Dodaj do ulubionych

"Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą

14.04.06, 11:32
Można się spodziewać, że wzrośnie zainteresowanie prowadzeniem działalności
opodatkowanej np. podatkiem liniowym.
-------------
Nie moze wzrosnie, a z cala pewnoscia wzrosnie. Szczegolnie w wypadku osob
zarabiajacyh na umowach o dzielo duzo lub bardzo duzo. Osobiscie skorzystam z
tej mozliwosci. I fiskus bedzie sobie mogl pomarzyc o 19% podatku - wszystko
co sie da i co przepisy przewiduja bede wliczac w koszty; wszystko co kupie
sam i moja rodzina. W efekcie fiskus dostanie......okragle zero zamiast
smakowitych tysiecy zlotych jakie placilem korzystajac z 50% kosztow uzysku.
O to chodzilo Pani Gilowska? Az taka glupia to Pani chyba nie jest? Nie
pozostaje mi zatem inaczej zinterpretowac Pani dzialan jak proba dokonania -
na polecenie Jareczka - zemsty na "lzeelitach".
Obserwuj wątek
    • Gość: Leszko Bolszewicy IP: 195.117.139.* 14.04.06, 11:35
      Kolejna propozycja strzyżenia osób pracujących po to, aby opłacać pomysły
      socjalne. Od 1989 roku nie było takiej sytuacji, by u władzy znaleźli się - w
      tak silnej grupie - bolszewicy. Nie jest ważne, czy PiS deklaruje się, jako
      prawicy - działania tej partii i jej dotychczasowych partnerów są typowo
      bolszewickie - jednym zabrać, by innym rozdać.
      Naprawdę traci się chęć do pracy i życia w Polsce.
      • Gość: Dżony Re: Bolszewicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 15:14
        W tej chwili obywatel RP jest łojony bardziej niż chłop pańszczyźniany przed
        wiekami - wtedy przyjeżdżał pan, zabierał od każdego chłopa co dziesiąty snopek
        i odjeżdżał, a chłop dalej mógł zyć i gospodarzyć. A teraz? Państwo doi do
        utraty tchu - przyjeżdża i zabiera ponad połowę plonów! Więc nie dziwota, że
        coraz częściej Poalcy wybierają mniej chciwego pana i wyjeżdżają lub ukrywają
        dochody. Ot, jak w kabarecie z lat 80. - "Beton - odporny na wiedzę, trudny do
        zarąbania" - oto nasza koalicja.
        • janspruce Dzony: co 10 snopek zabieral Pleban, Pan 14.04.06, 20:09
          zabieral z pozostalych 9 szesc a z reszta mogl robic chlop co mu sie podoba.
          Przewaznie przepijal w karczmie prowadzonej przez naszych starszych braci.
          A na powaznie to przeciez trzeba znalezc pieniadze na rekompensaty dla
          kombatantow Solidarnosci, wlasnie te 700.000000 podobno wystarczy. Jesli nie to
          znowu sie komus przycisnie srube.
        • Gość: zgrzyt teraz rządzą bolszewicy, pisdaki IP: *.acn.waw.pl 14.04.06, 20:16
          Populizm i Socjalizm u władzy, bolszewicy, komisarze ludowi, wredne komuchy to
          cały PiS, jednym słowem straszne pisdaki.
      • zigzaur Re: Bolszewicy 14.04.06, 15:57
        Na umowy o dzieło i zlecenia pracują przeważnie ludzie wysoko wykształceni.

        W Polsce, jedynym kraju świata, gdzie słowo "elita" jest wyzwiskiem,
        wykształcenie nie jest cenione.

        Ale i tak niech wykształceni ludzie w Polsce się nie cieszą. Bo mogliby dostać
        motyką w łeb, jak w Kambodży za czasów Pol(???????????) Pota. W Kambodży
        komuniści oglądali ludziom dłonie. Jeśli nie były zgrubiałe od pracy na roli, to
        delikwent dostawał motyką w głowę.

        Obecnie w Polsce u władzy jest jeszcze gorsze buractwo.
        • Gość: qbs Re: Bolszewicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 17:30
          Nie "wyzwyskiem" lecz wypaczonym słowem, różniącym się od znaczenia w zachodnim
          kontekście. A wszystko wynika z sojlologicznego podziału hierarchii w PL. Ale ty
          [nie]wiesz swoje.
    • Gość: gosc Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.astra-net.com 14.04.06, 12:27
      Jak tak dalej pojdzie to na kazde 100 zl zarobione urzednicy moze zostawia 5 (odliczam dochodowy, ZUS, VAT etc). Nie zdziwi mnie gdy w tym kraju zaczna plonac urzedy skarbowe. Doslownie, czasami czytajac doniesienia o nowych pomyslach MF czuje sie jak bym byl pod carska okupacja i wlasnie car zwiekszyl domiar.
    • rafvonthorn Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą 14.04.06, 13:09
      No niby tak, ale wszystko, co wydasz, by nie płacić podatku, jest obłożone
      VATem, poza tym nakręcisz komuś biznes. Tym sposobem nakręcasz gospodarkę, a
      nie dajesz kasę beżpośrednio do budżetu. W takim ujęciu, które tu
      przedstawiłaś, pomysł Gilowskiej jawi się jako doskonały.
      • Gość: J Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 13:31
        Nieprawdą jest jakoby. Teraz i tak to wszystko kupuję i nie zamierzam zwiększać
        tych zakupów. Tylko dotąd nie bawiąc się w papierkową robotę uznawałem, że 50%
        koszty uzyskania są OK.

        Od 2007 jeżeli ten poroniony pomysł wejdzie w życie, stanę się przedsiębiorcą,
        na wszystko będe brał faktury i starał się, żeby wykazać więcej niz 50% kosztów
        uzyskania (może nawet 100%).
        • Gość: Nessie Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.acn.waw.pl 14.04.06, 13:33
          Dokładnie. Czynsz, elektryczność, woda, gaz, podkładka pod mysz, nowe
          oprogramowanie, części komputerowe, sprzęt AGD, cholerna kawa z mleczkiem --
          wszystko będzie wliczane w koszty, bo inaczej się nie da.

          106 miesięcznie! To chyba na zakup sznurka, żeby się powiesić.
          • Gość: beholder Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 13:37
            Niestety - becikowe, berecikowe, emeryturki dla gornikow, kolejarzy i
            innuch "fachowcow" - z czegos trzeba brac pieniadze.
            Krotkie info do rzadzacych - z Lublinka trzy razy w tygodniu leca do Anglii i
            Irlandii samoloty wypakowane po brzegi ludzmi, ktorzy juz nie wracaja.
            Przemyslcie to sobie.
          • olias Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą 14.04.06, 14:36
            no popatrz, popatrz. Większość obywateli tak ma i jakoś żyją. A ty się
            powiesisz ... bidulko jedna.
            • gwiezdny_kupiec Ja nie mam to czemu inny ma mieć, za to kocham ten 14.04.06, 14:55
              kraj. Ktoś zapieprza od rana do wieczora to dowalić mu podatek. Czysty
              bolszewizm. No trzeba będzie założyć firmę i po krzyku. Większy będzie ruch w
              urzędach i księgowe zarobią.
              Olias nie masz pojęcia jakie są minusy pracy w wolnych zawodach to się nie
              wypowiadaj.
              To przykre, ale kolejny argument żeby się stąd zbierać :(.
            • Gość: amhu Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.chello.pl 14.04.06, 18:17
              > no popatrz, popatrz. Większość obywateli tak ma i jakoś żyją. A ty się
              > powiesisz ... bidulko jedna.
              -------------------
              Wiekszosc zawodowo czynnych pracuje na etacie i nie ponosi - poza kosztami
              dojazdu i niekiedy "munduru sluzbowego" - ZADNYCH kosztow uzyskania przychodu.
              Stad tylko 1300 zl w postaci odliczenia.
              Pracujacy na umowach zlecenia i umowach o dziela ponosza WSZELKIE koszta
              uzyskania przychodu, a maja miec koszty jego uzyskania na poziomie pracownikow
              etatowych.
              Rzecz z pewnoscia nadaje sie do zaskarzenia w TK.
      • Gość: Wirnik Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.aster.pl 14.04.06, 14:38
        rafvonthorn napisał:

        > No niby tak, ale wszystko, co wydasz, by nie płacić podatku, jest obłożone
        > VATem, poza tym nakręcisz komuś biznes. Tym sposobem nakręcasz gospodarkę, a
        > nie dajesz kasę beżpośrednio do budżetu. W takim ujęciu, które tu
        > przedstawiłaś, pomysł Gilowskiej jawi się jako doskonały.

        Żyjesz na Księżycu? Nie słyszałeś u kupowaniu kosztów i lewych fakturach?
        Przecież w Polsce to jest gałąź rodzimego przemysłu!!!
      • jacek_makler Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą 14.04.06, 17:25
        rafvonthorn napisał:

        > No niby tak, ale wszystko, co wydasz, by nie płacić podatku, jest obłożone
        > VATem, poza tym nakręcisz komuś biznes. Tym sposobem nakręcasz gospodarkę, a
        > nie dajesz kasę beżpośrednio do budżetu. W takim ujęciu, które tu
        > przedstawiłaś, pomysł Gilowskiej jawi się jako doskonały.

        Piszesz chłopcze bzdury. Nie będę kupował nic czego nie kupowałem do tej pory.
        Tylko, że teraz na wszystko będę brał faktury i traktował jako koszty
        prowadzenia działalności gospodarczej.
    • Gość: Tubylec "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: 80.50.34.* 14.04.06, 14:17
      No cóz mafia zawsze znajdzie nowe sposoby na ściągnięcie następnego haraczu.
      Ciekawe, że tylko dresiarze i temu podobni kojarzą sie z tego typu działaniami.
      A tu największą mafią jest tzw. państwo polskie. I strzyżenie tubylców nigdy nie
      będzie miało końca.
    • olias Ri bardzo dobrze! 14.04.06, 14:33
      i bardzo dobrze! to jest tylko sposób na to by w niektórych profesjach płacić
      mniejsze podatki. W ten sposób - jak rozumiem - państwo skasuje przywilej
      świetych krów, niekoniecznie dotyczy to tylko pracy dodatkowej. Jak pisze
      dziennikarz. A co ma napisać? Że dziennikarze też ... mają taką ulgę w podatku?
    • olias Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą 14.04.06, 14:34
      przecież cały czas tak oszukiwałeś. to co grozisz?
      • Gość: swerty Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.astra-net.com 14.04.06, 16:53
        Olias, ty jesteśtu chyba podstawiony przez MF i pisuarki - o czym ty mówisz, jakim oszukiwaniu. Moim najlepiej rozumianym interesem, najważniejszym zadaniem w moim życiu jest zadbać o moja rodzinę i o siebie. Państwo tego przecież nie zrobi. Zatem nie jest oszukiwaniem płacenie jak najmniejszych podatkó - to jest inteligencja w czystej formie. Musisz zmienić myślenie - nie pomniejszanie podatkó jest nielegalne - tylko podatki są wątpliwej natury moralnej i prawnej. Podatki są bardzo podobne w formie do haraczu. A jak ktoś sobie kiedyś wymyśli dla przykłądu, żeby 2 dni w tygodniu pożyczać rządzącym samochód za darmo - to też będziesz tego bronił. Ja uważam, że dochodów nie wolno opodatkowywać - bo jest to działanie zniechęcające do ich pomnażania. Im wiecej sięczłowieku starasz im więcej harujesz tym więcej oddajesz- to jest bez sensu - to jest po prostu kara. A weźmy taki skrajny przykład (wybiórczy nie brac pod uwagę całej grupy społczenj) - górnik , pijak, nic nie robi, bo dostał nagrodę za to że się zwolni z pracy - 50 tys zł - wielkosć, którą duża część poszczególnych polaków zarobi za 100 miesiecy - a tu popatrz nagroda, nie za pracę - tylko za nieróbstwo. Pije, i przepił tę nagrodę - teraz jest na naszym utrzymaniu, bo jeśli ma emeryturkę - to na jego emeryturkęto między innymi składam się ja - on już nie - jego skłądki przepili komunistycznmi aparatczykowie w urojone inwestycji lub poprostu rozkradli. A może mu tej emeryturki nie wystarcza - to Mopsik - i to też między innymi z moich i uciemiężonych koleżanek i kolegów pracujących - pieniędzy. A może ma dzieci i chodza do bezpłatnej szkoły, nas z żonąnie stać na dzieci - wiec nie powinniśmy ponoisić koszytów szkoły dla dzieci, których nie mamy. Ale niestety odkąd pracuję ponosze koszty bezpłatnego szkolnictwa utrzymywanego między innymi z podatków które płace. A może ten Pan Pijak - musi w związku z tym, że tyle pije, czasem do lekarza. Ja nie mogę sobie pozwolić na chorowanie - musze zapierdzielać - on nie pracuję, nie musi dbać o pracę - zatem moze sobie pochorować - i z czego jest leczony w ramach bezpłatnej służby zdrowia - no między innymi z moich składek, których ja nie wykorzystuję. Tak to wszystko wygląda mi na bardzo sprawiedliwą mowę społeczną - ha ha ha. A moze dla przykładu bezpłatne studia np.: medyczne - przecież na bezpłatne studia medyczne nie dostają się dzieci biednych rodziców tylko bogatych rodziców, których stać byłoby na płątne studia. Żeby dostać siena takie studia trzeba być naprawdę bogatym - drogie kursy przygotowawcze u właściwych osób przed egzaminami wstępnymi, dodatkowe lekcje i korepetycje w trakcie szkoły średniej. I jak to się kończy - dzieci biedniejszych rodziców, którym powinno Państwo zafundować możliwość bezpłątnego rozwoju - studiują na studiach zaocznych, wieczorowych - co stanowi ogromne obciążenie dla rodziców i mumusza konieczność dorabiani - ok jeśli tak musi być. A dzienne studia są zarezerwowane dla dzieci rodziców bogatych, oni moga bezstresowo korzystać z uroków studiowania zafundowanych przez międzyinnymi moje podatki i podatki rodziców dzieci biednych, którzy ha ha ha niedość, że płacą za studia własnych dizeci - to jeszcze płacą za kształcenie dzieci rodziców bogatych. To jest faktycznie bardzo sprawiedliwe, jedyna korzyść z tego - to ukształtowanie postawy życiowej i charakteru - ci którzy musieli ciężko zapracować na sowje wykształcenie przedstawuioją o niebo większa wartość, dużo więcej wnosza do społeczeństwa.
        Ale cóż - najlepiej właśnie jest dysponować czyimiś pieniędzmi bez ponoszenia w dodatku żadnych konsekwencji.
        • Gość: super_sonic Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 14.04.06, 18:20
          w wiekszosci sie zgadzam, poza tym o darmowych studiach, sam studiuje dziennie na publicznej uczelni, jak i wielu moich kolegow, i wcale naszym rodzicom sie nie przelewa, a nie studiujemy byle czego tylko automatyke i robotyke.
        • Gość: iwi Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 14:57
          Brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: chudy Podobają mi się brzuszki Kaczyńskich i Urbańskiego IP: *.acn.waw.pl 14.04.06, 15:30
      Podobają mi się brzuszki Kaczyńskich i Urbańskiego. Jestem gotów płacić więcej,
      żeby były jeszcze większe.
    • Gość: MZ Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.dcs.pl 14.04.06, 15:34
      Budżet zyska ?
      Nie - po prostu części osób przestanie się opłacać dodatkowa robota.
      A dziwią się czemu takie bezrobocie.

      Jako student cieszyłem się jak zaczynałem od drobnych umów o dzieło.
      Teraz jestem na etacie.

      Obecnie nie zaczynałbym już o dzieło, bo zostały by grosze. I też nie pracował
      dzięki temu obecnie na etacie.

      Byle tak dalej a ludność polski spadnie do 20 mln, które nie mają gdzie
      uciec....
      • praptak No właśnie. Ciekawi mnie jedno - 14.04.06, 15:49
        Jak eksperci rządowi przy obliczaniu zysków dla budżetu oszacowali liczbę osób,
        które przed tą podwyżką podatku w ten czy inny sposób uciekną?

        Policzmy - likwidacja 20 procentowego kosztu uzyskania zwiększa podstawę
        opodatkowania, a co za tym idzie podatek, o jedną czwartą i to przy założeniu że
        podatnikowi nie chce się wykazywać kosztów. Wystarczy więc, żeby co czwarta
        osoba z tych płacących 20% przeszła do szarej strefy i zysk budżetu z tej grupy
        pozostanie na papierze.



        • praptak Uuups, błąd :-) 14.04.06, 15:52

          > Jak eksperci rządowi przy obliczaniu zysków dla budżetu oszacowali liczbę osób,
          > które przed tą podwyżką podatku w ten czy inny sposób uciekną?
          >
          > Policzmy - likwidacja 20 procentowego kosztu uzyskania zwiększa podstawę
          > opodatkowania, a co za tym idzie podatek, o jedną czwartą i to przy założeniu ż
          > e
          > podatnikowi nie chce się wykazywać kosztów. Wystarczy więc, żeby co czwarta
          > osoba z tych płacących 20% przeszła do szarej strefy i zysk budżetu z tej grupy
          > pozostanie na papierze.

          Oczywiście, wystarczy żeby co piąta osoba przeszła na czarno. 1,25 * (1-1/5) =1.
    • sumienie.lk Pisiorki muszą doić, żeby zrealizować obietnice... 14.04.06, 16:05
      Jeśli ktokolwiek myślał, ze spełnianie wyborczych obietnic pisiorków nic nie
      będzie kosztowało, to teraz pewnie zapomni o swoich mrzonkach. A Platforma
      obiecywała tylko tyle, że stworzy lepsze warunki do tego, aby można było
      pracować... Nie chciało sie pracować tylko brać darmowe? Teraz przyjdzie
      najpierw oddać, aby potem dziękować pokornie za to, że dostaje się swoje, ale w
      formie jałmużny.
    • emeryt1946 Urawniłowka 14.04.06, 17:06
      PISuar robi porzadek z dziennikarzami, artystami i ludźmi wolnych zawodów -
      czyli z WROGIEM KLASOWYM !!! Bo ten oto niebezpieczny dla PISu krag zawodowy
      zostanie przykładnie udupiony...

      Straty PiSiorkowcy nie odczuja - to towarzystwo i tak nie jest ich
      elektoratem...

      A swoja drogą - jak tam opodatkowanie kleru ???
      • Gość: J_P Re: Urawniłowka IP: *.ppath.umn.edu 16.04.06, 00:26
        skoro ich elektorat to starsze panie co sa na rencie i emeryturze to i tak
        dobrze ze nie nakazali tych prac - dotad robionych jako dzielo - robic za darmo.
        Min. Religa juz sie wciagnal w towarzystwo - w razie potrzeb zmieni prawo i po
        kloptach z jakas tam banda lekarzy i pelegniarek co chca podwyzek - bedzie
        przepis ze maja robic co im nakazuje regulamin albo przepadek mienia ...

        Radze kupic beret i sie wtopic w srodowisko
    • Gość: qnick Zawód - parias IP: 149.156.62.* 14.04.06, 18:10
      Kolejny rząd dokopuje naukowcom. Naukowcem nie jest się przez osiem godzin
      dziennie. Pisząc doktorat ma się naprawdę mało czasu na inne zajęcia więc trudno
      dorobić do głodowej pensji jaką otrzymują początkujący naukowcy. Tak właśnie
      polski rząd wykańcza polską naukę. Nic nie pomoże głupawy uśmieszek premiera
      Marcinkiewicza jak wszyscy najzdolniejsi uciekną do krajów gdzie na początku
      kariery naukowej zarabia się 1200 euro a potem jest tylko lepiej...
    • Gość: Pikuś Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: 213.158.197.* 14.04.06, 19:30
      Czyźby P. Gliowska zaczeła robić to co kiedyś krytykowała, Jak władzy zabraknie
      pieniędzy to siegnie do kieszeni podatnuików , i gotow zabrąć wszystko .
      Zaczną wyrzycać z kosztów wszysto, nawet to co jest dozwolone, pod pretekstem "
      dla pozoru" i wg Ordynacji Podatkowej bez szczególowego uzasadnienia. Bo do
      tego fiskus od lat przyzwyczajony ( gorzej niz za PLR). Same bolszewiki i do do
      n-tej potegi, a nawet n silnia.
    • Gość: les ziobro jestes nr.1. IP: *.dsl.mindspring.com 14.04.06, 19:42
      to bardzo dobry pomysl powinno przez to spasc troche bezrobocie.
    • aleksandra991 Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą 14.04.06, 19:53
      Fajnie! oskubać naukowców, oni i tak nie zauważą tego, bo są pochłonięci pracą!
    • Gość: jab Pytanie/Propozycja ?!?! IP: *.aster.pl 14.04.06, 19:54
      Czy można wprowadzić do Konstytucji zapis o
      górnej granicy sumy wszystkich obciążeń jakie
      nakłada na Obywatela państwo ??
      Np. na początek proponuje 25% dochodu rocznego ...
      A później stopniową zmianę w górę / w dół ale TYLKO w
      drodze kwalifikowanego referendum.
      Sterowanie wspólnotą państwową poprzez wybieralnych przedstawicieli
      NIE SPRAWDZA SIĘ :->

      • Gość: J_P ??? 25% :) IP: *.ppath.umn.edu 16.04.06, 00:27
        zartujesz - juz teraz placisz wiecej niz 60 %. Przy 25 % politycy by nie mieli
        sie czym bawic
      • Gość: soma115 Re: Pytanie/Propozycja ?!?! IP: *.netia.pl 16.04.06, 19:22
        Bardzo fajny pomysł! Wydajność urzędów na pewno by wzrosła. I to oni by musieli
        zabiegać o kasę. Tylko musiałby być podpisywany kontrakt ze społeczeństwem. Tak
        żeby partie wywiązywały się z obietnic przedwyborczych pod rygorem kary.
    • Gość: hmmm... Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 14.04.06, 22:33
      No to trzeba będzie stawki w umowach o dzieło podnieść tak, żeby wyjść na
      swoje. Tylko ciekawe, jak budżetówka to wytrzyma? Szanowna Pani Minister, czy
      policzyła Pani ile uczelni padnie, bo nie bedzie chętnych żeby za grosze
      prowadzić dodatkowe zajęcia + pracować naukowo, najlepiej oczywiście na co
      najmniej europejskim poziomie, kosztem rodziny, własnego zdrowia, niedospanych
      nocy i nie wiadomo jakiej przyszłości w IV RP. Czy w tym rządzie ktoś myśli? To
      naprawdę nie boli....
    • Gość: Adiunkt Stracę podwójnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 22:45
      Jestem naukowcem zatrudnionym na etacie (PAN) , ale gros moich zarobków to
      publikacje, ekspertyzy itp. Jeśli dobrze liczę, na nowych przepisach stracę
      podwójnie: 1) płacąc podatek od całości dochodów 2) wchodząc w wyższy próg
      podatkowy, przed którym dotąd "chroniły" mnie 50% koszty uzysku.
      Czyli moje realne dochody w skali roku zmniejszą się +/- o 1/5. DG nie założę,
      bo musiałbym (chyba?) zrezygnować wtedy z etatu, który jest moją legitymacją do
      działalności autorskiej. Fajnie.
      • Gość: Zorientowany Re: Stracę podwójnie? IP: *.aster.pl 15.04.06, 20:07
        1. Stracisz na etatowej pensji w PAN-ie bo prawdopodobnie już w niej masz
        zawarte wyższe koszty uzyskania przychodu (robi tak większość uczelni).
        2. Na działalności gospodarczej nie będziesz mógł wystawic faktury PAN-owi bo
        to jest zabronione z dotychczasowym pracodawcą.
        3. Innym instytucjom owszem wystawisz fakturę, ale na usługi dydaktyczne nie ma
        VAT-u, więc jako vatowiec nie zaszalejesz:((((
        4. Jedynie ryczałt wydaje mi się jako tako dobry, no, ale podobnież ryczałt i
        karte podatkową też mają zrezygnować.
        5. Więć prawdopodobnie będziesz sobie mógł strzelić w łeb, bądź wyjechać do
        pracy zagranicę, porzucając ów piękny kraj zwany Polską.
    • Gość: J_P Re: "Gazeta Prawna": Dorabiający do pensji stracą IP: *.ppath.umn.edu 16.04.06, 00:19
      Widac ogolna tendencje w rzadzie - koncepcja tylu "w razie potrzeby zmieni sie
      prawo ..." staje sie modna - to dowod ze mamy buractwo przy sterach. Moze by ich
      odwolac i zmienic ale na co ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka