mojave777
08.05.08, 09:23
Droga Redakcjo!
Piszę tutaj, bo gdzie indziej nie znalazłem zrozumienia.
Na początku miesiąca me lica były czerwone a uśmiech szeroki z
powodu zaplanowanych randek z obiecującymi niewiastami.
Randki jednak okazały się mniej obiecujące, a ja umówiłem się z
hydraulikiem, który będzie mi podłączał pralkę.
Ze zdziwieniem stwierdziłem, że umówienie się z hydraulikiem
sprawiło mi więcej radości niż niewiastami.
Czy to już "starodziastwo", czy też okazało się w ten nietypowy
sposób, żem nudnym domatorem nieskłonnym do romansów?
Co jest ze mną nie tak?
Proszę o werdykt
eM.
___
Here: every eye is a mirror
Here: every act is a crime