Miałam iść do banku załatwic coś tam i do biblioteki wypożyczyć
książeczki....w banku nic nie załatwiłam, do biblioteki nie poszłam bo po
drodze wstapiłam do CH...wyszłam z dwoma ksiażkami KUPIONYMI i spodniami na
ktore wcale nie miałam wielkiego zapotrzebowania...no ale cudne są...