aleola1
03.06.07, 21:30
ale tak ze inni pukali sie w glowe i mowili ze to niebezpieczne?
nie mowie o seksie z przygodnie poznana osoba, mowie o innych przypadkach.
czy to nie jest tak ze nazekamy ze nikogo nie poznajemy, ze co raz trudniej z
kims sie zwiazac, ale czy to nie jest tak ze ciagle jestesmy podejrzliwi
wobec innych, ze w osobie siedzacej na przeciwko w autobusie nie widzimy
kogos podobnego do nas tylko potencjalnego swira. ze co raz bardziej brak nam
otwartosci w swiecie rzeczywistym? czy tylko potrafimy sie w miare otwierac
chroniac sie nickami w internecie?