Oddech

21.08.06, 07:23
Byłam na imprezie ze znajomymi. Nad ranem mocno już zmęczeni (nie tym, o czym
niektorzy może myślą;P - alkoholu jakoś mało było, w tańcu się wyżywaliśmysmile)
rozsiedlismy się na kanapach i przysnęło się nam na godzinkę.
Oparłam się o pewnego kolegę (żadne przytulenie nawet), po prostu oparcie.
Ostatkiem świadomości przedsennej poczułam jeszcze, jak spokojnie oddychasmile.
I sama zasnęłam natychmiastsmile....

I do teraz o tym myslę... Że brakuje mi tego właśnie - spokojnego oddechu
osoby śpiącej obok... Strasznie miło było to poczuć przez chwilę. I
przypomniec sobie. Kurcze...

ehem, ehem, zakłopotałam się nieco wyznaniemwink. Ale musiałam się wygadaćsmile...
    • pulsarkowy Re: Oddech 21.08.06, 07:38
      i czym tu się "kłopotać"?
      Spokojny oddech bliskiej osoby przy tobie to najpiękniejsza muzyka na dobranoc i najpiękniejszy środek nasenny jaki istnieje...
    • mumuja Re: Oddech 21.08.06, 10:18
      cenne doświadczenie-przypomnienie. Wiesz teraz, do czego dążyć...
      • feliciae Re: Oddech 21.08.06, 11:29
        smile Pięknie powiedziane, Mumismile...
        Tak, cenne doświadczeniesmile.... Z myśli mi zejść nie chce terazsmile
        • mumuja Re: Oddech 21.08.06, 12:06
          Jakże by człowiek był ubogi bez myśli... Głowa to centrum naszego świata

          ps. przez takie nawet małe (wielkie) momenty doświadczenia, człowiek określa
          czego chce, a czego nie, na co sobie pozwoli, na co nie, czego potrzebuje, a co
          jest konieczne... i tak dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja