wiadomo, że rozwód (mamy dziecko) trochę potrwa, a już od co
najmniej roku też było źle |(pisałam trochę o tym). na razie ani mi
w głowie jakieś nowe znajomości, ale nawet pomijając aspekt potrzeb
fizycznych, fajnie by pewnie było za jakiś czas wybrać się z gdzieś
z kimś. i tu moje pytanie: czy jeśli np. wybiorę się ze znajomymi
(takimi wieloletnimi) do klubu potańczyć, to może być wykorzystane
przeciwko mnie?? rozumiem, że do czasu rozwodu nie mogę się
pokazywać gdzieś z facetem sam na sam (a co np. jeśli umówię się na
kawę z kolegą z pracy?)wiem, że to może wydawać Wam się śmieszne,
ale patrząc na rozwodu znajomych, nasuwają się takie pytania.
no i szczerze - nie wyobrażam sobie, że ktoś może wytrzymać rok czy
dwa bez jakichkolwiek zbliżeń fizycznych

)