Gość: ja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.06.06, 02:14
Dwa rodzaje kredytów.
Z systemem bankowym, a raczej z pieniędzmi, każdy ma do czynienia na co
dzień. Ludzie produkują, tworzą, wymyślają, kupują, sprzedają, świadczą
wszelakiego rodzaju usługi posługując się przy każdej okazji gotówką, karta
bankowa, karta kredytowa tzw. "plastikami", które w praktyczny sposób
umożliwiają wymianę świadczonych usług, czy wymianę produktów, lecz bardzo
niewielu wie skąd i na jakiej podstawie jest ten środek płatniczy wprowadzany
do obiegu?
Kto go wprowadza? Kto kontroluje? Już bardzo niewielu ludzi rozumie na czym
polega ten obecny (lichwiarski) system, który doprowadzić może bez żadnego
problemu do bankructwa nawet i kopalnie złota, które rękami ludzi wydobywają
go w dużej ilości na powierzchnię ziemi.
Pewnie ktoś zapyta: Jak to możliwe??
Właśnie. Jak jest to możliwe?
Spróbuję wyjaśnić to co nigdy nie było poruszane praktycznie na żadnym forum,
w żadnej gazecie, czy nawet w telewizji. Faktem jest że ludzie, którzy
posługują się kredytami finansowymi nie mają żadnego pojęcia o kredycie
inwestycyjnym, który de facto jest głównym mechanizmem wprowadzającym nowe
pieniądze do obiegu (cyrkulacji).
Odsłonię i tę tajemnicę rozróżniania dwóch rodzajów kredytów, a są to :
Kredyt Inwestycyjny i Kredyt Finansowy.
Jaka jest różnica miedzy tymi dwoma rodzajami kredytów?
Kredyt Inwestycyjny jest formą zaufania (zobowiązania) między wykonawcą
(podmiotem gospodarczym) dóbr materialnych, a emitującym (drukującym
pokwitowanie) pieniądze za wykonane fizycznie dzieło.
Jak to wygląda w praktyce (mam na myśli: jak powinno wyglądać i jak powinno
być). Rząd jako suweren (reprezentujący) interes i narodowe (publiczne)
potrzeby, kwituje nowiutkimi banknotami za wykonane dzieło przez
przedsiębiorcę, producenta czy wytwórcę, a więc pieniądze są tylko i
wyłącznie pokwitowaniem za fizycznie wykonaną pracę, czyli są odbiciem
wykonanej materialnej rzeczywistości rękami człowieka, który użył do jego
wykonania maszyn, energii i materiału. (może być również tak, iż człowiek
użył do wykonania fizycznego dzieła swojej głowy wymyślając coś potrzebnego
lub usprawniającego dla innych).
Jak więc to działa w praktyce?
Weźmy sytuację obecną w Polsce, gdzie w chwili obecnej jest ponad 25%
bezrobocia, mimo że jest w nieograniczonej ilości materiał budowlany,
surowce, (również nienasycony lichwiarski system?, który wysysa gotówkę z
cyrkulacji za pomocą podatków od podatków), paliwo energia, i około 5
milionowa rzesza ludzi gotowych do podjęcia pracy praktycznie od zaraz. Jaki
jest główny powód obecnej stagnacji (oczywiście sztucznie wykreowanej)?
Oczywiście że skutkiem jest właśnie brak pieniędzy w cyrkulacji, a nie żaden
brak maszyn, surowców czy brak ludzi do pracy. Brak pieniędzy w cyrkulacji
spowodowały niezliczone rodzaje podatków wiecznie pobierane (żądane) od
producentów i konsumentów, co jest aż nazbyt dzisiaj widoczne, gdzie
wszyscy "szukają" pieniędzy tam, gdzie ich nigdy nie było, i tam gdzie ich
nigdy nie emitowano, czyli w rządzie lub oczekują od rządu, który nota bene
sam pożycza pieniądze na wysokie oprocentowanie (lichwę) od tzw., "Narodowego
Banku Polskiego", który jest prywatnym "przedsiębiorcą" lichwiarskiego
syndykatu "jerozolimskiej szlachty". (podobnie wygląda sytuacja w USA
z "Federal Reserve")
A wiec jak naprawić obecnie sztucznie "wyreżyserowaną" stagnację ekonomiczna
w Polsce (i nie tylko w Polsce) i tam gdzie ten lichwiarski syndykat oferował
swoje "dobroczynne" usługi bankowo-finansowe żądając w zamian kilkukrotnego
zwrotu?
Uruchomić bezprocentowy (bez lichwy) kredyt inwestycyjny, czyli uruchomić
kredyt zaufania (bo jakże jest to możliwe aby od zaufania
pobierać "odsetki????) pomiędzy rządem a podmiotami gospodarczymi
(przedsiębiorstwami, fabrykami, hutami, stoczniami, kopalniami itd.), gdzie
rząd zobowiązuje się do wyemitowania pokwitowania (w formie gotówki), a
podmiot gospodarczy zobowiązuje się (umową czy kontraktem) w formie zlecenia
do wykonania (szkoły, drogi, mostu, stoczni, fabryki itd.) określonego w
zleceniu dobra materialnego (fizycznej nieruchomości czy dobra materialnego).
Pewnie ktoś znowu zapyta: Jeśli dobra materialnego nie można wykonać w ciągu
1-10 dni, a czas jego trwania jest rozciągnięty na kilkanaście miesięcy czy
nawet lat, to jak będzie następowała emisja pieniądza (tego pokwitowania) za
wykonywaną pracę?
Otóż zleceniodawca (rząd) będzie emitował gotówkę (pokwitowania) w etapach
(okresach) wprost proporcjonalnie do wznoszonego (obiektu) dzieła
materialnego, a wiec jeśli zbudowanie szkoły trwać będzie np.: 1 rok i w/g
kosztorysu kosztować ma 1.000.000 złotych (czyli rząd ma wydrukować 1.000.000
złotych) to rząd powinien rozłożyć (podzielić) emisję pieniądza do wprost
proporcjonalnie posuwającego się procesu wykonania dzieła, a więc może to być
podzielone na 12 etapów lub na 16 etapów.
Czyli w każdej dekadzie dni pracujących (2 tygodnie) ekipa budowlana wykonała
określony etap robot (pracy twórczej) budowlanych, a więc każda wyemitowana
gotówka będzie rzeczywistym odzwierciedleniem w rzeczywiście wykonanej pracy
twórczej (budowlanej) i te właśnie nowe pieniądze wchodzić będą w cyrkulacje
(obieg), gdzie zatrudnieni w tym przedsiębiorstwie robotnicy otrzymują
wypłatę i zakupują później potrzebne artykuły do normalnego funkcjonowania w
swoich rodzinach, jak żywność, ubranie, energię, paliwa, itp., a
przedsiębiorca (właściciel) reguluje zobowiązania finansowe wobec swoich
dostawców materiałów budowlanych (czy maszyn), do czasu całkowitego wykonania
dzieła materialnego (szkoły) i do kolejnego kontraktu (zlecenia) budowy
następnej inwestycji zleconej przez rząd na potrzeby publiczne (społeczne).
Jest to dowód na to, że pieniądze (pokwitowania) są odzwierciedleniem w
rzeczywistym (fizycznym) dziele wykonanym przez człowieka, a więc człowiek
jest właścicielem pieniędzy (tych właśnie pokwitowań), gdzie rząd jest tylko
instytucją kwitującą za wykonaną pracę poprzez wydrukowanie kolorowych
banknotów. (gdzie koszt wydrukowania banknotu 10 zlotowego czy 100 zlotowego
jest dokładnie taki sam i kształtuje w granicach 35-60 groszy za banknot)
Teraz wyjaśnię czym jest Kredyt Finansowy:
Kredyt Finansowy jest jak sama nazwa wskazuje kredytem finansowym ale już
pieniędzmi będącymi fizycznie w cyrkulacji, czyli pieniędzmi które fizycznie
już istnieją właśnie dzięki tym wszystkim twórcom dóbr społecznych, a więc
pieniądze które mają fizyczne pokrycie w wykonanych dobrach materialnych,
które zostały stworzone i są one zdeponowane w formie oszczędności w bankach
prywatnych przez wszystkich tych twórców, ale nie można ich użyć (nie
powinno) ponownie do tworzenia nowych dóbr publicznych, a jedynie do celów
prywatnych, bowiem są to pieniądze już prywatne, (zarobione), które winny być
użyte tylko w celach prywatnych (konsumpcyjnych), jak zakup: samochodu,
lodzi, mieszkania, domu dla siebie, komputera, czyli są to pieniądze
fizycznie istniejące na zakup fizycznie już istniejących dóbr materialnych
wykonanych przez twórców.
Jak więc wygląda ten kredyt finansowy dzisiaj , który jest udzielany przez
jakikolwiek prywatny bank dla przedsiębiorcy, który ma w ręku kontrakt
(zlecenie) na budowę szkoły wartości w/g kosztorysu na sumę 1.000.000
złotych.
Bank prywatny udziela takiej pożyczki w wysokości 1.000.000 złotych (pod
odpowiednie zabezpieczenie - ma się rozumieć) przedsiębiorcy i obciąża go w
jednej chwili dodatkowo procentami od całej sumy (10-15%) z chwilą przelania
jej na konto bankowe przedsiębiorcy, który jeszcze nic nie wykonał, a już
musiałby oddać o 150.000 złotych więcej po 12 miesiącach.
Skąd weźmie ten przedsiębiorca te 150.000 złotych więcej skoro one nie będą
miały fizycznego pokrycia, gdyż bank udzielił mu pożyczki na 1.000.000
złotych? Wygląda na to że bank żąda czegoś, czego nigdy nie wyemitował
(wyd