Dodaj do ulubionych

pomyłka p. kasjerki

15.02.06, 23:20
mam taki problem. Firma w ktorej pracuje zawsze przelew pieniadze na konto 1
każdego miesiaca. tak jest przyjete od lat ( budzetówka). dziś,15.02. kiedy
próbowałam zapłacic karta w sklepie okazało sie ze na rorze nie ma zadnej
gotówki. po telefonie do p. ksiegowaej okazało sie że przelew na moje konto
został wykonany 1.02 ( na co jest stosowny dokument),ale kasjerka w banku
wspisujac nr konta do przekazu do mojego banku 'pomyliła sie' i pieniadze
trafiły gdzies w polske. nikt sie wczesniej nie zorientował, bo istnieje w
kraju rachunek podobny do mojego i tam prawdopodobnie znajduja sie moje
pieniądze. w pracy nie chcą ich wypłacić po raz drugi, a w banku tez umywaja
rece. jak mam odzyskać należące mi sie pieniądze? jak walczyć z bankiem?
prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • monikar26 Re: pomyłka p. kasjerki 16.02.06, 11:38
      To nie Ty odpowiadasz za to, że pieniądze nie wpłynęły na Twój rachunek. Ty możesz się ich domagać jedynie od Twojego pracodawcy. W dziale kadr powinnaś się dowiedzieć, czy powinnaś wypełniać jakieś dokumenty czy też pisać podanie w tej sprawie. Nie pracuję w budżetówce i nie wiem dokładnie, jakie tam panują zasady. Ale pracodawca MA OBOWIĄZEK przekazać ci wynagrodzenie. Myślę, że jeśli przedstawisz w pracy wyciąg z banku w którym będzie czarno na białym, że wynagrodzenia nie dostałaś firma rozpocznie proces reklamacyjny.
      Firma, w której pracujesz, powinna złożyć pisemną reklamację do banku, który miał wykonać przelew na Twój rachunek z zapytaniem, kiedy pieniądze zostały przekazane na Twoje konto. W załączeniu powinna podać kserokopię dokumentu, który stwierdza, że pieniądze przekazała na właściwy numer rachunku.
      Kiedy bank Twojego pracodawcy potwierdzi, że prawidłowo przekazał pieniądze na Twój rachunek, powinnaś dostać takie potwierdzenie (może być kopia potwierdzona za zgodność z oryginałem). Z tym potwierdzeniem idziesz do swojego banku i składasz pisemną reklamację, że pieniądze nie zostały zaksięgowane na Twoim rachunku.
      Cała procedura jest bardzo skomplikowana i długotrwała, a pomyłka mogła nastąpić zarówno w Twoim banku, jak i w banku Twojego pracodawcy.
      Ta procedura reklamacyjna, którą opisałam dotyczy zwykłych przelewów. Być może przelewy z wynagrodzeniem rozpatruję się w trochę inny sposób, nie wiem dokładnie. Wiem tylko, że kiedy u mnie w pracy ktoś nie dostał wynagrodzenia na czas, to po tygodniu wysłano mu je ponownie. Moja firma reklamowała płatność w swoim banku, ale zanim procedura reklamacyjna się zakończyła pracownik miał pieniądze na koncie.
      • gatta13 Re: pomyłka p. kasjerki 16.02.06, 19:41
        U mnie wygląda to tak: jeśli ktoś z pracowników banku źle zaksięgował przelew, niestety musi udać się ze sprawą do swojego dyrektora, który wyraża zgodę na wyksięgowanie kwoty przelewu z tzw. konta przejściowego banku, z datą, kiedy przelew powinien być zaksięgowany. Klient MUSI dostać swoje pieniądze, a sprawą banku jest ich odzyskanie od kogoś, kto dostał je nienależnie.

        Księgujemy wynagrodzenie nauczycielom, jeśli ktoś nie dostanie pieniędzy, zgłasza sprawę w księgowości, księgowość zgłasza do nas. Jeśli przelew był wypisany przez księgową prawidłowo, a zaksięgowany źle, wtedy rozpoczynamy procedurę z akapitu powyżej.
        Jeśli błąd jest po stronie szkoły - zły numer konta na przelewie - szkoła sama odzyskuje pieniądze.

        Naprawdę jestem zdumiona, że tak Cię potraktowano.

        A procedura, Moniko, nie musi być długotrwała - zdarzało mi się załatwić taką sprawę jednego dnia, fakt, że telefonów i faksów kilka trzeba było, ale nie jest tak źle. :) No i przede wszystkim całe to odkręcanie nie powinno dotyczyć klienta: on powinien swoje pieniądze otrzymać natychmiast.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka