Gość: okk IP: *.kielce.vectranet.pl 26.08.10, 09:26 już im się w duupach poprzewracało Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Bob Re: Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To IP: *.ghnet.pl 26.08.10, 11:09 Przewraca, bo mogą bo prawo jest takie, że tylko idiota by nie zarabiał kasy rżnąc rodaków. Szkoda słów i ołowiu.... Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Przecież to od dawna jest w Prawie Bankowy 26.08.10, 22:48 Bank ma prawo żądać od kredytobiorcy infomacji o jego sytuacji finansowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kater hehehe IP: *.icpnet.pl 26.08.10, 11:11 Bank NIGDY nic nie robi dla dobra klienta. Bank ZAWSZE działa na swoją korzyść. Jeśli z gwarantowanej korzyści banku wynika czasem jakaś droba korzyść dla klienta, to bank, w swej łaskawości, jest w stanie czasem na to przystać. Generalnie jednak interes klienta NIE jest interesem banku. Klient ma za zadanie utrzymywać bank i jego właścicieli, a nie otrzymywać od banku jakąś tam pomoc czy wsparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lw73 a jak nie to co..... IP: *.chello.pl 26.08.10, 11:24 Jak im nie przekaże zmian w zmianie mojej kondycji finansowej to co... Nie wypowiedzą mi kredytu bo nie będą wiedzieli co i jak - IDIOCI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hombre Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To dl... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.10, 11:32 nerwowy jakiś ten pan Marcin - zalecam więcej spacerów i mniej czerwonego mięsa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzul Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To dl... IP: *.184-82-b.business.telecomitalia.it 26.08.10, 11:58 Traktowanie klienta w multibanku to syf, odradzam. Mialem karte, ktora w zwiazku z wyjazdem za granice postanowilem zlikwidowac. Splacilem zadluzenie za ostatni okres i zlozylem wniosek o jej anulowanie. Okazalo sie ze mimo to na kolejny okres naliczono mi 3 zl jakiejs oplaty - karta byla nieaktywna ale rachunku nie zamknieto. Poniewaz tkwilem w blogiej tego faktu nieswiadomosci, naliczano mi kolejne kary za niesplacone zaleglosci i kiedy sie zorientowalem po kilku miesiacach bylo tego juz 80 zl. Moj wniosek o anulowanie zadluzenia zostal oczywiscie olany. Dla swietego spokoju splacilem ale za takie potraktowanie maja u mnie czarny PR gratis do konca. Mojego lub ich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOOssek Mulibank, buehehehe.... żenujący banczuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 12:11 półtora miesiąca czekałem na rozpatrzenie wniosku o kartę! po czym stwierdzili, że muszę złozyć jeszcze raz, bo mają "coś z system" (standardowe hasło, nie wiadomo o co chodzi). Następnie kazali sobie naznosić jakąś aburdalna górę dokumentów, zaświadczeń, rozliczeń. i na końcu... odrzucili (mimo dochodów w wysokosci kilku srednich netto w ciągu kilku ostatnich lat). zdaje się powprowadzali debilne multiprocedury, których sami nie ogarniają. z daleka od tego "banku" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaz Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To dl... IP: *.unregistered.net.exatel.pl 26.08.10, 12:23 oczywiście, że dzięki temu bank ma carte blanche by wypowiedzieć umowę lub zastosować inne nieprzyjemne kroki właściwie w dowolnej chwili ale nie rozumiem tego wrzasku w komentarzach - kto kogo zmusza do podpisywania takich umów ?! jest usługa, jest cena, są warunki korzystania - bierz lub nie, ale nie krzycz że banki są be Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JohnnyD Re: Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:08 A mi się ten zapis podoba. To pole popisu dla mikroblogerów. Zakładamy sobie takiego twittera czy coś podobnego i wpisujemy co robimy: - dzis kupiłem pietruszkę o 5gr droższą - byłem dziś w kinie i zapłaciłem 50 zł - przyszedł rachunek za komórkę, 65,90 I obowiązkowo zaprenumerować na maila wszystkich możliwych pracowników banku. Niech codziennie czytają że zrobiła mi się dziura w skarpetce i muszę kupić nową ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INNY Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To dl... IP: 194.156.48.* 26.08.10, 13:05 maja kiepskie zabezpieczenia katr kredytowych (niestety sie przekonałem), a jeśli jedziecie za granicę to polecam CITI. Miałem w obu bankach w tym samym okresie. Porażką jest że w Multibaranku jest obsługa klienta. Na umowie miałem inny zapis a "w systemie ktoś błędnie ustawił" i źle mi pobierali pieniądze. Jakaś porażka... teraz chcę cały obsługę wynieść z tego grajdołka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menda Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To dl... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:18 Czlowiek, ktory chce karte kredytowa w MultiBanku sam z siebie jest idiota, wiec nie szkoda mi frajera. Kto normalny chce miec jeszcze cokolwiek wspolnego z tymi cwanymi lichwiarzami? Zapis, wbrew temu co pierd* ten przydupas z pseudo-banku, jest wylacznie po to, zeby bank mogl w razie problemow szybko wypowiedziec umowe, naliczyc jakies z d* wziete kary i odsetki, a w koncu naslac komornika i wpisac klienta do bazy nierzetelnych kredytobiorcow. Wiekszosc bankow w Wolsce to syf, kila i 5 metrow mulu, ale poziom skur*wysynstwa i cwaniactwa w MultiBanku jest w wielu sytuacjach nieporownywalnie wyzszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kafir Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To dl... IP: *.swinoujscie.vectranet.pl 26.08.10, 14:37 Takie są skutki redagowania zapisów przez analfabetów. Z drugiej strony, coraz mniej rodaków zna dobrze mowę ojczystą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: om Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To dl... IP: 84.40.247.* 26.08.10, 15:17 Zapisy w umowie do karty kredytowej Multibanku i MBanku to wielka PORAŻKA --> ciekawe kiedy zajmie się tym UOK ? Ludzie podpisują umowy a ich nie czytają !! - jak to możliwe że tytuł egzekucyjny do każdej karty to min. 100 000 pln ?? Podczas gdy w innych bankach to max 200% limitu ! Hipotetycznie jeśli macie 500pln limitu na karcie, to z marszu podpisujecie umowę z tytułem egz.100 tys.pln !! (co oznacza że w przypadku braku spłaty takiego limitu, bank ma prawo NADMUCHAĆ kosztów - np. windykacji właście do 100 tys. pln !!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hhh żadnych kart !!! to bandytierka !!! IP: *.kielce.vectranet.pl 26.08.10, 17:32 żadnych kart !!! to bandytierka !!! Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat karty kredytowe są fajne 26.08.10, 18:02 można na nie robić bieżące zakupy, a płatność mamy dopiero po miesiącu. W tym czasie gotówkę mozemy trzymać na koncie oszczednosciowym. więc co takiego bandyckiego jest w karcie kredytowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: karty kredytowe są fajne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 19:22 i teraz zobacz jaki bezsens jest takiego właśnie działania? zyskujesz na tym maksymalnie tylko odsetki od limitu karty przez jeden miesiąc, czyli z 5-10 tys. jest to 16-32 złote... i to jest Twój cały zysk! jednorazowy zysk! na początku to dostajesz i już do końca użytkowania karty nie dostaniesz nic więcej! a jeżeli choć przez jeden miesiąc nie będziesz tak używał karty kredytowej to jesteś w plecy... a ile płacisz za kartę rocznie? ile kosztuje Cię śledzenie terminów, przelewy na kartę, ubezpieczenia karty, w ógole zawracanie sobie głowy tą kartą? korzystając w ten sposób z karty kredytowej po prostu debilem finansowym jesteś, jelonkiem do strzyżenia dla banków, klientem idealnym, bo pozwalasz się dymać a jednocześnie jesteś święcie przekonany, że to Ty jesteś na górze... bo to dymanie sprawia Ci przyjemność ;] no, bywają i tacy co lubią być biernymi w związkach ;] Odpowiedz Link Zgłoś
oba-oba-martins Re: karty kredytowe są fajne 26.08.10, 20:07 Odpowiadajac, zejde na poziom szanownego Autora: debilem finansowym to jestes ty frajerze, a twoj post jest dowodem na to. Po pierwsze sa karty ktore nie kosztuja prawie nic (moj Barclay kosztuje 1,5 E na miesiac. Limit to 5k E. Jak jestes taki mocny w matematyce to sam sobie wylicz zysk, w optymalnych warunkach, a w takich kupuje, splata nastepuje po 58 dniach. terminow nie sledze bo nie wydaje na oslep, a na koncie mam zawsze malutka gorke. Kiedy zdarzy sie ze mi potrzeba nieco keszu, nie tykam lokat terminowych, tylko uzywam karty, do zakupow przez internet uzywam karty itd itd. Wyglada mi na to ze to ty probujac nie dac sie dymac innym, dymasz sie sam. Ale fenomen! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: karty kredytowe są fajne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 20:41 kolejny debil, co nie rozumie, że karta kredytowa to żadne zysk, co najwyżej można na zero wyjść, i to tylko wyliczając na siłę niektóre 'zyski'... wszystko co opisałeś można robić zwykłą kartą bankomatową, do zwykłego konta, co kosztuje mniej niż Twoje 1,5E za miesiąc... ale Ty zapewne wolisz się łechtać credit card z limitem 5k euro.. hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekumeniczny Krotki traktat o odsetkach +++++++++++++++++++++++ IP: *.dsl.bell.ca 27.08.10, 04:30 EKUMENICZNY prosi michnika i balcerowitza o wyjasnienie ========================================================== Gdy Chrzescijanin spozni sie z zaplata dlugu ( np. rachunku VISA) zydowskiemu bankowi, zydzi kasuja ~18.5% odsetek. Gdy Chrzescijanin zdeponuje swoje oszczednosci w zydowskim banku, dostaje ochlap (czesto 2% lub mniej) Panie michnik, czy pan profesor balcerowitz moglby wyjasnic Chrzescijanom skad taka roznica w odsetkach? Cenzorze do dziela !!!!!!!!!!!!!! Pokaz jak cenzura michnika rozprawia sie z FAKTAMI ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO Odpowiedz Link Zgłoś
alek1949 Re: Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To 27.08.10, 14:50 też mi odkrycie i interwencja gazety... UOKiK już 30 lipca wpisał to do rejestru klauzul niedozwolonych www.uokik.gov.pl/rejestr_klauzul_niedozwolonych2.php Odpowiedz Link Zgłoś
alek1949 Re: Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To 27.08.10, 14:50 nr wpisu 1987 jak coś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były klient multi Dziwny zapis w umowie o kartę kredytową. "To dl... IP: *.multimo.pl 30.08.10, 17:08 osobiście miałem bardzo 'miłą' przygodę z Multibankiem. założyłem sobie u nich konto, jednak nie pasowała mi obsługa w oddziale, więc je po 3 miesiącach zlikwidowałem. placówka zamiast o 9 była otwierana o 9:15, pracownicy wprowadzający w błąd, itp. konto zamykam, dziwi mnie tylko, ze pomimo, że karta leżała wraz z moim dowodem, pracownica jej nie zabrała. ale nie wszędzie przecież żądają jej zwrotu, robią tylko zastrzeżenie i finał. podpisałem papierki i poszedłem do domu. na początku nadmienię, że Multibank nie daje żadnego potwierdzenia, że rachunek się zamyka. i tak jest chyba do dzisiaj (pełen profesjonalizm). po półtora roku przychodzi mi pismo listem poleconym z Multibanku, iż jestem im winien prawie 70 pln za prowadzenie konta. jak nie zapłacę, straszą wpisaniem do BIKu oraz BIGu. jeszcze tego samego dnia równam kwotę w górę i robię przelew. dzwonię również na infolinię i o dziwo, mogę zastrzec moja kartę do tego konta, gdzie podpisywałem niby jej zastrzeżenie. na drugi dzień zasuwam do tej pseudo fajnej placówki, oczywiście paniusia mnie wtedy obsługująca, już tam nie pracuje. kierownik placówki podaje mi nazwisko tej kobiety, drugi raz zamyka konto, z oporem podpisuje moje pismo, którego nawet sam nie chce, iż wypowiadam umowę rachunku oraz informuje, że po prostu moje dyspozycje sprzed prawie dwóch lat nie zostały przez pracownika zrealizowane. pisze więc do centrali Multibanku reklamację. przedstawiam sytuację i żądam zwrotu całej kwoty, jaką musiałem wpłacić. ponieważ zakładając konto w banku podałem swój mail, dostaję po kilkunastu dniach numer reklamacji. oki, przyjęli, zarejestrowali. mija 9 miesięcy, 70 pln to nie majątek, ale przeglądając jakieś tam dokumenty trafiam na kopię swojej reklamacji i przypominam sobie, iż się nie odezwali. piszę skargę do KNF, opisuję ponownie całą sytuację i żądam ponownie zwrotu całej kwoty; podkreślam, że Multibank od prawie roku ma mnie w głębokim poważaniu. nie liczyłem na żaden efekt, ale dostaje po około 20 dniach przelew z Multibanku na żądaną kwotę. dwa dni później dostaje z KNF pismo, że 'poprosili" (widocznie tylko tyle mogą) bank o wyjaśnienia i że mogę im założyć sprawę sądową (fajnie, dla 70 PLN będę biegał po sądach). po tygodniu przychodzi pismo z Multibanku z przeprosinami oraz oczekiwaniem, iż zaistniała sytuacja nie wpłynie na dalszą moją współpracę z bankiem (nawet szablonu nie potrafili dobrać). także uważajcie na ten bank, bo bajzel mają niezły, a klienta traktują jak zło konieczne. ja trafiłem na placówkę franczyzową i to był zapewne mój błąd!!!! Odpowiedz Link Zgłoś