IP: *.autocom.pl 27.05.05, 22:44
Ale mnie wkurzaja ci agenci. Ja kilka lat temu zaczalem skladac na emeryture
w AIG. Kosztowalo mnie to sporo wyrzeczen. Teraz babsko, ktore mi wtedy
zachwalalo tamta polise, przylazlo mowiac, ze w zasadzie to tamta polisa byla
kiepska, i zeby sie przeniosl to czegos tam innego, w czym ona teraz pracuje.
A z AIG molestowalo mnie inne babsko, zebym doplacal do czegos tam. Pogonilem
obie. Tutaj mnie tez krew zalewa jak widze odpowiedzi w stylu "jestem
doradca, pogadajmy, ale nie forum". Bezczelnosc. Pokazuja rosnace wykresy i
prognozuja zyski. Palanty.
Nie dajcie sie, Maciek
Obserwuj wątek
    • kurewicz Re: Agenci 28.05.05, 11:44
      Post dobitnie swiadczacy o tym, ze zawod agenta ubezpieczeniowego/doradcy
      finansowego ma w Polsce kolosalna przyszlosc. Totalna niechec w spoleczenstwie
      do zastanowienia sie nad wlasna przyszloscia finansowa (np.emerytura)
      znajdujaca swe ujscie w nienawisci do wszystkiego co ma nalepke "agent" (zaraz
      mnie orznie na kase) dobitnie swiadczy o ogromnym zapotrzebowaniu na tego typu
      uslugi.
      Z moich wlasnych obserwacji: z najblizszego kregu znajomych 1 osoba aktywnie
      odklada pieniadze na starosc od lat 11, kilka ma plany emerytalne powiazane z
      polisami (ale tak naprawde wcale nie sa przekonani, ze im to potrzebne) a cala
      reszta ma to wszystko dokladnie w d... (przeciez jest zus i II filar, wiec o co
      chodzi). No wlasnie, chodzi o to, by za te 30-40 lat nie obudzic sie radosnym
      emerytem z 1000/mc, ale miec na leki, cukierki dla wnukow i spokojna starosc.
      Wracajac do agentow-jasne jest, ze chca oni cos nam sprzedac (z tego zyja). I
      wcale nie jest powiedziane, ze to do czego nas namowia bedzie nam tak naprawde
      potrzebne. Nie ma sensu kupowac polisy ubezpieczeniowej, jesli nas na nia nie
      stac, nie jestesmy przekonani co do jej slusznosci gdy nam chodzi tylko o
      emeryture. W takim wypadku wystarczy nam jakis fundusz inwestycyjny albo IKE. I
      juz.
      Agent ma ta przewage, ze wie jakie sa produkty na rynku, tylko z reguly stara
      sie "wcisnac" cos, z czego ma najwyzsza prowizje (cos drozszego). Bedzie jednak
      kopalnia wiedzy ktora mozemy wykorzystac dla siebie. Spotkanie z takim agentem
      nie bedzie czyms strasznym, jesli tylko chcemy sie czegos na te tematy
      dowiedziec. Przeciez nikt chyba nikogo nie zmusza do podpisywania czegokolwiek
      pod lufa :)
      Wlasnie-pytanie tylko, czy chcemy pomyslec troche dalej niz kilka dni do przodu
      i o tym, ze te 100-200 zl/mc rozsadnie ulokowane przez kilkadziesiat lat odlozy
      nam bardzo fajna sume? Czy tez przeznaczyc ta kase na przelew w 1 wieczor. Czy
      tez bedziemy myslec, ze te "palanty" nachodza by nas okrasc :)
      • Gość: MaciekD Re: Agenci IP: *.autocom.pl 28.05.05, 14:40
        Widze, ze nie wyrazilem sie w pelni zrozumiale. Nie chodzi mi o olewanie
        emerytury i swojej przyszlosci. Chodzi o rzetelnosc agentow. Takze nie o to, co
        mowia, ale o to, co pomijaja. O te wszystkie rzeczy malym druczkiem.
        A samych ludzi w gruncie rzeczy mi zal. Przeszli powierzchowne szkolenie,
        wcisneli sie w garnitur/garsonke i wystepuja w roli przedstawicieli wielkich
        korporacji. Ktore to korporacje roluja ich jak tylko moga, narzucaja limity
        sprzedazy i tak dalej. Dzwonia, prosza sie o spotkania, prosza sie o listy
        znajomych, i tak dalej. Albo pchaja sie nieproszeni do domu "bo akurat
        przejezdali" i przerywaja komus film/pranie/nauke i nawijaja widzac znudzone
        miny. A zaloze sie, ze jak w pokoju jeszcze idzie telewizor to juz makabra.
        Jedno jest pewne, nie badzmy ofiarami determinacji i slowotoku agenta, tylko
        sami decydujmy o wlasnej przyszlosci.
        pozdrawiam, Maciek
        • Gość: OFE multiofe.pl Re: Agenci IP: *.ext.ids.pl 01.07.05, 03:23
          W kwestii nudnych, bądź natrętnych wizyt agentów -jest możliwość uniknięcia
          niechcianych wizyt. Można samodzielnie zapoznaniać się z poszczególnymi
          funduszami, dokonać porównań i nie słuchać "wciskania kitów" jak to Pan
          określa. Agenci jak ludzie, są różni. Nie każdy jest niesolidny.
          Pozdrawiamy! :)
          nie wciskający kitu, nienatrętny, pozwalający i sugerujący by wybrać
          samodzielnie i świadomie -Zespół MultiOfe :-)

          www.multiofe.pl
        • Gość: OFE multiofe.pl Re: Agenci IP: *.ext.ids.pl 01.07.05, 03:24
          W kwestii nudnych, bądź natrętnych wizyt agentów -jest możliwość uniknięcia
          niechcianych wizyt. Można samodzielnie zapoznaniać się z poszczególnymi
          funduszami, dokonać porównań i nie słuchać "wciskania kitów" jak to Pan
          określa. Agenci jak ludzie, są różni. Nie każdy jest niesolidny.
          Pozdrawiamy! :)
          nie wciskający kitu, nienatrętny, pozwalający i sugerujący by wybrać
          samodzielnie i świadomie -Zespół MultiOfe :-)

          www.multiofe.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka