Dodaj do ulubionych

Błyskotliwość

29.10.06, 15:06
Zainspirowana ostatnią wymianą zdań z Flashem chciałabym spróbowac określić,
zdefiniować to śliczne słowosmile. Bo faktycznie dla każdego ono znaczy być może
coś innego, a że niektórzy - nie wiem, why - przerażają się nim z lekka,
spróbujmy je może oswoic, co?smile

Dla mnie osoba błyskotliwa nie musi czekać 10 minut, aby zareagować na to, co
usłyszała - to po pierwszesmile). Błyskotliwość w rozmowie, iskrzenie
konwrsacyjne na tym właśnie polega, że nawzajem rzucamy zdania, uwagi, czasami
oczywiście jest chwila na zastanowienie, ale rozmowa z całą pewnością klei
sięsmile). Celne riposty. Pytania w sam razsmile. Aluzje - och tak!!!big_grin. Nieraz
wyprzedzanie myśli rozmówcysmile.Koniecznie - dystans do siebie samego i ocean
poczucia humorusmile. Umiejętność rozmowy na każdy temat. Jak czegoś nie wiem, to
słucham, pytam i się uczę. Dyskusje.

I od razu dodaje - nie o to chodzi, aby wiecznie, w kazdej chwili i momencie
być takim. Wszyscy mamy lepsze dni i gorsze. Ja sama czasami np. uwielbiam
pofilozofowac sobie, pogadac o zyciu i różnych takich tamwink. Czasami nawet nie
chce mi się gadać (rzadko, przyznaje;DD, ale zdarza sie). Ale równoczesnie bez
takich właśnie rozmowek o wszystkim - ciężko by mi było...smile.

A co dla Was błyskotliwość oznacza?
Obserwuj wątek
    • mojave777 Re: Błyskotliwość 29.10.06, 15:11
      > A co dla Was błyskotliwość oznacza?

      Trygonometryczne rozmowy w Absyncie z Herezją, Flyfate i moją skromną osobą...

      Em.
      _____
      www.youtube.com/watch?vshockO2pEcbxcYY
    • alexanderson Re: Błyskotliwość 29.10.06, 18:01
      feliciae napisała:
      > A co dla Was błyskotliwość oznacza?

      Właśnie to, co napisałaś, a czego ja nie mam.
      • feliciae Re: Błyskotliwość 29.10.06, 18:26
        Ej, dystansu do samego siebie też nie?;P
      • czarny.onyks Re: Błyskotliwość 29.10.06, 22:23
        ej , kolego...
        to zdanie feliciae
        a każda inna kobieta inaczej będzie to widzieć...

        ważne, by uwierzyć w siebie
        zauważac swoje mocne strony, walczyć ze słabosciami
        i polubić kobiety, nie bać się ich...
        a wtedy czując sie dobrze z samym sobą, zaczniesz dobrze się czuć w damskim towarzystwie...i błyszczećwink

        i kto wie...może dla którejś staniesz się błyskotliwym facetemsmile
    • ys6 Re: Błyskotliwość 29.10.06, 19:14
      Błyskotliwość... jest jak wenecka maska z zamrożonym uśmiechem. Można się pod
      nią doskonale schować przerzucając się zdaniami iskrzącymi kolorowo niczym zimne
      ognie. Rozmowa będzie wartko płynąc, fontanny śmiechu wystrzelą w powietrze gdy
      fale konwersacji rozbiją się o niespodziewaną celną ripostę, wieloznaczną
      aluzję, czy subtelne niedopowiedzenie. Powietrze będzie aż gęste i ciężkie od
      wibrujących alegorii i strzelistych hiperbol splecionych ze sobą w bachicznym tańcu.

      Sen minie. Gdy krople rosy będą się staczać z podświetlonych porannym słońcem
      liści, spojrzycie w jednym kierunku i wspólnie milcząc powiecie sobie...
      • feliciae Re: Błyskotliwość 29.10.06, 19:31
        Hmmm.... Pięknie napisanesmile. Piękniesmile.

        Tylko... spojrzenie powinno byc chyba w przeciwnych kierunkach w takim razie? W
        Twojej interpretacji? Bo ta sama strona skłania ku kontynuowaniu tego, co tak
        iskrząco się zaczęłosmile...

        A w ogóle to dlaczego maska???
        To wspaniała przyprawa, która sprawia, że zainteresowanie drugą stroną nie
        maleje, że chcesz rozmawiac jeszcze i jeszcze, i wciąż..smile

        • ys6 Re: Błyskotliwość 29.10.06, 20:29
          > Tylko... spojrzenie powinno byc chyba w
          > przeciwnych kierunkach w takim razie?

          "Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie, ale wspólnym patrzeniu
          w tym samym kierunku." (Antoine de Saint-Exupéry)

          > A w ogóle to dlaczego maska???

          Bo w błyskotliwości można ukryć strach przed bliskością.
          • feliciae Re: Błyskotliwość 29.10.06, 20:58
            ys6 napisał:

            > Bo w błyskotliwości można ukryć strach przed bliskością.

            W błyskotliwości?surprised
            Wiesz, rózne są przypadki. Ale co w takim razie ma to wspolnego z patrzeniem w
            tym samym kierunku i piękną zreszta sentencja de Saint-Exupéry?
            Bo najpierw cudnie piszesz o założonej masce, a potem - no wlasnie, rozumiejac
            to, co napisałes o mijajacym snie, jako kontynuacje, mozna dojsc do wniosku, ze
            taka osoba nie chce niczego wiecej - poza błyskotliwa rozmowa.

            A Ty ni stad, ni zowąd rzucasz mi tekst o miłości i patrzeniu w tym samym
            kierunkusmile. Nie spaja mi sie jakos jedno z drugimsmile.

            • fleshless Re: Błyskotliwość 29.10.06, 22:37
              feliciae napisała:

              > A Ty ni stad, ni zowąd rzucasz mi tekst o miłości i patrzeniu w tym samym
              > kierunkusmile. Nie spaja mi sie jakos jedno z drugimsmile.

              Też odniosłem trochę takie wrażenie, jakby Kolega (Koleżanka?) próbował trochę
              podważyć tą błyskotliwość... ;-]
              • aleola1 Re: Błyskotliwość 29.10.06, 22:40
                no wlasnie to bylo takie kiczowato glebokie...
                • ys6 Re: Błyskotliwość 29.10.06, 23:06
                  > no wlasnie to bylo takie kiczowato glebokie...

                  Podobnie jak wiele innych błyskotliwych rozmów, nieprawdaż?
            • ys6 Re: Błyskotliwość 29.10.06, 23:03
              > > Bo w błyskotliwości można ukryć strach przed bliskością.
              > W błyskotliwości?surprised

              Tak, można być smutnym i prowadzić błyskotliwie wesołą rozmowę. Błyskotliwość
              pozwala tak sterować konwersacją by nie mówić o niczym ważnym, by uniknąć
              mówienia o tym co wymaga bliskości i zaufania. Dialog staje się wtedy tylko grą.

              Nie twierdzę, że tak jest zawsze, ani nawet że jest tak często. Stwierdzam
              tylko, że udało mi się coś takiego zaobserwować. Piszę o tym bo myślę, że warto
              spoglądać na rzeczy z różnych kierunków.

              > Ale co w takim razie ma to wspolnego z patrzeniem w
              > tym samym kierunku i piękną zreszta sentencja de Saint-Exupéry?
              > [...]
              > Nie spaja mi sie jakos jedno z drugimsmile.

              Bo nie powinno. smile Chodzi mi o kontrast...
              • fleshless Re: Błyskotliwość 29.10.06, 23:15
                Chyba rozumiem Twoją intencję, ale nie do końca się z Tobą zgadzam...

                O ile, od biedy, jakąś tam prostą pozę można sobie zagrać, o tyle tej mieszaniny
                polotu, charyzmy i jakiejś tam spontanicznej i osobistej ekspresji nie da się
                odegrać, a zdaje mi się tak trochę rozumie Felis słowo "błyskotliwość"...

                Z tym, że jeszcze jedna uwaga...
                Jak to się mówi: nie święci garnki lepią...
                To jest po prostu kwestia bycia sobą i wyrażania siebie bez większych
                zahamowań... I to jest trochę klu problemu...

                P.S. jak się pisze "klu"?
                • ys6 Re: Błyskotliwość 29.10.06, 23:32
                  > O ile, od biedy, jakąś tam prostą pozę można sobie zagrać, o tyle tej
                  > mieszaniny polotu, charyzmy i jakiejś tam spontanicznej i osobistej
                  > ekspresji nie da się odegrać,

                  Co nie znaczy, że nie można li tylko grać, z polotem, charyzmą, spontanicznie i
                  wkładając w to osobistą ekspresję... wink
                  • feliciae Re: Błyskotliwość 30.10.06, 09:02
                    ys6 napisał:
                    > Co nie znaczy, że nie można li tylko grać, z polotem, charyzmą, spontanicznie i
                    > wkładając w to osobistą ekspresję... wink

                    Echh, no tak, można grać, wszystko można - tylko po co?
                    Jeśli mam zły humor, nie zakładam maski i nie udaję, że jestem happy, jak tutaj
                    ktoś napisał. Gra pozorów? Błyskotliwość nie w ten sposób rozumiem. To dla mnie
                    właśnie ta lekkość konwersacji, umiejętność ekspresji własnych myśli w taki
                    fajny, naturalny sposób. To jest tosmile.
                • verdeschi Re: Błyskotliwość 02.11.06, 17:41
                  Wydaje mi się że clou.
                  • fleshless Re: Błyskotliwość 02.11.06, 17:46
                    verdeschi napisała:

                    > Wydaje mi się że clou.

                    o! może tak być. Dzięks wink
    • aleola1 Re: Błyskotliwość 29.10.06, 20:06
      jak dla mnie dokladnie tak jak piszesz, i czasem fakt sa zle dni gdy umysl
      mowi "error"smile
      ja bym jeszcze tylko dodala ze wg mnie "blyskotliwosc" mozna "podrasowac"
      obyciem, doswiadczeniem itp itd no po prsotu czlowiek sie wyrabiawink chyba jak
      ciasto do pizzysmile
      • feliciae Re: Błyskotliwość 29.10.06, 21:02
        aleola1 napisała:

        >"blyskotliwosc" mozna "podrasowac" obyciem, doswiadczeniem itp itd no po prsotu
        czlowiek sie wyrabiawink chyba jak ciasto do pizzysmile

        Masz racjesmile. W koncu cały czas sie uczymy, patrzymy na innych ludzi, bierzemy
        przykład... nierazwink)
        • herezja Re: Błyskotliwość 30.10.06, 08:52

          Bo "błyskotliwe dyskusje" to też fantastyczny trening intelektualny smile A
          trening czyni mistrza jak to mawiali poeci wink
    • warsavian Re: Błyskotliwość 29.10.06, 23:41
      Błyskotliwość to próba reklamy własnej inteligencji. I bardzo często wiąże się
      z sarkazem. A na to choruje całkiem sporo inteligentnych… to taki efekt uboczny
      tej pięknej cechy, którą obdażył ich lossmile
      • kiniakia Re: Błyskotliwość 30.10.06, 07:55
        Błyskotliwość pozwala na zrobienie na ludziach takiego wrażenia, o jakie nam
        chodzi. Mozna być smutnym i generalnie mieć gorszy dzień. Idziesz w nowe
        towarzysttwo, przywdziewasz uśmiech , lekko dystansujesz się od samego siebie
        i ... grasz. Jeśteś usmiechnięta, wyluzowana, bystra, i z poczuciem humoru. I
        cały świat odbiera cię jako osobę towarzstką, z ktrą miło jest spedzić wolny
        czas. A gdy następnym razem w tym samym gornie będzie się miało naprawdę dobry
        humor, bez maski, to wtedy błyskotliwośc jest czymś naturalnym, nad czym się
        człowiek nie zastawia.
        • feliciae Re: Błyskotliwość 30.10.06, 09:11
          Hmmm... Niby masz rację, ale....jak już pisalam wczesniej, dla mnie to już
          zaczyna być gra, a ja tak nie lubię graćuncertain

          Nie wiem tak do końca, czy umiejętność panowania nad własnymi emocjami, bo o tym
          piszesz, to też element błyskotliwości. Troszkę inaczej ją pojmujęsmile.

          Tak wiec Aleksanderson naprawdę nie ma się czym przejmować, jak widaćsmile- każdy
          znajdzie w tym szeroko pojmowanym określeniu coś dla siebiewink))

          • mojave777 Re: Błyskotliwość 30.10.06, 16:11
            Warto dodać, że błyskotliwość idzie również w parze ze złośliwośćią i cyniznem.
            A te dwie ostatnie cechy oznaczają zwykle osoby wrażliwe i delikatne...

            em.

            __
            www.youtube.com/watch?vshockO2pEcbxcYY
            • feliciae Re: Błyskotliwość 30.10.06, 16:13
              Złośliwość to wredna cecha. Ale że błyskotliwość idzie w parze z lekką
              uszczypliwością, to się zgodzęsmile.
              Cynizm - mówię stanowcze nie. Jakoś nie widzę związku;P.
              • mojave777 Re: Błyskotliwość 31.10.06, 09:23
                > Złośliwość to wredna cecha. Ale że błyskotliwość idzie w parze z lekką
                > uszczypliwością, to się zgodzęsmile.
                > Cynizm - mówię stanowcze nie. Jakoś nie widzę związku;P.

                Poproszę o dużą porcję dystansu do własnej osoby.
                Już?
                Na pewno?
                Uwaga:
                A może dlatego Single wciąż są Singlami bo "jakoś nie widzą związku"?smile

                em.

                _____
                www.youtube.com/watch?vshockO2pEcbxcYY
                • feliciae Re: Błyskotliwość 01.11.06, 18:55
                  mojave777 napisał:

                  > Poproszę o dużą porcję dystansu do własnej osoby.
                  > Już?
                  > Na pewno?
                  > Uwaga:
                  > A może dlatego Single wciąż są Singlami bo "jakoś nie widzą związku"?smile

                  big_grinDDDD Mojave, dziecko kochane, zebym ja przed takimi tekstami miała juz brac
                  gleboki oddech i tony dystansu do siebie, to by znaczylo, ze naprawde zle jest
                  ze mnabig_grinDDDD
                  Znaczy - niech sie upewnie - to mnie ruszyc jakos miało??big_grinDDD
            • aleola1 Re: Błyskotliwość 31.10.06, 09:53
              a jalubie złośliwosc bo prawidziwa zlosliwosc ma klase ale niesttey latwo
              przekroczyc granice pospolitego chamstwa...
              cynizm - otwiera oczysmile

              z tego co pisze mojave jestem prze wrazliwa i prze delikatna fiu fiu
              • feliciae Re: Błyskotliwość 01.11.06, 18:57
                aleola1 napisała:

                >> z tego co pisze mojave jestem prze wrazliwa i prze delikatna fiu fiu

                Z tego, co pisze Mojave, jestem niewrażliwa, niedelikatna i błyskotliwości we
                mnie za groszbig_grin.
                O boziu, chyba pojde spac zaraz z tego smutku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka