Dodaj do ulubionych

"Boję się" i związki

20.02.08, 03:05
Ktoś mądry powiedział mi kiedyś, że umiejętność przyznania się do uczucia strachu.. do swego strachu.. jest wielką zaletą.

Tylko.. Jak to ma się do nawiązywania nowych znajomości? Do budowania lub próby budowania związku?
Czy powiedzenie "boję się" nie jest objawem słabości i niezdecydowania? Szczególnie z ust mężczyzny, który - w utartym schemacie - powinien pełnić rolę koła zamachowego każdego "układu"?

Tak mi przyszło do głowy...
Obserwuj wątek
    • tanger.soto Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 08:25
      Szczere "boję się" nikomu nie uwłacza.
      Podejrzewam jednak, że coraz cześciej owo 'boję się' oznacza
      raczej: "rezerwuję sobie możliwość odwrotu bez konsekwencji, my
      dear... i bez scen, proszę"

      Osobiście wq.wia mnie "niewiele ci mogę dać".
      Cholerna hipokryzja.
      • mruff Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 13:31
        tanger.soto napisała:

        > Podejrzewam jednak, że coraz cześciej owo 'boję się' oznacza
        > raczej: "rezerwuję sobie możliwość odwrotu bez konsekwencji, my
        > dear... i bez scen, proszę"
        >
        > Osobiście wq.wia mnie "niewiele ci mogę dać".
        > Cholerna hipokryzja.
        >
        Mądre słowa.
        Zastanów się kiedy Ty mówisz boję się.
        Osobiście uważam, że takich boidudków należy skreślać. Bo bez sensu
        jest ciągle takiemu boidudkowi udowadniać swą szczerość, wierność,
        zainteresowanie, składać obietnice w stylu "nie zostawię Cię"
        Albo jesteśmy dorośli i wiemy, że nie wszyscy to chamy, kur.wy itd
        albo płaczemy w piaskownicy bo dostaliśmy łopatką w łeb.
        Obecnie po roku samotności intensywnie rozwijam znajomość.Czuję,że
        może to być coś o czym marzyłam.
        Kiedyś facet wysterował mnie po 3 latach. Dziś, w nowej znajomości
        nie rozmyślam o lękach. Wprawdzie jestem ostrożniejsza ale wchodzę w
        to.
        Reasumując jak X ciągnie do Y to lęki idą na bok.
    • mumuja Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 09:21
      a dla mnie "boję się" związane jest zawsze z dalszym "ale mimo to
      idę, robię , wchodzę w to" bez zbędnego mazania się.
      I takich mężczyzn (kobiety też) sobie cenię, tych, którzy mają
      słabości i je pokonują w sobie
      • dwajezyki Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 10:39
        Podpisuje sie pod Twoimi slowami. kochac to podobno zostac wtedy, gdy kazda
        komorka ciala krzyczy "uciekaj". wielka sprawa.
    • tysia131 Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 14:00
      Przyznanie sie do strachu to wielka sila i odwaga.

      Tylko.... wink Masz poniekad racje Aniele ze to moze byc odebrane jako
      zostawienie sobie furtki powrotnej... Mysle ze wszystko zalezy od
      tego w jaki sposob to przekazemy. Czy to bedzie komunikat w
      stylu "boje sie i teraz ty [przyszla kobieto/mezczyzno] radz sobie z
      tym jakos" czy np. "boje sie ale bede walczyl o ciebie i ze swoimi
      slabosciami"...
    • singielka_1976 Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 15:41
      Ostatnio też się nad tym zastanawiałam.
      Na ogół jestem zdecydowana i wiem czego chcę od życia.
      Ale gdzieś we mnie jest obawa, czy będę umiała się przed kimś
      otworzyć, zaufać, dać z siebie tyle ile bym chciała, czy sprostam
      oczekiwaniom tej drugiej osoby.Nie wiem, życie to zweryfikuje.
      Prawie 2 lata singlowania mi wystarczą, w końcu jestem zwierzęciem
      stadnymsmile.
      • tanger.soto Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 15:46
        singielka_1976 napisała:

        > czy sprostam
        > oczekiwaniom tej drugiej osoby.Nie wiem, życie to zweryfikuje.
        > Prawie 2 lata singlowania mi wystarczą, w końcu jestem zwierzęciem
        > stadnymsmile.

        Ty nie masz niczemu sprostać.
        Ty masz oczekiwać, że Cię zaakceptuje taką, jaką jesteś.
        • czarnyaniolek Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 17:03
          > Ty masz oczekiwać, że Cię zaakceptuje taką, jaką jesteś.

          zaakceptuje również z tymi obawami?
          • tanger.soto Re: "Boję się" i związki 25.02.08, 08:19
            czarnyaniolek napisał:
            > zaakceptuje również z tymi obawami?

            Konsekwentnie: jeśli obawy są szczere, a nie stanowią tylko elementu
            gry i narzędzia do okopania się na z góry upatrzonych pozycjach - to
            tak. Zaakceptować z obawami. Rozumieć obawy.
            Potem powoli je rozwiewać. Wspólnie.
      • mumuja Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 18:28
        będziesz umiała, mimo dzisiejszych obaw, i to właśnie Cię porwie
        • singielka_1976 Re: "Boję się" i związki 20.02.08, 18:49
          mumuja napisała:

          > będziesz umiała, mimo dzisiejszych obaw, i to właśnie Cię porwie

          Oby Twoje słowa były prorocze smile.
          • effi23 Re: "Boję się" i związki 21.02.08, 08:09
            Ja najbardziej boję się zranienia... Paraliżuje mnie to na początku
            każdej znajomości, szybko się angażuję, gdy ktoś mi się podoba. I
            wtedy ten strach nie pozwala mi się cieszyć chwilą, poznawać z
            radością tego drugiego człowieka... Od razu włącza mi sie
            czarnowidztwo, wszystko interpretuje na swoją niekorzyść, mam
            doły... Obecnie jestem w kimś zakochana, spotykamy się dość często a
            ja czekam tylko na koniec, az mi powie, że ja to nie jest to czego
            szuka... Nie umiem sobie poradzić z tym strachem, który mi zatruwa
            życie i pewnie stanie się samospełniającą przepowiednią. Ale za to
            będę miała tę moją bolesną satysfakcje, a widzisz, jest tak jak
            przewidywałaś, tak jak zawsze...
            • mruff Re: "Boję się" i związki 21.02.08, 09:17
              effi23 napisała:

              > Ja najbardziej boję się zranienia...
              > Obecnie jestem w kimś zakochana, a
              > ja czekam tylko na koniec, az mi powie, że ja to nie jest to czego
              > szuka...

              Dziewczyno to jest najlepsza droga ku końcowi...
              Prawdopodobnie facet nie wzbudza/ił w Tobie potrzebnego zaufania na
              raczkowanie nowej znajomości.

              I tyle.

            • mumuja Re: "Boję się" i związki 21.02.08, 11:13
              może panicznie boisz się być też sama?
              co innego obawy w miłości a co innego strach, który opisujesz.
              Strach jest czymś przeciwnym miłości, trzeba mu się bliżej przyjrzeć
            • grzespelc Re: "Boję się" i związki 21.02.08, 18:03
              Obecnie jestem w kimś zakochana, spotykamy się dość często a
              > ja czekam tylko na koniec, az mi powie, że ja to nie jest to czego
              > szuka...

              A próbowałaś z nim o tym porozmawiać?

            • tanger.soto Re: "Boję się" i związki 27.02.08, 18:32
              Szczerze mówiąc, effi, fundujesz sobie samospełniające się proroctwo.
              I sama się na te rafy wypchniesz.

              Też tak kiedys miałam - stawiałam sobie alternatywę: albo dam się
              zranić, albo moje uczucie okaze się śmieszne.

              Jedno albo drugie stawało się ciałem.
              Na moje własne życzenie.
    • mojave777 Re: "Boję się" i związki 21.02.08, 09:20
      A zauważyliście jak łatwo można zinterpretować słowa partnera "boje
      się" jako próbę stworzenia sobie "planu awaryjnego" właśnie w
      sytuacji, gdy sami chcielibyśmy angażować się mniej, mniej wkładać w
      wszystko serce, zostawić coś dla siebie bo za chwile nagle "wszystko
      może runąć"?
      Cholernie łatwo zobaczyć własne obawy w oczach partnera.

      Mi też zdarza się mówić "boję się". Ale robię to bo prowadzę
      monitoring własnych uczuć, emocji, poziomu zaangażowania i oczekiwań.
      Jeżeli np. wiem, że mógłbym niewiastę namówić na romantyczną kolację
      ze śniadaniem ale w własnej głowie widzę ten pomysł jako sposób na
      świetne spędzenie wieczoru, nocy i poranka i nie ma tam zbyt wielu
      uczuć, zbyt wiele zainteresowania drugą osobą, zbyt wiele szacunku i
      (wreszcie) uczucia - mówię "boję się" i nie robię kroku do przodu.

      eM.

      ___
      Here: every eye is a mirror
      Here: every act is a crime
    • sorrento_8 Re: "Boję się" i związki 21.02.08, 09:27
      Umiejętność przezwyciężenia strachu jest ogromną zaletą.
      Chciałabym mieć umiejętność wyartykułowania tego, że się boję i
      czego się boję.
      Nie ma problemu, jeśli to sformułowanie podanie z ust mężczyzny,
      byle za nim nie stała chęć wycofania się, ucieczki.
    • menk.a Re: "Boję się" i związki 27.02.08, 13:08
      Co mi jakieś schematy i utarte ścieżki. Ja i tak co chwilę skręcam
      na manowce i uczę się na własnych błędach. Kosztowne to hobby.
      A niezdecydowania to nie lubię nie tylko u facetów.

      Nie. Nowych związków i relacji się nie boję. Raczej obawiam się, że
      ta druga osoba będzie niezdecydowana i tchórzliwsza. Wtedy, rzucając
      się w przepaść, mogę nie zostać złapana i uratowana. Ale ryzyk-
      fizyk. Jak ćma: lecę do ognia i albo się ogrzeję, albo spłonę (że
      tak grafomańsko napiszę).wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka