Dodaj do ulubionych

Intelektualne dysputy

21.06.05, 20:58
lubicie? Ja uwielbiamsmile

Wczoraj sie spotkalam z dobrymi znajomymi, z ktorymi razem w wawie
mieszkalismy. I wlasnie ilekroc spotykamy sie we trojke,
dochodzi do jakiejs dyskusji na ambitny temat, zwykle na bazie ksiazki czy filmu.
Jasne, ze nie gadamy non stop tak wiecie gornolotnie, tez sie smiejemy,
opowiadamy co slychac, nabijamy sie, wspominamy itd, ale uwielbiam z nimi te
dysputy, kazdy ma inne zdanie, a jak podobne to i tak inaczej czlwiek to
widzi, przedstawia. Nie ze wszystkimi znajomymi tak sie da, wiec tym bardziej
to cenie. I wczoraj taka mnie mysl naszla podczas spotkania - ze brakowalo mi
ostatnio tego.

W gimnazjum sie uwsteczniam,w LO prywatnym tez, korki to inna bajka. Jedynie
kurs mi cos wiecej dawal. Wiec musze szukac czegos poza praca, jakiegos
intellectual challange.


Lubicie takie rozmowy, czasem spory? Brakuje Wam czasem tego?

Kocham sie smiac, kocham gadac, ale zycie to nie tylko smiech, prawda?
Obserwuj wątek
    • prawdziwyja Re: Intelektualne dysputy 21.06.05, 21:11
      Ja uwielbiam! Zwłaszcza z ludźmi, z którymi dobrze się znam - wtedy nie ma ściemy.
      • monikson Re: Intelektualne dysputy 21.06.05, 21:27
        > Ja uwielbiam! Zwłaszcza z ludźmi, z którymi dobrze się znam - wtedy nie ma ście
        > my.

        też lubię... Ale dysputy z całkiem nowymi dla mnie ludźmi też są ciekawe, bo
        nigdy nie wiadomo czego się można spodziewaćsmile))
        • prawdziwyja Re: Intelektualne dysputy 21.06.05, 21:34
          Zazwyczaj jestem rozczarowany. Ale czasami można odkryć, że nowo poznana osoba
          jest rewelacyjna... Tylko czemu zdarza się to tak rzadko? sad((
          • monikson Re: Intelektualne dysputy 21.06.05, 21:37
            > Tylko czemu zdarza się to tak rzadko? sad((
            Bo to co rzadkie jest cenne smile Jakby wszyscy byli rewelacyjni to nie
            docenialibyśmy swoich przyjaciół...
            • prawdziwyja Re: Intelektualne dysputy 21.06.05, 21:41
              Masz rację, ale aż tak rzadko to zbyt rzadko sad
    • beate1 Re: Intelektualne dysputy 21.06.05, 21:14
      Bardzo lubię długie rozmowy niepolegające na zdawaniu suchej relacji z tego,
      co-gdzie-kiedy, najchętniej w scenerii bez większych śladów cywilizacji.
      • prawdziwyja Re: Intelektualne dysputy 21.06.05, 21:22
        > Bardzo lubię długie rozmowy niepolegające na zdawaniu suchej relacji z tego,
        > co-gdzie-kiedy, najchętniej w scenerii bez większych śladów cywilizacji.

        SOG! I drugi za dobór scenerii!
    • pulsarkowy Re: Intelektualne dysputy 21.06.05, 23:30
      powiem tak: jak jest dobry temat i dobre towarzystwo to zapominam o "bozym
      swiecie". dyskutuje, przekomarzam sie, walcze, kloce sie i w ogole... i jest
      super. kocham to. uwielbiam to. gotow jestem zawsze i wszedzie big_grin
    • herezja Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 00:23
      Coś czuję, że nam bokiem wyjdą te dysputy smile
    • ancia_m Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 08:46
      Uwielbiam!
      Przez 3 lata studiów mieszkałam z taką jedną, z którą jak zaczynałam jakiś
      temat to stracone byłyśmy aż do rana. Teraz też jak się spotykamy to podobnie
      to wygląda i za to ją uwielbiam smile
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 09:36
      ja uwielbiam takie gadki smile
      mam kilku znajomych, z którymi gadka to istny "syrvival intelektualny" - bez
      snobowania sie na trudne słowa i inne gówniarskie zagrywki... lubię tak, od
      czasu do czasu, a czasem nawet częściej...

      natomiast nie znoszę, kurwica wręcz mnie trafia od "intelektualizowania na siłę"
      przesycania wypowiedzi słowami powyżej 15 liter [ przesadzam , ale, mam
      nadzieję, wiadomo o co chodzi ] doszukiwania sie we wszystkim drugiego dna,
      wyjątku od każdej reguły - takich szczeniackich zagrywek charakterystycznych dla
      tych, którzy liznęli wiedzy akademickiej, tylko sie jeszcze z nią do końca nie
      oswoili... wtedy robię się agresywny

      ale nieskrępowane gadki ze znajomymi, małe spory z kumplem na temat Freuda i
      jego podejścia do życia, dysputy na temat kina, czy knigi - tak to lubię.
    • dzika_zdzicha Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 12:48
      a co to jest? smile a co oznacza to na "i" przed słowem "dysputy"? ja tam nie
      dysputuję, bo filmów nie oglądam, książek nie czytam - oglądam tylko obrazki w
      gazetach! big_grinDDDDDDDDD
      • suza Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 12:49
        dzika_zdzicha napisała:

        >> książek nie czytam - oglądam tylko obrazki w gazetach! big_grinDDDDDDDDD

        hehe, zdzicho, a program telewizyjny czytasz? wink
        • dzika_zdzicha Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 12:54
          nie! słowu pisanemu mówię stanowcze nie! ;DDDDDDDDDDDD
          • krzysiek_dwadziesciapare Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 12:55
            udzielając sie na tym forum tworysz słowo pisane... ;P
            • dzika_zdzicha Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 12:56
              taaaak? o kurde, to zmykam! ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
              • suza Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 13:01
                Do kolorowanek marsz! wink

                Możesz dysputować wink o serialach.
                To są obrazki, poniekąd. wink
              • zoskaanka Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 13:04
                ja ci zmyknę...
                Baśka, wpadaj częściej, wiem ze masz kupę roboty, ale tęsknią niektórzy za
                Tobąsmile
                • dzika_zdzicha Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 13:07
                  smile))))) teraz mam mniej roboty i brakuje mi adrenalinki. na pewno znajdę ją w
                  kolorowankach! big_grinDDDDDDDDDDDDD

                  aha, i ja też tęsknię za Niektórymi! smile
    • jeanne_n Re: Intelektualne dysputy 22.06.05, 13:38
      lubię. choć nie ze wszystkimi znajomymi to praktykuję - niektórzy są ewidentnie
      tymi "imprezowymi" - z nimi mogę się napić, pośmiać, poszaleć, natomiast tylko
      kilka bliskich mi osób łączy sobie ten element "imprezowy" z czymś jeszcze - i
      z nimi właśnie potrafię przegadać całą noc o życiu, książkach, muzyce czy
      czymkolwiek innym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka