Dodaj do ulubionych

smok remontuje

27.01.07, 10:18
Moi Niezawodni!
nie macie przypadkiem na podorędziu jakiegoś sprytnego stolarza, który
zrobiłby na zamównienie drzwi i listwę do starej szafy?
porzebuję kogoś sprawdzonego....

a okazuje się, że to trudniejsze, niż przweidywałam.
dzięki z góry
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: smok remontuje 27.01.07, 13:28
      a w jakim to miescie/regionie smok tak szaleje?
      • chinski.smok Re: smok remontuje 27.01.07, 21:42
        w Wawie...
    • wenecka Re: smok remontuje 29.01.07, 19:01
      smok, a ten borsuk ode mnie z roboty to on sie zna na elektronice, bo przeciez
      sam te samochodziki składa i robi, zeby jezdziły na pilota. taka troche zlota
      rączka. no i borsuk. smile
      • blue_a2 Re: smok remontuje 29.01.07, 22:50
        Poderwiesz go? smile

        Musiałabym poszukać tego stolarza, ale w okolicach, nie w Warszawie.
        • wenecka Re: smok remontuje 30.01.07, 00:21
          kolege z roboty mam podrywać? borsuka? no co Ty... jeśli mialabym podrywać to
          gościa, ktory przyszedł niedawno i wygląda trochę jak Jude Low. fajnie, ze
          będziemy współpracować, szkoda, ze się stamtad niedługo ewakuuje. ale musze
          przyznać, ze z juda będzie trudny przypadek do rozgryzienia. niedostępny jest,
          choc na spotkaniu sam na sam się jakby otworzył, zawodowo niestety.

          a co do borsuka, to potencjalnie moge być swatką, ale potrzebuje wskazówek jak
          to się robi.
          • chinski.smok Re: smok remontuje 30.01.07, 14:37
            Wenecke,
            ale kogo w końcu będziesz swatać z borsukiem?
            bo zaczynam czuć się wykiwana....
            • wenecka Re: smok remontuje 30.01.07, 19:46
              Ciebie, Ty przecież chcesz borsuka.
          • blue_a2 to ja chcę borsuka :) 30.01.07, 18:15
            Ile ma lat?
            Lubi chodzić do kina?
            I włóczyć się bez celu? I nie za dużo mówi? smile
            BIORĘ smile

            Aha, wysoki?
            • wenecka Re: to ja chcę borsuka :) 30.01.07, 19:54
              30 lat
              nie wiem czy lubie chodzic do kina, lubi te swoje samochodziki i co jakis czas
              chodzi na zawody z nimi, zawsze w łikędy są.
              nie mówi za dużo, ale też się nie usmiecha, ja przynajmniej tego nie widzialam
              lub było to w tak oczywisytch okolicznosciach, ze nie pamietam.
              nie wiem czy lubi włóczyc sie bez celu, bo niewiele włąsciwie o nim wiem,
              najmniej chyba o ludziach z mojego działu. no mało mowi o sobie. i ogolnie mało
              mowi.
              dobrze zna angielski.
              nie jest wysoki, powiedzmy chyba nieco wyzszy ode mnie, czyli duzo to nie jest.
              jest uczynny - kiedys potrzebowałam zeskanowac cos prywatnego, on po znajmosci
              z innymi ludzmi skorzystał ze skanera, z którego NIKT korzystac nie moze.
              i solidny chyba jest. mam wrazenia, ze mało wymgajacy, bo np. jak dostawał
              prezenty od kontrahentów, to rozdawał je innym ludziom, a sobie zostawił tylko
              odbajerzoną miniturową mysz radiową, design w stylu lat 60-70, rewelacja, tez
              bym sobie taka zostawiła, ale nikt mi nie dał takiej (beznadziejnych mam
              kontrahentów!). nigdy nie widzielismy, zeby jadł w pracy swoje rzeczy, jesli
              juz to zamawia cos z innymi, a jesli nie zamawia, to nie je wcale.

              acha, to ten sam mruk, ktory pierwszego dnia mojej pracy napadł mnie chamskim
              pytaniem:
              jak to, przychodzisz pierwszego dnia do pracy i własnej harbaty nie
              przyniosłaś? jak sie przychodzi to pracy, trzeba na zapas wziac wiecej, zeby w
              łaski innych sie wkupic. - to było megachamskie, wiec go inny kolega stłamsił,
              a i ja nie byłam dłużna. ale sadze, ze do wychowania.
              • blue_a2 Boże, dziwak :) 30.01.07, 20:37
                Kupiony.
                Gdzie po odbiór?

                (jeśli woli ludzi młodszych od siebie, no to odpadam smile

                • wenecka Re: Boże, dziwak :) 30.01.07, 22:23
                  nie mam pojecia nt. swatania ludzi, nawet mimo, ze 2 pary wywdzięczć mi się nie
                  mogą, że ich za sobą poznałam, to zrobiłam to nieświadomie i w sposób
                  nieprzemyślany, niekonsekwetny i absolutnie nieświadomy.
                  nie wiem zwyczajnie jak Cię zeswatać z nim. i na dodatek tak, zeby nie
                  spłoszyć. albo nie wejść jak słoń w porcelanę. jakiś pomysł?
                  • blue_a2 nie zabieram go smokowi? chińskiemu? 30.01.07, 22:27
                    pozdrów go ode mnie, na razie tyle

                    smile

                    a, i zapytaj, czy lubi samotne seanse

                    ha, może się zdarzyć, że pójdziecie razem do kina -
                    też dobrze, prawda?
                    • wenecka Re: nie zabieram go smokowi? chińskiemu? 30.01.07, 22:33
                      watpie, zebysmy poszli razem do kina. kiedys jak mialam zaproszenie i w
                      ostaniej chwili zaproszona przeze mnie osoba sie wycofała i zapytałam go, bo
                      akurat pierwszy sie nawinał i tak mi sie zal go zrobiło, ze taki sam siedzie
                      jeszcze w robocie, to sie zaczerwienił i odmówił, ze zajety.
                      • blue_a2 Re: nie zabieram go smokowi? chińskiemu? 30.01.07, 22:36
                        oops...
                        faktycznie borsuk wink

                        wierzę w Ciebie, znajdziesz jakiś sposób smile
                        • wenecka Re: nie zabieram go smokowi? chińskiemu? 30.01.07, 22:40
                          no pisałam przecie, ze borsuk smile
                          no i co ja mam teraz wymyslec???
                          • blue_a2 :))) 30.01.07, 22:44
                            Nie wiem, bo on przecież nie wie, kto ja i zacz.
                            Naprawdę interesujący?

                            Z opisu wynika, że tak.

                            Możesz mu powiedzieć, jak to komuś (gdy zapyta, komu? to
                            też leżysz smile opowiadałaś o nim i ten...osoba była zaciekawiona nim.
                            Uwierzy?

                            • blue_a2 już wiem 30.01.07, 22:47
                              udziela korepetycji z angielskiego?
                              angielski dla Opornych smile)
                              • wenecka Re: już wiem 30.01.07, 22:52
                                on moze i uwierzy, ale czy to cokolwiek w nim zmieni - tego nie wiem. nie ma
                                dziewczyny, nie wyglada tak, jakby czuł potrzebę bycia z taka, choc moze ja
                                tego nie widze - w koncu siedze doń plecami.
                                angielskiego nie naucza z tego co mi wiadomo, ale czyta regulacje systemów
                                platniczych po angielsku, rozumie je i niekiedy podaje w zjadliwej formie po
                                polsku, tzn. nie tylko tlumaczy, ale tez i interpretuje ich zapisy, choc prawde
                                mowiac nie wiem czy komukolwiek taka wiedza jest potrzebna.
                                • blue_a2 Re: już wiem 31.01.07, 10:03
                                  istny borsuk smile zapytaj, czy ma ochotę wziąć udział w krótkim wywiadzie smile
                                  • wenecka Re: już wiem 31.01.07, 10:06
                                    wywiadzie? to moze byc ciekawe.
                                    na razie i tak nie ma mnie w robocie do konca tygodnia, a moze nawet nastpnego,
                                    ale nie omieszkam, z tym, ze niestety chłopak moze pomyslec, ze to ja od niego
                                    czegos chce.
                                    • blue_a2 nie. ja. 31.01.07, 10:44
                                      zachciało m isię towarzystwa. dziś - kawa w Coffee Heaven.
                                      jutro - nie wiem.
                                      help smile
                                • chinski.smok Re: już wiem 01.02.07, 12:55
                                  no kurna, jednak mnie z tego borsuka wysadziłyście!
                                  ... koleżaneczki....
                                  • blue_a2 oddaję :) zwracam brzmi źle :) 01.02.07, 14:06
                                    Borsuk Twój, zmieniłam zdanie - szukam wink kogoś bardziej komunikatywnego.
                                    Daj znać, jak podryw wink
                                  • wenecka Re: już wiem 01.02.07, 16:08
                                    chwileczke, nic nie jest postanowione. on na razie jest niczyj. co wiecej, nie
                                    wiadomo jeszcze czy chce być czyjś.
                                    a na razie to i tak mnie w pracy nie ma i nie wiadomo co sie tam dzieje. wiec
                                    zadnych dzialan też nie ma.

                                    a swoją drogą to Was troche nie rozumiem - po co Wam borsuk? mnie borsuk
                                    kojarzy sie z hipochondrykiem - vide film "włamanie na śniadanie".
                                    • blue_a2 ja to z wrodzonej ciekawości ;) 01.02.07, 16:43
                                      ale obserwowałam sobie wczoraj kolegę z pracy, prawdziwy borsuk smile
                                      no i nie chcę smile chyba że na szczotkę do włosów tongue_out borsucze włosie, bardzo
                                      drogie smile
                • wenecka na temat lodówki 30.01.07, 22:32
                  Pamiętasz Blue jak pisałam o peknietej lodówce? jutro smaruje mejla do
                  whirlpoola od baby z reklamacji i do wiceprezesa od sprzedazy i marketingu,
                  gdzie przedstawie finansowe konsekwencje (dodatkowe wydatki na PR, spadek
                  przychodów ze sprzedazy, zwiekszone wydatki na reklame, zeby ludzie to gówno
                  kupowali) nieprawienia dziury w mojej lodówce. ciekawe czy poskutkuje. jak nie,
                  to wysyłam w przyszłym tygodniu próbki żarcia z lodówki do przebadania (przez
                  dziure dostają się bakterie i grzyby) do laboratorium i zapatrzona w komplet
                  dokumntacji przeciw whirlpoolowi rozpoczynam kampanie antywhirlpoolową.
                  trzymaj kciuki za załatwienie sprawy. smile
                  • blue_a2 Pozaplatałam nawet palce u stóp :) 30.01.07, 22:37
                    Musi się udać! Walcz!
                    Może tymczasem tryzmaj żarcie na balkonie albo za oknem?
                    Szkoda, abyś się zatruła.

                    KCIUKI!!!
                    • wenecka Re: Pozaplatałam nawet palce u stóp :) 30.01.07, 22:39
                      trzymam na balokonie - mam zabudowany. a do tego żaświad zenie od lekarza z
                      opisem objawów i dolegliwości po zatruciu. żołądek mam jak koń - nigdy sie nie
                      zatruwam, aż tu taki zonk!
                      na wszelki wypadek nie podziękuję za pozaplatane palce. smile
                  • wenecka sukces komunikacyjny z Whirlpoolem 05.02.07, 22:36
                    Blue,
                    Whirlpool przez cały dzien nic nie odpowiedział, więc wysmarowałam mejla do
                    pani z ich agencji PR (notabene tej samej agencji, która kiedyś obsługiwała
                    slynny przypadek z Coca Colą z kłaczkami pleśni). Dzisiaj po południu odpowiedź
                    pozytywna - wymienią mi lodówkę na nową, dodatkowo transport oraz demontaz i
                    montaż w obudowę na ich koszt.
                    Pogratulowałam pani z agencji PR skuteczności. a godzinę pożniej odebrałam
                    mejla od gościa, ktory ma z ich lodówką podobny problem. oczywiscie nie
                    omieszkalam przesłać ponbownie do pani z agencji PR i zapytać co whirlpool
                    zrobił, zeby poprawić jakoś sprzętu. z niecierpliwościa czekam na odpowiedż. i
                    żałuję, że nie wiem co się tak naprawdę bedzie działo po drugiej stronie, kiedy
                    już myslą, że problem zażegnany.
                    • ludzik_ten_sam Re: sukces komunikacyjny z Whirlpoolem 06.02.07, 13:30
                      Cieszę się.
                      Trzymaj się ciepło.
                      I..nie dawaj sobie w kaszę dmuchać.

                      smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka