Dodaj do ulubionych

rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie

26.09.09, 20:30
wiadomo, że rozwód (mamy dziecko) trochę potrwa, a już od co
najmniej roku też było źle |(pisałam trochę o tym). na razie ani mi
w głowie jakieś nowe znajomości, ale nawet pomijając aspekt potrzeb
fizycznych, fajnie by pewnie było za jakiś czas wybrać się z gdzieś
z kimś. i tu moje pytanie: czy jeśli np. wybiorę się ze znajomymi
(takimi wieloletnimi) do klubu potańczyć, to może być wykorzystane
przeciwko mnie?? rozumiem, że do czasu rozwodu nie mogę się
pokazywać gdzieś z facetem sam na sam (a co np. jeśli umówię się na
kawę z kolegą z pracy?)wiem, że to może wydawać Wam się śmieszne,
ale patrząc na rozwodu znajomych, nasuwają się takie pytania.
no i szczerze - nie wyobrażam sobie, że ktoś może wytrzymać rok czy
dwa bez jakichkolwiek zbliżeń fizycznychsmile)
Obserwuj wątek
    • inbluesky Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 26.09.09, 20:44
      Mnie takie rzeczy nie w głowie, jakoś do facetów się zraziłam a orientacji nie
      zmienię, więc na razie zapoznałam się z plastikowym przyjacielem i ten związek
      mnie zupełnie satysfakcjonuje tongue_out

      Nie sądzę, żeby zwykłe spotkanie na kawie czy też wyjście z przyjaciółmi może ci
      zaszkodzić. Gdyby taki argument m wytoczył przeciwko tobie, to przecież robisz
      to nie tylko dla siebie ale i dla dziecka. Przecież dziecko jak ma szczęśliwą i
      uśmiechniętą mamę to też jest szczęśliwe. Chwile relaksu i oderwania od
      codzienności są ci potrzebne żeby nie być sfrustrowanym babsztylem. A dziecka
      bez opieki nie zostawiasz, prawda?
    • sauber1 Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 26.09.09, 20:50
      Malgolkab a co jesteś niewolnicą, czyjąś własnością, że zadajesz takie
      durnowate pytania? A co to ma do rzeczy? Czasem to aż mnie przeraża jak
      podchodzicie obłudnie do życia i tu na forum też, po co to wszystko, komu to
      przydatne ?
      • malgolkab sauber 26.09.09, 20:56
        jak tak cię rażą moje pytania, to nie odpisujsmile po co masz
        dyskutować z kimś obłudnym?
        szczerze, to widziałam jakie były akcje przy rozwodzie znajomych,
        właśnie pranie brudów, wyliczanie, kto z kim i dlaczego. nie widzę w
        tym nic złego, że pytam osób, które przez to przeszły.
        dlaczego na sprawie, która ma miejsce 12 miesięcy po wyprowadzce
        jednej ze stron, pada pytanie ze strony sędziny, czy strony kogos
        mają w chwili obecnej (słyszałam osobiście)? jakie to ma znaczenie,
        dla mnie - żadne, ale skoro dla sądu ma, to wolę popytać teraz.
        • sauber1 Re: malgolkab 26.09.09, 21:11
          napisała:

          > jak tak cię

          Mnie to bardzo cieszy że są i takie pytania. Być może o zupełnie innych sytuacja
          tu mówimy, bo jakie może mieć znaczenie dla sądu, że będąc w małżeństwie
          poszłaś w gronie znajomych się zabawić, no może dla wujka księdza jakieś ?wink
          Skąd w was tyle ślepego poddaństwa, niewolnictwa podległości i to wszystko tak
          na pokaz i na zamówienie jak łzy prawie nagle ???
          • malgolkab Re: malgolkab 26.09.09, 21:14
            hm, pewnie gdybym przeczytała takiego posta 2 lata temu,
            komentowałabym tak samo jak Tysmile punkt widzenia chyba zależy od
            punktu siedzenia...
            jak na razie to jestem przerażona wizją rozwodu, kłótni, robienia
            sobie na złość i może zaczynam popadać w lekką paranojęsmile
            • sauber1 Re: malgolkab 26.09.09, 21:54
              malgolkab napisała:

              > hm, pewnie gdybym przeczytała takiego posta 2 lata temu,
              > komentowałabym tak samo jak Tysmile


              Też tak kiedyś myślałem, ciekawe co w tym temacie powiesz tak za dwa lata ???
        • takajuzpo Re: sauber 26.09.09, 22:00
          czy strony kogos
          > mają w chwili obecnej (słyszałam osobiście)? jakie to ma znaczenie,
          > dla mnie - żadne, ale skoro dla sądu ma, to wolę popytać teraz.

