Dodaj do ulubionych

przebudzenie

15.08.07, 13:05
w singlowskim życiu przebudzenie jest najbardziej okrutne.
Jak lubicie sie budzić?, ja osobiście nie znoszę gdy budzi mnie budzik swoim
nieludzkim rykiem,

tęsknie za...pobudką pieszczotami. To ważny argument by być razem.Inny dzień
sie wtedy staje.Inaczej wygląda świat o 6 rano.
Nieprawdaż?
Obserwuj wątek
    • sorrento_8 Re: przebudzenie 15.08.07, 13:13
      felerynka napisała:

      > w singlowskim życiu przebudzenie jest najbardziej okrutne.
      > Jak lubicie sie budzić?, ja osobiście nie znoszę gdy budzi mnie
      budzik swoim
      > nieludzkim rykiem,
      >
      > tęsknie za...pobudką pieszczotami. To ważny argument by być
      razem.Inny dzień
      > sie wtedy staje.Inaczej wygląda świat o 6 rano.
      > Nieprawdaż?

      prawda! ale tylko w weekendy i wolne dni, w tygodniu jakoś nie
      tęsknie za niczym poza jeszcze 5 minutami snu wink
      ale jest jeszcze kwestia zapisania samemu w pustym łóżku, to dla
      mnie jeszcze ważniejszy argument do bycia z kimś
      • felerynka Re: przebudzenie 15.08.07, 13:54
        To zdradzę Ci Sorrento mój sposób na tą pustkę. Nie rozkładam łóżka do snu w
        całości. śpię na połówce i nie odczuwam tak mocno wolnej przestrzeni, to
        działasmile i bezpieczniejsze jest od wypełniania jej byle czym"
        o ile wiesz co mam na myśli..
        • miszpat Re: przebudzenie 15.08.07, 17:14
          ja czésto przed snem sucham czego miego muzycznie, nastawiony na
          budzenie "grajek" zaczyna z cicha nucic ostati utwor o poranku,
          potem jakos lepiej sie wstaje. Lozko zajmuje cale sam - wygoda
          rekompensuje... troche.
          • metaxxa1 Re: przebudzenie 15.08.07, 21:10
            zasypiam przy tv,natomiast przebudzenie nie stanowi problemu,bo
            jestem typem sowy i rano działam w półśnie,a sny miewam w stereo i
            kolorzesmile
        • sorrento_8 Re: przebudzenie 15.08.07, 18:51
          felerynka napisała:

          > To zdradzę Ci Sorrento mój sposób na tą pustkę. Nie rozkładam
          łóżka do snu w
          > całości. śpię na połówce i nie odczuwam tak mocno wolnej
          przestrzeni, to
          > działasmile i bezpieczniejsze jest od wypełniania jej byle czym"
          > o ile wiesz co mam na myśli..

          wiem, co masz na myśli...
          mojego łóżka nie da rady złożyć, peszek ale wytrzymam

          szczecinianko! co ty na jakieś spotkanie integracyjne przy małych
          procentach we wrześniu? może mort do nas dołączy?
          • mort_subite Re: przebudzenie 16.08.07, 10:52
            sorrento_8 napisała:

            > szczecinianko! co ty na jakieś spotkanie integracyjne przy małych
            > procentach we wrześniu? może mort do nas dołączy?

            Ja chętnie, ale faktycznie dopiero we wrześniu jakoś, bo do końca
            bieżącego miesiąca właściwie nie mam wolnej chwili. Ciągle coś.
            Ustalcie termin oraz miejsce i dajcie mi znać, proszę. Dołożę
            wszelkich starań, żeby się dopasować.
            • felerynka Re: przebudzenie 16.08.07, 11:13

              smile)spotkanko ? miodzio
      • kitek_maly Re: przebudzenie 17.08.07, 14:49
        sorrento_8 napisała:

        > ale jest jeszcze kwestia zapisania samemu w pustym łóżku, to dla
        > mnie jeszcze ważniejszy argument do bycia z kimś

        to paskude uczucie sad
        do różnych rzeczy można się przywyczaić, ale to jest okropne i
        niewiele da się z tym zrobić, bo co mam z miśkiem wielkości
        człowieka spać? smile)
        mi jeszcze bardzo brakuje tęskniąco- kochających smsków i
        przytulków crying <chlip chlip>
    • artur128 Re: przebudzenie 16.08.07, 18:01
      Felerynka, a ja widząć tytuł tego posta myslałem, że ty napiszesz o
      przebudzeniu swojej świadomości, dogłebnej zmianie swych
      najgłebszych przekonań, absolutnej zmianie widzenia świata smile,...
      a ty o pieszczotach
      Hmm chociaż zastanawiam sie co by single wybrali: przebudzenie
      świadomości czy przebudzenie rankiem .. pieszczotami .
      • felerynka Re: przebudzenie 16.08.07, 19:13
        a co jest nie tak z moją świadomością? ?
        wybieram stanowczo pieszczoty!
        nie zawsze świadomość pomaga, czasem warto ją uśpić by odpocząć, albo zamarzyć
        • metaxxa1 Re: przebudzenie 16.08.07, 19:52
          i się seksualny wątek zrobił
      • ola_dom Re: przebudzenie 17.08.07, 10:36
        artur128 napisał:

        > Felerynka, a ja widząć tytuł tego posta myslałem, że ty napiszesz
        o
        > przebudzeniu swojej świadomości, dogłebnej zmianie swych
        > najgłebszych przekonań, absolutnej zmianie widzenia świata :-
        ),...
        > a ty o pieszczotach

        hi hi... smile. Moje pierwsze skojarzenie też było z "Przebudzeniem"
        Anthony de Mello. Ale zaraz, zaraz - pomyślałam po chwili - to forum
        dla singli, a nie bibliofilów, więc pewnie jednak poranne pieszczoty
        są tematem rozważań wink.

        Ale pomysł przebudzenia (w każdym sensie) przez pieszczoty wydaje mi
        się jak najbardziej wart zastanowienia...smile))
    • marzenaj1 Re: przebudzenie 17.08.07, 10:30
      Właśnie tak.Ja lubię życie w pojedynkę, ale tylko czasami, a czasami to można
      być samemu nawet w związku.
      Śnię całymi nocami o kimś kto mnie będzie witał po pracy, kładł się ze mną
      wieczorem i budził rano i wcale nie mam tu na myśli psa czy kotka tylko
      prawdziwego mężczyznę.
      Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. A raczej moja koleżanka o mnie nie
      zapomniała i otrzymałam od niej nieoficjalną informację o nowym serwisie
      matrymonialnym. Tyle tylko, że nieoficjalną -nie znam ani nazwy i nie wiem kiedy
      ruszy. Ale postanowiłam czekać i właśnie tam będę szukać Pana do budzenia mnie
      rano, bo na razie to muszę liczyć na mój budzik.
      • mort_subite Re: przebudzenie 17.08.07, 11:44
        marzenaj1 napisała:

        > Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. A raczej moja koleżanka o
        mnie nie
        > zapomniała i otrzymałam od niej nieoficjalną informację o nowym
        serwisie
        > matrymonialnym. Tyle tylko, że nieoficjalną -nie znam ani nazwy i
        nie wiem kied
        > y
        > ruszy. Ale postanowiłam czekać i właśnie tam będę szukać Pana do
        budzenia mnie
        > rano, bo na razie to muszę liczyć na mój budzik.

        A czym się ów tajemniczy, nowy serwis matrymonialny ma różnić od
        jakichś innych, starych, że zasłużył na Twoje szczególne
        zainteresowanie? Panowie w nim zarejestrowaniu mają jakoś zasadniczo
        odbiegać in plus od swoich odpowiedników w innych serwisach? A jak z
        płcią piękną? Też ma się jakoś korzystnie wyróżniać? wink
        • felerynka Re: przebudzenie 17.08.07, 12:37
          a co do pieszczot..:
          Prawnik Antonio M. z Liverpoolu został wypisany ze szpitala po
          usunięciu telefonu komórkowego z odbytu. - Mój pies roznosi różne
          rzeczy po całym domu. Musiał widocznie zanieść telefon do kabiny
          prysznicowej. Poślizgnąłem się na kafelkach, potknąłem o psa i
          usiadłem na telefonie - tłumaczył lekarzom. Usunięcie trwało 3
          godziny i było o tyle trudne, że wewnątrz ciała telefon się
          otworzył. - Podczas zabiegu M. trzymał się naprawdę bohatersko -
          powiedział chirurg po operacji. - Telefon dzwonił trzy razy. Tony
          był nawet zadowolony.
          ---------
          facet sie zastanawia teraz jak to z inną melodyjką jestsmile)
          • ola_dom Re: przebudzenie 17.08.07, 12:44
            felerynka napisała:

            > a co do pieszczot..:
            > Prawnik Antonio M. z Liverpoolu został wypisany ze szpitala po
            > usunięciu telefonu komórkowego z odbytu. - Mój pies roznosi różne
            > rzeczy po całym domu. Musiał widocznie zanieść telefon do kabiny
            > prysznicowej. Poślizgnąłem się na kafelkach, potknąłem o psa i
            > usiadłem na telefonie - tłumaczył lekarzom. Usunięcie trwało 3
            > godziny i było o tyle trudne, że wewnątrz ciała telefon się
            > otworzył. - Podczas zabiegu M. trzymał się naprawdę bohatersko -
            > powiedział chirurg po operacji. - Telefon dzwonił trzy razy. Tony
            > był nawet zadowolony.
            > ---------
            > facet sie zastanawia teraz jak to z inną melodyjką jestsmile)


            o matko - ale nie sugerujesz nam tego w ramach pobudkowych
            pieszczot? Wprawdzie to forum dla singli, ale to już jakiś o wiele
            wyższy stopień ...hmmm.... wtajemniczenia ?...;p
            • felerynka Re: przebudzenie 17.08.07, 12:47

              Ola! z techniką trzeba iść do przodu, nie można jej mieć np. w
              tylesmile)
              • ola_dom Re: przebudzenie 17.08.07, 12:59
                felerynka napisała:

                >
                > Ola! z techniką trzeba iść do przodu, nie można jej mieć np. w
                > tylesmile)
                nie, nie, nie!!! Ja nawet nie chcę myśleć co Ty tu sugerujesz.
                Dinozaur jestem. I chyba wolę pozostać. Ale... czy to znaczy, że mam
                w tyle...???
                nieee...smile Dinozaury są sprzed techniki. Ufff.... ulżyło mi... Tylko
                bez skojarzeń!
          • artur128 Re: przebudzenie 17.08.07, 13:40
            > Prawnik Antonio M. z Liverpoolu został wypisany ze szpitala po
            > usunięciu telefonu komórkowego z odbytu. - Mój pies roznosi różne
            > rzeczy po całym domu. Musiał widocznie zanieść telefon do kabiny
            > prysznicowej. Poślizgnąłem się na kafelkach, potknąłem o psa i
            > usiadłem na telefonie - tłumaczył lekarzom. Usunięcie trwało 3
            > godziny i było o tyle trudne, że wewnątrz ciała telefon się
            > otworzył. - Podczas zabiegu M. trzymał się naprawdę bohatersko -
            > powiedział chirurg po operacji. - Telefon dzwonił trzy razy. Tony
            > był nawet zadowolony.
            Szkoda że usunał ten telefon, mógłby potem się chwalić wrazliwym
            kobietom że ma bogate wnętrze, szczególnie jeśli to był drogi
            telefon z klapką. No i bez problemu mógłby sie pozozumiewac ze swym
            wewnętrznym głosem .. po prostu do niego dzwoniąc smile
    • menk.a Re: przebudzenie 17.08.07, 13:17
      felerynka napisała:

      > tęsknie za...pobudką pieszczotami. To ważny argument by być
      razem.Inny dzień
      > sie wtedy staje.Inaczej wygląda świat o 6 rano.
      > Nieprawdaż?

      Prawdaz, prawdaż. Nie pogniewam się o taką pobudkę nawet o 3 w
      nocy tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka