Dodaj do ulubionych

Czy to już "starodziastwo"?

08.05.08, 09:23
Droga Redakcjo!

Piszę tutaj, bo gdzie indziej nie znalazłem zrozumienia.

Na początku miesiąca me lica były czerwone a uśmiech szeroki z
powodu zaplanowanych randek z obiecującymi niewiastami.

Randki jednak okazały się mniej obiecujące, a ja umówiłem się z
hydraulikiem, który będzie mi podłączał pralkę.

Ze zdziwieniem stwierdziłem, że umówienie się z hydraulikiem
sprawiło mi więcej radości niż niewiastami.

Czy to już "starodziastwo", czy też okazało się w ten nietypowy
sposób, żem nudnym domatorem nieskłonnym do romansów?

Co jest ze mną nie tak?

Proszę o werdykt

eM.

___
Here: every eye is a mirror
Here: every act is a crime
Obserwuj wątek
    • wajego Re: Czy to już "starodziastwo"? 08.05.08, 09:39
      Kochane "Bravo girl".
      W nawiązaniu do opublikowanego w poprzednim numerze listu onanisty
      pragnę sie wypowiedzieć. Polski hydraulkik nic a nic mi się nie
      podoba. Czy to normalne? Przecież mam juz piersi. Pomóżcie.
    • fresh_active Re: Czy to już "starodziastwo"? 08.05.08, 18:01
      czytam i nie mogę wyjść ze zdziwienia.
      hydraulik do podłączenia pralki???
      • inus30 Re: Czy to już "starodziastwo"? 08.05.08, 20:47
        każdy pretekst dobry wink
      • mojave777 Re: Czy to już "starodziastwo"? 09.05.08, 08:51
        > czytam i nie mogę wyjść ze zdziwienia.
        > hydraulik do podłączenia pralki???

        Ano potrzebny jest profesjonalista.
        Bo w ścianie ino jakaś rura zaślepiona plastikiem. Żadnego kraniku
        ani nic...

        eM.



        ___
        Here: every eye is a mirror
        Here: every act is a crime
    • sorrento_8 Czego to objaw.... 08.05.08, 20:52
      jeśli potrafię podłączyć pralkę sama?

      Kochana Redakcjo wink czy to oznacza, że już nigdy, przenigdy nie
      ujrzę żadnego mężczyzny nawet hydraulika w bereciku z antenką w
      progu mego skromnego acz miłego domostwa... ;P
      • mojave777 Re: Czego to objaw.... 09.05.08, 08:52

        > jeśli potrafię podłączyć pralkę sama?

        A mieszkasz na Pomorzu?
        To mam dla Cię fuchę...

        Kupić jakieś rury, kit i inne oprzyrządowanie?

        eM.



        Here: every eye is a mirror
        Here: every act is a crime
      • chinsk.i.smok Re: Czego to objaw.... 09.05.08, 08:55
        Ja mam szansę na hydraulika, bo się w tym nie wyznaję.
        Ale za to umiem wymieniać szyby.
        • wajego Re: Czego to objaw.... 09.05.08, 10:25
          chinsk.i.smok napisała:
          bo się w tym nie wyznaję.

          Jeśli już, to "nie znam".
          Oj zawiodłem się na jejmości...
          • chinsk.i.smok Re: Czego to objaw.... 09.05.08, 10:40
            Wajego,
            ran Twoich niegodnam całować...


            ...trza by je wprzódy zdezynfekować...
            • wajego Re: Czego to objaw.... 09.05.08, 10:58
              chinsk.i.smok napisała:
              > Wajego,
              > ran Twoich niegodnam całować...

              W rzeczy samej, absolutnie, jes ofkors, natirliś jawol, absolimą.


              > ...trza by je wprzódy zdezynfekować...
              Konserwuję od środka. Alkoholem.
              BTW skąd wiesz, że mam jakieś rany?
              • chinsk.i.smok Re: Czego to objaw.... 09.05.08, 11:15
                wajego napisał:
                > BTW skąd wiesz, że mam jakieś rany?

                Jak to SKĄD?
                Z Pudelka!
                • wajego Re: Czego to objaw.... 09.05.08, 11:47
                  Muszę sobie jakieś żaluzje kupić, jak rany.

                  BTW dlaczego zawsze jak widzę ten wątek to czytam "Czy to już
                  skodziarstwo"?
                  wink
                  • niemoge Re: Czego to objaw.... 09.05.08, 21:35
                    a ja starodziadostwo..............??
                    • alo_ha Re: Czego to objaw.... 09.05.08, 23:21
                      A ja dla odmiany po "staro" rezygnuję z dalszego czytania... robilam
                      kilka podejść i nic z tego nie wyszło wink
                      • raknor Re: Czego to objaw.... 17.05.08, 23:48
                        heheheh mam tak samo jak Ty, przy okazji pozdrawiam alo_ha ;D
        • condziu Re: Czego to objaw.... 10.05.08, 00:00
          Ja za to umiem naprawiać kuchenki AMICA z czujnikami TPS smile
          • alo_ha Re: Czego to objaw.... 11.05.08, 08:19
            Tak potwierdzam smile z sensorkami smile mój bohater smile
    • candycandy Re: Czy to już "starodziastwo"? 09.05.08, 00:30
      Dzieciaki,

      czy Wy musicie zawracac glowe Szanownej Redakcji takimi pierdolami?:

      pozamieniajcie sie na kwadraty, co? Mojave wprowadzasz sie do
      kwartiry Sorrento dzieki czemu masz mile domostwo i mozesz wreszcie
      bez przeszkod uprawiac upragnione domatorstwo z daleka od dreczacych
      Cie kolezanek.

      Sorrento, Ty wprowadzasz sie Mojave i wizyte hydraulika masz jak w
      banku o ile powstrzymasz od samodzielnego kombinowania przy pralce.

      Fresh, Ty sie nie wymadrzaj bo za mlody jestes!

      Droga Wajego - cycki to jeszcze nie wszystko, oprocz inteligencji
      liczy sie tez oczytanie.

      ps. sorry, ze odpowiadam Wam zbiorowo ale Szacowna Redakcja placi mi
      tylko za 1 etat.

      narka, lyzwa i jedzcie mniej ecstasywink
      Wasz ulubiony psycholog
    • mojave777 Tym razem serio... 09.05.08, 11:40
      Napisałem w formie listu do Bravo, ale sam temat nie jest wymyślony
      z czapy.
      Rzeczywiście umówiłem się z hydraulkiem, po to, żeby mi zainstalował
      pralkę ( trza tam rury jakieś dodać itd). I rzeczywiście ze
      zdziwieniem zaobserwowałem, że załatwienie czegoś konkretnego i
      przyziemnego sprawiło mi jakąś tam radość.

      I stąd me ewentualne i wydumane obawy.
      Że kiedyś pomalowanie płotu będzie mi sprawiać większą radość niż
      ekscytujący numerek na stole kuchennym o 4 rano. Że będę przekładał
      pomalowanie pokoju nad seks w wydaniu francuskim itd....

      Proszę więc o opinie.
      A może ktoś o wyraźnie konkretnym i rzeczowym charakterze powie mi,
      że to zupełnie normalne w przypadku mężczyzny z 30 wiosnami na karku?

      eM.


      ___
      Here: every eye is a mirror
      Here: every act is a crime
      • alo_ha Re: Tym razem serio... 09.05.08, 12:06
        mojave777 napisał:
        > Proszę więc o opinie.
        > A może ktoś o wyraźnie konkretnym i rzeczowym charakterze powie
        mi,
        > że to zupełnie normalne w przypadku mężczyzny z 30 wiosnami na
        karku?

        Jako posiadaczka wyraźnie konkretnego i rzeczowego charakteru mówie:
        to normalne smile Biorąc pod uwagę fakt, że szczyty męskich możliwości
        seksualnych przypadają w okolicach dwudziesto paru lat a poźniej to
        już tylko gorzej wink To więc trzeba znaleść cobie coś zastępczego wink
        • wajego Re: Tym razem serio... 09.05.08, 12:46
          alo_ha napisała:
          Biorąc pod uwagę fakt, że szczyty męskich możliwości seksualnych
          przypadają w okolicach dwudziesto paru lat a poźniej to już tylko
          gorzej wink

          Po pierwsze już widzę, że się nie polubimy tongue_out
          Po drugie wypraszam sobie.

          Ad rem: Panie Mojave: to normalne. Wszystko się jakoś tam przejada.
          A człowiek potrzebuje coraz to nowych wyzwańsmile Na pocieszenie mogę
          tylko dodać, że jak osiągniesz wiek pewnej posłanki, to bedziesz
          znowu lubić seks jak koń owies. Czyli nadzieja jest.
          pzdr (a alohy nie)
          wink
          • alo_ha Re: Tym razem serio... 09.05.08, 13:29
            wajego napisał:
            > Po pierwsze już widzę, że się nie polubimy tongue_out
            ...
            ...
            > pzdr (a alohy nie)

            smilesmilesmilea co to?! foch??? wink
            • wajego Re: Tym razem serio... 09.05.08, 13:43
              Oj, chyba właśnie zmarnowałaś pierwszą szansę na poprawienie się.
              wink
      • tanger.soto Re: Tym razem serio... 09.05.08, 12:34
        mojave777 napisał:
        I rzeczywiście ze
        > zdziwieniem zaobserwowałem, że załatwienie czegoś konkretnego i
        > przyziemnego sprawiło mi jakąś tam radość.

        Ze zdziwieniem obserwuj, że dojrzewasz, kolego.
      • inus30 Re: Tym razem serio... 09.05.08, 12:59
        to najwyrazniej do tej pory jakiś kiepski seks miałes skoro
        zaczynasz miec obawy ze przysłoni go malowanie pokoju i te
        inne...pozdrawiam smile
        • mojave777 Re: Tym razem serio... 09.05.08, 13:22
          > to najwyrazniej do tej pory jakiś kiepski seks miałes skoro
          > zaczynasz miec obawy ze przysłoni go malowanie pokoju i te
          > inne...pozdrawiam smile

          Spełniły się moje najgorsze obawy...

          Wiedziałem, że mogę na was liczyćsmile

          eM.

          ___
          Here: every eye is a mirror
          Here: every act is a crime
          • raknor Re: Tym razem serio... 17.05.08, 23:43
            chyba mam ciekawiej wink
            nowie mieszkanie i radość mi sprawiają takie zakupy jak żelazko i deska do
            prasowania, czy to znaczy że się "odimprezowałem" czy wróci mi stary sposób
            bycia/życia ?? ;>

            pomóżcie ...
            • candycandy Re: Tym razem serio... 19.05.08, 15:45
              tja... podobno dla niektorych prasowanie to taki rodzaj fetyszu;PP

              nowe mieszkanie\urzadzanie go czy kupowanie jakiegokolwiek sprzetu
              do niego zawsze kreciwink pamietam jak kumpel dosc niedawno pokazywal
              wszystkim znajomym probniki kolorow i robil sonde czy lososiowy jest
              lepszy czy peachwink)) dla wiekszosci oba byly pomaranczowe tylko 1
              troche bardziej a drugi mniejwink
              ja wiem, ze czeka mnie to w tym roku i.... na razie reaguje nerwowo.
              podobno sa gniazdka po 100. nie wiem, dlczego sa takie speszyl ale
              pewnie sie dowiem. ok, koncze bo wpadam w temat bardziej na
              dom&nieruchmosci czy jakos podobnie.
    • stasi1 Re: Czy to już "starodziastwo"? 28.08.26, 07:29
      Trzeba było umówić się z kobietą hydraulikiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka