monte83
03.02.05, 22:47
witam, sytuacja chyba troche trudna bo jak to wyglada:)
otoz jest student, lat 22 , w sumie zero dochodow- no moze tylko ma jakies 26
tysiecy oszczednosci. w najblizszym czasie planuje zakup mieszkania , ktore
chce potem wynajac. na ten cel dostane jeszcze dwie darowizny , jedna od
matki i druga od brata, oboje moga ponoc wylozyc po podwojnej wielkosci
limitu wiec od kazdego dostane jakies 19tys co da mi razem 38 tys plus te 26
jakies 64tysiace. zakladajac, ze moge miec jeszcze swoje drobne jak np
stypendium lub jakies drobne zaskorniaki to wyjdzie tego 70 tysiecy.
a jednak chce wziac kredyt na jakies 130 tysiecy bo mieszkanie kosztuje
jakies 165 tysiecy a do tego oplaty, podatki i wyposazenie.
sam nie mam dochodow a matka pracuje za granica legalni juz od kilku lat, i
co roku lub dwa lata ma przedluzana umowe, w tej chwili czeka na przedluzenie
umowy na okres 2 lub 5 lat.
wiec chce to ja byc biorca tego kredytu ale matka i inna bliska osoba chca
byc reczycielami, ze bede splacal ten kredyt.
na pytanie w jaki sposob- zawsze moge podac dosc rzeczowo, ze np 1 tysiac
zlotych otrzymam z wynajmu a np w wakacje planuje podjac prace za granica na
np 3 miesiace.
czy jest jakis bank , ktory zgodzi sie dac mi taki kredyt, tak dziwnie
skonstruowany?
pozdrawiam i dziekuje.