Gość: gk
IP: *.uznam.net.pl
24.07.13, 21:32
Facet z psem wilczurem. Pies agresywny, nie nosi kaganca. Poniewaz juz raz rzucil sie na mojego, jak tylko widze z daleka tego faceta, staje, trzymam swojego psa i spokojnie czekam. Ostatecznie to nie moj pies jest agresywny, to on powinien mnie szeroko ominac.
Tymczasem facet na 15 m, czasem z drugiej strony ulicy, ode mnie zaczyna sie na mnie ordynarnie wydzierac - "co stoisz k... co stoisz...".
Jakies sugestie ? Moze jakis blad robie ?