Nie lubię gadać do czterech ścian

więc Was zapytam:
na jakim etapie jesteście?
Ostatni łyk kawy i idę z karteczką po jakieś warzywa. I po prasę.
Potem z sio i jej Małą na duże zakupy do jakiegoś super-hiper,
będą korki jak skurczysyn, ale potowarzyszę im i pomogę, pośpiewamy
z Małą. Chociaż szczerze mówiąc wolałabym sobie poczytać (leń

Wieczorem choinka...