lubicie? Ja uwielbiam
Wczoraj sie spotkalam z dobrymi znajomymi, z ktorymi razem w wawie
mieszkalismy. I wlasnie ilekroc spotykamy sie we trojke,
dochodzi do jakiejs dyskusji na ambitny temat, zwykle na bazie ksiazki czy filmu.
Jasne, ze nie gadamy non stop tak wiecie gornolotnie, tez sie smiejemy,
opowiadamy co slychac, nabijamy sie, wspominamy itd, ale uwielbiam z nimi te
dysputy, kazdy ma inne zdanie, a jak podobne to i tak inaczej czlwiek to
widzi, przedstawia. Nie ze wszystkimi znajomymi tak sie da, wiec tym bardziej
to cenie. I wczoraj taka mnie mysl naszla podczas spotkania - ze brakowalo mi
ostatnio tego.
W gimnazjum sie uwsteczniam,w LO prywatnym tez, korki to inna bajka. Jedynie
kurs mi cos wiecej dawal. Wiec musze szukac czegos poza praca, jakiegos
intellectual challange.
Lubicie takie rozmowy, czasem spory? Brakuje Wam czasem tego?
Kocham sie smiac, kocham gadac, ale zycie to nie tylko smiech, prawda?