Poczatki znajomosci

21.07.06, 12:52
watek nie o mnie, ale o pewnej parze (chociaz nie wiem czy to po tygodniu
mozna tak nazwac). w kazdym razie znaja sie tydzien, widuja, jest OK.
Obie osoby emocjonalne, otwarte, nie ukrywajace uczuc i emocji.
Obie sie dosc staraja, ale jedna znacznie bardziej - miliony smsow (nawet
gdy sa obok siebie, np. w pubie ze znajomymi pisza sobie stratatata slodkie
smsiki -tak wiem, to moja zazdroscwink. po spotkaniu pol nocy gadaja na gg.
Jedna stopna (ta od wysylania setek smsow) snuje juz plany i strzela focha gdy
druga strona powie cos o ex/ ewentualnie skomplementuje kogos innego etc.

Moje pytanie:
czy dla was takie zwariowanie na punkcie drugiej osoby po
tygodniu znajomosci to powod do szczescia do kwadratu czy tylko ja jestem tak
walnieta i lukrem mi to pachnie i nie wiem czym jeszcze?I jakos nie ufam takim
sygnalom..
    • ernest-wampir Re: Poczatki znajomosci 21.07.06, 13:00
      dla mnie to sygnał do poważnej rozmowy i, na 99 proc., podziękowania za współpracę
      • anula001 Re: Poczatki znajomosci 21.07.06, 13:01
        matko, dla mnie to jak osaczenie, gdzie sie nie rusze - ten czlowiek. zero
        marginesu dla siebie. I jakas desperacja mi pachnie czy cos.
        • disappointment Re: Poczatki znajomosci 21.07.06, 13:28
          Cześć.
          Metaforycznie mi jakoś ostatnio. O winie. Że im dłużej dojrzewa, tym lepsze...
          Ciekawiej jest, gdy coś się powolutku rozkręca. To znaczy znajomość.
          Ale mówisz, że oni oboje emocjonalni.
          Ale komunikator od razu po spotkaniu? Ciekawiej byłoby odprowadzać się pół nocy:
          to teraz ja Ciebie wink
          Nie mają czasu spokojnie pomyśleć.
    • altu Re: Poczatki znajomosci 26.08.06, 21:43
      mi chyba brakowałoby powietza..
      a takie zwariowanie.. rozumiem. moze byc normalne..
      ale gg i tysiące sms'ów? to juz przegiecie. tym bardziej po wspolnie spedzonym
      wieczorze i siedzeniu obok siebie..

      stawiam na rownie szybki koniec jak początek..
      wink
      • anula001 Re: Poczatki znajomosci 27.08.06, 02:58
        skonczylo sie po 10 dniachsmile
    • czarny.onyks Re: Poczatki znajomosci 27.08.06, 10:19
      czułabym się osaczona.....
      uciekłabym

      parę smsów jak najbardziejsmile
      nawet miło:]
      pogaduchy na gg...zalezy kiedy, zalezy od czasu, nastrojuwink

      bo zupełna cisza tez zle rokujewink
    • dzika_zdzicha Re: Poczatki znajomosci 27.08.06, 10:31
      mnie to na kilometr śmierdzi desperacją i chęci jak najszybszego założenia
      rodziny (brrr). ale jeśli komuś to pasuje, to tylko życzyć szczęścia
      ;DDDDDDDDDDDDDDDD
      buziak
    • zapalniczka Re: Poczatki znajomosci 27.08.06, 19:45
      ludzi sa rozni, poczatki znajomosci sa rozne, zakonczenie rozne, zycie rozne... wszystko rozne... wiem, ze dupcze fleki, ale nie mam co robic...
Pełna wersja