elinder 16.06.07, 20:21 ....być kobiecą kobietą? Hm? Bo tak dziś o tym sie nasłuchałam i mi wyszło, że kobieca to ja ni w trąbkę nie jestem. Takbym się tylko chciałą dowiedzieć jaka ta kobieca kobieta jest. Ma ktoś jakieś sugestie, przemyślenia ect? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
niemoge Re: co to znaczy... 16.06.07, 20:30 może niech panowie się wypowiedza jaka to dla nich kobieca jest Odpowiedz Link
miszpat a co to znaczy... 16.06.07, 21:20 ...być męski? Przeciwność w kwestii fizjonomii długie włosy na głowie, może w ogóle ich posiadanie. Brak zarostu na twarzy - na nogach, stopach. Tembr głosu. Inność chodu. Co z psychiką? Sposób myślenia, matczyno opiekuńczość i troska w podejściu do zagadnień? Częste huśtawki nastrojów? Gadatliwość, łatwość przyswajania wiedzy bezużytecznej. To tak na wstępie... Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: a co to znaczy... 17.06.07, 12:46 miszpat napisał: > Gadatliwość, łatwość przyswajania wiedzy bezużytecznej. > To tak na wstępie... Refleksyjna kobieta jest facetem? Kobieta precyzyjnie wyrażająca swoje myśli, analityczna jest męska? Męskość, a może mężność - obrona słabszych i odpowiedzialność. Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: a co to znaczy... 17.06.07, 12:59 Kobiecość wg mnie: ciepło, swego rodzaju delikatność, która nie musi przejawiać się zawsze, częste zmiany nastrojów uzasadnione hormonalnie, opływowy miękki kształt ciała (mniam), koci chód kobieta chodząca jak dragon wiele traci... okropne, ale Francuzka siada inaczej niż Polka, obserwowaliście? ta pierwsza siada lekko. warto nauczyć się ładnego siadania. Odpowiedz Link
cafe_girl Re: a co to znaczy... 17.06.07, 20:42 > koci chód kobieta chodząca jak dragon wiele traci... podobno ładniej chodzi się na obcasach... czy wobec tego obcasy to atrybut kobiecości? Odpowiedz Link
miszpat Re: a co to znaczy... 17.06.07, 20:53 cafe_girl napisała: > podobno ładniej chodzi się na obcasach... czy wobec tego obcasy to atrybut > kobiecości? Jeśli wypięta przez podniesione pięty pupa jest atrybutem kobiecości, to pewnie tak. Odpowiedz Link
cafe_girl Re: a co to znaczy... 17.06.07, 21:14 > Jeśli wypięta przez podniesione pięty pupa jest atrybutem kobiecości, to pewnie > tak. miałam na myśli obcasy, a nie szczudła Odpowiedz Link
miszpat Re: a co to znaczy... 17.06.07, 21:23 cafe_girl napisała: > miałam na myśli obcasy, a nie szczudła "szczudli" się na śródstopiach zasadniczo, choć taki obcas 7 cm to już prawie szczudła ) Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: a co to znaczy... 17.06.07, 21:17 to chyba bez znaczenia - na obcasach można dalej stąpać brzydko, a w lekkich sandałkach płynąć (rozmarzenie ) Odpowiedz Link
miszpat Re: a co to znaczy... 17.06.07, 20:19 glos_z_offu napisał: > Refleksyjna kobieta jest facetem? W świetle reflektorów i fleszów kobieta świeci światłem własnym, wzbudzanym zainteresowaniem. Do odbijania światła tego proszę nie przyrównywać. > Kobieta precyzyjnie wyrażająca swoje myśli, analityczna jest męska? Własne myśli powiadasz, hmm. Odpowiedz Link
cafe_girl Re: a co to znaczy... 17.06.07, 20:47 > > Kobieta precyzyjnie wyrażająca swoje myśli, analityczna jest męska? > Własne myśli powiadasz, hmm. > hmm... czyżbyś sugerował że kobiety są bezmyślne? czy może że tylko te kobiece są bezmyśle? Odpowiedz Link
miszpat Re: a co to znaczy... 17.06.07, 20:49 cafe_girl napisała: > hmm... czyżbyś sugerował że kobiety są bezmyślne? czy może że tylko te kobiece > są bezmyśle? A czy ja pisałem coś o bezmyślności? nie sądzę Odpowiedz Link
cafe_girl Re: a co to znaczy... 17.06.07, 21:05 miszpat napisał: > A czy ja pisałem coś o bezmyślności? nie sądzę nie pisałeś?? w takim razie wybacz, najwidoczniej jestem zbyt kobieca i mam kłopoty z interpretacją Odpowiedz Link
miszpat Re: a co to znaczy... 17.06.07, 21:21 cafe_girl napisała: > nie pisałeś?? w takim razie wybacz, najwidoczniej jestem zbyt kobieca i mam > kłopoty z interpretacją Wybaczam bycie zbyt kobiecą Co do myśli to "piłem" do myśli własnych ;P Odpowiedz Link
cafe_girl Re: a co to znaczy... 17.06.07, 21:34 miszpat napisał: > Co do myśli to "piłem" do myśli własnych ;P Czyli według Ciebie można myśleć cudzymi myślami? bo jakoś nie widzę innej opcji pomiędzy brakiem myśli własnych a bezmyślnością... Odpowiedz Link
miszpat Re: a co to znaczy... 17.06.07, 21:48 cafe_girl napisała: > Czyli według Ciebie można myśleć cudzymi myślami? bo jakoś nie widzę innej > opcji pomiędzy brakiem myśli własnych a bezmyślnością... Można myśleć że się myśli. Powielać cudze przemyslenia bez ich analizowania - czy jest to bezmyślność? hmmm... Może coś naturalnego. Może myśli własne i odkrywcze są jak... iluminacja () i generalnie nie za częste zjawisko. Odpowiedz Link
cafe_girl Re: a co to znaczy... 17.06.07, 22:17 miszpat napisał: > Można myśleć że się myśli. Powielać cudze przemyslenia bez ich analizowania - > czy jest to bezmyślność? hmmm... > Może coś naturalnego. Może myśli własne i odkrywcze są jak... iluminacja () i > generalnie nie za częste zjawisko. Przyznam że ładnie tłumaczysz, ale "Powielać cudze przemyslenia bez ich analizowania" - tak, według mnie to bezmyślność, wystarczy umieć powtórzyć A nawet jeśli tylko myślę, że myślę, to jest to moja własna odkrywcza myśl... bo czy ktoś już kiedyś odkrył że akurat ja mogę myśleć? Odpowiedz Link
miszpat zauważ 17.06.07, 22:43 że nie zawsze jesteśmy w stanie przeanalizować wszystko co do nas dociera. Cudze myśli często są są ukryte w przekazie który odbieramy. Weźmy choćby ten wątek... Zastanawiałaś się tak naprawdę głęboko co leży u podstaw kobiecości i męskości? Dlaczego ludzie w ogóle różnicują? Męski - "plecy, ramiona" a może po prostu fizyczne mnie przeciwieństwo być powinno? no ale to już też gdzieś było. Wiem że się - nie da stworzyć czegoś totalnie nowego, wymyślić całkiem nowych "myśli". Pozostaje stwierdzenie w kontekście własnej osoby, ale aby to przekazać komuś innemu znowu musimy szukać "najwyższego wspólnego mianownika" użyć cudzych myśli... Odpowiedz Link
cafe_girl Re: zauważ 17.06.07, 23:29 Oczywiście że nie jesteśmy w stanie przeanalizować wszystkiego - niektóre myśli powielamy, do innych czasami udaje nam się dodać coś od siebie.. i według mnie to wystarczy aby powstała jakaś myśl własna (subiektywnie rzecz biorąc) Rozumiem jednak że Ty prezentujesz tzw. wyższy stopień zakręcenia i poszukujesz "myśli jeszcze nie wymyślonej" co przy założeniu że wszystko już gdzieś/kiedyś było jest nie lada wyzwaniem - powodzenia zatem Odpowiedz Link
miszpat Dziękuję 17.06.07, 23:45 zatem, jak znajdę będę wiedział komu dziękować za wsparcie Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: a co to znaczy... 17.06.07, 21:20 rozmawiam z mizoginem? refleksyjność nie oznacza tu światła (czy iluminacja to dla Ciebie zawsze zalanie światłem?) Zagadnienie drugie: tak, osobiste myśli. Najwłaśniejsze. Produkowane przez jej osobisty umysł. Nie pożyczone. Odpowiedz Link
miszpat Re: a co to znaczy... 17.06.07, 21:39 glos_z_offu napisał: > rozmawiam z mizoginem? A jeśli tak, to czy będziesz rozmawiał nadal? Jeśli zaś nie, to czy coś to zmienia? > refleksyjność nie oznacza tu światła (czy iluminacja to dla Ciebie zawsze > zalanie światłem?) co więc oznacza? (czy użycie przez kogoś jednego określenia neguje posiadanie innych?) > > Zagadnienie drugie: tak, osobiste myśli. Najwłaśniejsze. Produkowane przez jej > osobisty umysł. Nie pożyczone. A to istnieją takie? Odpowiedz Link
miszpat Re: nie kolego 17.06.07, 21:56 glos_z_offu napisał: > nawijasz makaron na uszy bingo kolego! Myślałem że się już pożegnałeś. Odpowiedz Link
eddybear Re: co to znaczy... 16.06.07, 21:15 Hej ) ja tam myślę, że kobiecość ma tyle obliczy, ile jest kobiet na świecie każda z nas jest kobieca na swój sposób Sięgając do zewnętrznych niebiologicznych atrybutów płci, ja tam się czuję kobieco zarówno ubrana w dżinsy i t-shirt, jak i w moją ukochaną spódniczkę no bo co, przecież jestem kobietą, więc ani w trąbkę nie czuję się męsko Kobiecość ma chyba coś wspólnego z samoświadomością, że już tak poważniej napiszę. pozdrawiam Odpowiedz Link
monalajza Re: co to znaczy... 16.06.07, 23:04 a ja najbardziej kobieco czuje sie w dobrej bieliznie i nie wazne czy mam cos na wierzchu czy nie to tak w sferze ubran ja podobno jestem dziewczeca podobno: robie przezabawne miny, ktore rozczulaja i fantastycznie sie zloszcze(co mnie troche irytuje, bo wolalabym wygladac groznie ) tak, ale tego sie dowiedzialam od niezaangazowanych uczuciowo mezczyzn (tzn we mnie niezaangazowanych uczuciowo;P) heh sposob ubierania, sposob chodzeni, sposob trzymania torebki itd. mase czynnikow sklada sie na te kobiecosc tak jak mase czynnikow sklada sie na meskosc. dla mnei meskosc to rece, plecy, oczy i wiele, wiele innych Kazdy ma jakis tam wyznacznik meskosci/kobiecosci, ale i tak wiekszosc kobiet mdleje na widok: www.divinedraughts.com/ilovehay.jpg Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: co to znaczy... 16.06.07, 23:40 Czy posiadaczka bardzo małego biustu jest kobieca? Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: co to znaczy... 17.06.07, 11:18 wszystko zalezy od "caloksztaltu", ale generalnie maly biust jest ok Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: co to znaczy... 17.06.07, 12:32 ale padło pytanie o "kobiecą kobietę". piersi, chociaż należą do drugorzędnych cech płciowych są silnym wyznacznikiem kobiecości o czym świadczyć mogą chociażby głosy kobiet-amazonek... czy kobieca jest kobieta z wąskimi biodrami i prawie bez biustu? sportsmenka? Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: co to znaczy... 17.06.07, 12:46 maly biust nawet ten plaski nie rowna sie brakiem biustu u amazonek biust to biust, jaki on by nie byl to amazonki stracily jakis tam atrybut kobiecosci Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: co to znaczy... 19.06.07, 14:10 Patrzysz już po rozebraniu? To masz rację... Generalnie chyba chodziło mi oto, że biust/ zderzak/ bufor jest silnym wyznacznikiem bycia kobiecą kobietą także dla samych kobiet. Nie tylko wizualnie, karmienie itp. Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: co to znaczy... 19.06.07, 14:23 hmm.. wizualnie takie 75A bardzo mi sie podoba kobiecosc to nie tylko biust ale i twarz, i dlonie, i pupa/tylek/itd Odpowiedz Link
cafe_girl No i prosze... 20.06.07, 22:01 pomysl.po.wypiciu napisał: > kobiecosc to nie tylko biust ale i twarz, i dlonie, i pupa/tylek/itd panowie sprowadzili kobiecość do wyglądu wyłącznie Odpowiedz Link
zielonookirudzielec To taki stereotyp :) 16.06.07, 23:45 Trzeba spełnić stereotyp aby być kobiecym. Faceci mają taką wizję jaka to powinna być kobieta, a uogólniając powinna być ona zupełnie inna niż oni sami A więc pomyśł sobie co to znaczy być męskim i weź odwrotność ) Odpowiedz Link
mojave777 Jedna uwaga 19.06.07, 13:51 Kobieca kobieta nigdy się nie zapyta, co to znaczy być kobiecą kobietą. Bo po prostu taką jest. I basta. eM. _____ Najnowsze badania wykazują, że trzech na dziesięciu Polaków żyje w stresie... Pozostałych siedmiu - w Londynie. Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: Jedna uwaga 19.06.07, 13:59 a skad ona wie że jest kobiecą kobietą? Odpowiedz Link
mojave777 Re: Jedna uwaga 19.06.07, 14:01 > a skad ona wie że jest kobiecą kobietą? A skąd Brad Pitt wie, że jest popularnym aktorem? eM. _____ Najnowsze badania wykazują, że trzech na dziesięciu Polaków żyje w stresie... Pozostałych siedmiu - w Londynie. Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: Jedna uwaga 19.06.07, 14:03 pewnie jacys glupi fani pisza do niego listy Odpowiedz Link
cafe_girl Re: Jedna uwaga 19.06.07, 14:17 mojave777 napisał: > > a skad ona wie że jest kobiecą kobietą? > A skąd Brad Pitt wie, że jest popularnym aktorem? Marne porównanie.. niektóre kobiety są kobiece chociaż nie mają tego świadomości I chyba wtedy kobiecość jest najbardziej naturalna, kiedy nie jest wyuczona a taka po prostu "nieświadoma" Odpowiedz Link
mojave777 Re: Jedna uwaga 19.06.07, 14:27 Będę się upierał przy swoim. Prawdziwa kobiecość, to kobiecość świadoma. Kobieca kobieta wykorzystuję swoją kobiecość. A jeżeli kobieta nie jest jest świadoma, to oznacza, że to nie kobiecość, ale np. dziewczęcość lub zmysłowość. eM. > Marne porównanie.. niektóre kobiety są kobiece chociaż nie mają tego > świadomości > I chyba wtedy kobiecość jest najbardziej naturalna, kiedy nie jest wyuczona a > taka po prostu "nieświadoma" _____ Najnowsze badania wykazują, że trzech na dziesięciu Polaków żyje w stresie... Pozostałych siedmiu - w Londynie. Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: Jedna uwaga 19.06.07, 14:31 a to sie upieraj : Brad Pitt jest popularny ale Paris Hilton tez tak ona jest bardzo kobieca wg Twojej miary Odpowiedz Link
mojave777 Re: Jedna uwaga 19.06.07, 14:38 > a to sie upieraj : > Brad Pitt jest popularny > ale Paris Hilton tez > tak ona jest bardzo kobieca wg Twojej miary Ehhh.. Piłem do czegoś innego. Do tego, że ludzie naprawdę popularni nie potrzebują potwierdzenia, jeżeli widzą je wciąż wokół siebie. Podobnie jak kobiece kobiety. eM. _____ Najnowsze badania wykazują, że trzech na dziesięciu Polaków żyje w stresie... Pozostałych siedmiu - w Londynie. Odpowiedz Link