Pokolenie Egoistów

11.09.06, 16:51
Nie lubie mowic o sobie "samotna" ani "singiel", gdy ktos sie mnie pyta
dlaczego nie mysle o slubie (mam 27 lat), o stabilizacji (wciaz nie wiem
czego chce od zycia) i powaznie o zyciu (bo caly czas uwazam ze tyle przede
mna) to po prostu sie usmiecham i wspominam ostatnie dzikie wakacje. Od kad
nie jestem "zparowana" czuje sie lekko, mam co chwile nowe i co raz bardziej
odwazne pomysly na zycie, co raz czesciej idąc po ulicy po prostu sie
usmiecham (tak z głębi).
Od jakiegos czasu mam jeden cel - odnalezc siebie, dojsc do czegos sama i
zaczac sie realizowac - i to wiele osob nazywa EGOIZMEM. Ja juz nawet wiem
jak chce to zrobic, ale nie widze na razie miejsca na dzieci. Co raz czesciej
zastanawiam sie nad sensem zakladania rodziny. Dlaczego mialbym to zrobic? Bo
na starosc bede sama? bzdura dzieciaki tak samo moga sie ode mnie odwrocic.
Bo to daje pelnie szczescia? to chyba kwestia piorytetow ktos inny osciagnie
szczecie zdobywając kolejny iluśtysięcznik. Bo ludzkosc musi jakos przetrwac?
BZDURA - kto powiedzial ze na ziemi musza byc ludzie i tak dazymy do
samozaglady wink. Chce miec partnera ale po ostatnim wspolnym mieszkaniu widze
jak potrzeba mi wolnej przestrzeni i oddechu w zwiazku. Czy jestem egoistka?
    • fleshless eee... 11.09.06, 17:06
      będziesz żyła, donciu łory... ;-]
      • aleola1 Re: eee... 11.09.06, 17:10
        Oj ja sie łory ja nie łory ja tylko tak o w gaszczu oskarzen o egoizm wink, bo to
        chyba nie witropylna choroba ;P
        • bzz_bzz Re: eee... 11.09.06, 17:23
          hę?? surprised
    • bohema77 Re: Pokolenie Egoistów 11.09.06, 17:29
      Egoistką? Dlatego, że nie realizujesz modelu zycia narzucanego przez innych? No
      co Ty smile
      Ludzie, którzy żyją "tradycyjnie" mają często jakiś dziwny pęd to wmuszania
      wszystkim w swoim otoczeniu podobnego stylu życia. Chyba na zasadzie, że jak
      unieszczęśliwia innych, to sami poczują się trochę lepiej w swoim dole
      zyciowym wink
    • heliamphora Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 17:51
      ...nazywa mnie koleżanka, która skończywszy studia wyszła za przypadkowego i
      niewykształconego chłopca ze wsi (bo "już był odpowiedni wiek na małżeństwo"),
      teraz nie pracuje (żeby On się nie poczuł urażony, że zarabia więcej od niego),
      nie robi doktoratu choć miała taką propozycję (żeby On się nie poczuł przy niej
      jeszcze bardziej głupiutki), nie wyjeżdża na wakacje (bo On się boi podróży, a
      jej samej nie puści) i ogólnie jest wzorową Matką Polką :]

      Teksty o egoizmie wypowiadane przez taka osobę traktuję jako komplement dla mnie
      i mojego stylu życia wink
      • bohema77 Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 18:07
        heliamphora napisała:

        > ...nazywa mnie koleżanka, która skończywszy studia wyszła za przypadkowego i
        > niewykształconego chłopca ze wsi (bo "już był odpowiedni wiek na małżeństwo"),
        > teraz nie pracuje (żeby On się nie poczuł urażony, że zarabia więcej od
        niego),
        > nie robi doktoratu choć miała taką propozycję (żeby On się nie poczuł przy
        niej
        > jeszcze bardziej głupiutki), nie wyjeżdża na wakacje (bo On się boi podróży, a
        > jej samej nie puści) i ogólnie jest wzorową Matką Polką :]
        >
        > Teksty o egoizmie wypowiadane przez taka osobę traktuję jako komplement dla
        mni
        > e
        > i mojego stylu życia wink

        Dokładnie smile Poza tym koleżanka chyba nie rozumie znaczenia słowa "egoizm". Ja
        ludziom, którzy krytykują mój styl zycia, z reguły odpowiadam, że gdybym zyła
        tak jak oni, byłabym bardzo bardzo nieszczęśliwa, gdy chcę być złośliwa,
        dokładnie tłumaczę dlaczego wink
        • aleola1 Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 18:14
          No własnie. A o mnie martwia sie znajomi bo nie zyje tak jak oni... i jeszcze
          jak mnie IRYTUJE ich reakcja na wzmianke ze poznalam gdzies w podrozy, sklepie,
          pubie, na ulicy osobnika płci męskiej z ktorym dobrze mi sie rozmawia (tzn nie
          umaralam po 3 min rozmowy). ZAWSZE pytaja sie jednoczesnie jednoznacznie
          falując brwami: " to co to moze twoj przyszly mąż co?" jeeeeeeeeeeesuuuuu...
          ciach ciach buum trach
          • bohema77 Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 18:19
            Hmm... A dlaczego Cię to irytuje? Nie lepiej po prostu olać?
          • wptr-wptr Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 18:21
            Do d.. z takimi znajomymi. To znaczy: mam na myśli to, że na pewnym etapie
            życia (np. około 30-tki, jak na moim przykładzie) lepiej jest zapoznać nowych
            znajomych. Jeśli ze starymi znajomymi coraz trudniej się dogadać, to......
            • bohema77 Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 18:27
              wptr-wptr napisał:

              > Do d.. z takimi znajomymi. To znaczy: mam na myśli to, że na pewnym etapie
              > życia (np. około 30-tki, jak na moim przykładzie) lepiej jest zapoznać nowych
              > znajomych. Jeśli ze starymi znajomymi coraz trudniej się dogadać, to......

              Niestety to często prawda- część moich bliskich niegdyś znajomych pozakładała
              rodziny, porodziła dzieci, i mimo chęci z obu stron do kontynuowania zażyłych
              relacji, to po prostu nie wypala- inne problemy, inne priorytety, inne
              spojrzenie na życie. Już nie mówiąc o sprawach czysto organizacyjnych- nie dla
              nich spontaniczne akcje.
            • aleola1 Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 18:29
              no w sumie zadziej sie z nimi spotykam niz kiedys, albo oddzielnie po pol pary
              na razsmile. a dlaczego mnie irytuje... ?! kazda rozmowa w ktorej wspominam o nowo
              poznanym mezczyznie musi sie sprowadzic do tego tematu wiec olanie jedynie
              pozostaje ale irytacja niestety jest... wiec podsumowujac nie wiem czemu mnie
              irytuje ;P
              • bohema77 Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 18:33
                Hmm... a jak reagujesz? Ja na Twoim miejscu (skoro Cię to irytuje)
                powiedziałabym koleżance przewracając oczami coś w stylu: znowu o tym samym,
                monotematyczna jesteś, juz zaczyna mnie to nudzić. Może zadziała smile
                • aleola1 Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 18:41
                  ostatnio wzdycham bardzo glosno i mowie ze to nie o to chodzi w poznawaniu
                  ludzi, ja mam chyba w sobie zaciecie edukatorskie i chcialbym im wyjasnic jakie
                  jest moje spojrzenie na swiat rozumiejac ze ich moze cieszyc ale nie mnie.
                  • bohema77 Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 18:45
                    aleola1 napisała:

                    > ostatnio wzdycham bardzo glosno i mowie ze to nie o to chodzi w poznawaniu
                    > ludzi, ja mam chyba w sobie zaciecie edukatorskie i chcialbym im wyjasnic
                    jakie
                    >
                    > jest moje spojrzenie na swiat rozumiejac ze ich moze cieszyc ale nie mnie.

                    Mówisz im to wprost, a do nich nie dociera? To może, skoro zauważyli, że Cię to
                    wkurza, czerpią z tego jakąś perwersyjną radość? W takim wypadku czasem warto
                    byc złosliwym i uderzyć w ich czuły punkt- jakiś jest na pewno wink
                    • anduina76 Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 19:56
                      Witam Wszystkich smile
                      Jestem nowa na tym forum, ale już odczuwam jego dobroczynne skutki wink
                      Miło jest poczytać słowa, które samemu chciałoby się skrobnąć...
                      Piszecie, że Wasi znajomi mają teraz inne sprawy na głowie (dzieciątka itp.), a
                      z kolei spora część moich jest w fazie rozpadu małżeństw (trzy rozwody w zeszłym
                      roku)... Dziękuję wtedy, że mnie ominął ślubny kobierzec (choć nie będę ukrywać,
                      że to raczej zbieg niemiłych okoliczności, a nie mój wybór) i zastanawiam się,
                      co skłania ludzi do zawierania małżeństw, które rozpadają się po kilku latach...
                      Zwłaszcza, że kilkoro z nich wyglądało na naprawdę dobrane pary... Myślę o tym i
                      robi mi się trochę smutno. Bo chcociaż życie bez zobowiązań ma mnóstwo uroków big_grin
                      to przecież chciałoby się w te nadchodzące jesienne wieczory przytulić do kogoś,
                      kto zostanie przez zimę... wiosnę... lato... i następne jesienie wink eh...
                      naiwność? cicha tęsknota za nierealnym sad?
                      • fankaaa Re: Egoistką i osobą "chorą"... 11.09.06, 21:11
                        tak sobie czytam wasze posty i myślę,że nie jedna ( nie jeden)z Was za jakiś (
                        krótszy lub dłuższy) czas zakocha sie na zabój, albo po prostu zamarzy o
                        dziecku, potem je urodzi i będzie radosnie opowiadać o jego kupkach, tudzież
                        innych urokach bycia mamą. I podobnie jak Wy teraz będą sie Wam dziwiły te, ich
                        zdaniem, bardziej samodzielne, świadome, wyemancypowane i nie wiem jakie tam
                        jeszcze kobiety,że takie jesteście śmieszne w tej roli młodej zachwyconej mamy.
                        I zapewniam Was,że niektóre z tych mam mają własne zdanie,nie oglądają seriali
                        albo robią to z umiarem i w ogóle są, wbrew pozorom niegłupie .... .
                        Tak to jest, że patrząc na coś z zewnątrz widzimy tylko kawałek, ale też to, co
                        chcemy widzieć. Rozumiem,że nie masz jeszcze ochoty na dziecko i,ze taka
                        decyzja radykalnie zmienia życie. I wydaje Ci się,że te młode mamy takie
                        ograniczone jakieś .... .Ale tak naprawdę nie ogranicza ich dziecko, tylko
                        własne przekonania. Bo seriale i słuchanie opinii sąsiedek jest domeną nie
                        tylko młodych mam, ale też niektórych młodych i starszych singli. Ergo: ludzie
                        są różni i a Ty możesz być taka, jak chcesz i trochę taka jaka już jesteś.
                        Pozdrawiam
            • heliamphora Czasami rzeczywiście trudno się dogadać... 11.09.06, 18:34
              ...zwłaszcza że dla niektórych z nich najciekawszymi tematami świata (akurat nie
              dotyczącymi mojego egoizmu) są: co zrobić na obiad, co było w serialu, co
              powiedziała sąsiadka, czemu dziecko ma wysypkę itp.

              Oraz pokazywanie milionów zdjęć rzeczonego dziecka i obrazowe relacjonowanie
              jego kupek.
              • bohema77 Re: Czasami rzeczywiście trudno się dogadać... 11.09.06, 18:37
                Heliamphora, z moich obserwacji wynika, że to częsta przypadłość świeżych mam,
                później na szczęście im to przechodzi- tzn. zaczynają widzieć, że świat nie
                kończy się tylko na ich dziecku i szukają szczęścia i spełnienia również poza
                nim. Jeżeli więc zalezy Ci na jakiejś znajomości, to spróbuj przeczekać smile
                • heliamphora Re: Czasami rzeczywiście trudno się dogadać... 11.09.06, 20:04
                  Wiem wiem... cierpliwie przeczekuję. Ale o ile z kupek się wyrasta, o tyle z
                  seriali jako jedynie słusznego świata i sąsiadki jako wyroczni już chyba trudniej...
    • anette_e Re: Pokolenie Egoistów 11.09.06, 18:39
      Moim zdaniem to nie jest egoizm. Ja też jestem sama i to od dłuższego czasu.
      Wśród moich znajomych panuje boom ślubów, zaręczyn etc. i rzeczywiscie przy
      spotkaniach z nimi czuję się dziwnie, bo ich problemy codzienne mnie nie
      dotyczą. Ale prawdę powiedziawszy mam święty spokój, żadnych karkołomnych
      awantur czy dopasowywania się do czyjegoś "widzimisię". Ważne, żeby Tobie było
      dobrze. Tak trzymaj. Mój problem polega na tym, że do końca nie wiem czego
      chcę. Chiałabym mieć do kogo wracać po pracy i mieć do kogo się przytulić, ale
      mam wrażenie, że ciągle spotykam niewłaściwe osoby. Zbyt dużo rozczarowań, a
      być z kimś tylko po to, żeby nie być samym to nie dla mnie.
      • aleola1 Re: Pokolenie Egoistów 11.09.06, 18:47
        alez ja tez bym chciala sie zkims zwiazac, tylko ze z poczuciem swobody i
        zaufania, jestem "facieciara" co tu duzo kryc ale nie zdradzilabym swego
        mezczyzny... ja po prostu korzystam z zycia w takiej formie w jakiej ono mi sie
        objawia, skoro nie poznalam mezczyzny z ktorym by kliknelo na dluzej znaczy ze
        tak ma byc a pozniej to sie zobaczy. Moj ostatni mezczyzna odszedl do kobiety
        ze tak powiem bardziej udomowionej (wlasnie powstal eufemizm roku), a ja
        uslyszlam ze nie myslac o przyszlosci z dziecmi jestem egoistka. Pobolalo i
        przestalo. A po nim bylo mnustwo niewlasciwych osob... oj wiele az w koncu
        poczulam ze mam pewien cel do zrelizowania i wlasnie go rozpoczynam. smile tobie
        tez tego zycze anette
        • heliamphora Re: Pokolenie Egoistów 11.09.06, 20:06
          Odszedł do kobiety bardzie udomowionej... Skąd ja to znam big_grin Życzę mu wielu
          smacznych obiadków i fascynujących wieczorów przed telewizorem wink

    • 666grzech Re: Pokolenie Egoistów 11.09.06, 20:06
      Ta dyskusja -jak to bywa przewaznie b odbiegła od pierwotnego tematu.Doszło
      nawet do kupy -kupy dziecka smileI uczepie sie przez moment tej właśnie -kupy:-0
      bo jest b ważna choc nazwa nie wskazuje jak bardzo -za to może nam dac -tzn
      dla mających dziecko :-0 wiele danych -nie mniej niż zmierzenie temeratury-
      podkreślę ze cały czas piszę o kupce dzieckasmile-a nie np.partnerasmile.Zadazyło
      mi sie neie raz wysłuchać od MM(młodej mamy) monologu o kupce i ....i oki skoro
      dla kogoś jest to mważne a tego czy ją ,jego lubię i szanuję ,wiem że
      wysłuchują tego co jest dla mnie ważne więc ...po co szum cały?
      Temat przewodni...Egoizm?Wprost przeciwnie bo albo masochizm albo
      świadomy/dojrzały wybór .Rodzina to wyzwanie,ciężka fizyczna praca a
      niegwarantyowane przez nic efekty -oddalone w czasie.Tyle ze tak jest z
      większością decyzji gawrancji nie ma za to tu jest specyfika tego że
      podejumjemy decyzje wiążącą nie tylko nasza przyszłość .Stad wybór ciężki i nie
      mający ze sobą nic z egoizmu.
      Jeszcze mógł bym wiele ale heh tym razem wam darujęsmile
      na koniec tylko ,heh jedna z pań napisała"a moja koleżanka to wzięła
      królewicza który tak nmaprawde był tylko paSTUSZKIEM NAPRAWDĘ I JEJ JEST GŁUPIO
      I RZUCIŁA PRACĘ I NAWET JĄKA SIĘ SPECJALNIE I ZEBÓW NIE MYJE ŻE BY CZUŁ SIĘ
      PASTUSZEK dOBRZE .
      • aleola1 grzech 11.09.06, 22:32
        alez oczywiscie rodzina to wybor trudny, a zycie w pojedynke to nie? ja co raz
        czesciej dochodze do wniosku ze tu nie chodzi o to ze ja wybieram zycie w
        pojedynke tylko ze ja swiadomie pozniej dojrzewam do pewnych decyzji. i tu si z
        toba zgadzam (o ile rozumiem slowo pisane).
    • color Re: Pokolenie Egoistów 11.09.06, 23:57
      aleola1 napisała:
      -----
      nie rozumiem skad u ciebie takie dylematy, skoro ewidentnie sama o sobie
      decydujesz, sama wiesz najlepiej co jest dla ciebie dobre a co cie ogranicza i
      zniewala. dlaczego w takim razie tak istotne jest dla ciebie zdanie innych -
      opinia ze jestes egoistka ?

      a nawet jesli faktycznie jestes egoistka... to co ??
      nagle zmienisz sie w udomowione zwierzatko i bedziesz pelnic honory pani domu ?
      • aleola1 Re: Pokolenie Egoistów 12.09.06, 09:22
        skad takie dylematy? hmm wydaje mi sie ze wynikaja z prostego myslenia nad
        swoim "ja" jakos nie potrafie po prostu przyjac faktu do siebie i sie nad tym
        nie zastanawiac. gdy slucham innych zaczynam sie zastanawiac i tyle.
        • color Re: Pokolenie Egoistów 12.09.06, 19:53
          aleola1 napisała:

          > nie zastanawiac. gdy slucham innych zaczynam sie zastanawiac i tyle.

          - po prostu powiedz sobie "mam to gdzies" i badz nadal sobą smile
    • c.kapturek Re: Pokolenie Egoistów 12.09.06, 13:15
      wiesz co, nie ma się co przejmować. mnie rozwala ten wysyp tematów n/t tego
      singlostwa jakaś nowa bezsensowna moda.
      patrząc na to ile zwiazków zawartcyh w wieku śred ok 20 lat, niby to z miłości,
      a w wiekszości wypadków z tzw wpadki ciążowej, się rozwala i trąbią o rozwodach.
      no beka dosłownie.......nasi rodzice siedzą ze sobą po 30 lat w małżeństwie,
      jasne bywało różnie, ale trwają ze sobą w doli i nie doli i to jest dopiero
      wyzwanie.
      wiec, jeśli biorąc pod uwagę swoje priorytety, jakieś tam plany, to do cholery
      singiel czy inny "pingiel" w danym momencie to wara innym do tego.
      przecież jesli akuratnie spotka własciwą osobę z którą się wpasują to predzej
      czy później założą to komórkę rodzinną na złość plotkarzom. a wtedy też
      zacznie się szerego pytań, kim jest mąż/żona, gdzie pracuje ile zarabia,
      dlaczego tak mało, gdzie bedziecie mieszkać etc.....
      ludzkość musi przetrwać ale nie za wszelką cenę, nic nie jest tego warte,
      biorąc pod uwagę terroryzm, głód i wojnysad
      • c.kapturek Re: Pokolenie Egoistów 12.09.06, 13:18
        ps. albo jak słucham od znajomych o przypadkach rodzin, gdzie np nie ma
        ubóstwa, mimo to też nie dbają o dzieci i robią głupoty, żony zdradzają męzów
        gdy ci zarabiają za granicą na chleb, to się w głowie nie mieści, do czego zdolni są ludzie. tacy wogóle nie są zdolni do życia w rodziniewink
    • wenecka Re: Pokolenie Egoistów 12.09.06, 22:23
      mam dobrą znajomą (singla), ktora uważa, że single to egoiści z natury - nie
      chcą się dostosować do drugiej osoby (nie dziesiątej, nie dudziestej, ale tylko
      drugiej!), bo najzwyczajniej chcieliby, zeby to im było wygodnie. poniekąd się
      z nią zgadzam, w co trzecim poście tryskają słowa: wolę być sama niż z byle
      kim. niewiele osób tak naprawdę jest byle kim, tylko my po prostu nie potrafimy
      tego dostrzec, widząc na i planie siebie i swoje potrzeby.
      a co do niechcenia dzieci, to akurat myślę, że łatwiej Tobie będzie znaleźć
      faceta, ktory również nie chce, niż facetowi znaleźć laskę, która nie chce. smile
      • aleola1 Re: Pokolenie Egoistów 13.09.06, 10:37
        wenecka, niechec dostosowania sie do drugiej osoby faktycznie moze wynikac z
        egoizmu. Wydaje mi sie ze jest to "zdrowy" egoizm. Kompromis przy zaznaczeniu
        swoich potrzeb, marzen i potrzeby "swobodnego oddechu" w zwiazku to nazywam
        zdrowym egoizmem. I tlko pieknie by bylo gdy by znalezc taka druga osobe.
        Ostatnio czytalam w wysokich obcach list do readkcji gdzie autorka listu
        twierdzi ze milosc w bezdzietnym (z wyboru) zwiazku nie jest "Prawdziwa"
        miloscia. Ciezko jest mi to oceniac bo jezcze nie bylam w malzenstwie z dziecmi
        ani bez... tylko tak jakos mi to utkwilo w glowie, ta wypowiedz. I nie potrafie
        sie z nia zgodzic. smile
    • tapatik Nie jesteś 15.09.06, 11:05
      Ale wiele osób chce Ci dowalić, bo nie pasujesz do ich wyobrażenia o innych
      ludziach. 27-latka musi mieć męża, nawet jeśli będzie ją tłukł po pijaku,
      i musi mieć dzieci.
    • dreddi77 Re: Pokolenie Egoistów 15.09.06, 14:23
      Aleola1, wiesz ze ja mam to samo??smile Mam 28 latek. Jestem w zwiazku
      od 3 latek (z przerwami) ale czuje potrzebe wolnosci, dusze sie w zwiazku, potrzebuje przestrzeni na realizacje celow, znalezienie sensu zycia i
      odnalezienie samego siebie! Mam duzo pomyslow na zycie. W momentach przerwy
      w moim zwiazku podobnie ja Ty, idac ulica usmiecham sie do ludzi, jest mi
      jakos lzej. Caly czas sie zastanawialem, czy to jest normalne! Ale teraz
      widze, ze to nie tylko ja taki jestem. Nie czuje potrzeby zakladania rodziny
      i posiadania dzieci, pomimo, ze uwielbiam male dzieci i potrafie sie nimi
      zaopiekowac, pobawic smile

      Pozdrawiam singielke tongue_out
      Rafal

      • aleola1 dreddi77 no to 15.09.06, 15:18
        mam moze glupie pytanie ale dusisz sie w zwiazku i nadal w nim jestes?
        • dreddi77 Re: dreddi77 no to 16.09.06, 00:09
          Sam sie wlasnie nad tym zastanawiam tongue_out
          • aleola1 Re: dreddi77 no to 16.09.06, 16:48
            no wlasnie a moze to tylko symptom pragnienia czegos czego sie nie ma w tej
            chwili.. wiesz czesto nam sie wydaje ze to czego nie mamy to by bylo "TO"
    • joanna_od_aniolow Re: Pokolenie Egoistów 16.09.06, 20:07
      Lubie być egoistkąwink
    • singielka_1976 Re: Pokolenie Egoistów 16.09.06, 20:55
      Nie jesteś egoistką, jesteś normalną kobietą smile i nie jesteś w tym wszystkim
      odosobniona.Różnimy się na przykład tym, że ja wiem czego chcę od życiasmile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja