Dodaj do ulubionych

popołudnie singla

15.12.08, 17:50
codziennie to samo sad właśnie wróciłam z pracy i co ... nuda. Szybki obiad,
chwila w internecie, małe sprzątanie, wieczorem książka i tak w kółko, no ile
można???
Obserwuj wątek
    • sudione Re: popołudnie singla 15.12.08, 18:04
      Jeju, jak ja nie lubię takich gorzkich żalów. Nudzisz sie sama ze sobą? To coś zrób w tym kierunku, żeby Twoje życie wyglądao lepiej niż szympansa w ZOO. Dokucza Ci samotność, załóż profil na portalu randkowym i jazda! Jeżeli nic nie zrobisz w kierunku zmiany swojego życia to właśnie tak Twoje życie będzie wyglądało za 5->10->15 lat. Ja jak coś mi nie pasuje to robię coś w tym kierunku. Zmiany mi się nie podobały, wróciłem do starego trybu życia i się przyzwyczaiłem, tak mi jest na dzień dzisiejszy najlepiej i co najważniejsze nei narzekam. Nie miej pretensji do garbatego, że ma proste dzieci!smile
      • czarnyaniolek Re: popołudnie singla 15.12.08, 19:15
        cudnie powiedziane...smile)
        lepiej bym tego nie ujął..

        w.
      • chinsk.i.smok Re: popołudnie singla 16.12.08, 19:50
        E.
        Ma to drugą stronę.
        Całkowicie rozumiem stan, kiedy masz już tak dosyć przeżywania wszystkiego
        samemu, że sam ten fakt zniechęca do szukania rozrywek i zabawiania siebie na siłę.
        Namawiam oczywiście do poszukania czegoś odświeżającego, ale byłabym hipokrytką
        nie zauważając tego własne aspektu singlowania - czyli zmęczenia przeżywaniem
        wszystkiego w pojedynkę.
        Howgh.
    • sorrento_8 Re: popołudnie singla 15.12.08, 20:45
      Ok, a co byś robiła, gdyby obok był ktoś?

      Oczywiście nudy mniej, bo ma się do kogo przysłowiową gębę otworzyć,
      ale też pewnie byłoby codziennie to samo, lub prawie tak samo.

      Z własnego doświadczenia im mniej wolnego czasu i im bardziej człowiek
      zmęczony tym lepiej. Ale to substytut...
      • sansibear Re: popołudnie singla 16.12.08, 07:04
        no właśnie - zmęczenie i natłok zadań to substytut!

        Jedyna zaleta takiego rozwiązania, to brak czasu na zastanawianie się co robić.
        Z drugiej strony człowiek budzi się po paru latach i uświadamia sobie, że jest
        SAM!!!
        • sorrento_8 Re: popołudnie singla 16.12.08, 19:43
          sansibear napisał:

          > Z drugiej strony człowiek budzi się po paru latach i uświadamia
          sobie, że jest
          > SAM!!!

          Nie, człowiek uświadamia sobie ze jest samotny i robi wszystko, żeby
          o tym nie pamiętać, stąd tyle zajęć i chęć zmęczenia się.
          • chinsk.i.smok Re: popołudnie singla 16.12.08, 19:51
            Tia. Ze starych czasów pamiętam często powtarzające się:
            'Jesteś sama, bo za dużo pracujesz".
            Odpowiadałam: "Za dużo pracuję, bo jestem sama.'
            • sorrento_8 Re: popołudnie singla 16.12.08, 19:55
              Nie wiadomo co lepsze, nie robienie nic, czy robienie wszystkiego i
              tak źle i tak nie dobrze smile
              • flyfate Re: popołudnie singla 17.12.08, 08:23
                Im wiecej masz na głowie tym wiecej czasu masz na nowe zajecia...
                stare jak swiat... jestes lepiej zorganizowana/y (nia wpływu czy
                jestes sam czy z kimś) A jak przestaniesz cos robić to nie wiesz co
                z czasem począć...
                Najgorzej jest w okolicy wolnych dni/wakacji... kiedy to odwołuja
                zajecia, jezyki, ludzie na wakacje wyjeżdzają... - tylko pracy nie
                chcą odwołacć...crying
    • wajego W ten sposób 17.12.08, 10:51
      czas spędza nie singiel, ale samotnik.
      Singiel w wolnym czasie się bawi i to najczęściej szapańsko wink

      Wykonując opisane czynności jakoś nie widzę szans, żebyś przestała być samotna (a chyba na tym Ci zależy, tak mi wychodzi z postu).
      Rady: wydłuz "chwilę w internecie" i spróbuj ją wykorzystać do nowych znajomości. Oczywiście wiadamo, że tutaj potrzebny jest rozsądek i trochę instynktu samozachowczego.
      I niezależnie od powyższego wyjdź z domu. Obojętnie gdzie/dokąd: centrum handlowe, park, klub, nawet bezsensownie pojeździj po mieście autobusem. W domu nikogo nie spotkasz.
      Aha: wychodząc z domu zdejmij z uszu słuchawki.
      pzdr.
    • asza9 Re: popołudnie singla 18.12.08, 00:11
      Proponuję porzucić sprzątanie (brrrr) na rzecz czegoś bardziej
      zajmującego. Warto zawsze wyjść z domu- zapisać się na jakiś kurs,
      pójść na wystawę, koncert. Wtedy znacznie zwiększają się szanse, że
      coś się będzie działo.
      • flyfate Re: popołudnie singla 18.12.08, 12:41
        Wyjść do ludzi - ksiażkę zostawić sobie na poźniej!
    • czarna.kotka.psotka Re: popołudnie singla 18.12.08, 14:15
      Szybki obiad? - Jedz powoli, smakuj każdy kęs ...
      Chwila w internecie? - posiedź dłużej, znajdziesz więcej
      interesujących informacji...
      Małe sprzątanie? - urządź wielkie przedświąteczne porządki, padniesz
      wykończona ...
      Książka? - jeżeli nudna (tak wynika z Twojego postu), po prostu
      zmień na inną.
      W ostateczności - zamiast obiadu - późniejsza obiadokolacja, zamiast
      internetu - TV, zamiast sprzątania - spacer, zamiast książki -
      prasa. Ja np. nie umiem się nudzić i żałuję, że doba ma tylko 24 h ;-
      ).
    • ryganta Re: popołudnie singla 18.12.08, 17:29
      Ja nie mam czasu myslec o nudzie. Stosuje raczej urozmaicenie zajec!
    • vivawawa Re: popołudnie singla 25.12.08, 15:12
      ja z pracy wracam ok. godz. 20 i nie mam już za dużo czasu, aby się nudzić, gdyż
      muszę coś zjeść, internet, TV, ploteczki przez telefon ze znajomymi singlami,
      książka .... i robi się północ a rano trzeba gnać na godz. 8 do pracy
      i tak mija dzień za dniem od poniedziałku do piątku
    • adam.korybalski Re: popołudnie singla 26.12.08, 09:54
      Zacznijmy od tego że nie napisałaś najważniejszego tzn. jak według Ciebie powinien wyglądać Twój czas po pracy?

      Napisz co chciałabyś robić, i wtedy będziemy się mogli zastanowić jak do tego dążyć smile
      • beberebe Re: popołudnie singla 26.12.08, 13:48
        Np. brakuje mi spontanicznych spotkań ze znajomymi, weekendowych wypadów. Ale
        jak to zrobić jak większość ma swoje rodziny, dzieci i nie jest chętna na takie
        rozrywki?
        • wenus123 Re: popołudnie singla 27.12.08, 09:41
          CHCESZ siedzieć w domu to siedzisz, jak będziesz CHCIAŁA wyjść i coś zmienić, to
          wyjdziesz. Nikt za Ciebie CHCIEĆ tego nie może.
          Rzecz jest w tym, że musisz przestać ZGADZAĆ się na to co jest i CHCIEĆ to zmienić.

          Wiem, że łatwo teoretyzowaćsmile)
          • vivawawa Re: popołudnie singla 27.12.08, 19:50
            rozumiem, że problemem jest to, że znajomi mają rodziny i inne problemy niż single

            cóż trzeba wolny czas spędzać z innymi singlami, np. wspólne spędzanie weekendów
            - kino, teatr, muzeum ?

            wspólne wyjazdy na urlop ???
            • sorrento_8 Re: popołudnie singla 27.12.08, 20:28
              > rozumiem, że problemem jest to, że znajomi mają rodziny i inne
              problemy niż sin
              > gle
              >
              > cóż trzeba wolny czas spędzać z innymi singlami, np. wspólne
              spędzanie weekendó
              > w
              > - kino, teatr, muzeum ?
              >
              > wspólne wyjazdy na urlop ???

              Ale nikt na czole nie ma napisane, że jest singlem, cierpi, choć
              najczęściej nie cierpi na nadmiar wolnego czasu i chętnie by sobie
              gdzieś z kimś poszedł.
              Poza sytuacjami typowo forumowymi cięzko jest spotkać drugiego
              singla na wspólne wyjścia.
        • adam.korybalski Re: popołudnie singla 27.12.08, 20:23
          A próbowałaś znaleźć nowych znajomych?
          • sorrento_8 Re: popołudnie singla 27.12.08, 20:30
            Młoda jestem, ale polecę z tym tekstem...
            W pewnym wieku ciężko zawiera się nowe znajomości i nie jest to
            banał, zamykamy się, ja również na nowych ludzi, poza grzecznościami
            nie ma nic, pędzimy do swoich domów, do swoich zajęc, do swoich
            myśli.
            • adam.korybalski Re: popołudnie singla 27.12.08, 21:19
              Tak, nawiązywanie znajomości nie jest prostą rzeczą i często tego typu relacje buduje się miesiącami. Jednak trudno jest poznawać nowych ludzi zamykając się w domu, z własnymi myślami.
              • sorrento_8 Re: popołudnie singla 27.12.08, 21:38
                bo i niestety tutaj do tanga potrzeba dwojga smile
            • beberebe Re: popołudnie singla 27.12.08, 21:50
              niestety ale jest dokładnie tak jak mówisz
              • sorrento_8 Re: popołudnie singla 27.12.08, 21:52
                Bo to nie teoria, to niestety praktyka.
                pozdrawiam
    • czarny.onyks Re: popołudnie singla 27.12.08, 21:36
      zazdroszczę tym, co mają za dużo czasu...

      nie mam problemów z wolnymi popołudniami...
      a chciałabym...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka