zapalniczka 31.10.05, 19:46 makowki i nikomu nie dam ide jesc Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dzika_zdzicha Re: a ja mam... 31.10.05, 20:00 a ja mam... sraczkę, i też się z nikim nie podzielę! DDDDDDDDDDDDDDDDDD ktoś jeszcze licytuje na tej wyjątkowej aukcji? )))))))))))))) pozdro. Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 21:36 Ja mam doła i z chęcią się nim z kims podzielę Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 21:37 dawaj, ja mam taki humor, tyle energii, ze przyjme z godnoscia troche dola Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 21:38 nie sądziłem że będą chętni dół jest raczej mały ale prosze bardzo się częstować Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 21:42 jakis konkreny powod? babka? jej brak? pogoda? szef? Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 21:45 1. musiałbym się zakochać w kimś nowym, a u mnie to nie takie proste 2. pogoda bardzo ładna 3. szefa mam wyrozumiałego, ale terminy gonia i to jest też jakis powód stresu 4. marazm w interesach wkurza mnie potwornie - nie ma to jak urażona meska ambicja tak więc raczej całokształt Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 21:49 ad 1. czemu nie takie proste? ad 2. Ladna? ziiiimno, brr ad 3. oj gonia, moze postulat zlozymy o wydluzenie doby? ad 4. meska ambicja...taaa....zmienmy tematPP Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 21:52 bo jestem monogamistą niestety (wiem że trudno w to uwierzyc ale i takie wybryki natury się zdarzają) trudno się zakochuję, ale jak się juz zakocham to na amen - bez opcji odkochania się dlatego bardzo zazdroszczę tym którzy tak mogą z kwiatka na kwiatek Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 21:58 i nigdy nie bylismy, choc znamy sie dobrze nie mam szczęścia do obopulnych miłosci Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 21:59 cholerka, to faktycznie a nie masz szans, zeby byc razem?? Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 22:01 nie, raczej nie pozatym gdyby to miało byc tak czysto racjonalnie to nie wiem czy miałoby sens bo troche sie różnimy, a skoro uczucie jest tylko po jednej stronie to sama rozumiesz - to mój problem Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 22:06 dobrze że nie spytałaś jak długo to trwa bo jak ja sam pomysle i policzę to aż mnie pusty smiech z samego siebie ogarnia Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 22:09 znacznie dłużej to byłoby już stare małżeństwo Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 22:10 szok. przeciez to na wlasnie zyczenie taki marazm itd. Moje zdanie takie; albo prawo albo lewo. Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 22:12 tyle to i ja sam wiem, ale łatwiej powiedzieć niż zrobić Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 22:13 cholerka wiem, ale z drugiej strony pomysl - za 20 lat jak bedziesz sie czul? ze mogles cos zrobic,i nic... Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 22:14 ale ja wciąz sie staram no i nnic z tego, z jednej strony chciałbym sie pozbyć ale z drugiej to juz jak przekreslenie części siebie która z latami narosła do takich rozmiaów że aż się nie da tak poprostu wyciąć Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 22:15 da sie wiem,co mowie - da sie. ale najpierw musisz chciec...naprawde chciec, Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 22:18 no właśnie w tym tkwi mój problem - że narazie nie jestem w stanie odciąć tej pepowiny - za mocno przyrosłem Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 22:21 hmm, jak bedziesz sobie powtarzal - nie dam rady - na pewno nie dasz. Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 22:29 powtarzam muszę, ale drugie ja tam w głebi krzyczy zostaw, bo to cząstka Ciebie Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 22:37 bo to jest czastka Ciebie. Tak jak fakt, ze kiedys chodziles do LO i bylo Ci tam fajnie, ale to minelo. Czas plynie, zycie trwa. Nie musisz sie wyzbywac wszytskiego, ale wyzdrowiec, otrzasnac sie chyba bedzie najlepiej. Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 22:06 ale czy ja wiem, na poczatku zawsze ktoras strona chce bardziej. moze warto uczynic krok,co? Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 22:11 ja już jestem po całej drodze (naprawdę całej) i teraz dla mnie problemem jest nie ten związek bojuż sam w niego dawno wierzyć przestałem, ale pozbycie się samego uczucia ale niestety kliny nie działaja w ogóle a racjonalnie też nic, bo choc tłumaczenia przyjmuje i się z nimi w 100% zgadzam jak nie chce przejść tak nie przechodzi - zostałem nosicielem czyli ani chory, ani zdrowy Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 21:43 wkurza mnie i dołuje perspektywa jutrzejszego swieta, czyli jarmarku prózności i fałszu na cmentarzach, w miejsca gdzie w ciągu roku mozna złapać chwilę zadumy robi się jarmark na którym dawno nieogladające się rodziny wymieniają sie plotami, by na widok kamery wyklepać formułki o zadumie żału itp i wydusic kilka sztucznych łez tfuj! nie znoszę tej rytualnej hucpy, tego taniego aktorstwa i grania rólek dla samego grania Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 21:44 nie mowiac juz o tym, ze polowie pan spedza wczesniej sen z powiek kwestia modowa - co ubrac.... Odpowiedz Link
samentu Re: a ja mam... 31.10.05, 21:47 a ja mam osobiscie ochote na ciszę i kontemplację ale rodzina wymusza pod groźba totalnej obrazy bezwgledne uczestnictwo, a że nie jestem konfliktowy więc też chałturzę aktorsko Odpowiedz Link
anula001 Re: a ja mam... 31.10.05, 21:49 ja ide, stoje sobie z boku, staram sie nie uczestniczyc w tych pogaduchach... Odpowiedz Link