Dodaj do ulubionych

lodówka singla;)

31.12.08, 11:33
Witajcie,

Do tej pory głównie czytywałam, teraz postanowiłam zasięgnąć porady.

Otóż: od niedawna mieszkam sama, i pojawił się w moim życiu nowy problem-
zarządzanie produktami spożywczymi!
Mieszkając z rodzicami byłam przyzwyczajona do pełnej lodówki, i lubię jak mi
półki nie świecą pustkami.
Z drugiej strony jak mieszkam sama, to oczywiście jem znacznie mniej niż 3
osobowa rodzina.
Z trzeciej- nie wyobrażam sobie kupowania w sklepikach osiedlowych (ostatnio
poszłam, i cena 10 zł za kg pomidorów mnie powaliła), no a za każdym razem do
supermarketu jeździć nie będę.

Jak z tym żyć?
Lubię mieć pełną lodówkę, ale nie cierpię wyrzucać jedzenia (to moje mocne
postanowienie noworoczne- że w ogóle przestanę wyrzucać).
No ale np.mleko do kawy! 0,5 litra, a można użyć do 48 godzin po
otwarciu..Przy jednej kawie dziennie, to się po prostu nie da!

Ja wiem, że może to głupie, ale naprawdę mnie to frapuje, więc będę wdzięczna
za dobre rady doświadczonych singlismile
Pozdrawiam
h.
Obserwuj wątek
    • chinsk.i.smok Re: lodówka singla;) 31.12.08, 11:36
      Z czasem dojdziesz do wprawy.
      Ja niestety zdecydowanie więcej wywalam jedzenia od czasu, gdy jest
      dwoje chętnych do lodówki, niż gdy korzystałam z niej sama.
    • wajego Re: lodówka singla;) 31.12.08, 11:49
      Hmmm, ja np. nigdy nie miałem pełnej lodówki. W czasach dzisiejszych nie widzę żadnego sensu posiadania zapasu jedzenia na więcej niż + 1 dzień. Poza tym jako singiel często jadałem poza domem.
      Generalnie nie rób zapasów, kupuj małe opakowania (tego co się psuje), zakupy rób małe i często. Może kogos spotkaszwink
      Zgadzam się, że wyrzucanie żywności to zbrodnia.
      • hollygolightly85 Re: lodówka singla;) 31.12.08, 11:50
        No ale wiesz, zapas + 1dzień, to żadne zapas. Ja naprawdę nie cierpię chodzenia
        do supermarketu, no a ten osiedlowy sklepik to zbrodnia nie mniejsza niż
        wyrzucanie jedzenia. Naprawdę mnie skręca, jak przepłacam 3 razy!
        • wajego Re: lodówka singla;) 31.12.08, 11:55
          Pytanie czy lepiej "przepłacić" (BTW uwielbiam to słowo, to podobnie jak "oszczędzić" płacąc mniej) czy wyrzucić. Wyjdzie na to samo, szczególnie jak dodasz koszt dojazdu do supermarketu.
          Generalnie polcem Ci wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23941&w=64985876&v=2&s=0
          • hollygolightly85 Re: lodówka singla;) 31.12.08, 12:13
            a co ty masz do słowa przepłacać?wink
            Jak wspomniane pomidory w supermarkecie kosztują 5 zł za kg, a w sklepie
            osiedlowym 10, to jak byś to nazwał?wink
            • wajego Re: lodówka singla;) 31.12.08, 12:19
              Nie przepłacasz tylko wybierasz ofertę z wyższą ceną, ale pod domem. Weź pod uwagę koszty prowadzenia sklepu i takie tam. Aha. Wywód nie dotyczy warszawskich Międzylesia i Radości. Tam zdzierają bez żadnych zahamowań.
    • grzespelc Re: lodówka singla;) 31.12.08, 11:51
      Nie ma wyjścia. Kupuj mało, tyle ile zjesz w ciągu 1-2 dni i staraj się zjadać
      to, co kupiłaś.
    • mort_subite Re: lodówka singla;) 31.12.08, 13:32
      Proste, jak świński ogon.
      Przy okazji bytności w hiper-super-extra-mega-markecie kupuj
      produkty paczkowane, o nieco dłuższym terminie przydatności do
      spożycia, wybierając (wiem, że to niektórych strasznie wkurza ;-P)
      te, którym do zepsucia najdalej. Jeśli jesteś nabiałożerna (jak
      niżej podpisany), to kupuj sery paczkowane, serki topione,
      paczkowane pleśniaki, etc. Po kilka tygodni można je w lodówce
      trzymac bez szkody dla zdrowia i poczucia estetyki. Podobnie zresztą
      z wędlinami - zamiast kilku plasterków świeżej szynki kup paczkę lub
      dwie plasterkowanej, nawet, jesli w danej chwili nie masz na nią
      ochoty. Ochota przyjdzie za dwa dni, albo za tydzień i bez
      konieczności kursowania do sklepu będziesz miała stosowny delikates
      pod ręką. Oczywiście ze świezymi warzywami i owocami ten patent nie
      bardzo działa wink
      Mleko do kawy kupuj zagęszczone, w małych kartonikach. Oczywiście
      wychoodzi drożej, ale racji nędznej pojemności zużyjesz zawartość
      takiego opakowania dość szybko, a do tego mleko tego rodzaju trzyma
      względną świeżość dłużej, niż normalne. Ewentualnie zacznij pić
      mleko/kakao - wtedy spokojnie zużyjesz większą ilość krowiego
      nektaru wink
      Do tego można obficie zaopatrzyć lodówkę w produkty typu piwo,
      wódka, etc. - miejsce zajmują a zepsuć się nie zdążą (BTW czy
      alkohole wysokoprocentowe w ogóle mają jakiś "ogranicznik" jeśli
      chodzi o przydatność do spożycia?).
      Niżej podpisany zawsze ma w zamrażalniku/zamrażarce (jak się
      właściwie zwą te szuflady do trzymania różności w bardzo niskiej
      temperaturze?) kilka paczek mrożonych warzyw - idealnie się
      sprawdzają, gdy trzeba zrobić szybki obiad. Kupujesz kawałek
      kurczaka, podsmażasz, podgrzewasz na patelni mrożone zielsko, do
      tego ryż, jakis sos i nie_taki_znów_zły posiłek gotowy.

      mort_doświadczony_singiel
    • sorrento_8 Re: lodówka singla;) 31.12.08, 19:18
      U mnie otwarte mleko stoi dłużej niz 48h i nie mam z nim żadnych
      problemów.
      Ja robię zakupy w supermarkecie raz w tygodniu tam kupuje te
      wszystkie sypkie, w słoikach i butelkach, warzywa i mięso i wędliny
      kupuje w sklepach które mijam po drodze z pracy, bywa drożej niż w
      supermarkecie, ale kupuje np 4 plasterki wędliny tam a nie 30 dag i
      wiem, że kobieta znająca mnie od dłuższego czasu nie sprzeda mi
      czegoś nieświeżego.
      A głównie potrzebny jest plan, niekoniecznie szczegółowy spożycia smile
      i dużo czasu, bo zakupy bywają czasochłonne.
      Zamrażarka przyjacielem singla, mam tam mięso podzielone na małe
      porcje, mrożone warzywa różnych narodowości smile, kiedyś pierogi
      podzielone na małe porcje, rybę i szpinak smile (taki jeden co można
      podzielić bez problemu na 4 części jest idealny dla singla).

      Z czasem nauczysz się gospodarować i po pewnym czasie puste 3/4
      lodówki nie będzie wzbudzało paniki. smile
      • mariolka99 Re: lodówka singla;) 31.12.08, 19:55
        Ha!
        Co do mleka o można
        a)posiadac kota (o ile ten nie dostaje po jego spożyciu zwykłej
        s...czki, co często się kotom zdarzasmile )
        b)do mleka używać śmietanki w proszku (nadaje się tylko cremona)
        smile

        Ja większość jedzenia trzymam w zamrażalniku (no tych szufladachtongue_out).
        Mrożę chleb nawet, ciasto, w zasadzie wszystko oprócz nabiału i
        warzyw. Oczywiście pomijam warzywa w formie mrożonki, bo ich
        naturalnym stanem jest zamrożeniesmile

        Kupuję potworne ilości makaronu, ryżu, kasz itp. Hurtem.

        ps.Mort, ja też wybieram jedzenie z długim terminem ważności i mam
        gdzieś czy kogoś tym wkurzamsmile
    • pomysl.po.wypiciu Re: lodówka singla;) 01.01.09, 13:09
      w lodowce a byc na pewno: alkohol, sok, musztarda, maslo a z reszta
      to juz roznie
      niektore rzeczy mozna mrozic...
    • asza9 Re: lodówka singla;) 01.01.09, 23:19
      Mam dokadnie ten sam problem. I przyznam ze zakupy to czynnośc dośc
      skomplikowana. Ja robie duże zakupy raz w tygodniu w supermarkecie,
      bo częsciej nie mam czasu. Zwykle kupuje to samo i w tych samych
      ilościach. Problem w tym, że ja nie jestem w stanie przewidzieć, czy
      ja ten zapas zjem. Moje godziny pracy sa dośc nieprzewidywalne, wiec
      czesto wyrzucam cała zawartość lodówki, a czasami musze już po kilku
      dniach znów robic zakupy. zwykle staram sie kupować produkty o
      dłuższym terminie ważności, np. ser żółty ale a la topiony w
      pudełeczkach, a zreszta ser bieluch ma ponad tydzień termi ważności)
      No i cóż robię zakupy w osiedlowych sklepikach. Wolę wydac pare
      groszy więcej niż tracic czas na dojazd i kolejki w supermarkecie.
      Ale przeciez jest tez opcja zakupy przez internet. Ale nie wiem czy
      to jest dobre rozwiązanie, nie sprawdziłam.
    • wiracha Re: lodówka singla;) 03.01.09, 19:01
      Holly wink Czy masz na skrzynce na listy napis "W podróży"? wink

      Już wiele osób udzieliło cennych rad, ja dodam jeszcze kilka:
      - mleko jest też sprzedawane w malutkich pojemniczkach, takich po 10ml chyba, na jeden raz do kawy i takie mleko ma długi termin przydatności do spożycia
      - kupuj krojony chleb albo dowolne pieczywo, krój je sama i zamrażaj: to jest jedyny sposób na posiadanie świeżego pieczywa bez konieczności częstych zakupów, potem tylko wyjmujesz kilka kromek i zostawiasz na stole na dłuższą chwilę albo podgrzewasz w opiekaczu
      - jeśli kupujesz mięso czy rybę to kup dużo, usmaż czy upiecz od razu wszystko, a potem zamroź większą część
      - w supermarketach jest naprawdę mnóstwo jedzenia, które ma termin przydatności do spożycia dłuższy niż tydzień, faktycznie często jest tak, że personel kładzie te niemal przeterminowane na wierzchu i trzeba sięgnąć w głąb, ale da się tak zorganizować życie, żeby robić zakupy raz na tydzień w supermarkecie

      Może jeszcze mi się coś przypomni, to dopiszę.
      • elaijuz Re: lodówka singla;) 04.01.09, 18:18
        zakupy, jak zakupy. Mnie najgorzej wychodzi gotowanie (bardzo lubię
        to robić) ponieważ często (choć ostatnio rzadziej się to zdarza)
        zwyczajnie gotuję porcję, która starczyłaby na dwa obiady dla dwóch
        osób... Z ziemniakami, ryżem, makaronem nie ma możliwości, żebym
        ugotowała tylko dla siebie. W trakcie wydaje mi się, że jest za
        mało, że tak jakoś pusto w tym garnku a potem się okazuje, że mam
        tyle makaronu, że sama go nie zjem.
        Powoli zaczynam nabierać wprawy.
        To co tutaj już napisali inni ja też polecam, mianowicie kupić 2
        pomidory w sklepie osiedlowym niż kg w -markecie i połowę wyrzucić.
        Rachunek jest prosty.
        ja nigdy nie mam za dużo w lodówce, ponieważ zauważyłam, że jak mam
        dużą rozmaitość produktów to okazuje się, że nagle mam ochotę na
        wszystkie... Otwieram po kolei jak leci i wtedy nawet długi termin
        ważności nic nie daje, bo otwarte produkty psują się niesamowicie
        szybko, a ja nie mam już na nie ochoty.
        Dla mnie rozwiązanie +1 dzień jest najlepsze, kupuję to na co mam
        ochotę dzisiaj, zjadam i za dzień dwa kupuję znowu ilość +1.
        Można się przyzwyczaić, choć czasem bywa to wkurzające i męczące.
        Martiwę się czsami tylko tym, że jakby zjawił się u mnie
        niezapowiedziany gość to jedno czym mogłabym go poczęstować to
        makarony w różnych wariantach (zielone, czerwone, czarne, długie,
        krótkie, skręcone, proste), ryżem też w różnych odmianach,
        ewentualnie kaszą dla odmiany i szpinakiem mrożonym, bo resztę
        warzyw wolę w postaci niemrożonej.

        o przepraszam, skłamałabym zapomniałam o frytkach, które kupiłam
        mrożone i jeszcze mam w lodówce (bo ostatnio mi się zachciało).
        • mort_subite Re: lodówka singla;) 05.01.09, 09:48
          elaijuz napisała:

          > zakupy, jak zakupy. Mnie najgorzej wychodzi gotowanie (bardzo
          lubię
          > to robić) ponieważ często (choć ostatnio rzadziej się to zdarza)
          > zwyczajnie gotuję porcję, która starczyłaby na dwa obiady dla
          dwóch
          > osób... Z ziemniakami, ryżem, makaronem nie ma możliwości, żebym
          > ugotowała tylko dla siebie. W trakcie wydaje mi się, że jest za
          > mało, że tak jakoś pusto w tym garnku a potem się okazuje, że mam
          > tyle makaronu, że sama go nie zjem.

          Z ryżem jest o tyle prosto, że jedna 100-125g torebka to -
          przynajmniej jak dla mnie - akurat tyle, ile potrzeba na dwa
          posiłki. Gotuję więc sobie jakąś pseudochińszczyznę w sobotę i mam
          żarło na dwa dni - po prostu mieszam połowę "sobotniego" ryżu z
          mięsem, warzywami i sosem na patelni/w woku i taką miksturę sobie w
          niedzielę odgrzewam. Bywa, że na drugi dzień jest lepsza, bo ryż
          dobrze "przechodzi" sosem i nabiera głębszego smaku wink
          W ogóle pseudochińszczyzna jest wygodna z punktu widzenia gotującego
          samotnika - robi się szybko i w miarę łatwo zapanowac nad ilościa
          produkowanego żarła. W przypadku makaronu można sobie pichcić dania
          typu stir-fry (podgotować makaron, żeby nieco zmiękł, i podsmażac z
          mięsem, warzywami, rozbełtanym jajkiem i przyprawami). Sycące,
          smaczne a do tego chyba nawet nie takie całkiem niezdrowe wink
          Można tez przyzwyczaić się do jedzenia mięsa bez dodatków, ew. tylko
          z surówką. Wbrew pozorom to nic szczególnie trudnego wink Taki filet
          z kurczaka w panierce Kamis z grubo mielonym czarnym pieprzem...
          Mmmmm... Niebo w gębie - nawet bez ziemniaków/frytek/ryżu/makaronu ;-
          )
        • wiracha Re: lodówka singla;) 05.01.09, 14:21
          > gotuję porcję, która starczyłaby na dwa obiady dla dwóch
          > osób... Z ziemniakami, ryżem, makaronem nie ma możliwości, żebym
          > ugotowała tylko dla siebie. W trakcie wydaje mi się, że jest za
          > mało, że tak jakoś pusto w tym garnku a potem się okazuje, że mam
          > tyle makaronu, że sama go nie zjem.

          No to po zjedzeniu obiadu nałóż 3 pozostałe porcje na talerze, zapakuj w folię i
          wstaw do zamrażalnika - będziesz miała na następny raz albo w razie wizyty gościa.
    • niemoge Re: lodówka singla;) 05.01.09, 20:04
      pamiętam, że jak zaczęłam być singlem to jakbym się nie starała to
      zawsze wychodziły mi 3 porcje, na które patrzyłam z dużym
      zdziwieniem, w końcu jakoś sie przestawiłam
      a teraz zawsze w lodówce mam wódkę, lakiery do paznokci i jajka w
      razie W
      dużym problemem jest mleko do kawy, bo w domu piję tylko w sobotę i
      niedzielę, wylewam całe hektolitry wink
      • mort_subite Re: lodówka singla;) 06.01.09, 00:22
        niemoge napisała:

        > (...)
        > a teraz zawsze w lodówce mam wódkę, lakiery do paznokci i jajka w
        > razie W

        Hmmm... Dla wódki i jajek zastosowanie kulinarne znalazłem. Tylko, cholera, za Chiny Ludowe nie potrafię wymóżdżyć niczego dla lakieru... ;-P

        > dużym problemem jest mleko do kawy, bo w domu piję tylko w sobotę i
        > niedzielę, wylewam całe hektolitry wink

        Kupuj UHT, półlitrowe. W dwa dni się nie znieświeży, a jest szansa, że dasz radę wypić wink
        • niemoge Re: lodówka singla;) 06.01.09, 22:45
          mort_subite napisał:

          > Kupuj UHT, półlitrowe. W dwa dni się nie znieświeży, a jest
          szansa, że dasz radę wypić wink

          kupuję półlitrowe uht, większego swinstwa nie widziałam na oczy, w
          weekend wypijam do kawy tak z pół szklanki tego "mleka", a reszta
          zamienia się w coś zielonego brrr
    • jatadruga Re: lodówka singla;) 05.01.09, 22:07
      Nie mas zwyjścia, kup mniejszą, albo całkiem małą lodówkę...big_grin
      • mariolka99 Re: lodówka singla;) 05.01.09, 23:18
        Tak się nad tą lodówką zastanowiłam...ja mam większą, 170cm wysoką.
        Kiedy wynajmowałam mieszkanie to była tam taka mała,
        podblatowa...wtedy obiecałam sobie że NIGDY u mnie w domu takiego
        małego szitu nie postawie;/ Ta 170 cm nigdy nie stoi pusta,teraz mam
        tam sok, mleko, oliwki, różne sosy do makaronu, sałata, ogórek,
        czerwona kapusta,masło, kilka serów, jogurty, majonez, 2 jabłka,
        kilo pomarańczy..i jest pełnasmile Zamrażalnik zapchany po brzegi-
        mieszanki warzywne, ryby, pudełka z siekaną pietruszką, chleb,
        makowiec od mamy... tak naprawdę szału nie ma, a lodówna pełna. Więc
        szczerze odradzam zakup małejsmileZa to polecam taką z powłoką
        antybakteryjną, wiele rzeczy wyrzucam z rozsądku, bo wcale się nie
        psują.
        • mariolka99 Re: lodówka singla;) 05.01.09, 23:23
          A co do gotowania np makaronu "dla trzech":mam taki pojemnik którym
          odmierzam taką ilość suchego makaronu aby po ugotowaniu było oksmile
          Mam też wagę, ale wrodzone lenistwo nie pozwala mi jej odkopać w
          szafkachtongue_out

          Przy ziemniakach nie jestem taka mądra, zawsze wychodzi za dużosmile
          Sposobem na to jest rozpędzić się przy obieraniu...i ugotować
          naprawdę dużo i mieć następnego dnia odsmażane;]
        • mort_subite Re: lodówka singla;) 06.01.09, 00:34
          Zainspirowałaś mnie do przeprowadzenia małego remanentu wink
          W lodówce właściwej: 2 sery pleśniowe, 2 krążki sera topionego, masło, jakieś owoce w sosie własnym, jajka, musztarda, ketchup, gin, 2 Żubrówki, jakieś Martini pozostawione swego czasu przez znajomą, trochę samogonu (też pamiątka po gościach, co to przynieśli, ale nie dali rady wypić), tonik, Cola Zero, piwo, mleko.
          W zamrażarce: 2 Finlandie, pół opakowania malin, nasi goreng, cztery mieszanki warzywne "chińskie", kostki lodu.
          Hmmm... Lodówka singla. Tak na oko, to bez alkoholu wiałoby pustką. A żebym ja jeszcze jakoś dużo pił...
          • mariolka99 Re: lodówka singla;) 06.01.09, 18:09
            A Ty zainspirowałeś mnie do zastanowienia się dlaczego ja alkoholu
            nie trzymam w lodówce? wink Serio nie wiem...
            A propos alkoholu: wlałam (tak tak...) letni płyn do spryskiwacza w
            aucie...oczywiście zamarzłowink wiec wyruszyłam na poszukiwanie
            denaturatusmile Uwierzycie że w mieście Poznań objechałam kilkanaście
            (!) sklepów i wszędzie był wykupiony? Pytanie: czy więcej takich
            blondyn jak ja, czy też denaturat to artykuł pierwszej potrzeby?wink
            • mort_subite Re: lodówka singla;) 06.01.09, 22:40
              Kurcze, no jak my się nawzajem niesamowicie twórczo inspirujemy... ;-P
              A jeśli chodzi o samochód, to - o ile jeszcze nie nabyłaś fioletowego likieru -
              spróbuj opcji B i kup koncentrat zimowego płynu do spryskiwaczy. Trochę
              nierozcieńczonego wlej do zbiorniczka i daj mu nieco czasu. Powinien stopniowo
              rozpuścić zamarznięty letni płyn. Powinien. Anyway, taki koncentrat to nie jest
              jakiś specjalnie wielki wydatek, więc warto spróbować. Na pewno nie zaszkodzi.
              • mariolka99 Re: lodówka singla;) 06.01.09, 22:51
                Wczoraj to się działo, już zdążyłam wlać pół butelki,ale mimo że
                ładnych kilka godz autem jeździłam to ni hu huwink Dziś wylądowało w
                serwisie, załatwiłam przegląd przy okazji i nawet średni śmiech w
                panach serwisantach wzbudziłamsmile Oczywiście natychmiast po
                wyjechaniu od nich ich płyn również zamarzł, podobnie jak wszystkie
                drzwi, ale za to auto mam czyste (umylismile ) smile
                • mort_subite Re: lodówka singla;) 06.01.09, 23:06
                  Hehe, widzę, że masz z samochodem sto pociech... wink Pytanie tylko, co oni Ci wlali do zbiornika płynu, skoro całość i tak zamarzła po opuszczeniu gościnnych murów warsztatu? Nie chcę tu siać wrogiej propagandy, ale jeśli owo mechanicy to tacy spece, że nie potrafią dobrze załatwić raczej banalnej sprawy zamarzającego płynu do spryskiwaczy, to aż strach pomyśleć, co też chłopaki są w stanie zepsuć podczas przeglądu, o jakości ewentualnych napraw nawet nie wspominając... wink
                  Jak Ci auto trochę odmarznie wink to kup silikonowy spray do uszczelek. Potraktuj nim dookoła uszczelki drzwi - przy kolejnej fali mrozów unikniesz rozkoszy walki z opornymi drzwiami.
                  • mariolka99 Re: lodówka singla;) 06.01.09, 23:39
                    Dobra, kupięsmile
                    Serwis dobry, ja nie wiem co im z tym płynem odbiłosmile A drzwi będę
                    jutro własnym ciałem rozgrzewaćwink))))
    • wensday Re: lodówka singla;) 06.01.09, 13:52
      Ja przede wszystkim zainwestowałam w pudełeczka tupperware, dzięki nim jedzenie jest świeże nawet 2 dni dłużej niż teoretycznie by było. U mnie zawsze jest problem z pieczywem, więc kupuje na kromki i mroże, oprócz tego zawsze mam w zapasie zachomikowane opakowanie pieczywa Wasa. Jak gotuję to standartową porcję (na 4 osoby) i pozostale 3 mrożę (każdą porcję osobną). Pozatym jak już ktoś wspomniał paczkowane produkty z dlugim terminem wazności i mrożone wawrzywa to podstawa wink
      W wielu sklepach samoobslugowych zauważylam odmiany różnych produktów przeznaczone dla singli, np. małe opakowania śmietany, warzyw w puszkach czy słoikach. Może niedługo pojawi się też takie rozwiazanie jeśli chodzi o mleko i soki. Jeśli chodzi o mleko to ja póki co używam do kawy mleka w proszku.
      • mariolka99 Re: lodówka singla;) 06.01.09, 22:53
        Ja tam sok pomarańczowy np mam w małych opakowaniach-kupuję
        pomarańcze i wyciskamsmile Całe 29,90 zainwestowałam w elektryczny
        wyciskacz, a ten smak...smile
        • gero1 Re: lodówka singla;) 18.01.09, 20:35
          a ja nie mam lodówki. Rano kupuje gotowe kanapki, obiad na mieście,
          na kolacje coś tam, niedziela obiad u ciotki i jakoś leci.
          • pomysl.po.wypiciu Re: lodówka singla;) 19.01.09, 10:46
            to gdzie Ty chlodzisz alkohol i gdzie trzymasz lody?
            • wajego Re: lodówka singla;) 19.01.09, 12:27
              Póki co może na balkonie.
              U mnie w bloku np. jest monopolowy, w którym sprzedają wszelkie
              alkohole wymagające mrożenia prosto z lodóweczki. Lody można
              spożywać na bieżąco.
              Także da się żyć bez lodówki. Pytanie tylko: po co? wink
              • joanna_od_aniolow Re: lodówka singla;) 19.01.09, 22:49
                Po co? To takie życie na minimum, w ciągłym oczekiwaniu... Nuda
                panie, nuda...smile Życie powinno być soczyste, że pozwolę sobie użyć
                sloganu mojej ulubionej stacji tvwink
                • mort_subite Re: lodówka singla;) 20.01.09, 00:26
                  Czy ulubiona stacja jakoś ową "soczystość" definiuje? wink

                  mort_atelewizyjny
                  • joanna_od_aniolow Re: lodówka singla;) 20.01.09, 08:32
                    Na szczęście nietongue_out zostawia miejsce na dowolną interpretacjęwink
                    • pomysl.po.wypiciu Re: lodówka singla;) 20.01.09, 09:51
                      a jaka jest Twoja ulubiona stacja tv?
    • kostadinn Re: lodówka singla;) 24.01.09, 19:10
      danie obiadowe: warzywa na patelnię (w różnych wersjach, z przyprawami lub bez) -->
      robią za obiad
      pieczywo: chrupkie albo razowe
      pomidory kupuje się w sezonie wink
      mleko do kawy jest jednocześnie mlekiem do owsianki (bo lubię)
      makaron, jakiś sos, np. pesto

      to, co wyżej to taki żelazny zestaw

      reszta to jednak osiedlowe sklepiki, masówie - nein
    • ruda.z.cyckiem Re: lodówka singla;) 24.01.09, 21:49
      W kwestii zaopatrzenia lodówki wypowiedzieć się nie śmiem,
      albowiem tendencje reprezentuję raczej skrajne,
      więc naśladowania niegodne... smile
      (i przyznam, że nieco nużyłoby mnie takie odliczanie i porcjowanie)
      lecz jeśli chodzi o wykorzystywanie nadwyżek, powstałych w wyniku
      działalności ręki
      zbyt hojnie szafującej np. makaronem, proponuje rozwiązanie, które
      stosuję, a mianowicie:
      wszelki nadmiar zużywam, przygotowując strawę, którą spożyję
      następnego dnia w pracy w towarzystwie, które również nauczyło się
      szafować i dorzucać do wspólnej miski smile

      A jeśli chodzi o mleko do kawy - czy próbowałaś kiedyś kawy z miodem
      (zamiast mleka)?

      Z góry smacznego życzę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka