Dodaj do ulubionych

czy podać od razu o alimenty?? poradźcie

01.10.09, 09:46
Mąż nie mieszka w domu miesiąc, pieniędzy na dziecko nie dał na
razie żadnych. Wypłaty do domu nie przynosił już 3 miesiące
wcześniej...staram się zrozumieć, że ma problemy w pracy, ale z
drugiej strony dlaczego tylko ja mam kombinować? wydaje mi się, że
mąż dobrze wie, że jeśli nie poradzę sobie ze swojej wypłaty, to
pomoże moja rodzina (i fajnie, że pomagaja, ale czemu ma zawsze na
tym bazować?). A już całkiem szlag mnie trafił, kiedy przyjechał do
domu po papiery, bo idzie na studia (płatne oczywiście). Jak dla
mnie, to człowiek, który na rachunki nie ma, to raczej do płatnej
szkoły nie idzieuncertain Gdyby faktycznie głodem przymierał, to nawet bym
się nie odezwała, ale zamisat na swoją szkołę mógłby chyba zapłacić
dziecku za przedszkole...
nie chce iść z nim na noże, dziecko ma z nim dobry kontakt (z resztą
nie mam zamiaru tego zmieniać), odwiedza je, zabiera na weekend. Nie
wiem ile czekać na jego dobrą wolę, a kiedy założyć sprawę. Mam żal
też o to, że jak firma mu dobrze szła, to w żaden sposób dziecka nie
zabezpieczył finansowy, choc wielokrotnie nalegałam.
Zdaję sobie sprawę, że jako przedsiębiorca wykazywał dużo mniejsze
dochody niż miał, więc nawet nie udowodnię ile przynosił...
ja wzięłam dodatkową pracę, ale też nie jestem w stanie zarobić
kokosów w godzinach 8-15, a tylko ja odbieram dziecko z przedszkola
(czynne do 16). Teraz załatwiam dodatkowe zlecenia, które można
robić zdalnie lub w weekendy, ale średnio mi odpowiada pokazywanie
mu, ze wszystko załatwię ja i moja rodzina, a on nie musi... co
radzicie??
Obserwuj wątek
    • mola1971 Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 09:55
      Najpierw z nim porozmawiaj. Powiedz mu wprost, że utrzymanie dziecka
      kosztuje a ojciec MA OBOWIĄZEK w pokrywaniu tych kosztów
      uczestniczyć. Określ kwotę jakiej się spodziewasz.
      Jeśli rozmowa nic nie da składaj pozew o alimenty do sądu.
      I choćbyś sama zarabiała kokosy absolutnie nie miej żadnych wyrzutów
      sumienia z powodu tego, że oczekujesz że ojciec dziecka będzie na
      nie płacił. Dziecko ma matkę i ojca i oboje mają obowiązek o nie
      dbać.
      • kontrapianista Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 10:32
        Toże ma dobry kontakt z dzieckiem to fajnie.Ale hm... powiem tak -to jest
        łatwiejsze niż bycie odpowiedzialnym ojcem -także za byt dziecka
        a co za tym idzie matki. Dla mnie to proste jak budowa cepa.I nie
        wymówek,że coś idzie nie tak w firmie.Jeśli idzie gorzej- dziel sie tym co
        masz.Myslę ,że mola na rację: najpierw porozmawiaj ,spokojnie i
        rzeczowo(przemyśl czego od Niego bedziez żadać) a potem daj Mu "chwilę", jakiś
        czas do realizacji.Jeśli nie - pisz pozew.
        • malgolkab Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 10:44
          Rozmawiałamuncertain To się dowiedziałam, ze na razie nie ma na nic i
          wszedzie długi (to akurat sprawdziłam i jest prawdą), a na moje
          pytanie skąd ma na szkołę odpowiedział, że rodzice mu dali (też
          fajne podejście dziadków:/) Żeby było jasne - na siebie nic nie
          chcęsmile To sie dowiedziałam, że jestem materialistką, bo jak ja
          siedziałam na wychowawczym, to on mi nie wypominał, a jak teraz ja
          zarabiam, to mu wypominam. No to powiedziałam, że w takim razie,
          niech nie pracuje, tylko przejmie obowiązki związane z dzieckiem, a
          ja bede w pracy 12 h i zarobię. Na to on, że teraz musi zarabiać na
          długi, bo mu nie zapłacili za zlecenie duże (to też akurat prawda).
          I taka gadka jest...że póki mu dobrze szło, to mi pasowało, a teraz
          się czepiam. Boli mnie tez to, że jego wspólnik jakoś pieniadze
          przynosi...może za ambitna byłam, a powinnam jak jego żona zarabiać
          1000 i musiałby wykombinować. Zawsze patrze też z drugiej strony,
          mam kolegów rozwiedzionych, wiem, jak byłe zony utrudniały im
          kontakty z dziećmi i obiecałam sobie, że tak nie będę. Ale czasem
          szlag trafia...
          • mola1971 Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 10:59
            Bardzo dobrze, że nie utrudniasz mu kontaktów z dzieckiem. I tak ma
            zostać. Jest jedynym ojcem jakiego dziecko ma i zawsze będzie go
            potrzebowało.
            Ale w sprawie kasy nie miej skrupułów. Po prostu to jest jego
            OBOWIĄZEK a nie Twoja fanaberia. Jego długi to JEGO sprawa. Teraz
            już tylko i wyłącznie jego bo małżeństwem prawdopodobnie lada moment
            przestaniecie być. To dobrze, że masz zwyczaj patrzenia na sprawę
            również z drugiej strony, ale nie zawsze tak trzeba. W tym przypadku
            nawet nie można. Teraz masz myśleć i dbać przede wszystkim o siebie
            i dziecko. Zresztą pan najwyraźniej problemów z zadbaniem o siebie
            nie ma.
          • ravny Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:08
            Nie daj sobą manipulować i urabiać się "na litość" bo zostaniesz ze wszystkimi
            obowiązkami na swojej głowie. Policz koszty utrzymania dziecka, wymagaj
            przynajmniej połowy by on pokrywał, jesli Twój udział osobisty w opiece jest
            większy to wypadałoby by on pokrywał większą część wydatków finansowych. Na
            cuda nie licz, że dostaniesz w sądzie dużo, ale dobre i kilka stów. Jak on kasy
            dla dziecka nie ma, to niech pożyczy od swoich rodziców lub kogokolwiek innego.
            Ciebie o pożyczkę nie poprosił a w praktyce właśnie mu jej udzielasz-
            bezzwrotnej. Gdyby chciał być fair, to on sam by porozmawiał z tobą "teraz na
            dziecko nie dam, ale za kilka miesięcy zwrócę z nawiązką". To już jego sprawa
            skąd kasę weźmie, możesz mu przedstawić ewentualność, że albo płaci dobrowolnie,
            albo zmotywuje go sąd a potem komornik i będzie miał dużo wyższe koszty.
            Bądź jednak świadoma faktu, że ten człowiek uważać będzie po rozstaniu, że
            dziecko i jego utrzymanie to TWÓJ problem i jest to dopiero gdzieś na szarym
            końcu jego obowiązków.
            • malgolkab Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:16
              Tak też powiedział, ze teraz nie ma, ale da za jakis czas wstecz,
              ale najlepsze, że opiera się na tym, ze moi rodzice nie są biedni i
              że nawet jak finansowo stalismy super to kupuwali małemu mnóstwo
              rzeczy (ubrania, zabawki itd.), wiec wie, że dadzą...
              heh, jeszcze sie dowiedziałam, że jak włożył kilkaset tysięcy w mój
              dom to mi pasowało i że zawsze moge ten dom sprzedać, to będę mieć
              kasę. Czy w sądzie moge powiedzieć o tej jego szkole (która kosztuje
              ok.400 - 500 zł na miesiąc) - tylko jak to udowodnić?
              • mola1971 Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:21
                Wiesz, jeśli on rzeczywiście włożył kilkaset tysięcy w dom, który
                jest tylko Twoją własnością (tak zrozumiałam) to ja mu się nie
                dziwię, że się pieni smile
                • malgolkab Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:24
                  No, ale zmuszony do tego nie był. Sam chciał, a teraz sam sie
                  wyniósł, ja go z domu nie wyrzucałam. No i dom jest tylko mój, ale
                  to co w domu będzie do podziału - wiadomo. Ja chcę byc w porządku,
                  ale czy to, że on dawał kasę na remont domu, to oznacza, że
                  alimentów ma nie płacić??
                  • mola1971 Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:28
                    Aboslutnie nie oznacza to, że nie powinien płacić alimentów. Dziecko
                    i jego utrzymanie to oddzielny temat i tu nie ma zmiłuj na dziecko
                    ma płacić i tyle.
                    Chodziło mi tylko o to, że rozumiem że facet się pieni bo włożył
                    masę pieniędzy w coś co nie jest jego a teraz jeszcze baba się rzuca
                    i chce kasy na dziecko smile Rozumiem to w sensie rozumienia pewnego
                    mechanizmu psychologicznego a nie w sensie takim, że popieram jego
                    podejście.
                    • malgolkab Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:46
                      oksmile
                      ja to wszystko naprawdę biorę pod uwagę, stąd moje dylematy...ale
                      też nie pozwolę, by on po każdej większej kłótni pakował sie
                      ostentacyjnie, a ja mam go prosić, żeby został, bo dał pieniądze na
                      domsmile
                      • mola1971 Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:53
                        Piotrusia Pana nie zmienisz. To już taki typ jest i tyle. Focha
                        strzeli, obrazi się, drzwiami trzaśnie i czeka aż ktoś go przeprosi
                        i poprosi o wybaczenie. Najwyraźniej gra sobie chłopak na Twoich
                        emocjach i Tobą manipuluje.
                        Skoro normalna rozmowa nie skutkuje to chyba naprawdę jedyne
                        rozwiązanie to pozew do sądu o alimenty.
              • ravny Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:28
                Czy rozmawialiście SPOKOJNIE, ustaliliście podział majątku dorobkowego, tak,
                żeby było +/- sprawiedliwie?
                Więc zaproponował, że odda koszty utrzymania dziecka gdy wyjdzie z długów, tak?
                - jak Ty się do tego odniosłaś? Przedyskutowaliście problem do końca wtedy, że
                ty się na taką opcję zgadzasz lub nie zgadzasz? Czy rozmawiacie spokojnie na
                temat podziału praw i obowiazków czy tylko się kłócicie?
                • malgolkab Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:38
                  na razie, niestety, każda rozmowa kończy się kłótniąuncertain ja mogę
                  poczekać z tymi alimentami, ale poprosiłam, zeby określił kiedy by
                  mógł zapłacić, to powiedział, że nie wie. Gdyby zamiast na nową
                  szkołę, dał te 400 zł na dziecko, to już by było coś. Jeśli chodzi o
                  podział majatku, to widzę to tak, że przyjdzie rzeczoznawca, wyceni
                  wszystko i na tej podstawie możemy rozmawiać.
                  Poza tym jakiś czas temu obiecał, że jeśli podpiszę rozdzielność, to
                  on zrzeknie się prawa do wszystkiego co jest w domu i przepisze
                  swoje mieszkanie na syna. Rozdzielność podpisałam i potem echo, bo
                  jak twierdzi - w międzyczasie go okradli i mieszkanie musi sprzedać.
                  Wiesz, teraz wyjdzie w sądzie, że jest bezdomny, z długami, a ja
                  nawet nie udowodnię jakie pieniądze zawsze przynosił.
                  Poza tym jak już firma zaczęła źle prosperować, prosiłam, żeby może
                  zastanowił się nad likwidacją i poszukał pracy gdzieś (ma zawód),
                  ale powiedział, że sobie nie wyobraża pracować u kogoś i nie będzie.
                  Zawsze było tak, że on zarabiał i nie powiem - nie wydzielał mi
                  pieniedzy, ale też na moje jakiekolwiek pytania odnośnie firmy
                  mówił, że to jego sprawa i jak ja chcę, to otworzy mi też firmę. A
                  teraz chyba boli go to, że okazało się, że ja potrafie sobie
                  poradzić, jestem ceniona w pracy i całkiem nieźle sobie radzę.
                  A jak jeszcze mieszkał w domu, to powiedziałam, że rozumiem, że jest
                  źle i nie ma pretensji, że teraz ja utrzymuję dom, tylko on mógłby
                  odciążyć mnie z innymi rzeczami (wczesniej ja byłam na wychowawczym,
                  potem pół etatu, ale wszystko w domu robiła ja), to mnie wyśmiał. A
                  na moją prośbę, żeby odłożył szkołe jak bedą pieniądze, powiedział,
                  że on mnie nie pyta o zdanie, tylko informuje i jego sprawa skąd
                  weźmie na to.
                  • ravny Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:51
                    Na dziecko musi łożyć. Jeśli nie zgodziłaś się czekać aż kiedyś będzie miał
                    pieniądze i Ci odda, to sprawę uregulujcie sądownie i nie będzie comiesięcznej
                    kłótni czy ma płacić czy nie.
                    Druga sprawa, nie kłóć się bo to do niczego nie prowadzi. Przedstaw mu swój
                    plan rozejścia się, podziału majątku, podziału obowiązków i kosztów na dziecko i
                    niech się do niego ustosunkuje. Jeśli nie chce przedstawić swojego rozwiązania
                    i negocjować z Tobą, to poinformuj: nie ma zgody to będziecie musieli
                    rozwiązać sporne kwestie sądownie ale to będzie dużo więcej kosztowało więc może
                    niech się zastanowi czy nie lepiej się dogadać już teraz. Jeśli nadal się woli
                    kłócić niż dogadywać to się nie zastanawiaj tylko załatwiaj sprawy ważne dla
                    Ciebie(alimenty) w sądzie. Ale Ty sama tez się nie kłóć, podnosząc głos nie
                    wymusisz zgody tylko eskaluje się konflikt i wzajemne pretensje. Konkrety i
                    spokój.
                  • chalsia Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 12:06
                    > Jeśli chodzi o
                    > podział majatku, to widzę to tak, że przyjdzie rzeczoznawca,
                    wyceni
                    > wszystko i na tej podstawie możemy rozmawiać.

                    ale to dotyczy tylko ruchomości, które nabyliście wspólnie jako
                    małzęństwo.
                    Pozostaje większa kwestia - on ma prawo dochodzić od Ciebie ZWROTU
                    PONIESIONYCH NA TWÓJ DOm nakładów finansowych (czyli tych kilkuset
                    tysięcy, o których pisałaś). Jesli dojdzie do sprawy sądowej o
                    podział majątku, to on musi udowodnić przed sądem, ile włożył w
                    Twój dom (budowa/wykończenie/remont).
                    • malgolkab chalsia 01.10.09, 13:48
                      dokładnie tak. w dokumentach jest przecież w jakim stanie dom był
                      nabyty, rzeczoznawca ocenia ile wart jest teraz i ta róznica jest do
                      podziału (nie mieliśmy rozdzielności wtedy) - tak mi przynajmniej
                      powiedział prawnik.
          • chalsia Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 11:59
            > chcęsmile To sie dowiedziałam, że jestem materialistką, bo jak ja
            > siedziałam na wychowawczym, to on mi nie wypominał, a jak teraz
            ja
            > zarabiam, to mu wypominam.

            Taki klasyczny przykład moralności Kalego - chyba zapomniał, że się
            z Tobą rozstał.
            • dorata351 Re: czy podać od razu o alimenty?? poradźcie 01.10.09, 12:12
              Oni tak chyba wszyscy mają. Im się przecież szczęście od życia
              należy. Nie ma znaczenia, że sytuacja jest konsekwencją postępowania
              pokrzywdzonego pana lub pani. Ludzie troche odpowiedzialnosci za
              własne czyny, naprawde to takie niosiągalne. Przeprasza , że tak
              troche nie na temat, ale mnie poniosło. Ale wkurza mnie coś takiego,
              gość zabiera dupę i idzie sobie i uważa, ze na dziecko bedzie płacił
              wtedy kiedy bedzie miał i jeszcze oczekuje zrozumienia. On ma do
              tego prawo, ale matka nie , nie może zostawic dziecku kartki od
              dzisiaj samoobsługa, jakos sobie musi radzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka