miss10
03.11.06, 16:45
Co zrobiliscie ze starymi książeczkami oszczędnościowymi (nie mylić z
mieszkaniowymi" naszej peerelowskiej PKO??? Ja mam takową książeczkę, tata
wpłacał mi na nią w latach 78-87, w sumie zgromadzono 85 000 zł. Moim zdaniem
należy się waloryzacja (urynkowienie) wartości tych pieniędzy, a tu kobitka w
PKO powiedziała mi dziś, że może mi wypłacić 8,50 zł.! Czy wywojowaliście coś
z PKO? Wolałabym polubownie się z nimi dogadać, niż iść do sądu. A propos -
macie doświadczenia z sądową waloryzacją takich książeczek na podstawie
kodeksu cywilnego?