jeanne_n
04.07.05, 22:51
gdzie leży granica między niewinnym, niezobowiązującym flirtem, a momentem,
kiedy już wiadomo, że intymnego ciągu dalszego raczej nie da się uniknąć?
Czy zbyt swobodne zachowanie kobiety zawsze odbierane jest jako jednoznaczna
zachęta? Bo przecież śmiały taniec i dwuznaczne dialogi niekoniecznie muszą
znaczyć "dzisiaj jestem Twoja"...