Dodaj do ulubionych

Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 09:48
banki to złodzieje, to , że chcą negocjować to jest tylko efekt medialny, aby
nie byli linczowani że nie wyciągnęli ręki do klientów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Ludzie! A wystarczyło przeczytać umowę... IP: 217.153.207.* 21.07.09, 10:17
      • Gość: ajmax A o co właściwie chodzi? IP: *.acn.waw.pl 21.07.09, 10:37
        Domyślam się, że bank każe płacić zawyżone odsetki od kredytu. Ale o
        każdym banku i każdym kredycie można powiedzieć, że ma zawyżone
        koszty. Ile na dzień dzisiejszy wynoszą dokładnie te stare kredyty w
        bankach M?
        • Gość: ja_mklient Chodzi o to że... IP: 193.32.30.* 21.07.09, 10:49
          Chodzi o to, że bank w umowach zawarł zapis,mówiący że na podstawie
          decyzji zarządu banku oprocentowanie może być zmieniane. Zapis taki
          daje pełną dowolność zarządowi banku oraz umożliwia "dojenie"
          kredytobiorców zależnie od widzimisię zarządu. Oczywiście
          podpisaliśmy te umowy zakładając że bank jako instysucja speołecznie
          uznawana za zaufaną nie będzie nadużywał takiego zapisu, jednak
          bylismy w błędzie.
          Oprocentowanie kredytów małybank systematycznie podnosił od 2006
          roku każdorazowo argumentując podwyżkę wzrostem wskażnika Libor3m
          (mam takie pismna od banku). Później jak wskaźnik Libor 3m spadał,
          to już oprocentowania nie zmniejszono co sprawia, że w tej chwili
          mamy chyba najwyższe raty przy porównaniu z innymi kredytami
          hipotecznymi udzielanymi na porównywalne okresy/kwoty. Bank łata
          dziurę wynikającą z kryzysu poprzez nasze zawyżone oprocentowanie.
          Stąd nasza inicjatywa i cała afera.
          • and_nowak No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? 21.07.09, 11:29
            mklient,
            Skoro bank cię robi w bambuko - to dlaczego nie przeniosłeś się do konkurencji?
            Co cię powstrzymuje? Czyżby konkurencja nie była wcale tańsza?
            Jeśli tak, to czego byś chciał?

            Zapis o "pełnej dowolności" widziałeś w momencie podpisywania umowy. Dlaczego
            wtedy ci nie przeszkadzał? Liczyłeś na dobre serce bankierów? ;-)))
            • Gość: karol Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 11:52
              Wydawalo mi sie, ze jests inteligentnym czlowiekiem i powinienes 'lapac' pewne
              fakty i je wiazac ze soba...

              Pamietaj, ze oni kredyty wzieli 3-4 lata temu, koszt pozyskania pieniedzy WTEDY
              byl inny niz teraz, teraz mowienie, ze bankowi sie te kredyty nie oplacaja
              swiadczy tylko o tym, ze bank jest nieudolnie zarzadzany, bo co maja kredyty
              udzielone lata temu do aktualnej sytuacji na rynku? Banki sie powinny
              zabezpieczac przed takimi sytuacjami, a nie doic klientow i zwalac na nich
              wszelkie ryzyko. Musimy pamietac, ze banki przynajmniej do niedawna byly
              instytucjami zaufania publicznego, inaczej trudno by bylo im oddawac
              oszczednosci zycia. Okazalo sie, ze nie wszystkie tak samo rozumieja 'zaufanie'...

              Dlaczego bank w ktorym ja mam kredyt nie placze, ze im sie moj kredyt hipoteczny
              nie oplaca? Rok temu jak go bralem sie oplacal, a teraz niby juz nie? LIBOR sie
              zmienil, ale przeciez banki maja swoja stala marze i na niej zarabiaja.

              • and_nowak Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? 21.07.09, 12:01
                Gość portalu: karol napisał(a):

                > Wydawalo mi sie, ze jests inteligentnym czlowiekiem i
                > powinienes 'lapac' pewne fakty i je wiazac ze soba...
                A mnie się wydawało, że primo: guzik o mnie wiesz, secundo: to typowa sztuczka
                socjotechniczna na poziomie Leppera (tzw. szantaż emocjonalny).


                > Pamietaj, ze oni kredyty wzieli 3-4 lata temu, koszt
                > pozyskania pieniedzy WTEDY byl inny niz teraz,

                I CO Z TEGO?


                > teraz mowienie, ze bankowi sie te kredyty nie oplacaja
                > swiadczy tylko o tym, ze bank jest nieudolnie zarzadzany,

                Nie wiem, czy świadczy, ale wiem, że problem nie dotyczy opłacalności kredytów.


                > Dlaczego bank w ktorym ja mam kredyt nie placze, ze im
                > sie moj kredyt hipoteczny nie oplaca?

                A czy mBank płacze? To tylko NIEKTÓRZY z klientów płaczą. Te 20000 to wyjątkowa
                ściema - tyle osób PODOBNO ma te kredyty, ale zdecydowanie nie wszyscy
                narzekają. Widać to również na forach dyskusyjnych.



                Jeszcze raz zapytam: Dlaczego klienci się nie przeniosą do konkurencji? Co ich
                trzyma w mBanku?

                Dlaczego na to pytanie nikt nie chce odpowiedzieć, tylko zawsze zmienia temat,
                coś piep.przy o zaufaniu, budowaniu relacji, albo zarzuca udział w spisku?
                • Gość: Jasio Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? IP: *.chello.pl 21.07.09, 13:09
                  Popieram. Nie podoba się to zmień bank! Przecież jest wiele ofert.
                  Skoro jest źle to idź gdzie indziej a nie rób obciach-protestów. Bo
                  manifestując tzw. niezadowolenie tylko afirmujesz swoją głupotę
                  przyznając się do tego że bierzesz kredyt bez zastanowienia albo wg.
                  zasady "jakoś to będzie".

                  W życiu bym nie podpisał papierka gdzie stoi że coś zależy od
                  decyzji zarządu czegokolwiek a tymbardziej banku.
                  • Gość: mklient Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? IP: 193.32.30.* 21.07.09, 13:21
                    Ano dlatego nie pójdę do konkurencji, że przez ostatnie 10 miesięcy
                    banki na tyle zaostrzyły wymagania dotyczące gkredytów, że ja
                    utraciłem zdolność kredytową. Dodatkowo moja nieruchomość ma w tej
                    chwili niższą wartość niż 10 miesięcy temu. Wyobraź sobie mądralo,
                    że jakbym miał gdzie mieszkać, nie kupowałbym mieszkania, jakbym
                    miał kasę, nie brałbym kredytu. Gadanie, ze niektórzy w życiu nie
                    podpisaliby żadnej takiej umowy z bankiem to pieprzenie.. Jak nie
                    masz zbyt dużego wyboru, to się decydujesz licząc że bank nie wydoi.
                    Okazuje się, ze doi i to mocno, a jak ludzie nie zarabiają tyle aby
                    mieć zdolność do wzięcia kredytu gdzie indziej (czyli nie zarabiają
                    zbyt wiele) to muszą się pogodzić z faktem ze są dojeni... i to
                    nasza polska rzeczywistość.
                    • and_nowak Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? 21.07.09, 13:40
                      Gość portalu: mklient napisał(a):

                      > Ano dlatego nie pójdę do konkurencji, że przez ostatnie 10 miesięcy
                      > banki na tyle zaostrzyły wymagania dotyczące gkredytów, że ja
                      > utraciłem zdolność kredytową.

                      O czymś to świadczy ;-)))
                      BTW: Pewnie kredyt by się znalazł, tylko DROŻSZY, ze względu na ubezpieczenie...

                      > Dodatkowo moja nieruchomość ma w tej
                      > chwili niższą wartość niż 10 miesięcy temu

                      To również.


                      > Wyobraź sobie mądralo,
                      > że jakbym miał gdzie mieszkać, nie kupowałbym mieszkania, jakbym
                      > miał kasę, nie brałbym kredytu.

                      Wyobraź sobie mądralo, że to nic nowego. Inni też brali, niekoniecznie na takich
                      zasadach, albo wzięli na takich i są zadowoleni.


                      > Gadanie, ze niektórzy w życiu nie
                      > podpisaliby żadnej takiej umowy z bankiem to pieprzenie.

                      Parafrazując: gadanie, że nie dałbyś portfela Cygance to pieprzenie. Nie!
                      Pieprzeniem jest podpisanie umowy i narzekanie na nią, okraszone opowieściami o
                      jakimś braku wyboru, czy przymusie.


                      > Jak nie masz zbyt dużego wyboru, to się decydujesz licząc
                      > że bank nie wydoi.

                      Ależ miałeś wybór! Mogłeś a) nie kupować, b) kupić coś tańszego (niekoniecznie
                      mniejszego), c) pożyczyć w innym banku, d) poczekać z kupnem aż trochę odłożysz
                      i ceny się uspokoją.
                      A liczenie na to, że którykolwiek bank nie będzie cię chciał wydoić to wyjątkowa
                      naiwność! Każdy doi jak tylko może, tzn. jak mu sytuacja rynkowa pozwala.


                      Podsumowując: rzuciłeś się z motyką na słońce, podpisałeś umowę pomimo jej
                      niekorzystnych zapisów, a teraz masz pretensje do banku.
                      Kogo obwiniasz jak np. deszcz pada i przemokniesz?
                      • Gość: klient mbanku Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? IP: *.legnica.vectranet.pl 21.07.09, 14:04
                        W pełni się zgadzam;

                        Ludzie przestańcie już marudzić, nikt nikogo nie zmuszał do brania kredytu w tym
                        banku, nie podoba się to idźcie gdzie indziej
                      • Gość: radek Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 14:05
                        Witam
                        W 90% zgadzam się z Tobą:
                        a) każdy (w tym ja) czytał co podpisuje,
                        b) można przenieść kredyt do innego banku i większość osób, które tego nie
                        robią, ma pewnie takie same motywy jak ja, czyli (w dużym skrócie) to się nie
                        opłaca,
                        c) sam podpisałem - sam za to płacę.
                        Natomiast pozostałe 10% dotyczy zaskakującej gotowości do wytykania cudzych
                        błędów i to dodatkowo pod artykułem, omawiającym potencjalną niezgodność z
                        prawem zapisów umowy kredytowej.
                        Jeżeli sąd uzna, że umowa zawiera klauzule niedozwolone to klienci banków owszem
                        popełnili błąd, ale de facto błąd ten wynika po części ze sprzecznych z prawem
                        działań banków.

                        Pozdrawiam
                        Radek
                    • Gość: Jasio Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? IP: *.chello.pl 21.07.09, 14:10
                      Jak wziąłeś kredyt "po bandzie" a z tego co mówisz tak jest. Bo
                      zdolności kredytowej nie traci się ot tak. Więc miałeś po prostu
                      mały margines i lepiej się tym nie chwal. Też wziąłem kredyt bo na
                      mieszkanie bo miałem dość życia na wynajmie przez 7 lat. Też w banku
                      który tak opluwasz. Tylko na normalnych zasadach i w walucie w
                      której zarabiam (choć temat waluty zsluguje na osobną dyskusję to
                      jest to kolejny element ryzyka). A jak sie bierze kredyt w obcej
                      walucie i na granicy zdolności to gratuluje... (wiem że takie
                      dawali, ale nie kazali ich brać). Nic nie zwalnia od myślenia.

                      > Jak nie masz zbyt dużego wyboru, to się decydujesz licząc że bank
                      nie wydoi.
                      Poprawka. Jak mam jakikolwiek wybór to tego nie robie.

                      Miałeś za nic ryzyko teraz nie gadaj jaki to jesteś pokrzywdzony.
                      • vikmik Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? 21.07.09, 14:15
                        > Tylko na normalnych zasadach i w walucie w
                        > której zarabiam

                        ale przecież waluta nie ma tu nic do rzeczy. równie dobrze kredyt może być w
                        złotych i nagle bank zaczyna się tłumaczyć, że wibor/wibid nie odzwierciedla
                        kosztu pieniądza na rynku i nie może obniżyć, choć przy każdej podwyżce na ten
                        wibor/wibod się powoływał. i co tu ma waluta? co tu ma granica zdolności kredytowej?

                        przenieść się da, problemem nie jest gorsza oferta innych banków, ale związane z
                        tym koszty okołokredytowe... hipoteka, przewalutowanie - przy obecnym kursie
                        franka to jest jedyny czynnik trzymający klientów, a nie gorsze warunki w innych
                        bankach. i bre jest tego świadome. poczekajmy.
                        • Gość: Jasio Re: No to dlaczego nie pójdziesz do konkurencji? IP: *.chello.pl 21.07.09, 14:18
                          Napomknąłem o walucie jako elemencie ryzyka. Pan który zwyzywał mnie
                          od mądrali jak widać nie liczy się z ryzykiem z tąd ten epizod. Co
                          do reszty się po prostu zgadzam.
          • funnyangel Bierzcie kredyty w Anglii! :) 21.07.09, 13:54
            Stałe oprocentowanie! I niewysokie. Jedyny problem to to, że trzeba tu mieszkać
            i pracować ;)
      • Gość: Zed No i każdy czytał umowę IP: 81.219.116.* 21.07.09, 11:13
        Tu nie chodzi o to, że ktoś czegoś nie doczytał
        • Gość: Magda Re: No i każdy czytał umowę IP: *.93.classcom.pl 21.07.09, 11:24
          Gość portalu: Zed napisał(a):
          > Tu nie chodzi o to, że ktoś czegoś nie doczytał

          Tylko o to, że nie zrozumiał co czyta?
          • akiraxx Re: No i każdy czytał umowę 21.07.09, 11:41
            Gość portalu: Magda napisał(a):

            > Gość portalu: Zed napisał(a):
            > > Tu nie chodzi o to, że ktoś czegoś nie doczytał
            >
            > Tylko o to, że nie zrozumiał co czyta?

            Mylić się jest rzeczą ludzką. To że klient nie zrozumiał intencji banku
            zawartych w umowie jestem w stanie zaakceptować, ale to że bank nie zrozumiał co
            sam napisał to już gorzej. Kto tak naprawdę nie zrozumiał co jest w umowie to
            rozstrzygnie decyzja sądu. A do tego czasu mBank sobie grabi i grabi, aż sobie
            nagrabi.
          • Gość: Luke Re: No i każdy czytał umowę IP: *.c198.msk.pl 21.07.09, 13:35

            > Tylko o to, że nie zrozumiał co czyta?

            a ty znasz się na finansach, ochronie środowiska, prawie karnym, dojeniu krów,
            budownictwie mostów itp...

            Banki są profesjonalistami. Ale to my musimy zapłacić za ich błędy??
          • Gość: Zed Re: No i każdy czytał umowę IP: 81.219.116.* 21.07.09, 14:10
            Umów kredytowych nie podpisują dzieci więc chyba kazdy rozumiał co
            podpisuje. Ale bank to nie jakiś cinkciarz w bramie tylko
            (teoretycznie) instytucja zaufania publicznego więc każdy tak to
            rozumiał, czyli raz z górki, a raz pod górkę. Niestety bank nadużył
            zaufania swoich klientów i stosuje tylko pod górkę. Tak ja to
            rozumię z perspektywy obserwatora, bo nie jestem klientem (na
            szczęście) mbanku, ale mam kredyt w CHF w innym banku więc jestem
            zainteresowany tą sprawą. Całe szczęście mój bank nie odwala mi
            takich numerów i jestem z niego bardzo zadowolony.
    • Gość: gopher Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku IP: *.otp.pl 21.07.09, 10:21
      Widzę, że PR banku działa sprawnie. Otóż panie Samcik świadamie mija się pan z
      prawda - innymi słowy KŁAMIE. Zapisy o tożsamej treści znajdują się także w
      umowach o kredyt walutowy.
      • Gość: alus Re: Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku IP: *.wincor-nixdorf.com 21.07.09, 10:28
        Bzdura. Dokładnie zakwestionowana jest TREŚĆ KLAUZULI właśnie pochodzącej z
        umowy kredytowej. Dziennikarz świadomie kłamie, bo nie wierzę, że nie wie o co
        chodzi...
      • Gość: Luke Re: Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku IP: *.c198.msk.pl 21.07.09, 11:12
        Pan Samcik przyjął za dobrą monetę słowa Mastalerza. To on KŁAMIE!

        BRE twierdzi że chce dialogu! KPINA! Kłamią w żywe oczy, zastraszają klientów! Z
        kim rozmawiać?? Dzieci w piaskownicy mają więcej przyzwoitości i są przynajmniej
        szczere.
        • malgosiakowalska Re: Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku 21.07.09, 12:36
          Luke - może trochę mniej oszczerstw? Nie przypominam sobie żadnych historii o
          zastraszaniu, z oskarżaniem o kłamstwa też warto się powstrzymać. Obecnie
          najważniejsze jest żeby udało się znaleźć wspólnie rozwiązanie zaistniałej
          sytuacji. Znalezienie złotego środka

          Małgosia Kowalska mBank
          • Gość: Luke Re: Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku IP: *.c198.msk.pl 21.07.09, 13:39
            Przepraszam..

            pan Mastalerz jest niedoinformowany co oznacza klauzula abuzywna.

            a z Waszej strony byłoby miło gdybyście odpowiadali na pytania.

            www.mbank.pl/forum/read.html?f=1&i=902946&t=902946&sr=ld&pn=1&cat=0
            gdybyście zaczęli rozmawiać, a nie mówić że rozmawiacie trochę inaczej by to
            wszystko wyglądało. Zaogniacie sytuację KŁAMIĄC! i będę się trzymał tego słowa,
            dać przykłady??
    • Gość: to ja Jeszcze 15 groszy spadku CHF i pa pa IP: 194.181.0.* 21.07.09, 10:50
      Pewnie wiele osob juz powoli przygotowuje sie do opuszczenia mbanku wraz ze
      swoimi produktami. Ciekawe czy gielda pozytywnie zareaguje na masowa ucieczke
      klientow z drogimi produktami, ktore (przynajmniej w/g wyliczen klientow) dawaly
      bankowi gro zysku w ostatnim czasie.
      • funia81 Re: Jeszcze 15 groszy spadku CHF i pa pa 21.07.09, 14:43
        > Ciekawe czy gielda pozytywnie zareaguje na masowa ucieczke
        > klientow z drogimi produktami,

        Juz widze te "masowa ucieczke" :-))) Ile ich bedzie - 1 procent klientow? Pol
        procenta?
    • pir-bank-kwadrat Może znak zapytania w tytule? 21.07.09, 10:51
      Też rozmawiałam z UOKIK. Pan wydał wyrok zamiast sądu...
    • Gość: Ostrzeżony BRE - bank który walczy ze swoimi klientami IP: *.frh.faurecia.com 21.07.09, 10:54
      Niedozwolone zapisy (mętnie określone oprocentowanie) sąd chyba
      stwierdzi niezależnie od tego, czy dotyczą umów CHF czy PLN - jeśli
      sens będzie ten sam.
      Jeśli nie, to pewnie BRE czeka jeszce wiele akcji typu:
      galeria.nabiciwmbank.pl/main.php?g2_itemId=36
      albo nowych utworów na youtube w stylu:
      www.youtube.com/watch?v=rCR-nRDcy9I
      a klienci będą takie banki, walczące ze swoimi klientami, omijać
      szerokim łukiem.

    • Gość: Jacek Gadzinowski Mniej emocji, mniej negocjacji mediowych IP: 217.153.207.* 21.07.09, 11:14
      A moze sprawe spróbować w ten sposób załatwić?
      www.gadzinowski.pl/index.php/2009/07/06/partyzanci-sun-tzu-oraz-bankozaury-z-grupy-bre/
    • bibibibi1 albo Samcik jest debilem albo wziął w łapę 21.07.09, 11:15
      niech żyje gazeta.pl!!!!!
      • and_nowak Albo jest z nami albo jest debilem i łapownikiem! 21.07.09, 11:31
        Prawda MUSI być po naszej stronie! Bo w nas jest samo dobro! Nie można mieć
        innego zdania, niż my - to byłoby knajactwo!
      • pir-bank-kwadrat Re: albo Samcik jest debilem albo wziął w łapę 21.07.09, 12:10
        Nie można rzucać takich oskarżeń... W rozmowie z UOKiK autor mógł
        dojść do takich wniosków, gdyż bank będzie wykazywał w Sądzie, iż
        umowa na kredyt odnawialny podpisywna jest na innych zasadach niż
        mieszkaniowy... UOKiK będzie konsekwentnie bronił zasady, że
        niezależnie od umowy niejasne zapisy w nich występujące są
        NIEDOZWOLONE!!! Ale wszysko jest w rękach Sądu... i BRE (spodziewane
        odwołania). Dzięki dla dziennikarza, że porusza ten temat. PO PROSTU
        WIĘCEJ WIEMY!
    • koyote Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku 21.07.09, 11:24
      Jak prawdą jest że UOKiK zakwestionował tylko zapisy w kredycie odnawialnym to
      moim zdaniem bylby to wileki skandal i ogromna porażka urzedu. Pozatym okazało
      by sie , ze przez pół roku urzad wprowadzał w blad konsumentów , których ma
      bronic, sugerujac, ze sprawa bedzie dotyczyla kredytów hipotecznych opartych o
      LIBOR (np. fran szwajcarski).
    • Gość: unikamOszutów zostań klientem BRE a będziesz miał problemy IP: *.frh.faurecia.com 21.07.09, 11:32
      BRE usiłuje forsować swoje poglądy. Sąd nie musi wydawać wyroku
      akurat w tej sprawie, jeśli tylko dotyczą podobnych zapisów w innej
      sprawie. Swoją drogą, BRE ma dużo takich sprawek na sumieniu. BRE
      usiłuje przestraszyć klientów, by podpisywali aneksy które
      uprawomocniają jego mętne działania, łaskawie oferując za to 0,0nic
      procenta mniej (w efekcie i tak dramatycznie drożej niż gdy
      sprzedawał umowy, mimo iż LIBOR jest obecnie DUŻO niższy).

      Pozyskuje środki od Commertzbanku po zawyżonych cenach (wyższych niż
      na rynku) bo dotuje w ten sposób (i zawsze zapłaci mniej podatku)
      będący w kłopotach bank-matkę. Do tego dorzuca swoją ultrawysoką
      marżę i takie oprocentowanie wymusza na swoich klientach, których
      nabił w mętne zapisy w umowach.

      Dziennikarz, dobrze że pisze o sprawkach BRE (mBanku i Multibanku),
      choć BRE może mu podsuwać swoje interpretacje. Ale społeczeństwo się
      dowiaduje, jak to fajnie prowadzi się interesy z Multibankiem i
      mBankiem - bank ich naciągnie na olbrzymie (w porównaniu do innych
      banków koszty), a potem ma klienta gdzieś i skazuje go na
      wieloletnie ciąganie się po sądach.

      A klientom zostaje ostrzeganie innych, choćby w formie filmików na
      youtube:
      --> www.youtube.com/watch?v=rCR-nRDcy9I
    • ssmutek BRE (mBank i Multibank) na youtube ! 21.07.09, 11:40
      www.youtube.com/watch?v=rCR-nRDcy9I
      ............................................................
      wnerwieni na BRE, czujący się okradani, ignorowani (słodkie
      pierdnięcia Public Relation nijak mają się do rzeczywistego
      traktowania klientów przez BRE), wyprodukowali filmik o tym banku
    • Gość: klyjent embanku Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 12:24
      tak się składa że mam ten nieszczęsny kredyt uzależniony od decyzji zarządu.
      jak go zaciągałem to spytałem jak będzie ustalane oprocentowanie w
      przyszłości. odpowiedziano mi, że zarząd będzie ustalał oprocentowanie
      adekwatnie od obowiązujących na rynku, z tym że tak aby było ono zawsze dość
      konkurencyjne.
      no i słowa jak na razie dotrzymują.
      a jak ktoś jest innego zdania to przecież mamy wolny rynek, nikt nikogo w dyby
      nie zamknął.
      a co, nie opłaca się przejść do innego banku? ano tak się składa, że zarząd
      bre doskonale zna aktualne warunki kredytowe konkurencji.

      pewno zaraz ktoś powie że jestem pracownikiem mbanku. tak się składa, że mam w
      du.ie bre i ich zarząd. chciało się zaciągać kredyty w niemieckim (czyt.
      faszysto..) banku? wojna widać niczego nie nauczyła mnie i podobnych. a
      niemiec to tylko niemiec - polaka ma za gó.wno
    • Gość: Tomek Sąd POMOŻE - wyjaśniam IP: *.128.37.150.static.crowley.pl 21.07.09, 12:35
      Jeśli zapis umowy zostanie uznany za niedozwolony to tak na prawdę za niedozwolony zostaje uznany sam mechanizm. W skutek czego wyrok obejmuje nie tylko zaskarżoną klauzulę, ale również wszystkie z nią tożsame.
    • Gość: Niedźwiedź Ludzie trzeba czytać co się podpisuje. IP: *.chello.pl 21.07.09, 12:45
      Też w 2006 roku w mbanku i została mi podstawiona ta niekorzystna umowa.
      Pracownik banku mówił iż to nie ma żadnej różnicy w jaki sposób jest ustalone
      oprocentowanie a zarząd i tak będzie ustalał oprocentowanie w ślad za liborem
      3 miesięcznym. Dla mnie jednak różnica była i dlatego wybrałem inny bank.
      Czytajmy co podpisujemy a już na pewno umowy zobowiązujące nas do czegoś na lata.
    • Gość: franek Banki to lichwiarze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 12:53
      ..żerujący na naiwnych i nie umiejących liczyć. Tak było jak świat
      światem. Biorący kredyty oddają się dobrowolnie w niewolę
      lichwiarzom na dziesiątki lat.
    • Gość: nieproszony_gość Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku? IP: *.subscribers.sferia.net 21.07.09, 13:06
      Dlaczego na wszystkich forach i we wszystkich dyskusjach ludkowie są
      przekonani, że sąd uzna zapis za niezgodny z prawem?
      A co jak uzna za zgodny?
    • Gość: jano Santander kredyt samochodowy - taka sama praktyka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 13:38
      Czy ktoś z kredytobiorców Santandera jest zainteresowany zajęciem się
      sprawą w sposób podobny do klientów mBanku?
    • vikmik znó tytuł nastawiony na sensację 21.07.09, 13:45
      UOKiK złożył pozew w SOKiK przeciwko konkretnemu bankowi, bo musiał. Jednak
      sprawa dotyczy WSZYSTKICH instytucji stosujących podobne zapisy. Stąd, jeśli
      już tytuł ma być "sąd nie pomoże" to powinien brzmieć "Sąd nie pomoże klientom
      banków", a nie tylko tych dwóch konkretnych. Gdzie rzetelność dziennikarska?
    • Gość: Piotr Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku? IP: 213.76.128.* 21.07.09, 13:57
      Sam prawie pożyczyłem od mBank pieniądze na mieszkanie ale za sprawa tej
      klauzuli się nie zdecydowałem. Zapłaciłem prawnikowi za opinię o umowie i
      dzięki temu nie zostałem "nabity w mBank". Ta porada kosztowała mnie 300PLN i
      absolutnie nie żałuję. Nie chce się tutaj jakoś chwalić i prawić morałów,
      ponieważ to moja siostra mnie przekonała aby wydać te pieniądze na prawnika.
      Ja właściwie byłem już zdecydowany na mBank, w banku mnie zapewniali iż
      oprocentowanie będzie tak jak na rynku. Mam u nich od wielu lat konto z
      którego jestem zadowolony.. Jednak jak czytam to co wyprawia bank to mam
      ochotę zrezygnować z ich usług aby poczuli się mniej pewnie. Myślę gdyby
      poczuli odpływających klientów, którzy jako powód podają ich zachowanie to by
      byli bardziej skłonni do dotrzymywania słowa ich pracowników. Choć jednak z
      drugiej strony podpisany został tak a nie inny dokument. Ja w swoim kredytowej
      umowie (nie mBank) tez mam kilka zapisów, które mi się nie podobają, ale nie
      miałem wyjścia więc doskonale rozumiem rozgoryczenie klientów Mbank,
      szczególnie iż pamiętam jak w trakcie rozmowy zapewniano iż wszytko będzie OK.
      • Gość: Luke Re: Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku? IP: *.c198.msk.pl 21.07.09, 14:14
        Krytycy tych co bronią się przed oszukiwaniem przez banki sami jedną rzecz
        potwierdzają: trzeba dokładnie czytać. Zgoda.

        I nie należy ufać "doradcom" - zgoda...

        Czyli już wiemy, że BRE wpisało to co im wygodne. Zatem trzeba uważać na ten
        bank i każdą linijkę trzy razy przeczytać razem z prawnikiem, aby mieć pewność
        że nie zostało się "nabitym".

        Gratuluję BRE - nawet krytycy "nabitych" się zgadzają, że nie należy wam ufać i
        że dobrze zrobili, że poszli gdzieś indziej.
    • Gość: gość Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 15:00
      www.youtube.com/watch?v=rCR-nRDcy9I
      dosc tego doBREgo
    • Gość: ini-go Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku? IP: *.pia.abpl.pl 21.07.09, 16:27
      Ci którzy się wymądrzają i proponują przeniesienie kredytu do innego banku w chwili gdy oferta rynkowa jest dla klientów "starego portfela" bardzo nieatrakcyjna niech lepiej w ogóle nie zabierają głosu, bo i tak nic nie wnoszą do dyskusji oprócz obrażania innych i pastwienia się nad ofiarami grupy BRE. A gazeta wyprodukowała ten tekst raczej na zlecenie banku i uważam, że informacje w tekście nie do końca są sprawdzone i potwierdzone. A pisanie o polubownym dogadywaniu się z klientami - to bzdura. Marża 3% - dziękuję. Teraz może i miałaby sens, a za chwilę zmieni się sytuacja i co znowu powróci temat nie zdawania sobie sprawy z sytuacji na rynku i podejmowania pochopnie decyzji? Albo przez zastraszenie? Ludzie albo się walczy do końca o swoje prawa i uczciwość albo działa pod wpływem propagandy. POCZEKAJMY CIERPLIWIE. Kredyty zostały zaciągnięte na min. 30 lat a czarny PR - w końcu przyniesie efekty.
    • Gość: Adam Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku? IP: *.am.szczecin.pl 22.07.09, 08:10
      Właśnie dzwoniłem do Sądu pod numer 022 440 08 54. Pan (nie przedstawił się)
      powiedział mi że sędzia odwołała rozprawę. Nie wiedział też kiedy będzie
      kolejny termin. Rozprawę odwołała sędzina - ponoć jest na zwolnieniu lekarskim...
    • Gość: Mariusz Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku? IP: 194.132.108.* 21.08.09, 14:22
      Ja wysłałem ostatecznie pismo przedsądowe i jeśli do końca wrzesnia
      nie dostanę propozycji na którą się zgodzę, to zakładam sprawę
      cywilną o naruszenie istotnych warunków Umowy, żądając rekompensaty
      z tytułu utraconych odsetek oraz dodatkowej z tytułu ryzyka
      niewypłacalności w wyniku niestosowania się przez Bank z zapisów
      Umowy. Wysyłałem kilka pism, jednak nigdy bank nie dążył do ugody,
      przedstawiał jedynie wygodnie dla siebie propozycje zmian, typu
      zwiększenie marży na stałą w wysokości 2,9%.

      Pozdrawiam, Mariusz
    • Gość: Mariusz Dlaczego nie przeniosę się do innego Banku IP: 194.132.108.* 21.08.09, 14:24
      A dlatego, że mam Umowę z tym i nie po to popisąłem Umowę, żeby się
      przenosić, tylko, żeby każda ze stron wywiązywała się z jej
      postanowien!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka