Dodaj do ulubionych

Ciele i wół

12.11.08, 22:52
ostatnio dręczy mnie dylemat z natury finansowo- życiowych,
postanowiłam zasięgnąć opinii kumeplskich i po 10 minutowej rozmowie
z jedną z kumpelek, widziałam się już na dworcu centralnym prosząc o
wsparcie. Rozmowy przytaczać nie będę, w każdym razie od konkretnej
sytuacji rozmowa prześlizgnęła się na tematy damsko-męskie i
dowiedziałam się, że trzeba działać, działać i jeszcze raz działać.
W podtekscie moja sytuacja singielska jest niezdrowa, natychmiast
mam się zapisać na fora towarzysko-matrymonialno-maniakalne wink bo
przecież jak sobie pościelę tak się wyśpię. Nie ma miejsca na
refleksje, lizanie ran, zbieranie sił a może poprostu bycie samej ze
sobą. Tym bardziej te rady wydały mi się jakieś podszyte
podnoszeniem sobie nastroju, bo kumpela przed chwilą sama była
singielką i można powiedzieć, że sparowanie się z facetem zmieniło
jej perspektywę. Zniknęła gdzieś empatia, miejsce na bycie takim
jakim się jest, tu gdzie się jest, a wjechał zestaw rad...

mozna by się pewnie dopatrywać, że chce się dziewczyna podzielić
receptami na życie ale zabrzmiało to jakoś mało troskliwie. Można by
powiedzieć, że zapomniał wół jak cielęciem był. i tak sobie
pomyśłałam, czy ludzie muszą podnosić sobie dołując innych? skąd u
nich taka krótka pamięć? czy trzeba jak James Bond wirujący na
rusztowaniu, wyginający się niczym cyrkowiec z Julinka w ostatnim
momencie, milimetr nad ziemią, złapać za pistolet i strzelić, bez
mrugnięcia okiem?

a może ja wolę być gondolierką, pływać sobie po kanałkach, wystawiać
twarz do słońca i nie mieć skorupy stalowego Jamesa, ze szczegółowym
planem eliminacji kilku czarnych charakterów wink?
Obserwuj wątek
    • kostadinn Re: Ciele i wół 14.11.08, 01:01
      Mówię do siostry (sparowana, na kartę rowerową, 6-letnie dziecko):
      - Cholera, nie lubię być sama.
      Ona: - A może to Przeznaczenie?

      smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka