czarnyaniolek
20.02.08, 03:05
Ktoś mądry powiedział mi kiedyś, że umiejętność przyznania się do uczucia strachu.. do swego strachu.. jest wielką zaletą.
Tylko.. Jak to ma się do nawiązywania nowych znajomości? Do budowania lub próby budowania związku?
Czy powiedzenie "boję się" nie jest objawem słabości i niezdecydowania? Szczególnie z ust mężczyzny, który - w utartym schemacie - powinien pełnić rolę koła zamachowego każdego "układu"?
Tak mi przyszło do głowy...