Dodaj do ulubionych

utrata pracy a kredyty

IP: *.171.103.226.crowley.pl 31.05.07, 15:09
Chciałabym Was poprosić o radę, być może ktoś z Was ma podobne doświadczenia.
Straciłam pracę, przez kilka miesięcy będę na zasiłku chorobowym, a niestety -
mam kredyty do spłacenia. Jeden z nich to hipoteczny. Obawiam się, że nie
podołam... :(
Czy warto otwarcie przedstawić bankom swoją sytuację i poprosić o zawieszenie
spłaty na kilka miesięcy, czy lepiej siedzieć cicho, bo wtedy dopiero zaczną
się kłopoty? Przymierać z głodu i płacić, czy spróbować się dogadać z
bankiem?
Czy banki w ogóle są skłonne do zawierania takich "ugód" i potrafią pójść
klientowi na rękę?
Będę wdzięczna za każdą rozsądną wypowiedź.
Pozdrawiam
K.
Obserwuj wątek
    • Gość: pixi Re: utrata pracy a kredyty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 15:17
      Jeśli naprawdę chorujesz to nie żałuj kasy i zadbaj przede wszystkim o zdrowie.
      Jesli chorujesz na chorbę "utraty pracy" bezwzglednie rozmawiaj z bankiem(i).
      Zaoszczędzisz sobie kłopotów.
      • Gość: ala Re: utrata pracy a kredyty IP: *.toya.net.pl 31.05.07, 15:35
        a czy aig bieze takie rzeczy pouwage
      • Gość: ktokolwiek Re: utrata pracy a kredyty IP: *.171.103.226.crowley.pl 31.05.07, 15:44
        Pixi, choruję naprawdę. Pracę straciłam w trakcie choroby. Boję się, że jak
        poinformuję o tym banki, że straciłam stałe źródło dochodu - rozpocznie sie dla
        mnie koszmar w postaci wypowiedzenia umów kredytowych, nakazów natychmiastowej
        spłaty zadłużenia itp.

        Stąd moje pytanie - czy lepiej siedzieć cicho i pokornie płacić, robiąc
        wszystko, by bank się nie "zainteresował", czy liczyć na zrozumienie ze strony
        banku i jakąś formę ugody np. na umówiony, określony czas.

        K.
    • Gość: ktokolwiek Re: utrata pracy a kredyty IP: *.171.103.226.crowley.pl 31.05.07, 17:07
      Pomóżcie mi, proszę, bo naprawdę jestem bliska załamania...
      :(
      • Gość: gosc Re: utrata pracy a kredyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 22:12
        nie ma sie czego bac!!! kredyty powinny być ubezpieczone
        ja po utracie pracy siedziałam cicho, spłacałam z oszczędności, kiedy skończyły
        się oszczedości poszłam do banków z info, że nie mam pracy a oni że trzeba było
        zgłosić to od razu-to po pietrwsze
        po drugie-miałam zaległość tygodniową ;-) a kolejna sprawa, nie firma zwolniła
        mnie a za porozumieniem wiec to też ,,dla nich różnica''
        poczytaj co podpisywałaś
        nie wiem co Ci radzić, wiem jedno to nieuniknione acz ja gdybym mogła cofnąc
        czas pewnie od razu bym pisała do banków...
        teraz to tylko czekam co się stanie ... big zaśmiecony'' nowego kredytu nie
        dostanę aby pokryć zaległość...realnia :-)
    • krzysztofsf Re: utrata pracy a kredyty 31.05.07, 22:23
      Przeczytaj dokladnie warunki umow kredytowych (moga byc w nich klauzule dotyczace zawieszenia splaty czesci czy calosci kredytu na takie sytuacje, moze tez byc, jak ktos wspomnial, ubezpieczenie od podobnych sytuacji).
      No a pozniej, w oparciu o umowy (jesli cos w nich znajdziesz), lub bez oparcia, jesli nie ma nic na takie sytuacje, idz rozmawiac i PISZ!!!. prosby, odwolania, prosby o zawieszenie splat, caly czas pisz, z potwierdzona kopia dla siebie.
      Inaczej moze nie byc sladu po twoich wczesniejszych rozmowach, gdyby zaczelyby sie klopoty z windykacja.
      Przedstaw w zalacznikach kopie zaswiadczen lekarskich, wypowiedzenia, co sie da.
      Niech , gdy korespondencja dotrze do odpowiednich komorek, widza, ze nie scioemniasz.

      Jesli zaczniesz odpowiedznio wczesnie, zanim zostaniesz niewiarygodnym dluznikiem z zaleglosciami, to masz szanse sie dogadac.
    • Gość: diabel Re: utrata pracy a kredyty IP: *.e-wro.net.pl 01.06.07, 09:58
      pytaj o mozliwosc restrukturycacji zadluzenia, zazwyczaj mozna sie starac o
      odroczenie splaty, o zmniejszenie raty przez pewien czas, powodzenia
    • Gość: ktokolwiek Re: utrata pracy a kredyty IP: *.171.103.226.crowley.pl 01.06.07, 14:08
      gościu, krzysztofie, diabełku :)
      Serdecznie Wam dziękuję za odpowiedzi. Spróbuję to załatwić tak, jak piszecie.
      Może rzeczywiście nie taki diabeł straszny, jak to sobie wyobrażałam?
      Ruszam w poniedziałek.
      A może do tego czasu ktoś jeszcze zechce się podzielić swoimi doświadczeniami?
      Będę naprawdę wdzięczna
      Pozdrawiam
      K.

      PS. do gościa: ja też mam stosunek pracy rozwiazany za porozumieniem stron. Czy
      bank potraktował to jako punkt na Twoją korzyść, czy... przeciwnie?
      • Gość: gość Re: utrata pracy a kredyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 16:14
        nie kieruj się moimi doświadczeniami, to zależy od banku-od tego jakie zapisy
        masz w umowie.
        w moim przypadku fakt, iż rozstałam się z firmą ,,za porozumieniem'' podziałało
        negatywnie w tej kwestii, gdyż miałam zapis w umowie, że ubezpieczenie jest na
        wypadek zwolnienia z pracy, na wniosek pracodawcy.
        ale to też kwestia odpowiednich rozmów z bankiem, ja niestety tak bardzo bałam
        się tego o czym Ty pisałaś /rozwiązania umowy przez Bank/, że spłacałam z
        oszczędności i ,,siedziałam cicho''
        nie powim Ci co masz robić, ale ja gdybym mogła cofnąć czas...następnego dnia
        po rozmwiązaniu umowy z pracodawcą byłabym w banku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka