Niepokój

26.08.06, 10:15
>>Wykorzystaj czas. Drugiego już nie będziesz miał<<

Co znaczy: "wykorzystaj"?
Miłość, rodzina - o tym mowimy zwykle na pierwszym miejscu. Bo najważniejsze.
Jesli pracuję - a przynosi mi to satysfakcję - czy znaczy, ze marnotrawię?
Są rzeczy i wartości dla mnie ważniejsze to pewne. Nie chcę żyć pracą tylko i
wyłącznie. Chcę miłości, rodziny - to są dla mnie priorytety. Ale czy teraz -
ponieważ ich nie realizuję - znaczy, ze marnuję czas? Ze robię cos, co nie
jest NAJważniejsze?

Zaniepokoiłam się.

Od razu dodam, nie chcę miłych pocieszen w stylu: też teraz wykorzystujesz,
robisz to, co wazne dla ciebie, kazdy ma inne wartości i tak dalej. Ja
okresliłam juz swoje wartosci wyzej. Są rzeczy ważniejsze w moim pojęciu. A
jednak odłożyłam je na bok. Więc marnuję swój czas????????????
    • fleshless Re: Niepokój 26.08.06, 10:19
      chodzi o to, że nie ma co liczyć na drugie danie, bo go nie będzie, a jedyne co
      jest to zupa, więc trzeba ją brać, bo jak się jej nie będzie miało to się nic
      nie będzie miało... ;-]

      heh
    • fleshless Re: Niepokój 26.08.06, 10:26
      A tak bardziej poważnie:
      w odpowiedzi na to, oprócz garści banałów typu: "w życiu nie da się mieć
      wszystkiego", "coś za coś", "życie jest sztuką wyborów" nic innego nie
      przychodzi mi do głowy...

      Ale tak na marginesie, skoro to co robisz przynosi Ci satysfakcję, to znaczy, że
      to jest dla Ciebie wartość. Może nie chcesz się do tego przyznać?... ;>
      • feliciae Re: Niepokój 26.08.06, 10:27
        To jest dla mnie wartosc, oczywiscie, ze tak. Ale są wartości dla mnie
        ważniejsze. Hmmm.... Życie nie jest dla mnie pełne, jesli opierac je tylko na
        pracy, rozumiesz?
        • fleshless Re: Niepokój 26.08.06, 10:35
          Poniał.

          <spogląda błędnym wzrokiem gdzieś w dal i zadumanym tonem rozpoczyna przemowę>:
          Cokolwiek w życiu nam się przydarza musi mieć pokrycie w dwóch walutach: energii
          i czasie... Problem w tym, że jest to, zasób skończony. W dodatku dostępny tylko
          w postaci strumienia - czyli nie można nim gospodarować w pełni swobodnie...

          Tacy jesteśmy - nie jesteśmy Bogami, którzy mogą wszystko, tylko ludźmi,
          muszącymi się liczyć z własną naturą...
          ;]
    • czarny.onyks Re: Niepokój 26.08.06, 10:32
      a może po prostu teraz robisz to,co robisz
      bo .....
      bo rozwijasz sie
      przygotowywujesz do nastepnego etapu w swoim zyciu
      czasem na realizacje pewnych spraw wypada nam poczekac troche dłużej
      czasem musimy dojrzeć, zrozumieć....
      • feliciae Re: Niepokój 26.08.06, 10:39
        Fakt faktem... nigdy bardziej niż teraz - kiedy zaczynam naprawdę spełniac się
        zawodowo - nie czułam, jak ważna jest dla mnie rodzina i bliskość drugiej
        osoby...smile

        Ale rownoczesnie strach mnie ogarnia, ze przejdzie mi to gdzies oboksad
        • fleshless Re: Niepokój 26.08.06, 10:42
          No cóż, jak mawiał pewien ambasador in spe:

          - musisz sobie odpowidzieć na jedno ważne, ale to zajebiście ważne pytanie - co
          chcesz w życiu robić - i robić to.

          ;-]
          • feliciae Re: Niepokój 26.08.06, 10:50
            fleshless napisał:

            > - musisz sobie odpowidzieć na jedno ważne, ale to zajebiście ważne pytanie -
            co
            > chcesz w życiu robić - i robić to.

            Ależ ja doskonale wiem, czego chcę w życiu. Widzisz....
            smile Kiedyś zoabczyłam za granica bluzeczke... do dzis zaluje,z e jej nie
            kupiłam: napisane na niej było:
            ALL I HAVE EVER WANTED IS EVERYTHING.
            smile Wiem, mówią, ze nie mozna...

            Robię teraz cos, co mi daje radosc, chce to robic. Ale wiem, ze sa rzeczy
            wazniejsze dla mnie. Nie chce, aby było na nie za pozno, nie chce też
            absolutnie zostawic tego, co zaczelam, bo to tez spełnienie.
            Na razie nie spotkałam tego, dla kogo chciałabym przewrocic swoj mały światek
            do gory nogami, wiec nie ma problemu. Ale zastanawiam sie coraz częściej, czy
            za bardzo nie wsiąkam w pierwszy, zwiazany z praca wlasnie. Bo przeciez tak
            naprawde chce byc zoną, mamąsmile.... nooo.....
            • fleshless Re: Niepokój 26.08.06, 10:55
              No to o co Ci chodzi? Sama sobie na wszystko odpowiadasz...
              Czego chcesz? Gwarancji? Jeśli tak, to chyba nie ta instancja... wink

              P.S. a wszystkiego naprawdę mieć nie można.
              ale to dobrze jak trybiki są przekonane, że jest inaczej bo to się bardzo
              konkretnie przekłada na wydajność... ;PPP
            • altu Re: Niepokój 26.08.06, 15:14
              > Na razie nie spotkałam tego, dla kogo chciałabym przewrocic swoj mały światek
              > do gory nogami, wiec nie ma problemu. Ale zastanawiam sie coraz częściej, czy
              > za bardzo nie wsiąkam w pierwszy, zwiazany z praca wlasnie. Bo przeciez tak
              > naprawde chce byc zoną, mamąsmile....

              no i tutaj masz odpowiedz.
              jak pojawi sie ten ktos, z kim przemeblujesz swoj swiat, to na pewno praca
              spadnie na plan dalszy..

              i nie ma sie niczym tutaj niepokoic. u ciebie po prostu taka kolej rzeczy..
Pełna wersja