          Dla mojej sędziny to nie mialo znaczenia. Chcemy oboje rozwodu i tyle, pytala
          czy kogos mam, odpowiedzialam ze tak, wiec zapytala czy to ktos na poważnie czy
          taka odskocznia od rozwodu, ja ze raczej powaznie ale czas pokaze. Rozwod
          orzeczony, pierwsza i jedyna sprawa, dziecko jest.
          • sauber1 Re: sauber 26.09.09, 22:30
            takajuzpo napisała:

            > Dla mojej sędziny to nie mialo znaczenia. Chcemy oboje rozwodu i tyle, pytala
            > czy kogos mam, odpowiedzialam ze tak, wiec zapytala czy to ktos na poważnie czy
            > taka odskocznia od rozwodu, ja ze raczej powaznie ale czas pokaze. Rozwod
            > orzeczony, pierwsza i jedyna sprawa, dziecko jest.

            Też kiedyś brałem ślub, ale nie w sądzie, taki udzielany przez emerytowanych
            policjantów, tylko w Polsce w usc i w kościele za kasę. Rozwiodłem się tez
            stosunkowo dawno, a w sądzie najbardziej interesowało jak scedować kasę na
            zagraniczne konta, ... skoda gadać ale co kraj to obyczaj, co sąd to zasady,
            albo smile
    • vadera12345 Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 26.09.09, 23:52
      Utrzymywanie kontaktów z innym mężczyzną - może ( ale nie musi ) być
      potraktowane przez Sąd jako przyczyna rozkładu pożycia małżeńskiego. Konsekwencje:
      możesz zostać uznana za winną, zatem
      - w razie braku zgody małżonka na rozwód Sąd oddali powództwo;
      - Sąd może zasądzić alimenty na rzecz małżonka niewinnego.
      • handra Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 27.09.09, 01:38
        Troche to cienkie co piszesz vadera.

        Pozew zostal juz zlozony i jakies powody podane, nie wierze ze w trakcie
        separacji mozna sie przyczepic do znajomosci zawartych w trakcie rozwodu.

      • malgolkab Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 27.09.09, 11:54
        vadera12345 napisała:

        > Utrzymywanie kontaktów z innym mężczyzną - może ( ale nie musi )
        być
        > potraktowane przez Sąd jako przyczyna rozkładu pożycia
        małżeńskiego. Konsekwenc
        > je:
        > możesz zostać uznana za winną, zatem
        > - w razie braku zgody małżonka na rozwód Sąd oddali powództwo;
        > - Sąd może zasądzić alimenty na rzecz małżonka niewinnego.

        ale to on wyprowadził się z domu i wygrażał rozwodem. Więc teraz
        przez te kilkanaście miesięcy, rozumiem, że mam wiernie czekać, bo
        może pan jednak będzie chciał wrócić, a umówić się z kimś nie mogę,
        bo oficjalnie mam męża? jeśli sąd tak na to patrzy, to chyba jest
        chore...
    • nicol.lublin Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 27.09.09, 08:00
      ja nie sądzę by to kogoś obchodziło. ja chodzę nawet na randki smile i
      mam zamiar rozwieść się na pierwszej sprawie bez wyciągania
      idiotyzmów.

      jednak gdybym miała psychola za męża i spodziewałabym się atrakcji z
      jego strony i próby uznania mnie winną rozkładu to bym się chyba
      wstrzymała.

      p.s. i dziwię się zawsze niepomiernie, ze innym ludziom może sexu
      nie brakować... hmmm może ja dziwna, ale mnie brakuje ogromnie sad
      • a.niech.to Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 28.09.09, 21:46
        nicol.lublin napisała:

        > p.s. i dziwię się zawsze niepomiernie, ze innym ludziom może sexu
        > nie brakować... hmmm może ja dziwna, ale mnie brakuje ogromnie sad
        Ja jeszcze dziwniejsza, ale pewnie z wiekiem tak mi się porobiło, bo
        nadziwić sie nie mogę, jak ludziom może nie brakować miłości.
    • scriptus Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 28.09.09, 10:06
      W sumie piszesz rzeczy oczywiste. Wiadomo, że do czasu orzeczenia rozwodu nie
      należy tworzyć nowego związku. Nie należy z prostej przyczyny, po prostu do
      czasu gdy rozwód nie jest orzeczony, znajdujemy się w dwuznacznej sytuacji. Nie
      możemy liczyc na to, że sąd na 100% orzeknie rozwód, bo gdyby to było pewne, to
      sąd nie byłby potrzebny, wystarczyłoby po prostu oświadczenie woli małżonków.
      Natomiast z kim i kiedy się spotykasz, to całkowicie Twoja sprawa i czy idziesz
      potańczyć, czy na kawę, nikt Ci nie powinien nic zarzucać.
      A co do braku zbliżeń fizycznych - owszem, jest to trudne, ale w imię wyższych
      racji naprawdę wytrzymać można wiele.
    • pokopanka Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 28.09.09, 16:05
      wytrzymałam ponad 1,5 roku póki co
      da się
      wyszłam z założenia, że ślubowałam wierność i do końca związku w tym
      wytrwam
      znaczy końca sądowego, bo życiowy to nastąpił właśnie 1,5 roku temu,
      a pewnie i wcześniej sad
      • cold.wind.blows Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 29.09.09, 15:27
        pokopanka napisała:

        > wytrzymałam ponad 1,5 roku póki co
        > da się
        > wyszłam z założenia, że ślubowałam wierność i do końca związku w
        tym
        > wytrwam
        > znaczy końca sądowego, bo życiowy to nastąpił właśnie 1,5 roku
        temu,
        > a pewnie i wcześniej sad
        Myślę podobnie, doceniam i szanuję taką postawę. To, że czegoś
        brakuje, nie znaczy, że gdy nam się zachce mamy to mieć. Jednak
        panowanie nad instynktami, miało być naszym wyróżnikiem w świecie
        przyrody, pięknym skądinąd. Sprawa natury moralno-uczuciowo-
        fizjologicznej i różnie się może szala przchylić, o różnych osób.
        Pomimo pewnego wydźwięku tego, co napisałem, nikogo tu nie oceniam,
        bo nie mam do tego prawa, ani nie było to moją intencją.
        • pokopanka Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 16:49
          nie powiem, brakuje możliwości wtulenia się w pachę
          i chce mi się bycia pogłaskaną, tak po prostu lub przytuloną
          ale pozostaje mi do przytulania tylko córka i to jej udostępniam
          swoją pachę smile
          nie mam też nacisku osoby trzeciej czekającej mojego "uwolnienia
          się", bo po prostu nie mam takiej osoby
          najpierw zamknę tę książkę, a potem życie pokaże...
          • a.niech.to Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 19:05
            pokopanka napisała:

            > najpierw zamknę tę książkę, a potem życie pokaże...
            A ono naprawdę toczy się dalej, zdarza się, że w zadziwiający sposób.
    • a.niech.to Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 28.09.09, 21:41
      malgolkab napisała:

      > no i szczerze - nie wyobrażam sobie, że ktoś może wytrzymać rok
      czy
      > dwa bez jakichkolwiek zbliżeń fizycznychsmile)
      Nie trzeba do tego wyobraźni, lecz wiedzy, że wiele osób nie zbliża
      się fizycznie bez emocjonalnego feblika, a na niego trzeba często
      czekać rok i ho ho...smile)
      • malgolkab Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 28.09.09, 21:49
        hm, na dzien dzisiejszy myślę, że prędzej zachce mi się jednak seksu
        niż jakiegokolwiek związku emocjonalnegouncertain
        • a.niech.to Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 29.09.09, 06:51
          Są dwie szkoły jazdy, jedna dla zgredziałych staruszek.smile
        • nicol.lublin Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 29.09.09, 08:50
          no więc ja 2 lata od rozstania jestem na tym właśnie etapie, że sexu
          brakuje mi niemożebnie, ale miłości, to już nie. może inaczej....
          miłości też mi brakuje, ale czuję, że jeszcze długo nie będę na nią
          gotowa. że w najbliższym czasie z nikim nie zamieszkam i dziecku
          również nie przedstawię. co nie zmienia faktu, że mam ochotę zostać
          u kogoś na noc czy wyjechać z kimś na weekend...

          a ochota na sex... mnie nie opuszcza od rozstania... chyba już
          jestem w tej dziedzinie sfrustrowana sad
          • a.niech.to Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 29.09.09, 13:39
            nicol.lublin napisała:

            > a ochota na sex... mnie nie opuszcza od rozstania... chyba już
            > jestem w tej dziedzinie sfrustrowana sad
            Chwalić dobrodziejstwa wieku.wink
            • nicol.lublin Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 09:05
              aron mówił, że 30+ to mają jakiś feler? a ty mówisz dobrodziejstwa
              wieku???
              • mola1971 Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 10:17
                A jaki to niby kobiety 30+ mają feler? wink Taki że bardziej świadome
                swojej kobiecości są i w związku z tym bardziej wymagające się
                robią? wink
                No rzeczywiście to może być feler smile Młodszej kobiecie zdecydowanie
                łatwiej zaimponować i ją zadowolić wink))

                Ja tam uważam, że kobieta dopiero po 30-tce naprawdę staje się 100%
                kobietą. We wszystkich dziedzinach życia wink
                • cold.wind.blows Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 12:54
                  mola1971 napisała:

                  > Ja tam uważam, że kobieta dopiero po 30-tce naprawdę staje się
                  100%
                  > kobietą. We wszystkich dziedzinach życia wink
                  Również tak uważam. bo dopiero wtedy kobiecość nabiera wyrazu,
                  charakteru, staje się pełna.
                  Zapytam nieśmiało, czy u mężczyzn, przynajmniej niektórych, zdarza
                  się dostrzec podobną prawidłowość. Chciałbym byśmy byli postrzegani
                  podobnie, wbrew panującemu na tym forum stereotypowi niedojrzałego
                  gówniarza.
                  • mola1971 Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 13:19
                    cold.wind.blows napisał:
                    > Zapytam nieśmiało, czy u mężczyzn, przynajmniej niektórych, zdarza
                    > się dostrzec podobną prawidłowość. Chciałbym byśmy byli
                    postrzegani
                    > podobnie, wbrew panującemu na tym forum stereotypowi niedojrzałego
                    > gówniarza.

                    Otóż i tak i nie smile Tzn. wydaje mi się, że mężczyźni z wiekiem aż
                    tak bardzo jak kobiety się nie zmieniają. Jest takie powiedzenie
                    (bardzo złośliwe) że facet dojrzewa do 6-go roku życia a potem już
                    tylko rośnie wink I coś jednak w tym jest... Ale czy to źle? Zależy
                    dla kogo. Jeśli facet już w młodości jest po prostu mądry i
                    odpowiedzialny to taki również będzie po 30-tce, 40-tce, 50-tce itd.
                    Choć oczywiście w różnym wieku ta odpowiedzialność co innego
                    oznacza. Natomiast zauważyłam, że jeśli facet już jako nastolatek ma
                    np. mentalność Piotrusia Pana to tym Piotrusiem Panem już do końca
                    życia raczej zostanie. No chyba, że się weźmie porządnie za pracę
                    nad sobą. Ale wtedy ewentualna zmiana będzie efektem tej pracy a nie
                    wieku, który sam w sobie wg mnie u mężczyzn wiekszego znaczenia w
                    kwestii dojrzałości nie ma.
                    • cold.wind.blows Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 18:45
                      Dziękuję za, jak mniemam, szczere odpowiedzi. Wlałyście we mnie
                      nieco optymizmu. Ja nigdy tu nie twierdziłem, że jestem niewinny
                      rozpadu mojego małżeństwa, bo w dużym stopniu jestem. Cóż jestem 35+
                      i właśnie jestem na etapie przewrtościowywania priorytetów i swego
                      życia w ogóle. Nie twierdzę, również, że się zmieniłem, ale każdy
                      kolejny tydzień sprawia, że jestem dalej od siebie - męża, tego kim
                      byłem, a bliżej tego kim powinienem był być. Nie jest to proste, bo
                      czasem wymaga wyrzeczenia się przez lata wyznawanych poglądów. Z
                      mozołem odzyskuję spokój ducha, choć z tym róznie jeszcze bywa i
                      pewnie nie raz upadnę. Wiem teraz jedno zawsze się jakoś podniosę.
                      Nie ukrywam, że czerpię wiedzę i naukę nie tylko z literatury, ale
                      również z lektury tego forum. Kasia pisze o jakimś tam
                      zapotrzebowaniu. Może tak jest. Nie wiem. Mogę sobie wyobrazić rózne
                      rzeczy, ale tego jednego nie. Na dzień dzisiejszy nie przyjmuję do
                      świadomości, że mógłbym być z kimś innym. Więc chyba jeszcze daleka
                      droga przede mną. Być może, gdy zrobię porządek z sobą będę mógł
                      komuś coś zaproponować. Tak właściwie to chyba zaproponować siebie...
                      • a.niech.to Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 19:12
                        cold.wind.blows napisał:

                        > Mogę sobie wyobrazić rózne
                        > rzeczy, ale tego jednego nie. Na dzień dzisiejszy nie przyjmuję do
                        > świadomości, że mógłbym być z kimś innym. Więc chyba jeszcze
                        daleka
                        > droga przede mną. Być może, gdy zrobię porządek z sobą będę mógł
                        > komuś coś zaproponować. Tak właściwie to chyba zaproponować
                        siebie...
                        Uważam, że warto się tego trzymać, choćby nieraz rzucało na boki.
                      • mola1971 Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 19:16
                        Cold, bardzo to co napisałeś mądre jest. Jesteś na dobrej drodze...
                        I zachowujesz wg mnie właściwą kolejność - najpierw porządek we własnym życiu i w sobie a dopiero potem być może zaoferować siebie komuś. Być może. Bo obowiązku wiązania się z kimkolwiek i kiedykolwiek na szczęście nie ma. Samemu/samej też można fajnie żyć smile A czy tylko do czasu? To już czas pokaże smile
                  • kasiapfk Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 13:19
                    Cold, ja potwierdzam. Dzieje się to w przypadkach mi znanych,
                    dopiero w wieku 35+.
                    Zdecydowanie wśród panów 35+ po przejściach jest taka nadzieja.
                    A nawet powiedziałąbym, jest takie zapotrzebowanie wink.
                    • mola1971 Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 13:37
                      kasiapfk napisała:
                      > Zdecydowanie wśród panów 35+ po przejściach jest taka nadzieja.

                      Zgadzam się. Facet po przejściach może (choć oczywiście nie musi)
                      zacząć się nad sobą zastanawiać i nad sobą pracować. A wtedy
                      rzeczywiście może być o niebo lepszym partnerem dla nowej partnerki
                      niż był dla pierwszej żony. W przypadku pań po przejściach zresztą
                      też ta zasada wg mnie działa.
                      • malgolkab Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 17:09
                        hm, jako 2 żona (jeszcze) mojego męża nie do końca się zgodzęsmile choć
                        on tkwi w przekonaniu, że jest ideałem, który trafia na złe kobiety
                        po prostu...
                        • mola1971 Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 18:32
                          To sama sobie dałaś odpowiedź smile Skoro uważa, że jest ideałem tylko trafia na złe kobiety to istnieje duże prawdopodobieństwo, że kolejna też zła będzie wink A po niej kolejna też wink
                          Niestety nie wszyscy uczą się na własnych błędach. Bo najwygodniej jest przyczyn własnych niepowodzeń zamiast poszukać w sobie i nad nimi popracować szukać u innych. Bo praca nad sobą to ciężka i żmudna robota i nie każdemu chce się w ogóle za nią brać. Łatwiej zrzucić odpowiedzialność na innych.
                        • a.niech.to Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 19:13
                          malgolkab napisała:

                          > on tkwi w przekonaniu, że jest ideałem, który trafia na złe
                          kobiety
                          > po prostu...
                          Już mu tak zostanie.
                  • malgolkab Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 13:20
                    mężczyzna, wiadomo jak winosmile
                    a tak poważnie, to znam 22 - letnich dojrzałych facetów i całkowicie
                    niedojrzałych 50 - latków.
              • a.niech.to Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 30.09.09, 19:08
                Mnie aronologia już nie dotyczy; mam 50+ i zapewne z tej przyczyny
                bez trudu zachowuję prymat idealnych uczuć na rozszalałymi żądzami.
    • kwiatuszek.79 Re: rozwód w trakcie, a sprawy damsko-męskie 01.10.09, 21:50
      Nie ryzykuj. Ja rozwodze się juz ponad dwa lata orzekając o winie. Oskarżył mnie o romans z księdzem z którym pracuję w szkole i się zaprzyjaźniłam. Wywleka to za każdym razem. Poszłam do kina z koleżanką, a on w tym czasie wezwał policję do domu, że dziecko jest pod złą opieką. Awantura niesamowita. On kontroluje każde moje wyjście. Skubany wszystko wie. Pisze smsy, maile. Rzadko zdarza mi się wychodzić, a jak już to zawsze w towarzystwie kilku osób. Zrobi Ci zdjęcia i sąd może nie uwierzyć, że to tylko znajomy. Obróci sie to przeciw Tobie i jeszcze orzeknie o Twojej winie. Ja się męczę, ale wierze, że warto i do czasu. Wytrzymaj.
      • malgolkab kwiatuszek 01.10.09, 21:54
        straszne to co piszeszsad chyba nie można dać się zwariować...ale ja
        też jak wychodzę, to zawsze większą grupą. choć jak dla mnie samo
        zdjęcie z facetem z knajpy przy piwku czy na parkiecie nie jest
        dowodem na nic. A Twój były, przepraszam, nigdzie nie chodzi??
        Następny Pan Chodzący Ideałsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka