Dodaj do ulubionych

Czy to prawda

23.06.07, 20:42
Ponoć istnieją trzy rodzaje powołań: do życia w małżeństwie, kapłaństwie i
samotności? Czy to prawda, że charakter człowieka jest jego przeznaczeniem?
Czy są ludzie, którzy nigdy nie odnajdą swojej drugiej połówki - tak
naturalnie pasującej że aż się czuje że tak jest po prostu? A jeśli tak to
czemu tak jest? To kwestia przypadku, zbiegu okoliczności, bycia we właściwym
miejscu w tym właśnie momencie żeby To zaistniało?
Obserwuj wątek
    • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 20:50
      Nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, ale chcialam się podzielic pewną
      refleksją, która mnie naszła ostatnio.
      Otóz zawsze bałam się, że w życiu bedę sama.
      Przez długie lata najgorszym koszmarem była wizja, że po prostu będę sama.
      Ale ta wizja dotyczyła przyszłości.
      Ostatnio uświadomiłam sobie, że to nie jest kwestia przyszłości, że to się
      dzieje NAPRAWDĘ TU I TERAZ.
      Od lat.

      I nagle odpuścilam sobie marzenia o tym kimś drugim.
      Nie wiem, czy jest mi łatwiej, ale jest inaczej.




      • niemoge Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:01
        mnie dopada taka myśl co jakiś czas, np. w ten weekend, z rana zajęlam się
        pracą, ale coś się chmurzylo od rana i teraz już nie jestem w stanie podnieść
        nawet kącików ust, po prostu wiszą do dolu i nie mogę ich podnieść
        dotarlo do mnie, że to moje życie i że kolejne może będzie może nie.
        jak się rozwodzilam to bylam pelna optymizmu, że to na chwilę, że zaraz się
        zmieni, bo przeciez facetów są tlumy i nie zauważylam jak minęly 3 lata

        nic nie nie cieszy, nie wiem co mam z sobą zrobić, nie chce mi się wstawać z
        uśmiechem i udawać, że jest ok, jestem zwierzęciem stadnym i potrzebuję
        siedzieć w rynku na kawie
        czy to prawda czy tylko mi się śni?
        • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:07
          Ja w zasadzie nie wiem, czy jestem zwierzęciemn stadnym. Chyba dziczeję.
          Nawet ostatnio zastanawiałam się nad zakonem kontemplacyjnym.
          Do gorącej wiary mi daleko, ale kusi mnie taka deklaracja: oto pozostaję tylko
          dla siebie (skoro dla innych mnie nie ma) i idei (jakiejś, każdą można dorobić)
          skoro w życiu nie ma dla mnie miejsca - może idea nada mu sens?
          • glos_z_offu Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:50
            JEST dla Ciebie miejsce w życiu! Obserwuję Twoje wpisy już jakiś czas. I są
            fajne. Mądre. Czasem myślę, że to kwestia płci. Że gdybyś była mężczyzną, już
            nie rozważałabyś idei życia klasztornego lub podobnego. Co nie znaczy, że
            podważam sensowność takiego życia. Ale niech będzie świadomym wyborem. Nie: z
            braku laku i nie: bo nie udaje mi się na nikogo trafić.

            Nie namawiałabym też do porzucania marzeń o drugiej osobie. Bo jeśli ona się
            pojawi możesz jej nie dostrzec. Bo wcześniej się skreśliłaś.
            • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:03
              glos_z_offu napisał:

              > Czasem myślę, że to kwestia płci. Że gdybyś była mężczyzną, już
              > nie rozważałabyś idei życia klasztornego lub podobnego.

              Zabawne, mój znajomy z pracy z zasugerował ostatnio, że brakuje mu we mnie
              tylko pierwszorzędnych cech płciowych.. męskich, rzecz jasna.
              • sorrento_8 Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:05
                ja tam zawsze twierdze, że jestem za mało eteryczna i za mało kobieca ;P
                ale faktycznie męskich cech zwanymi pierwszorzędnymi nie posiadam smile
                chinski.smok napisała:

                > glos_z_offu napisał:
                >
                > > Czasem myślę, że to kwestia płci. Że gdybyś była mężczyzną, już
                > > nie rozważałabyś idei życia klasztornego lub podobnego.
                >
                > Zabawne, mój znajomy z pracy z zasugerował ostatnio, że brakuje mu we mnie
                > tylko pierwszorzędnych cech płciowych.. męskich, rzecz jasna.
                >
                >
                >
              • glos_z_offu Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:11
                Myślisz w sposób, który jest uważany za typowo męski?
                Ale takie osobowości, cokolwiek niejednoznaczne (androgyniczne?) w sensie
                umysłowości, psychiki są bardzo ciekawe...Większy repertuar zachowań. I im
                dłużej żyję, tym bardziej się to sprawdza.
      • 2105_a Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:02
        Czym zapełniać dni po pracy? Czym się ładować?
        • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:09
          Niestety, tu jest dziura.
          Ja już gonię resztką sił. Też mam poczucie, że akumulatory już wysiadają.
          A ludzie oczekują wyrozumiałości, wysłuchania.
          Kto, kurna, wysłucha mnie?
    • sorrento_8 Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:20
      mam nadzieję, ze nieprawda w kwestii powołania do życia w samotności,
      ale ostatnio zastanawiałam się nad powielaniem schematów występujących w
      rodzinie czy w każdym pokoleniu musi być ktoś wybitnie samotny?
      charakter można mieć i owszem samotniczy, ale zawsze ciągnie nas do drugiego
      człowieka
      • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:22
        Jeżeli czujemy się źle z samotnością to nie ma mowy o powołaniu.
        • sorrento_8 Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:27
          znasz kogoś kto z ręką na sercu wink powie: "tak mi dobrze żyć samotnie"?
          ja nie znam
          • niemoge Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:32
            sorrento_8 napisała:

            > znasz kogoś kto z ręką na sercu wink powie: "tak mi dobrze żyć samotnie"?
            > ja nie znam
            >

            mi jest potwornie źle i wręcz naprzeciw temu co czuję zaczynam unikać ludzi
            • sorrento_8 Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:38
              znam to bardzo dobrze, minęło choć trochę to trwało,
              Tobie też minie smile,
              teraz próbuje przyjaciółkę wyciagnąć z tego stanu, ale to jest chyba jakiś etap
              który trzeba przejść
          • 2105_a Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:41
            Nie jest dobrze samemu ale z surogatem też nie jest dobrze jeśli człowiek nie
            potrafi zgodzić się na coś takiego. Np. podobna inteligencja, poczucie humoru,
            fizyczność ( jaką się przyjmuje, lubi, chce ), upodobania co do tego co w
            weekend i urlop itp., a brak ... no właśnie emocji bardziej bardziej niż
            letnich, brak miłości ...
            • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:52
              Ja mam surogat.
              Przynosi mi ulgę.

              Emocje... zapomniałam o tym już.
              • glos_z_offu Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:54
                Nie pocieszenie, ale obserwacja życia: płomień może być później tym silniejszy...
                • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:55
                  Ładne zdanie, głosie z offu. Z literatury.
                  • glos_z_offu Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:03
                    Szkoda, że tak uważasz.
              • sorrento_8 Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:00
                powiedz mi, jesli oczywiście możesz, czy mając "surogat" nie boisz się, że może
                Cie ktoś/coś ominąć?
                emocje prędzej czy pożniej dadzą o sobie znać - niestety

                chinski.smok napisała:

                > Ja mam surogat.
                > Przynosi mi ulgę.
                >
                > Emocje... zapomniałam o tym już.
                >
                • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:06
                  Widzisz, ja do tego surogatu wracam po każdej próbie czegoś "naprawdę".
                  Ja na ten surogat mogę liczyć, a "naprawdę" mnie zawodzi...
                  • sorrento_8 Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:07
                    wiec może to nie jest już surogat?
                    • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:16
                      sorrento_8 napisała:

                      > wiec może to nie jest już surogat?
                      >

                      Może nie jest to surogat.
                      Tylko poraniłabym sporo osób, biorąc surogat na własność.
                      Życie. smile
                      • sorrento_8 Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:38
                        ale surogat jest szczęśliwy, będąc wzięty na własność?
                        niestety życie jest brutalne...
                        • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:49
                          sorrento_8 napisała:

                          > ale surogat jest szczęśliwy, będąc wzięty na własność?
                          > niestety życie jest brutalne...

                          Sorrento
                          odpowiedź na Twoje pytanie to początek spowiedzi.
                          Nie mam chyba na to siły.
                          • sorrento_8 Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:57
                            rozumiem...
                            trzymaj się!
                            • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 23:07
                              sorrento_8 napisała:

                              > rozumiem...
                              > trzymaj się!

                              Sorrento
                              nie umiem dojść do ładu z jedną sprawą:
                              1. Tykasz się tego, co do Ciebie nie należy. Łamiesz zasady. Ale czujesz się
                              bezpiecznie. I masz poczucie, że jesteś sobą.
                              2. Tykasz się czegoś, czego mozesz się tykać bez przeszkód. I wyrzuca Cię na
                              out.
                              3. Wracasz do tego, czego tykać nie należy. Znajdujesz spokój.

                              Czego ja mam się trzymać?
                              • sorrento_8 Re: Czy to prawda 23.06.07, 23:34
                                ja nie umiem dojść od ładu z wieloma sprawami
                                znajdziesz spokój, wiec też bezpieczeństwo emocjonalne? więc może, to jest ten
                                ktoś kogo tykać należy
                                zauważyłaś, że tak jak piszesz wracasz, więc ta osoba zaspokaja pewne Twoje
                                potrzeby
                                czego masz się trzymać? swoich uczuć i swoich decyzji, sama wiesz co dla
                                Ciebie dobre.
                                • chinski.smok Re: Czy to prawda 24.06.07, 09:24
                                  sorrento_8 napisała:

                                  > ja nie umiem dojść od ładu z wieloma sprawami
                                  > znajdziesz spokój, wiec też bezpieczeństwo emocjonalne? więc może, to jest
                                  ten
                                  > ktoś kogo tykać należy

                                  I tu dochodzimy do życia, Sorrento.
                                  Znajduję spokój i bezpieczeństwo emocjonalne. Znajduję przystań. Wracam do niej.
                                  Tylko, że to nie moja przystań. Nie moja własna. I gdybym ją zawłaszczyła, to
                                  swoją przystań straciliby inni.
                                  Więc jakie ja mam prawo? Moje bezpieczeństwo emocjonalne, kosztem
                                  bezpieczeństwa innych? JA to jeszcze nie jest cały świat.
                                  A JA naprawdę chciałabym przejść przez życie krzywdząc jak najmniej.

                                  Zatem surogat - choć najwspanialszy - pozostanie surogatem.
                                  A nadziei na to "naprawdę" już naprawdę nie mam.
          • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 21:48
            Może tacy istnieją
            Ja do nich nie należę.
            • 2105_a Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:09
              A ja nie potrafię zapomnieć o emocjach - nie o emocjach, o uczuciach
              Nie potrafię
              boże przez małe b czemu tak jest
              czemu
              chiński. smoku - a może jeszcze się doczekamy
              może i w nasze okno krowa dupę wsadzi smile to oznacza zieloną, pięciolistną
              koniczynkę smile
              • glos_z_offu Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:12
                nadmiar oczekiwań. czterolistna to już coś tongue_out
                • 2105_a Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:16
                  smile
              • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:26
                2105_a napisała:


                > chiński. smoku - a może jeszcze się doczekamy
                > może i w nasze okno krowa dupę wsadzi smile to oznacza zieloną, pięciolistną
                > koniczynkę smile


                Ja już nie czekam.
                Chyba czas zacząć życ swoim życiem.
                Chociaż scenariusz się posypał.
                • 2105_a Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:36
                  chiński.smoku ... takie Życie prze Ż się nie uda, nie ma się co oszukiwać,
                  wierzmy w tą krowę, a może jeszcze warto ją wspomóc - trzeba wymyślić jak
                  Na pewno jest to możliwe
                  Bo co tak ma być?
                  • chinski.smok Re: Czy to prawda 23.06.07, 22:42
                    2105_a
                    Tylko, że ja już nie wierzę.
                    Przykro mi.
                    • 2105_a Re: Czy to prawda 23.06.07, 23:02
                      chiński.smoku smile ale to się zdarza, zdarzyło się na pewno Tobie, zdarzyło się
                      mi. Nie ma tego - z jakichś powodów. Być może to bywa raz w życiu. Ale jeśli
                      tego nie ma - tzn. że z jakiegoś powodu. Hm. Żeby tylko nie na starość to na
                      nas spadło, żebyśmy mogły dobiec do tej gwiazdki, która spadnie ... Pozdrawiam
                      Cię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka