Dodaj do ulubionych

rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżcie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 14:08
Osttanio rozstałam się z GE, bo oskubali mnie (wiem, nie powinnam była
wchodzić z nimi w żadne umowy), ale w końcu spłaciłam kartę. Teraz się
zastanawiam, czy jest bank lepszy niż oni? Czytałam na tym forum sporo o GE,
większość opinii to:

"drogi i obsługa do niczego" - zgadza się
"zarabiają na braku dostatecznej wiedzy Kowalskiego" - zgadza się, do tego
niejasne mają punkty umowy i politykę, ale by się czegoś dowiedzieć nt
własnego konta i tego, co się na nim dzieje, trzeba chyba do diabła.

Teraz więc szukam czegoś podobnego ale troszkę łatwiejszego, odrobinę
uczciwszego.. Jaki bank?

Prowadzę działalność i wciąż potrzebuję pożyczek - niewielkich (5-10 tys. )
ale zawsze.

Będę wdzięczna za podpowiedzi i z góry za nie dziękuję.

Obserwuj wątek
    • krzysztofsf Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 03.07.07, 14:42
      Tu podobny temat
      usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.biznes.banki&tid=1155577&MID=%3Cf6dahq%24nav%241%40news.vectranet.pl%3E
      • Gość: iza Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 11:40
        nie chodzi mi o konto firmowe, chodzi mi o KK, potrzebuje gotowki, potem ja
        splacam, potem znow biore pozyczke itd. i zeby zasady byly jasne, oplaty
        nienajwyzsze. sami piszecie, ze GE jest drogi..
        • krzysztofsf Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 04.07.07, 11:58
          Gość portalu: iza napisał(a):

          > nie chodzi mi o konto firmowe, chodzi mi o KK, potrzebuje gotowki, potem ja
          > splacam, potem znow biore pozyczke itd. i zeby zasady byly jasne, oplaty
          > nienajwyzsze. sami piszecie, ze GE jest drogi..

          Dla DG Karty wystawia bez wiekszych problemow mBank - ale nie sa równiez super najtansze (ubezpieczenia)no i najlatwiej je uzyskac majac tam konto (pomijam, droge przez meke w zalatwianiu z nimi cokolwiek).

          Najlepiej zadaj pytanie - o konkretnie KK dla DG na grupie, do ktorej podalem wyzej link.

          Jesli chdzi o pozyczki gotowkowe z KK to najlepsze jest w tym BZWBK - 3 zl za przelew na dowolne konto i brak oprocentowania jesli splacisz w terminie.

          Popytaj moze tam? Najlepiej osobiscie, lub sprobuj zamowic przez net karte kredytowa money.pl - jesli ci przyznaja to juz po bolu.

          direct.money.pl/money/249/20/?reff1306
        • krzysztofsf Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 04.07.07, 12:00
          direct.money.pl/money/249/2/
          Karta kredytowa Money.pl to karta dla każdego.

          Obojętne, czy pracujesz na umowę o pracę, czy prowadzisz działalność gospodarczą - wystarczy, że zarabiasz miesięcznie 800 złotych.
          • Gość: Agnes Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 11:52
            proszę o kontakt postaramy się pomóc kredyty.wrzesnia@wp.pl
        • wirtshaftler Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 11.07.07, 21:27
          Myśle że zestawienie najciekawszych ofert Kart Kredytowych może pomóc w wyborze
          - www.informatorkredytowy.pl/kartykredytowe/0/1/ Pozdrawiam:)
    • Gość: ziom Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.softlab.gda.pl 05.07.07, 23:12
      "Czytałam o nim sporo na forum - pisali, że beznadziejny..."
      I dlatego właśnie wzięłam u nich kartę kredytową - bo jestem masochistką i
      uwielbiam jak się mnie skubie...

      A reszta, którzy pisali wcześniej na forum pewnie podobnie.
      "W końcu spłaciłam kartę" - utrudniali ci wpłaty na ich rachunek? Pewnie
      prosili, żebyś nie spłacała zadłużenia i uległaś ich namowom - nic nie wpłacałaś...

      Bank drogi i beznadziejna obsługa, zarabiają na nieświadomości, są nieuczciwi -
      dziwne że w ogóle jeszcze istnieją, pewnie właśnie dzięki masochistom...

      Winni są wszyscy inni, ja jestem cacy - pomóżcie mi sierotce uciskanej przez
      system bankowy...

      Help...



      • krzysztofsf Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 05.07.07, 23:41
        Gość portalu: ziom napisał(a):

        > "Czytałam o nim sporo na forum - pisali, że beznadziejny..."
        > I dlatego właśnie wzięłam u nich kartę kredytową - bo jestem masochistką i
        > uwielbiam jak się mnie skubie...

        Bo GeMoney wciska swoje karty, wystarczy "przyjsc i podpisac, limit kredytowy xxxxxxxxx zl masz juz przysnany". Ludzie podpisuja, a dopiero potem zastanawiaja sie co podpisali i zaczynaja sie "doksztalcac". Zwlaszcza, ze wszyscy kartodawcy maja sztandarowe "wystarczy splacic 5%", a nie pisza o tego konsekwencjach odsetkowych.
        A wysokie ubezpieczenia i inne koszty niedobrej karty, to juz calkiem abstrakcja.


        > A reszta, którzy pisali wcześniej na forum pewnie podobnie.
        > "W końcu spłaciłam kartę" - utrudniali ci wpłaty na ich rachunek? Pewnie
        > prosili, żebyś nie spłacała zadłużenia i uległaś ich namowom - nic nie wpłacała
        > ś...


        Jak powyzej - prosili wylacznie o kwote minimalna. Wikszosc nieswiadomych kartobiorcow sadzi, ze jest to jak z rata kredytu, nie dociera do nich, ze w kwocie minimalnej maja glownie odsetki.

        >
        > Bank drogi i beznadziejna obsługa, zarabiają na nieświadomości, są nieuczciwi -
        > dziwne że w ogóle jeszcze istnieją, pewnie właśnie dzięki masochistom...


        Prawdopodobnie przejma BPH. Moze wtedy sie zmieni, podobnie jak ewoluowaly produkty citibanku - kiedys najgorsze karty z wieloma pulapkami i oplatami, a po polaczeni z Bankiem handlowym chyba najlepsze karty dla kowalskiego (o ile pamieta, zeby powylaczac w citiphone ubezpieczenia)


        > Winni są wszyscy inni, ja jestem cacy - pomóżcie mi sierotce uciskanej przez
        > system bankowy...
        >
        > Help...


        No coz - nieznajomosc "prawa" szkodzi...
        • Gość: max Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 02:08
          krzysztofsf 05.07.07 napisał(a):
          "A reszta, którzy pisali wcześniej na forum pewnie podobnie.
          > "W końcu spłaciłam kartę" - utrudniali ci wpłaty na ich rachunek?
          Pewnie
          > prosili, żebyś nie spłacała zadłużenia i uległaś ich namowom - nic
          nie wpłacała"

          Jak powyzej - prosili wylacznie o kwote minimalna. Większosc
          nieswiadomych kartobiorcow sadzi, ze jest to jak z rata kredytu, nie
          dociera do nich, ze w kwocie minimalnej maja glownie odsetki.
          .............................
          Zakładam, że tak jak z Cetelem "bankiem" - w kwocie miesięcznej
          widnieje kwota spłaty "limitu"+odsetki+koszty, a w rezultacie klient
          po 2-ch latach wpłacania rat miesięcznych ma więcej "limitu" do
          spłaty, niż wtedy, jak mu przyznano z KK...
          Gdzie taki klient ma się zwrócić o pomoc, bo przecież wersję
          spłaty"5%" ustala sam bank, na niekorzyść klienta - jego nie
          pytając wcale o zdanie...
          I zadłuża się w ten sposób do końca życia. W USA już sąd zrobił z
          tym porządek , a kto w Polsce zadba o klienta?
          • Gość: beti Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.tvteletronik.pl 09.12.08, 21:34
            mam kilka kart różnych banków i wszędzie na wyciągu wskazują
            minimalną kwotę 4-5%, ale CZY KTOŚ BRONI PŁACIĆ WIĘCEJ!!!! Ludzie
            myślcie trochę, to NIE BOLI!!!
      • Gość: do zum Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 00:32
        o joj-jakiś ty mądry,znasz się na"kruczkach"no nie?
        • Gość: mb[do ziom] Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 00:37
          o joj-jakiś ty mądry,znasz się na"kruczkach"no nie? Panie ziom
          ----------
      • Gość: doris Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 19:44
        ja w końcu też spłąciłąm. i miałam problemy, bo: nagle się okazuje, ze musisz
        wypowiedzieć ubezpieczenie kredytu , bo naliczają (ciekawe co się ubezpiecza
        swoją drogą, skoro zadłużenia nie ma??); potem okazuje się, że musisz też
        wypowiedzieć umowę o kartę (szkoda, że na infolinii nikt o tym nie informuje -
        pytałam dokładnie i wyraxnie, co zrobić żeby zamknąc linię). w międzyczasie
        dostajesz wyciągi - żaden z 3-letniej przygody z GE Money nie przyszedł przed
        terminem spłaty. oczywiście jeśli masz świadomość ż spłącasz to i bez wyciągu
        możesz przelać kasę, ale jeśli myślisz ze spłaciłeś a tu nagle, miesiąc po
        terminie przychodzi wyciąg - przyjdzie też następny, bo policzą 2 dychy za
        opóźnienie . potem jeszcze dowiesz się, że owszem, wysłałeś prośbę o zamknięcie
        linii, ale nie mogli tego zrobić, bo było 2 dychy do zapłącenia. dowiadujesz się
        tego oczywiście z kolejnego wyciągu, kótry przychodzi z miesięcznym opóźnieniem.
        i tak właśnie próbowałam się rozstać z GE Money przez 4 mies.
        • Gość: bph Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: 217.153.221.* 13.11.08, 21:28
          no jak się nie czyta umowy i podpisuje pod tym
      • Gość: Wojtek Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.as.kn.pl 23.12.08, 23:55
        Też niedawno miałem problem z Ge Money Bankiem. Za wcześnie wpłaciłem ratę
        kredytu i została zaksięgowana za poprzedni miesiąc. Dalsza procedura wyglądała
        dokładnie jak opisano na forach. Nie odpuściłem i napisałem maila oprócz
        wysłania listu poleconego. Udało się i Bank przychylił się do mojej prosby o
        niekaranie mnie karą 25,- za nieterminową wpłatę.
        Dziękuję Ge Money Bankowi.
        To nie jest reklama tylko autentyczny przypadek. Sam byłem w szoku, ale udało
        się i dziękuje im za to.
    • Gość: marek Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 21:57
      Potwierdzam... Brak mi słów. To są mówiąc delikatnie oszuści. Nie stać mnie na
      to żeby im wytoczyć proces ale mam nadzieję że ta BANDA zniknie kiedys z rynku.
      Kochani jeśli mogę poradzić - nie wierzcie w raty 0%, dogodne spłaty itd...
      zwłaszcza w wydaniu GE. Oszukają Was juz w momencie podpisywania umowy. Nie
      wspomnę o opóźnieniach w korespondencji... Z dwutygodniowym opóźnieniem
      otrzymacie rozliczenie a dwa dni później informację o zaleglości i wymierzonej
      karze. No i jeszcze te impertynenckie telefony... Koszmar
      • Gość: ziom Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.softlab.gda.pl 09.07.07, 22:38
        Pewnie, że nie wierzcie - ani w tym, ani w żadnym banku. Bo bank nie ma być
        fajny, tylko ma pieniądze zarabiać. A na 0% nie zarobi...

        Oszukają w chwili podpisania umowy:)))))))))) hi hi hi Trzymają pistolet przy
        głowie albo torturują tak długo, aż podpiszesz umowę... Są naprawdę straszni i
        brzydcy:)

        Podpisujesz - czytaj, nie czytasz - nie dziw się, nie rozumiesz - nie podpisuj,
        nie stać cię na kredyt - nie podpisuj... Nie każdy musi miec kartę kredytową...

        Jeśli wszyscy wokoło wydają ci się oszustami i złodziejami, to prawdopodobnie z
        Toba jest coś nie tak, a nie z nimi:)
        • krzysztofsf Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 11.07.07, 22:52
          Gość portalu: ziom napisał(a):

          > Pewnie, że nie wierzcie - ani w tym, ani w żadnym banku. Bo bank nie ma być
          > fajny, tylko ma pieniądze zarabiać. A na 0% nie zarobi...
          >
          > Oszukają w chwili podpisania umowy:)))))))))) hi hi hi Trzymają pistolet przy
          > głowie albo torturują tak długo, aż podpiszesz umowę... Są naprawdę straszni i
          > brzydcy:)
          >
          > Podpisujesz - czytaj, nie czytasz - nie dziw się, nie rozumiesz - nie podpisuj,
          > nie stać cię na kredyt - nie podpisuj... Nie każdy musi miec kartę kredytową...


          Mac Banki maja specyficzny sposob sprzedazy - intonacja glosu i mowa ciala pracownicy, ktora obserwowalem w akcji, kojarzyla mi sie z sprzedaz perfum na deptaku w miejscowaosci wczasowej.

          Babina, ktora przyszla po kredyt wyszla z umowa na karte kredytowa. Wszystkie niezbedne informacje byly udzielone (odsetki, grace period, roznice pomiedzy sprzdaza bezgotowkowa a wyplata z bankomatu, co to kwota minimalna i czym sie to rozni od splaty calosci w grace period).
          Natomiast forma podania informacji byla taka, ze kobiecina wyszla z karta na 2000 zl w reku i informacja koncowa "juz jutro bedzie pani mogla wybrac te pieniadze z bankomatu i potem splacac je co miesiac kwota minimalna podana na wyciagu, ktory przyjdzie poczta".


          > Jeśli wszyscy wokoło wydają ci się oszustami i złodziejami, to prawdopodobnie z
          > Toba jest coś nie tak, a nie z nimi:)
          • Gość: mada9911 Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 00:21
            krzysztofsf-jesteś bezstronny i szczery,tak trzymaj...Pozdrawiam
            • sylusiama Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 15.07.07, 00:06
              ja też bardzo lubię Twoje wypowiedzi.
      • Gość: doris Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 19:47
        no proszę, a do mnie wysyłąli smsy, że mam zadzwonić....
      • Gość: beti Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.tvteletronik.pl 09.12.08, 21:41
        za opóźnienia podziękuj poczcie polskiej, a zresztą myślałaś, że jak
        nie ma wyciągu, to nie trzeba płacić?! bank tak sobie charytatywnie
        umorzy spłatę... wiesz chyba, że masz zobowiązanie i musisz je
        spłacić. jesteś dorosłym, odpowiedzialnym człowiekiem, czy głupim
        dzieciakiem? ręce opadają!
    • Gość: ziom Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.softlab.gda.pl 15.07.07, 14:14
      Oskarżanie banków, że sprzedają produkty (udzielają kredytów), których niektórzy
      ludzie nie rozumieją i nie umieją z nich korzystać (np. popadając w długi)
      przypomina oskarżenia względem producenta samochodu ze strony rodziny kierowcy,
      który zabił się, wjeżdżając na drzewo...

      Karty kredytowe są świetnym wynalazkiem, ale - jak to z wynalazkami bywa,
      wymagają odrobiny rozsądku i wiedzy przy ich używaniu... Jak się nie ma jednego
      ani drugiego, to sorry...

      Co innego, gdyby ktoś kogoś oszukiwał, nie pisał w umowie, celowo wprowadził w
      błąd... Ale zasady korzystania z kart są powszechnie znane... Jak bank ją daje
      to jest cacy, jak domaga się spłaty zadłużenia na ustalonych warunkach, to
      oczywiście jest be i "okrada mnie"... A potem żale i lamenty... Nieważne po
      czyjej stronie jest racja - przecież zawsze tym złym jest wstrętny bank, a nie
      biedny, zastraszany i okradany klient...

      Biednyś, boś głupi - głupiś, boś biedny...
      • krzysztofsf Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 15.07.07, 17:11
        > Ale zasady korzystania z kart są powszechnie znane

        Nie sa znane.
        Obecnie trwa wciskanie kart ludziom, ktorzy nie maja o nich pojecia i nie sa w stanie przeanalizowac zwiazanych z nimi pulapek.

        mam wrazenie, ze banki przy pomocy kart przechwytuja klientow, ktorzy inaczej brali by pieniadze w providencie czy innych takich.

        Powyzej opisywalem przypadek , ktory obserwowalem czekajac w kolejce, z pieniazkami na splate karty w GP (wieksza kwota, wolalem przyniesc niz wysluchac potem, ze przelew szedl tydzien i przekroczylem gp). Wspomniana klientka przyszla po kredyt 2000 zl. Dowiedziala sie, ze nie dostanie, ale moze dostac karte na taka, a nawet troche wyzsza wartosc. TO co??? Przy karcie jest mniej ryzykowna klientka niz przy kredycie????

        Czy raczej chodzi o to, ze przy karcie , nawet uwzgledniajac rozne mozliwe problemy ze spalta, wiecej sie na niej zarobi?

        Podobnie rozne wciskania KK do kredytow, jako uzupelnienie, lub pisanie o kredytach w materialach raklamowych przy roznego rodzaju promocjach i sprzedazach, a wzamian wreczenie karty, na ktora jak sie okazuje jest dokonana sprzedaz kredytowa tego produktu.

        Jakby w kiosku do gazety dodawano papierosy, to bylby krzyk, bo to szkodliwe (a przeciez madry czlowiek sie nie uzalezni). Natomiast wciskanie KK jest OK?

        I to czesto kiepskich KK lub poparych takim belkotem marketingowym, ze klient nie potrafi z nich bezkosztowoo dla siebie skorzystac.

        KK sa swietnym produktem, natomiast stwarzaja problemy ludziom, ktorzy otrzymuja je jako zamiennik kredytu.i czuja jakies opory (pytalem znajoma w pracy, czemu uzywa swojej debetowki <ktora jej zeskanowali w bankomacie> wylacznie do wybierania z bankomatu, a nie placi nia w sklepach. Odpowiedz: "a tak glupio jakos") przed wetknieciem jej gdzieindziej niz bankomat.
        • Gość: ziom Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.softlab.gda.pl 15.07.07, 23:43
          ad vocem
          Nie bądźmy naiwni - to oczywiste, że na kartach banki więcej zarabiają -
          wystarczy przeczytać tabele opłat i prowizji albo info o oprocentowaniu - w
          większości blisko górnego dopuszczalnego limitu odsetek. Czyli jakieś 21, 22 %
          podczas gdy kredyty gotówkowe są oprocentowane już od 9 do najwyżej kilkunastu
          procent... Nic dziwnego więc, że dostaniesz kartę z limitem na 2 tys., a takiego
          samego kredytu gotówkowego nie dostaniesz...

          Nie wiem jak inne banki, ale znam sytuację w GE, bo sam korzystałem z takiego
          kredytu - już w nagłówku umowy jest podane że chodzi o kredyt odnawialny i kartę
          kredytową - wystarczy przeczytać ze 4 linijki umowy żeby wiedzieć, że zakup
          tego wymarzonego telewizorka jest w istocie pierwszą transakcją w limicie karty.
          I tyle - żadnych cudów... A zasady spłaty karty kredytowej są banalne -
          dostajesz wyciąg i płacisz w podanym terminie. Jeśli chcesz to kwotę minimalną,
          jeśli chcesz to wyższą albo całość...

          No, ale jeśli telewizorek tak zawrócił pod berecikiem, że podpisuje się wszystko
          co ktokolwiek podsunie, to sorry... Podpisujesz, płacisz, płaczesz...

          I jeszcze jedno, co do wcześniejszych postów - oczywiście że kwoty minimalne
          (np. 5%) są tak ustawione żeby jak najdłużej trwała spłata... Ale trzeba
          myśleć... Jeśli mamy wszystkim o wszystkim pisać to dojdziemy do standardów
          amerykańskich, gdzie pisze się, że wrzątek jest gorący albo wkładanie głowy w
          reklamówkę grozi uduszeniem... Czy Polacy są aż tak głupi?
          • krzysztofsf Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 16.07.07, 06:18
            Gość portalu: ziom napisał(a):

            > ad vocem
            > Nie bądźmy naiwni - to oczywiste, że na kartach banki więcej zarabiają -

            Nie oczywiste. Banki wiecej zarabiaja na kartach, ale na kartach nieprawidlowo wykorzystanych. Na prawidlowo splacanych kartach banki zarabiaja tylko na tym, co wynika z podzialu pieniedzy za autoryzacje pomiedzy nimi, a centrum autoryzacyjnym i Visa, czy inny Amex, czy Masterkard.

            W sieci wpadlem gdzies na statystyke, w ktorej pisalo, ze w USA poza GP karty splaca okolo 20% korzystajacych, w Polsce 30% - ale obecnie widac, ze ta nasza statystyka sie pogorszy.

            > wystarczy przeczytać tabele opłat i prowizji albo info o oprocentowaniu - w
            > większości blisko górnego dopuszczalnego limitu odsetek. Czyli jakieś 21, 22 %
            > podczas gdy kredyty gotówkowe są oprocentowane już od 9 do najwyżej kilkunastu
            > procent... Nic dziwnego więc, że dostaniesz kartę z limitem na 2 tys., a takieg
            > o
            > samego kredytu gotówkowego nie dostaniesz...

            Przeczytac TOiP powiadasz.... Jestem swiezo po dobieraniu sobie kart. Stad na biezaco z TOiP roznych bankow. Niedawno byl ranking kart i porownanie w Rzeczypospolitej. Z moja wiedza amatora wychwycilem kilka pomylek w ich tabelach porownawczych - a to fachowcy przeciez. To dziwisz sie, ze "Kowalski", ktoremu wciska sie jeden produkt i ktory nie ma porownania z innymi tego typu, nie zna ich calkiem i zostaje z marszu zaskoczony podejmowaniem decyzji o karcie, opiera sie na opinii sprzedawcy i bierze jego belkot marketingowy za szczera rade?

            >
            > Nie wiem jak inne banki, ale znam sytuację w GE, bo sam korzystałem z takiego
            > kredytu - już w nagłówku umowy jest podane że chodzi o kredyt odnawialny i kart
            > ę
            > kredytową - wystarczy przeczytać ze 4 linijki umowy żeby wiedzieć, że zakup
            > tego wymarzonego telewizorka jest w istocie pierwszą transakcją w limicie karty


            Po twoich licznych monotematycznych wypowiedziach dziwie sie powyzszemu. Wybrales najgorszy produkt na rynku, zaciskajac zeby korzystales z niego, i dziwisz sie, ze inni narzekaja? Masz im to za zle? Przeciez w powyzszej sytuacji, zapoznawszy sie z TOiP, nalezalo podziekowac, a nie podpisywac i wrocic po wymarzony telewizorek z pieniedzmi uzyskanymi z innego produktu, chociazby z innej, lepszej karty, jesli juz nie mozna inaczej kredytowac. Przyznaj sie..TOiP przeczytales dopiero w domu? ;) Nie doczytales sie w umowie, ze w przeciagu 14 dni mozesz zrezygnowac i splacales w milczeniu zaciskajac zeby?


            > I tyle - żadnych cudów... A zasady spłaty karty kredytowej są banalne -
            > dostajesz wyciąg i płacisz w podanym terminie. Jeśli chcesz to kwotę minimalną,
            > jeśli chcesz to wyższą albo całość...

            Nie sa banalne. Zwlaszcza, jesli ktos dal sobie wcisnac karte, ktora podraza koszty nawet w przypadku karty lezacej w szufladzie.
            Nawet koszty ubezpieczen liczonych procentowo sa rozne - jedne banki licza procent od wykorzystanej w danym miesiacu kwoty, a inne co miesiac dowalaja tyle samo, bo % naliczaja od PRZYZNANEGO limitu, a nie od wykorzystanego.
            Np. Karty Citibanku sa swietne - ale pod warunkiem, ze sie wylaczy ubezpieczenia - ale tej porady i informacji kiedy nalezy to uczynic, w materialach banku nie znajdziesz - musisz bardziej sie ineteresowac problemem, zeby do tego dojsc. Inaczej zaplacisz przynajmniej za pierwszy miesiac korzystania, zanim sie zorientujesz, ze dobrowolne oznacza przyznane automatycznie a nie na wlasna prosbe.

            A co do kwoty minimalnej, powtarzam raz jeszcze - banki staraja sie wdrukowac ja w umysl spoleczenstwa jako rate kredytu. namawiaja w ofertach do korzystania z gotowki wybieranej z kart i "splacania ile chcesz".


            >
            > No, ale jeśli telewizorek tak zawrócił pod berecikiem, że podpisuje się wszystk
            > o
            > co ktokolwiek podsunie, to sorry... Podpisujesz, płacisz, płaczesz...

            Jak powyzej. tez jak piszesz podpisales, mimo o wiele lepszych ofert na rynku. Rozumiem, ze frycowe splaciles w milczeniu, ale nie miej pretensji do ludzi, ktorzy sa zaskoczeni, gdy okazuje sie, ze wyglada to inaczej, niz im "pani w banku" mowila.

            >
            > I jeszcze jedno, co do wcześniejszych postów - oczywiście że kwoty minimalne
            > (np. 5%) są tak ustawione żeby jak najdłużej trwała spłata... Ale trzeba
            > myśleć... Jeśli mamy wszystkim o wszystkim pisać to dojdziemy do standardów
            > amerykańskich, gdzie pisze się, że wrzątek jest gorący albo wkładanie głowy w
            > reklamówkę grozi uduszeniem... Czy Polacy są aż tak głupi?

            Nie mow o standardach amerykanskich. Jesli chodzi o ich standardy, to % kart niesplacanych przytoczylem na poczatku postu. Sadze, ze dlugo dochodzili do tak niskiego % (a i sadze, ze jest on w duzej mierze robiony na kartach niskooprocentowanych, zblizonych kosztem do zwyklego kredytu).

            Spoleczenstwo polskie jest dopiero na poczatku tej drogi, karty dopiero teraz zaczynaja byc produktem masowym, na co wplynelo bez watpienia wymuszenie na bankach podawania rzeczywistych kosztow kredytow gotowkowych. Zanim spoleczenstwo polskie chociaz w polowie bedzie tak wyedukowane w korzystaniu z kart, jak amerykanskie, to minie ze 20 lat.


            A odnosnie cytowanych ostrzezen, dodawanych w USA do wiekszosci produktow, to czyzbys naprawde nie wiedzial o co chodzi???
            To nie jest dla debili, ktorzy nie wiedza, ze wiertarki nie nalezy uzywac na deszczu, tylko sa zabezpieczeniem przed cwaniakami, ktorzy grube miliony wyciagneli procesujac sie z producentami i sprzedawcami roznych wyrobow, twierdzac, ze poniesli szkody, poniewaz nie bylo zadnych ostrzezen na produkcie.

            Nadruki ostrzegawcze na papierosach narodzily sie w USA, po fali wygranych procesow, przeciwko firmom tytoniowym.
            • Gość: ziom Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.softlab.gda.pl 17.07.07, 21:42
              > Banki wiecej zarabiaja na kartach, ale na kartach nieprawidlowo
              > wykorzystanych. Na prawidlowo splacanych kartach banki zarabiaja tylko na tym,
              > co wynika z podzialu pieniedzy za autoryzacje pomiedzy nimi, a centrum autoryza
              > cyjnym i Visa, czy inny Amex, czy Masterkard.

              Prawidłowo spłacane karty to takie, gdzie klient przestrzega kwoty i terminu
              wpłaty. Od zadłużenia banki naliczają odsetki, ubezpieczenia, opłaty za
              wznowienia itp. - i na tym zarabiają... Chyba że spłacasz zadłużenie w grace
              period - wtedy faktycznie zarabiają na opłacie za transakcję od sklepu. Ale obie
              te formy spłaty są jak najbardziej prawidłowe i zależą tylko od ciebie...

              > To dziwisz sie, ze "Kowalski", ktoremu wciska
              > sie jeden produkt i ktory nie ma porownania z innymi tego typu, nie zna ich ca
              > lkiem i zostaje z marszu zaskoczony podejmowaniem decyzji o karcie, opiera sie
              > na opinii sprzedawcy i bierze jego belkot marketingowy za szczera rade?

              Tak, dziwię się głupocie ludzi, którzy piją - i umierają na marskość wątroby,
              palą - i umierają na raka płuc i krtani, głosują na Samoobronę - i narzekają na
              rządzących. I dziwię się głupocie i naiwności tysięcy rencistów i emerytów,
              którzy mając 600 zł emerytury fundują sobie kartę kredytową... Są tylko sobie
              winni. Nikt już dzisiaj nie może powiedzieć, że nie wiedział i nie mógł się
              dowiedzieć - tak jak o szkodliwości picia i palenia, tak i o usługach bankowych
              przeczytasz w najgłupszym pisemku... I to jeszcze często przeczytasz same
              ostrzeżenia i porady w rodzaju - nie bierz, bo cię oszukają... A oni biorą, bo
              fajnie jest wypłacić stówkę z bankomatu... Ale jak mają ją oddać i zapłacić za
              korzystanie z tych pieniędzy, to lament i krzyk...

              >Wybrales najgorszy produkt na rynku, zaciskajac zeby korzystales z niego, i
              >dziwisz sie, ze inni narzekaja? Masz im to za zle? Przeciez w powyzszej
              >sytuacji, zapo znawszy sie z TOiP, nalezalo podziekowac, a nie podpisywac i
              >wrocic po wymarzony telewizorek z pieniedzmi uzyskanymi z innego produktu,
              >chociazby z innej, lep szej karty, jesli juz nie mozna inaczej kredytowac.
              >Przyznaj sie..TOiP przeczytales dopiero w domu? ;) Nie doczytales sie w umowie,
              >ze w przeciagu 14 dni moz esz zrezygnowac i splacales w milczeniu zaciskajac >zeby?

              Wiesz co zrobiłem? Przeczytałem sobie na spokojnie umowę - bo znalazłem jej druk
              w internecie. Kupiłem telewizorek wiedząc że niedługo dostanę kartę. Dostałem
              kartę, ale odłożyłem ją na półkę, a telewizorek spłaciłem w dziesięciu ratach,
              nie płacąc złotówki więcej niż cena towaru... I nie było to trudne ani nie
              bolało, tym bardziej, że specjalnie zadzwoniłem do GE i usłyszałem
              potwierdzenie, że przy takim postępowaniu faktycznie nic więcej nie zapłacę.
              Trudne, nie?

              >A co do kwoty minimalnej, powtarzam raz jeszcze - banki staraja sie wdrukowac j
              > a w umysl spoleczenstwa jako rate kredytu. namawiaja w ofertach do korzystania
              > z gotowki wybieranej z kart i "splacania ile chcesz".

              A wiesz co jest napisane na każdym miesięcznym wyciągu z GE? 'Minimalna wymagana
              miesięczna spłata' - bardzo trudno zrozumieć że można wpłacać więcej, prawda? Oj
              boli...

              > A odnosnie cytowanych ostrzezen, dodawanych w USA do wiekszosci produktow, to
              > czyzbys naprawde nie wiedzial o co chodzi???
              > To nie jest dla debili, ktorzy nie wiedza, ze wiertarki nie nalezy uzywac na
              > deszczu, tylko sa zabezpieczeniem przed cwaniakami, ktorzy grube miliony
              > wyciagneli procesujac sie z producentami i sprzedawcami roznych wyrobow,
              > twierdzac, ze poniesli szkody, poniewaz nie bylo zadnych ostrzezen na
              > produkcie.
              >
              > Nadruki ostrzegawcze na papierosach narodzily sie w USA, po fali wygranych pro
              > cesow, przeciwko firmom tytoniowym.

              No właśnie - Amerykanie poszli do sądu twierdząc, że są debilami, którym trzeba
              pisać, że wrzątek jest gorący. A sąd przyznał im rację: tak, jesteście debilami
              i trzeba wam pisać głąby, a ten kto nie napisał sądząc że potraficie myśleć
              mylił się i teraz musi zapłacić...

              Kart kredytowych na szczęście nikt już nie wycofa, więc może warto przeczytać o
              nich parę zdań - np. tu: domowefinanse.pl

              A jeśli nie chce się czytać albo jest za trudne do zrozumienia to nie
              podpisywać. A jak podpisujesz to płać... Bo bank to nie jest dobry wujek...
              Pożycza i chce za to zapłaty... Bardzo proste...




              • krzysztofsf Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 17.07.07, 23:44
                > Wiesz co zrobiłem? Przeczytałem sobie na spokojnie umowę - bo znalazłem jej dru
                > k
                > w internecie. Kupiłem telewizorek wiedząc że niedługo dostanę kartę. Dostałem
                > kartę, ale odłożyłem ją na półkę, a telewizorek spłaciłem w dziesięciu ratach,
                > nie płacąc złotówki więcej niż cena towaru... I nie było to trudne ani nie
                > bolało, tym bardziej, że specjalnie zadzwoniłem do GE i usłyszałem
                > potwierdzenie, że przy takim postępowaniu faktycznie nic więcej nie zapłacę.
                > Trudne, nie?

                Na szybko, bo w tej chwili mam czas wylacznie na to.
                Orientujesz sie, ze w BIK do konca okresu waznosci tej karty, masz ja na stanie uzyskanych kredytow?
                • Gość: ziom Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.softlab.gda.pl 18.07.07, 00:23
                  jasne, bo poza aktualnym zadłużeniem przekazują tam info także o wysokości
                  limitu:) Tyle, że po spłacie telewizorka wypowiedziałem umowę o kartę. Więc
                  jedyne co mam w BIK to pozytywną informację o terminowej spłacie:)

                  pozdrawiam
              • Gość: Aisa Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.07, 18:39
                Ja mam też taki mały kredycik na 10 m-cy. Z pierwszą spalta
                faktycznie się spóźniłam dosłownie 2 (wpłaciłam na poczcie wcześniej
                ale długo szło - moja wina) i zaraz dostałam 25 zł kary. Dlatego
                teraz płacę tą faktyczną ratę kredytu z miesięcznym wyprzedzeniem
                (minimalna wpłata) i niestety ponownie dostałam karę za nieterminową
                wplatę. Sprawdziłam wszystko i mam każdą wpłatę i teraz tego nie
                rozumiem, jutro będę dzwonić (jak mi się uda do nich dodzwonić).
                Muszę przyznać, że bardzo dużo nerwów kosztuje mnie ten bank i nigdy
                nic u nich nie wezmę i nie polecam nikomu. To nie jest moja
                odosobniona opinia ale również moich znajomych. Życzę cierpliwości i
                stalowych nerwów.
                • krzysztofsf Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 02.12.07, 19:03
                  Gość portalu: Aisa napisał(a):

                  > Ja mam też taki mały kredycik na 10 m-cy. Z pierwszą spalta
                  > faktycznie się spóźniłam dosłownie 2 (wpłaciłam na poczcie wcześniej
                  > ale długo szło - moja wina) i zaraz dostałam 25 zł kary. Dlatego
                  > teraz płacę tą faktyczną ratę kredytu z miesięcznym wyprzedzeniem
                  > (minimalna wpłata) i niestety ponownie dostałam karę za nieterminową
                  > wplatę.

                  Sprawdz, czy wplata nie wplynela do nich na konto przed albo w dniu splaty poprzedniej raty. Wtedy pieniadze ida jako nadplata poprzedniej raty a brak wplywu w dniu nastepnej platnosci traktowane jest jako brak wplaty.

                  Wten sposob gotowkowo sie zgadza, ale brak splaty w terminie.


                  >Sprawdziłam wszystko i mam każdą wpłatę i teraz tego nie
                  > rozumiem, jutro będę dzwonić (jak mi się uda do nich dodzwonić).
                  > Muszę przyznać, że bardzo dużo nerwów kosztuje mnie ten bank i nigdy
                  > nic u nich nie wezmę i nie polecam nikomu. To nie jest moja
                  > odosobniona opinia ale również moich znajomych. Życzę cierpliwości i
                  > stalowych nerwów.
                • Gość: pracownik GE Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: 193.138.110.* 10.06.08, 12:10
                  jeśli masz umowe z kartą kredytową to pod żadnym razem nie
                  wyprzedzaj raty, masz jasno napisane: wpłata raty po dniu
                  generowania zestawienia i +24 dni (czyli: zestawienie jest
                  generowane 1-go każdego m-ca to rate musisz wpłacić max do 24-go
                  <zaksięgowanie wpłaty>), bo będzie się pojawiać za każdym razem
                  kara, jeśli chcesz wcześniej spłacić, to wpłacaj więcej niż
                  wyliczona rata ale zachowuj okresy wpłat kolejnych rat !

                  "to jest tylko dobra rada, nie wypowiadam sie w imieniu Banku!!!"
          • Gość: magda_m13 Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.pia.airbites.pl 05.08.07, 09:53
            Jestem za trzeba tak pisać. To w USA mi się podoba. Znasz grę głuchy telefon
            jesli tak to pomyśl jak można zmienić słowo
        • Gość: magda_m13 Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.pia.airbites.pl 05.08.07, 09:49
          Ludzie Ci co sprzedają karty sami nie wiedzą jak to do końca działa. Wkurza
          mnie jak mówia do klienta sloganami z pracy. Np mam rachunk w domu maklerskim i
          zamiast mi powiedziec, że muszę mieć kasę na koncie 15go żeby kupić pda to
          mówią do mnie jakieś dziwne słowa i ich nie rozumiem. Panienka, która ma na
          wizytówce specjalista?? Jak ktoś zaczyna pracować w jakiejś instytucji i
          obsługuje klienta to zapomina używać ogólnie znanych słów i dziwi się, że ktoś
          ich nie zrozumiał. U mnie w pracy (nie jest to bank)) cały czas nad tym
          pracujemy łącznie z psychologami na szkoleniach. Mam nadzieję, że przeczyta to
          ktoś z kto pracuje w banku
        • Gość: mała Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.tvteletronik.pl 09.12.08, 21:43
          no jasne banki to złodzieje, PROVIDENT THE BEST!!!
      • Gość: doris Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 19:52
        cóż, idąc do banku po KK oczekuję rzetelnej informacji, a nie manipulacji. nie
        musze znać prawa. tak samo jak nie musze umiec piec chleba, podłączyć kaloryfera
        czy naprawić telewizora. tak jak ludzie eliminują "fachowców" któzy wprowadzają
        w błąd i manipulują tak samo powinno się eliminować (oczywiście drogą wolnego
        rynku) neisolidne banki
      • Gość: magda_m13 Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.pia.airbites.pl 05.08.07, 09:41
        Ziom czy ty wiesz co to znaczy uczciwość i empatia? Można zarabiać, ale nie po
        trupach jak wszyscy będą mieli zasady oskubać jak najbardziej klienta to ja
        wysiadam. Z firmami z którymi współpracuję (nie banki i nie pracuję w banku)
        też nawet fazcet 60letni- związkowiec ma taką zasadę wyciągnąć jak najwięcej z
        klienta. Efect z tego jest taki, że jak ich obserwuję od 6lat to kiedyś była
        kolejka a teraz zastanawiają się jaką by tu jeszcze opłatę wprowadzić, żeby
        zarobić. Ale na razie nie przyszło im do głowy aby zmienić wizję misję cele
    • johomefinance Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 21.07.07, 11:44
      Używam kart Pekao SA i jestem zadowolona, wystarczy znać kilka podstawowych
      zasad, proponuję zapoznać się też z pożyczką Polbanku, odnawialna, jest
      oprocentowana, ale rozsądnie, mogę pomóc w obu przypadkach, pozdrawiam kontakt
      biuro@johomefinance.com
    • Gość: ana Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.centertel.pl 25.07.07, 19:31
      Słyszałam, że ten Bank nie jest godny zaufania. Oszuści.
      • Gość: ziom Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.softlab.gda.pl 25.07.07, 21:53
        Słyszałem, że ewolucja to lipa i że widziano Elvisa wczoraj w Sopocie, a
        Olimpiada będzie w Zakopanem...
    • Gość: Olcia Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 19:51
      w kwietniu kupowałam na raty aparat, kredyt był z GE, jako że pracuję w banku,
      przeczytałam umowę, w której oczywiści jest punkt pt. 'zamawiam kartę
      kredytową', pod spodem okienko, żeby zrezygnować, na to ja bach, rezygnuję i
      szlag mnie trafił, jak po 4 dniach przyszedł pin-mailer a po prawie 2
      tygodniach karta grrr, pani na infolinii powiedziała- 'faktycznie, nie
      zamawiała pani' echhhhhhhhhhhh. najlepsze jest to że dopiero później przysżły
      druczki do spłat kredytu a po miesiącu umowa o KK, przyszło mi nawet jedno
      zestawienie transakcji. moich 2 znajomych miąło to samo!
      • fczerwinski Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 17.09.07, 13:09
        Ja mam u nich kredyt i tez "odkliknałem" że nie chce i na razie nie
        dostałem. Może jeszcze przyjdzie.
        • Gość: kasia Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.aster.pl 10.11.07, 23:32
          najlepszy bank!super obsługa w oddziale,tylko z infolinią tak sobie
    • mileniumxnet Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 13.11.07, 00:13
      w mbanku jak zalozysz konto firmowe to masz na poczatek limit
      kredytowy 10000, zobacz wiecej na www.mileniumnet.pl do tego
      karta bankomatowa za darmo.
      • Gość: hia Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 20:06
        O GE slyszalam różne opinie,czesc pozytywnych,czesc neutralnych.Ja w
        tej chwili staram sie tam o kredyt mieszkaniowy,bo tylko w tym banku
        wyszła mi zdolnosc kredytowa.
        • Gość: easy_rider Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 15:23
          no właśnie - dlatego radziłbym uważać i trzymać sie z daleka :)
    • zofia144 Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc 13.12.07, 09:17
      Dużo czytałam o tym banku na kilku forach. I zauważam, że jedyne pozytywne wypowiedzi pisane są przez podstawiane osoby, tak więc radzę uważać i podchodzić sceptycznie do wszelkich rewelacji zasłyszanych na temat GE Money Banku.
    • Gość: zawiedziony Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.gdynia.mm.pl 28.12.07, 15:02
      To sa zlodzieje unikajcie ich
      • Gość: Piotr Re: rozczarowana GE Money Bankiem-co dalej?pomóżc IP: *.compi.net.pl 04.01.09, 11:45
        Mogę się tylko podpisać pod negatywnymi opiniami o GE Money Bank. Naliczyli mi
        karę 45 zł za nieterminowe spŁacanie raty, mimo, ze wpłaciłem w terminie.
        Windykacja nie reaguje na maile podobnie jak dział obsługi klienta na listy.
        Zmienili mi także termin spłaty kredytu i tez nie reagują na prośby o
        sprawdzenie poporawności rachunków.
        Zachowanie to przypomina próby wymuszenia nienależnych pieniędzy, aniżeli
        normalne relacje bank-klient.
        Czy klient ma jakąkolwiek możliwość obrony przed takimi praktykami???
    • duuuz [...] 28.12.07, 15:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ivanmjaj Jak to się na nas zarabia IP: *.chello.pl 29.10.08, 02:56
        Witam.Od dłuższego czasu mam problemy z tym bankiem.zaczynając od telefonów co
        dzień a kończąc na upomnieniach.Przygoda zaczeła się od wzięci komputera na
        raty.W promocji 3 miesiące bez spłaty.Sprzęt kupiłem 22 grudnia 2006 a już 2
        marca 2007 dostałem kare za niezapłacone raty.żeby był śmieszniej do tych 25 pln
        była doliczona opłata manipulacyjna w kwocie chyba 15 pln.Parę dni póżnie
        przyszedł blankiet do wpłaty pierwszej raty.Jak się potem okazało dostałem
        jeszcze parę kar co w sumie dało to że wpłacając na koto banku rate- bank
        pobierał najpierw na poczet kary a potem dopiero odejmował d kwoty bazowej. ku
        mojemu zdziwieniu okazało się że cały czas spłacałem jakieś kary i procenty.
        Jednym słowem dostawałem bonus o którym nie wiedziałem. Dopiero telefon z
        jakiegoś ich am działu mnie uświadomił że jestem kilkaset pln w plecy.
        • jan-w Re: Jak to się na nas zarabia 29.10.08, 08:35
          A zapłaciłaś pierwszą ratę w terminie czyli przynajmniej 2 dni robocze przed
          datą podaną w umowie?
          • Gość: ivanmjaj Re: Jak to się na nas zarabia IP: *.chello.pl 29.10.08, 09:12
            Tak.Pierwsza rata nie dość że byłą przed umownym terminem wpłaty to była
            podwójna,miałem więcej gotówki i w dziale obsługi mi powiedzieli że mogę spłacać
            raty tak że np. 2 w jednym miesiącu.Druga rzecz - od 22 grudnia 3 miesiące (90
            dni) to około 22 marca.
            • jan-w Re: Jak to się na nas zarabia 29.10.08, 09:24
              W takim razie, zdecydowanie bym na twoim miejscu reklamował. Wszystko oczywiście
              na piśmie z kopią poświadczaną przy odbiorze. Nic na telefon.
              • Gość: ivanmjaj Re: Jak to się na nas zarabia IP: *.chello.pl 29.10.08, 09:50
                Aby złożyć reklamacje i cokolwiek wyjaśnić (sprawe) dostałem informacje że tylko
                w Gdańsku mogą załatwić takie typu rzeczy.Telefony nic nie dały a w oddziałach
                mówili że oni nie mają uprawnień do tego typu ingerencji w rachunek klijenta.
                Jednym słowem od oddziału do oddziału i wszędzie mnie wysyłali na infolinie albo
                zapraszali do gdańska. Tylko że ode mnie do Gdańsk jest lekkie 450 km jedną
                stronę. Mija się z celem. Ręce opadają ale z drugiej strony niezła strategia.
                dobijać ludzi jakimiś karami od kar -procentami od procentu.
                • Gość: windykator gemoney Re: Jak to się na nas zarabia IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 06.11.08, 18:09
                  Przeczytanie umowy aż tak boli ?

                  W oddziałach nic Pan nie załatwi, bo są to typowe oddziały sprzedażowe. Mają
                  sprzedać kredyt i do widzenia. Cała obsługa posprzedażowa jest w Gdańsku i
                  Warszawie (hipoteki) , wszystko odbywa się telefoniczni bądź korespondencyjnie.

                  Proszę napisać reklamację na adres Departamentu Obsługi Klienta, Gdańsk
                  Marynarki Polskiej 177 80-900 Gdańsk. Ewentualnie telefon na 58 3007300 z
                  przygotowanym nr pesel lub nr umowy. W systemie automatycznym, należy wcisnąć 0
                  żeby połączyć się z pracownikim.

                  A i proszę podać czy ma Pan kredyt ratalny czy kartę kredytową (kredyt
                  odnawialny). Wystarczy przeczytać pierwszy wiersz umowy (tłustym drukiem) -
                  wtedy wszystko się wyjaśni.

                  Aha i polecam zarejestrowac się w serwisie www.gem24.pl - na bieżąco sprawdzi
                  pan stan rachunków.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Adam pytanie do windykatora GE Money IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 02:35
                    Witam,
                    gdzie /i czy można/ interweniować w takiej sprawie:
                    - wypowiedziano z GE końcówkę kredytu - około 550
                    zł+odsetki /choroba kredytobiorcy - jest klientem tego banku od 2000
                    r/
                    - dłuznik polubownie umówił się z bankiem,że to spłaci
                    ratami/wysokości nie ustalo no/
                    - w międzyczasie bank oddaje sprawę po cichu do komornika i z 550 zł
                    robi się 1200
                    - na próbę telefonicznego wyjasnienia sytuacji pracownik banku w
                    chamski sposób obchodzi się z klientem
                    - wpłaty były robione i saldo zadłużenia, które ma komornik jest
                    zawyżone.

                    Co z tym dalej zrobić? Da się negocjować z bankiem, by komornika
                    wycofał???
                    pozdr
                    • Gość: bph Re: pytanie do windykatora GE Money IP: 217.153.221.* 13.11.08, 21:29
                      było trzeba płacić na czas
                    • Gość: windykator gemoney Re: pytanie do windykatora GE Money IP: 83.149.76.* 13.11.08, 23:28
                      > Witam,
                      > gdzie /i czy można/ interweniować w takiej sprawie:
                      > - wypowiedziano z GE końcówkę kredytu - około 550
                      > zł+odsetki /choroba kredytobiorcy - jest klientem tego banku od 2000

                      Niezależnie od kwoty umowy mogą być wypowiadane kiedy są na kredycie minimum
                      dwie nie zapłacone w całości raty (w praktyce wypowiadamy pomiędzy 3 a 4
                      niezapłaconą ratą), bądź zapadł cały kapitał tak jak zapewne było w przypadku
                      powyżej ("końcówka kredytu").

                      Jeśli chodzi o chorobę - od tego jest ubezpieczenie kredytu, jednak jeżeli
                      dłużnik nie jest ubezpieczony, lub ubezpieczenie nie obejmuje choroby na którą
                      zapadł, lub gdy choroba zaczęła się przed zawarciem umowy to nic z tego.

                      > - dłuznik polubownie umówił się z bankiem,że to spłaci
                      > ratami/wysokości nie ustalono/

                      Jeśli nie ustalono wysokości rat do spłaty oznacza to że dłużnik nie zawarł z
                      pracownikiem windykacji ugody. Załóżmy że windykator dzwoni po wypowiedzianą
                      umowę gdzie jest do spłaty 550zł. Informuje klienta że bank może rozłożyć
                      zadłużenie na dwie raty. Klient na to że nie da rady i będzie płacił po np 60zł.
                      Pracownik w takim razie przyjmuje od klienta informacje o wpłatach po 60zł, ale
                      jednocześnie nie powstrzymuje działań windykacyjnych i kieruje do sądu wniosek o
                      przynanie klauzli egzekucyjnej. Mamy do tego prawo.

                      > - w międzyczasie bank oddaje sprawę po cichu do komornika i z 550 zł
                      > robi się 1200

                      Nie po cichu, bo dłużnik na pewno zdawał sobie sprawę z konsekwencji. Od tego są
                      te nieprzyjemne rozmowy telefoniczne żeby ludzie zdali sobie sprawę ci ich czeka
                      i płacili dobrowolnie.

                      Poza tym o ile pamiętam na ostatecznym wezwaniu do zapłaty i pismem o
                      wypowiedzeniu umowy (oba to listy polecone)jest umieszczone zdanie (cytuję z
                      pamięci): "brak spłaty w wyznaczonym terminie spowoduje że bez dodatkowych
                      wezwań zostanie wszczęta egzekucja komornicza a koszty nadania sądowej klauzuli
                      wykonalności i postępowania komorniczego znacznie zwiększą wysokość zadłużenia"

                      > - na próbę telefonicznego wyjasnienia sytuacji pracownik banku w
                      > chamski sposób obchodzi się z klientem
                      > - wpłaty były robione i saldo zadłużenia, które ma komornik jest
                      > zawyżone.
                      >
                      > Co z tym dalej zrobić? Da się negocjować z bankiem, by komornika
                      > wycofał???
                      > pozdr

                      Niestety jeżeli już skierujemy sprawę do egzekucji ( co zwykle dzieje się po
                      długotrwałych próbach windykacji polubownej - telefony, listy, windykatorzy
                      terenowi) to już nie negocjujemy z dłużnikami. Jeśli nie chciał komornika to
                      miał dużo szans żeby płacić. I tak ma szczęście że nie sprzedaliśmy długu firmie
                      windykacyjnej bo koszty byłyby jeszcze wyższe.

                      Aha - a saldo raczej nie jest zawyżone - nigdy , przenigdy nie wymagamy wpłaty
                      większej kwoty niż wynika z umowy ! Wyższa kwota wynika z kosztów komorniczych a
                      na te bank nie ma wpływu.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Adam Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 17:26
                        Witam,
                        dziękuję za wypowiedż.

                        Gość portalu: windykator gemoney napisał(a):
                        > Niestety jeżeli już skierujemy sprawę do egzekucji ( co zwykle
                        dzieje się po
                        > długotrwałych próbach windykacji polubownej - telefony, listy,
                        windykatorzy
                        > terenowi) to już nie negocjujemy z dłużnikami. Jeśli nie chciał
                        komornika to
                        > miał dużo szans żeby płacić. I tak ma szczęście że nie
                        sprzedaliśmy długu firmie windykacyjnej bo koszty byłyby jeszcze
                        wyższe.

                        > Aha - a saldo raczej nie jest zawyżone - nigdy , przenigdy nie
                        wymagamy wpłaty większej kwoty niż wynika z umowy ! Wyższa kwota
                        wynika z kosztów komorniczych a na te bank nie ma wpływu.
                        .................................
                        Chodzi mi o sytuację, gdzie od czasu "ugody" dłuznik wpłacił 2x po
                        róznej kwocie i np.saldo podane w piśmie od komornika nie zawiera
                        ostatniej wpłaty dłużnika !!!

                        Z Twojej wypowiedzi wynika tylko, że skoro bank w rozmowie umawia
                        się z dłuznikiem na spłatę ,
                        to są to "gruszki na wierzbie", bo dłuznik nie ma żadnej pewności. A
                        na piśmie bank nie chciał wydać propopzycji ugody!
                        Jak widać - dobra wola do spłaty jest nic nie warta. Ta historia to
                        przestroga dla innych klientów tego banku, jak się traktuje klienta
                        wieloletniego, na którym bank dobrze zarobił/kredyty, odsetki etc./
                        Było za mało - trzeba "dowalić" klientowi i go pograżyć finansowo.
                        Gratulacje.
                        • Gość: była klientka Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.toya.net.pl 14.11.08, 20:54
                          Byłam, również klientką tego banku przez wiele lat i zostałam potraktowana w ten
                          sam sposób w momencie kiedy znalazłam się "na zakręcie".Życie jest pełne
                          niespodzianek i dramatów.Kto nie przeżył tego na własnej skórze ten nigdy nie
                          zrozumie innego człowieka.Oprócz oszustów istnieją zwykli ludzie, którym nie
                          zawsze ułoży się tak jak być powinno, w moim przypadku przyszło spłacać nam dług
                          za kogoś.Zwyczajnie nie miałam z czego spłacić swojego zobowiązania,bo płaciłam
                          cudze,nie przeszkodziło to bankowi skierować sprawy do komornika by pogrążyć
                          mnie jeszcze bardziej.Nadmieniam, że wpłacałam dobrowolnie co miesiąc kwotę taką
                          jaką mogłam i w trakcie licznych rozmów telefonicznych z pracownikiem, który
                          potwierdzał,że dana kwota wpłynęła i pytał kiedy będzie dokonana następna ani
                          razu nie poinformował mnie,że sprawa już została skierowana do
                          komornika.Dlatego też nigdy już nie skorzystam z usług tego banku jak i nikomu
                          go nie polecę.A teksty co niektórych forumowiczów w stylu "było płacić"
                          itp...polecam wsadzić sobie w 4 litery.
                          • Gość: windykator gemoney Re: pytanie do windykatora GE Money IP: 83.149.76.* 17.11.08, 17:30
                            No i teraz wypisuje Pani swoje żale na forum i czeka na poparcie kolejnych
                            pokrzywdzonych przez "krwiożercze banki".

                            Prawda jest taka że bank nie zastanawia się czy robi komuś dobrze czy źle. Bank
                            ma generować zyski i minimalizować straty. Bank ma działać w granicach zawartych
                            umów i prawa bankowego.

                            Obwinia pani bank o to że z premedytacją panią pogrążył, źle potraktował oszukał
                            itp. A przecież to pani nie wywiązywała się z warunków zawartej umowy. Podejście
                            pani do sprawy jest typowo roszczeniowe. Nie sądzę żeby jakikolwiek bank zgodził
                            się na to , żeby pani "płaciła ile mogła". Niestety kredytobiorca musi płacić
                            tyle ile jest podane na umowie kredytowej. Biorąc kredyt trzeba liczyć się z
                            ryzykiem jakie się z tym wiąże.

                            A to, że pani z naszych usług nie skorzysta jest pewne. Przez 7 lat od spłaty
                            zobowiązania nie dostanie pani też kredytu w żadnym innym banku w Polsce,
                            ponieważ przez taki okres BIK będzie udostępniał innym instytucjom dane o tym że
                            miała pani u nas egzekucję komorniczą. Przy obecnym zaostrzeniu kryteriów
                            scoringu we wszystkich bankach ma to pani "jak w banku".
                            • Gość: była klientka Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.toya.net.pl 18.11.08, 23:02
                              Dobrze że mi Pan Szanowny Windykator to wyjaśnił,że mam jak w banku 7 lat, bo
                              bym nie wiedziała i znowu próbowałabym wyłudzić kolejny kredyt nie mając
                              pieniędzy tylko dobrą wolę by go spłacić.Nie wypisuję żali i nie czekam na
                              czyjeś poparcie,bo uważam, że każdy może pisać to co myśli.Mało mnie interesują
                              te bankowe kryteria i scoringi.Banki są dla ludzi, a nie ludzie dla banków,na
                              razie jest duża konkurencja na rynku,ale hossa nie będzie trwała wiecznie.Póki
                              co niech się Pan cieszy,że ma kogo pouczać i windykować,bo jak tak wszystkich
                              "zaostrzycie" to kto Wam wypracuje zyski?
                              • Gość: Adam Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 15:41
                                Dobry tekst :)
                                widocznie ten bank jeszcze za mało zarabia...Kapitał,oprocentowanie,
                                odsetki za spóznienie, duze odsetki karne, opłaty za monity...
                                Jak mało, to dorzucą jeszcze komornika żeby zupełnie
                                zdeptać "byłego" klienta.
                                Tak jest, jak taki kraj ,jak Polska nie ma własnych banków, bo
                                wszystkie poszły w obce ręce.A "obcym" nie opłaca się ratować "nie
                                swojego" obywatela...
                        • Gość: windykator GE MOne Re: pytanie do windykatora GE Money IP: 83.149.76.* 17.11.08, 17:15
                          > Chodzi mi o sytuację, gdzie od czasu "ugody" dłuznik wpłacił 2x po
                          > róznej kwocie i np.saldo podane w piśmie od komornika nie zawiera
                          > ostatniej wpłaty dłużnika !!!

                          Nie wiem kiedy były wpłaty, nie wiem czy były ustalane z pracownikami i nie wiem
                          czy miały one miejsce przed czy po wszczęciu egzekucji komorniczej. Jak
                          napisałem wcześniej - ugoda albo nie została zawarta, albo nie była
                          respektowana przez dłużnika.Może dłużnikowi wydawało się że doraźne ustalenie
                          częściowej spłaty to forma ugody i myślał że może płacić dalej w ten sposób.

                          >
                          > Z Twojej wypowiedzi wynika tylko, że skoro bank w rozmowie umawia
                          > się z dłuznikiem na spłatę ,
                          > to są to "gruszki na wierzbie", bo dłuznik nie ma żadnej pewności. A
                          > na piśmie bank nie chciał wydać propopzycji ugody!
                          > Jak widać - dobra wola do spłaty jest nic nie warta. Ta historia to
                          > przestroga dla innych klientów tego banku, jak się traktuje klienta
                          > wieloletniego, na którym bank dobrze zarobił/kredyty, odsetki etc./
                          > Było za mało - trzeba "dowalić" klientowi i go pograżyć finansowo.
                          > Gratulacje.

                          Po pierwsze kredyt spłaca się nie dobrą wolą a pieniędzmi.
                          Po drugie co innego ugoda a co innego doraźne ustalenie częściowej spłaty. Ugody
                          bank respektuje i na życzenie klienta może je przedstawić na piśmie i wysłać
                          listem poleconym.
                          Po trzecie bank informuje pisemnie klienta w momencie wypowiedzenia umowy że
                          może wszcząć egzekucję komorniczą bez dodatkowych wezwań i dłużnik poniesie tego
                          koszty.
                          A w końcu po czwarte - to że ktoś kiedyś tam spłacił kredyty, był dobrym
                          klientem i dał bankowi zarobić nie znaczy że będzie ulgowo traktowany przy
                          windykacji. To tak jakbyś sprzedawał samochody - ktoś ci zapłacił za cztery
                          poprzednie a piątego nie chce spłacić na zasadach zapisanych w umowie
                          kupna/sprzedaży używając argumentów typu "zawsze byłem dobrym klientem". Jednego
                          takiego klienta może byś przebolał , ale wyobraź sobie takich tysiące (i to z
                          większymi długami) i wtedy postaw się w roli banku, który musi mrozić na swoim
                          koncie rezerwy na poczet pokrycia strat aż do momentu gdy dłużnicy spłacą kredyty.
                          • Gość: szymon Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 21:11
                            "to że ktoś kiedyś tam spłacił kredyty, był dobrym klientem i dał
                            bankowi zarobić nie znaczy że będzie ulgowo traktowany przy
                            windykacji."
                            Dlaczego ulgowo. Przecież mimo, że spłata się wydłuży, zapłaci
                            więcej odsetek. Co więc traci bank ? Jaki sens ma zniechęcanie do
                            firmy własnych wieloletnich klientów i ładowanie forsy w reklamy aby
                            przyciągnąć nowych. Kompletny brak logiki.











                            • Gość: Adam Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 23:34
                              Właśnie.
                              pozdr
                            • Gość: windykator Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.webd.pl 03.12.08, 11:43
                              > Dlaczego ulgowo. Przecież mimo, że spłata się wydłuży, zapłaci
                              > więcej odsetek. Co więc traci bank ? Jaki sens ma zniechęcanie do
                              > firmy własnych wieloletnich klientów i ładowanie forsy w reklamy aby
                              > przyciągnąć nowych. Kompletny brak logiki.

                              Bank traci to , ze zgodnie z prawem jeśli klient przekroczy 60 dni opóźnienia w
                              spłacie Bank musi na swoich kontach zamrozić środki w wysokości jakiegoś tam
                              procenta (nie pamiętam dokładnie ale to całkiem konkretna liczba) pozostałego do
                              spłaty kapitału źle spłacanej pożyczki. Windykacja ma nie tylko doprowadzić do
                              spłaty zadłużenia ale także ma zapobiec konieczności zamrażania środków. Przy
                              przekroczeniu 4 niezapłaconych rat kredyt musi zostać wpisany w straty, co jest
                              dla banku jeszcze bardziej niekorzystne.

                              Dlaczego banki nie zmieniają w takim razie klientom warunków umów, nie
                              zmniejszają rat, nie prolongują spłaty na długie okresy ? Ktoś może pomyśleć że
                              w ten sposób bank uniknie złych kredytów. Jednak przy takich praktykach
                              zmniejszałby się strumień pieniędzy wpływających na konta banku , trzeba by
                              rozpatrywać tysiące wniosków klientów, bo przecież każdy chciałby mniejszą ratę,
                              zawieszenie spłaty, zmniejszenie odsetek itp. Poza tym kredyty udzielane są
                              według określonych kryteriów, akcje kredytowe są planowane na zasadzie takiej że
                              zakładamy że udzielimy pożyczek na np na łączną kwotę 25 mln złotych na
                              maksymalny okres 4 lat , klientom którzy spełniają określone wymagania.
                              Zakładany jest konkretny zysk z takiej akcji kredytowej, określane ryzyko itp.
                              Załóżmy że z tej puli 2500 osób bierze kredyty na 10 tys zl na 4 lata. Do
                              kazdego kredytu jest doliczane 1 tys zł prowizji, a oprocentowanie wynosi 20% w
                              skali roku. Klient pożycza 10 tys, zwraca 19 tys. Zysk Banku wyniesć może 22,5
                              mln. Załóżmy że 5% z tych pożyczek z różnych przyczyn jest spisywane w straty -
                              dla Banku to nie tylko strata 1,125 mln zł zysków, ale także zagrożenie kapitału
                              który pożyczył, koniecznosc mrożenia środków na kontach itp. Dlatego windykacja
                              ma być przede wszystkim szybka i skuteczna.
                              Jeśli z kolei Bank miałby wydłużać okresy kredytowania bądź zawieszać spłatę to
                              zdarzy się tak że niekoniecznie zarobi tyle ile zakładał w terminie jaki sobie
                              przyjął. A to z kolei ma wpływ na kolejne plany, budżety itp .

                              No niestety tak to wygląda mniej więcej jak opisałem (oczywiście znacznie
                              upraszczając) . Bank interesuje tylko zysk i płynność finansowa. Sytuacją
                              osobistą , prywatnymi wprawami klientów nie wykazuje zainteresowania.

                              A wszyscy chcieliby zeby Bank był ludzki, pomagał, rozumiał problemy itp.
                              Niedoczekanie.
                              • dzianka.3 Re: pytanie do windykatora GE Money 22.12.08, 23:18
                                MAM PYTANIE.WZIEŁAM TOWAR NA RATY 0% PRZEA GE.MONEY BANK.NA DRUGI DZIEN ODDAŁAM
                                TOWAR DO SKLEPU MM I SKLEP TO ZMINUSOWAŁ.PO KILKU DNIACH ZANIOSŁAM WNIOSEK O
                                ODSTĄPIWNIE OD KARTY DO PLACÓWKI KTÓTY ZOSTAŁ PODBITY ZE PRZYJĘTO.PO
                                TYG.PRZYSZEDŁ PIN DO KARTY .W TEN SAM DZIEN POLECONY WYSŁAŁAM DO GDAŃSKA O
                                ODSTĄPIENIU OD KARTY I KSERO ODDANIA TOWARU.CZY TO WYSTARCZY ZEBY MI
                                NIEPRZYSYŁALI KARTY? BO PRZECIEZ NIEMAM TOWARU
                          • Gość: gosia Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.chello.pl 28.12.08, 17:03
                            prosze o wykreslenie mnie z rejestru dluznikow poniewaz kwota
                            zostala splacona a z tego co wiem wy jako bank macie dwa tygodnie
                            aby to zrobic . minol juz miesiac i nadal jestem w rejestrze
                            dluznikow. małgorzata klajnbord
                            • Gość: Piotr Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.compi.net.pl 04.01.09, 11:53
                              Dlaczego dział windykacji nie odpowiada na maile??? Dlaczgo tak trudno o kontakt
                              z kimkolwiek kompetentnym w tym banku. Sposób postępowania banku w sprawach
                              spornych przypomina Proces Kafki.
                              • dzianka.3 Re: GE Money bank 04.01.09, 22:31
                                wziasc towar na raty nieproblem.anulowac tą tranzakcje w ten sam dzien-problem
                                -niemozna .karty wiec niechce odrazu w ten sam dzien chce to zgłośic i niemozna
                                na drugi dzien -niemozna bo cos tam coś tam.za kilka dni daję odstąpienie od
                                karty w placówce banku. za 2tyg.dostałam karte i pin chodz wogle jej niechce.
                                czy tak powinien pracowac normalny bank?to tylko w polsce to do
                                pomyslenia.powinniscie do angli jechac i sie uczyc obsługi i porządku.
                                • dzianka.3 Re: GE Money bank 22.01.09, 17:05
                                  całe szczeście.wszystko anulowane.
                          • Gość: KAMA Re: pytanie do windykatora GE Money IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 18:22
                            Mam podobny problem. GE Money Bank to najgorszy sort z możliwych.
                            Robią co chcą. Pazerność ich nie zna granic!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka