zytka08 Re: Miłość rodem z Internetu 12.06.05, 02:04
      Byłam z kims 7 miesiecy kogo poznałam na sympatii, była to miłosc zycia, ale juz
      nei jej nie ma, bo przegrałam z przeszłoscia, ale spróbuj to tak samo jakby
      kogos poznac w każdym innym miejscu
    • pacio Re: Miłość rodem z Internetu 12.06.05, 09:17
      nie ma regół, zasady ustalasz sama, idź i nie marudź.
      Powodzenia
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Miłość rodem z Internetu 13.06.05, 10:29
      ostatnie 2 lata z osobą poznaną via net.
      jak najbardziej na TAK
    • wenecka Re: Miłość rodem z Internetu 13.06.05, 11:07
      hm, bliska mi osoba w lutym rozwiodła się z ostatecznie mężem ćwokiem. ma 36
      lat, 2 dzieci - 4 i 7 lat. i jest za granicą, z daleka od rodziny, ktora
      mogłaby jej pomóc, z dziecmi posiedziec, etc. nie ma też na miejscu za wielu
      znajkomych i przyjaciół, którzy mogliby pomóc, etc.
      zaczela się umawiać via Internet na randki. przez jakis czas kompletnie bez
      powodzenia, doszla do wniosku, ze same ćwoki sa w Inbternecie, etc. aż tu 2, a
      moze 3 miesiace temu poznała goscia, ktory zakochał się w niej, w dzieciach, 3
      tygodnie temu oświadczył i w sierpniu / wrześniu chcą brać ślub.
      co wiecej zaakceptowały go dzieci, a mały kiedyś narysował rysunek i jak go
      spytała, czy to dla taty, powiedział, ze nie, że to dla Gatesa (czyli nowego
      pana, ale nie chodzi o TEGO GATESA smile))
      czyli, że można i przez internet kogos poznać i na dodatek dzieci nie są żadną
      przeszkodą. i tym optymistycznym akcenetem rozpocznijmy ten tydzień smile
    • suza Re: Miłość rodem z Internetu 13.06.05, 14:06
      evaszef napisała:

      >> Właśnie skłaniam się ku takiemu spotkamiu I nie wiem, czego mam się spodziewać.

      A może najlepiej nie spodziewaj się niczego ?

      • constantlyamazed Re: Miłość rodem z Internetu 13.06.05, 17:24
        Zawsze można wysiąść,jeśli się okaże,że nie jedziecie tym samym pociągiem.Z
        wirtualnym partnerem do rozmów postanowiliśmy się wreszcie spotkać i nie
        żałuję,trwało to rok i przez czas jakiś byłam chodzącym szczęściem,rozkwitłam
        absolutnie,potem okazało się,że chyba do siebie nie pasujemy,ale tych miłych
        momentów nie żałujęsmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka