Dodaj do ulubionych

kolejne rozczarowanie

22.10.09, 21:20
Jestem od 2,5 roku sama, w trakcie rozwodu z męża winy. Zamienił mnie na
młodszy model.Pół roku temu poznałam faceta. Zaczęliśmy się spotykać, miło
spędzać czas.Oferował swoją pomoc w różnych dziedzinach,dbał o
mnie,interesował się moimi problemami, spędzaliśmy naprawdę wspaniałe chwile-
wyjścia wyjazdy itp.Rozmowy na wesoło i poważnie, ale bez
deklaracji.Podkreślał, że wie w jakiej jestem sytuacji i brak rozwodu mu nie
przeszkadza. Poznał moje dziecko, ja jego również. Było naprawdę miło. Aż tu
nagle, z dnia na dzień usłyszałam takie słowa,, Nie mogę z Tobą być, musimy
zmienić relację na przyjacielską, dla Twojego dobra".Jesteś super, chcę CI
pomagać, bo wiem w jakiej jesteś sytuacji,ale nie możemy być razem.I nie myśl,
że mam jakaś kobietę. Robię to dla Twojego dobra.Poczułam się fatalnie,
skrzywdzona, wykorzystana.Był ze mną z nudów, dla zabicia czasu? Byłam chyba
czasoumilaczem i babka do łożka. Zawiodłam się niestety kolejny raz, zranił
mnie, bo zaczęłam się bardzo angażować w ten związek. Dlaczego tak zrobił???
Wytłumaczcie mi prosze.
Obserwuj wątek
    • ona_37 Re: kolejne rozczarowanie 22.10.09, 21:32
      Najleprzym lekarstwem na pierwsza milosc jest druga milosc ale...najpierw trzeba zakonczyc pierwsza,ochlonac i bez emeocji "szukac"drugiej.
    • maza15 Re: kolejne rozczarowanie 22.10.09, 21:39
      zolza34 napisała:

      " Dlaczego tak zrobił???
      Wytłumaczcie mi prosze."

      A jemu zadałaś takie pytanie?
      Co odpowiedział?
      • zolza34 Re: kolejne rozczarowanie 22.10.09, 21:42
        Rozstanie z mężem jest juz poza mną. Swoją żałobę przeszłam i teraz tylko
        kwestia kilku miesięcy i rozwód będzie na papierze.
        Ten facet powiedział ,, Dla Twojego dobra".Zadecydował za mnie, choć sama wiem
        co dla mnie najlepsze.
        • scindapsus Re: kolejne rozczarowanie 22.10.09, 21:50
          Dostał co chciał czyli pobruszył bez zobowiązań, to żebys
          sobie "nie wyobrażała" wciska Ci kity.
          Niektórzy mowią - nie jestem ciebie wart
          Ten pan woli wersję - z dobrem.Że niby taki
          empatyczny/myslący/analizujący i że niby ty jesteś dla niego ważna.

          Róznie bywa.
          • sonia_30 Re: kolejne rozczarowanie 22.10.09, 22:17
            Też obstawiam ten typ. Było miło, ale wystarczy. Aby zbyt mocno nie
            drasnąć, nie przeżywać męki zapętlania się w wyjaśnienia, Pan
            wielkodusznie proponuje 'przyjaźń'.
            Cóż, pewnie dobrze że to pół roku nie dłużej..
        • mola1971 Re: kolejne rozczarowanie 22.10.09, 21:53
          To najpierw dowiedz się co jest dla Ciebie najlepsze a dopiero potem tego szukaj.
          Jeśli chodzi o stwierdzenie "dla Twojego dobra" w wykonaniu mężczyzny to wolnym
          tłumaczeniu znaczy ono mniej więcej "fajnie było, ale teraz już spadam bo to
          jednak nie to".
          • scindapsus Re: kolejne rozczarowanie 23.10.09, 08:25
            albo
            fajnie bylo i mogloby byc ale ty chcesz czegos wiecej a mnie sie nie
            chce

            Polecam zalozycielce watku pracę nad sobą i analize dlaczego trafia
            (czytaj wybiera) nieodpowiednich facetów.
          • tricolour Proponuje jeszcze przyjaźń.. 23.10.09, 08:43
            ... czyli jakbo co, to chętnie do ciepłego łóżka wlezie. Zima wszak
            idzie...
            • cleer13 Re: Proponuje jeszcze przyjaźń.. 23.10.09, 08:49
              Ot, przynajmiej w oczy powiedział. Trzeba to docenić. To i tak
              lepiej niż małabyś się po jakims czasie zorientować,że spotyka się z
              jeszcze inną panią. Ja bym doceniła szczerośc. Może po prostu
              uczucie mu przeszło, może spotkal kogos kto go zakręcil bardziej,
              może boi się związania na stałe, a po poł roku juz zaczyna to
              nabierać takiego charakteru.
              Widać to jeszcze nie ten.
              Powiedz sobie miło było i rozgladaj się dalej.
            • mola1971 Re: Proponuje jeszcze przyjaźń.. 23.10.09, 12:53
              Taa... Przyjaźń to słowo wytrych wink
              Jakby co to w ramach przyjaźni zawsze można kobietę urobić gdyby
              chęć naszła wink Przecież przyjaciołom się nie odmawia w potrzebie smile
    • a.niech.to Roczarowanie 23.10.09, 10:08
      Jeśli uświadomić sobie, że w życiu nie ma żadnej pewności, o co
      rozwodnikom nie powinno być trudno, odejście nowego partnera nie
      powinno budzić szczególnych sensacji. Było spotkanie, jest i
      rozstanie. Pięknie, kiedy nastąpiło ono w szacunku i szczerości.
      Zdarza się rozminięcie w oczekiwanich, a wtedy lepiej, gdy
      uzgodnienie stanowisk nastąpi w miarę wcześnie.
      Kto nie ma oczekiwań, nie bywa rozczarowany. Przeszłość jest
      skamienieliną, przyszłość niewiadomą, pozostaje TU i TERAZ.

      Serducho poboli i przestanie. Ma wybór?
      • marta-9090 Re: Roczarowanie 23.10.09, 12:12
        Pewnie, serducho poboli i przestanie.
        Gnojów trzeba gonic !!!
        Powiedz mu, niech sobie w buty (albo gdzie tam mu życzysz) przyjaźń
        włoży - po co Ci taki chwast który Cie wcześniej skrzywdził.
        Pokasuj telefony, adresy i głowa do góry.
        • scibor3 Re: Roczarowanie 23.10.09, 12:35
          Życie jest pełne "gnojów" i "gnojek" którzy nie wiedzą co chcą. Nie tak, jak
          marta-9090, która już na pierwszej randce ma rozplanowany ślub, dzieci, wnuki i
          prawnuki i szczęśliwą starość w domku z ogrodem za miastem. Marta-9090, ceni
          sobie jednocześnie szczerość i bezkompromisowość. Gdy w sklepie dostanie towar
          nie taki jak chce, oświadcza: W buty sobie wsadź te buraki/jajka/cytryny..., ty
          głupia krowo/gnojówo etc.
          • kasiapfk Re: Roczarowanie 23.10.09, 12:46
            Ścibor, a rozmawiałeś z Martą, o tym czego ona chce?
            Bo jakoś wnioski mopcno za daleko wyciągasz.
            Nie sądzę, że od razu człek chce zycie do śmierci planować.
            W relacji autorki wątku wydaje mi się mocno nie w porządku, że przez
            cały czas (tak zrozumiałam) mężczyzna spotykał się z inną babką. I
            do tego Marta się odniosła.
            • scibor3 Re: Roczarowanie 23.10.09, 12:53
              Skoro ktoś od gnoi wyzywa ludzi którzy zrywają związek/romans, to co mam myśleć?
              Bo to dla m,nie normalne, że jak ktoś dochodzi do wniosku, że to jednak "nie to"
              to kończy relacje a nie pcha dalej i robi za cierpiętnika.

              > W relacji autorki wątku wydaje mi się mocno nie w porządku, że przez
              > cały czas (tak zrozumiałam) mężczyzna spotykał się z inną babką. I
              > do tego Marta się odniosła.

              A to proszę o stosowny fragment. Ja nic takiego nie zauważyłem.
              • kasiapfk Re: Roczarowanie 24.10.09, 08:36
                mea kulpa - dośpiewałam chyba sobie z innego wątku. Dowód na to, by
                zastanowić się dwa razy zanim się napisze. MEA CULPA!!!

                smile
                k.
          • to.ja.kas Re: Roczarowanie 23.10.09, 12:54
            no u mnie tez upływa troche czasu zanim sie przekonam czy TO TEN czy
            jednak NIE TEN...zwłaszcza ze facet gwarancji nie dawał.
            Bywa.
            • marta-9090 Re: Roczarowanie 23.10.09, 13:17
              Scibor a cóż to za oburzenie, że nazywam rzeczy po imieniu?
              Bo dla mnie podobnie jak dla wielu kobiet (a może nie ... )
              mężczyzna (z trudem bo z trudem ale okreslenie to wyklikałam)
              który oswaja kobietę, oswaja jej dzieci, dzieli z nią łóżko jest
              winny cos więcej niz "sorry ble ble ble" .
              Autorka wątku sama dokładnie nie wie dlaczego odszedł.
              Dla mnie sprawa jest oczywista - potrzebował baby do łóżka to mógł
              odrazu to powiedzieć.
              Jeszcze dlaczego gnój - bo ja gdybym kogoś skrzywdziła, gdybym
              zawiodła czyjes marzenia, oczekiwania w życiu bym się nie posunęła
              do absurdalnych pomysłów w stylu pozostańmy przyjaciółmi (zwłaszcza
              w poczatkowym okresie). Trzeba mieć malutki móżdzek by nie rozumieć
              że to boli ... I nie zarzucajcie mi błagam, że kogos obrażam.
              • marta-9090 Re: Roczarowanie 23.10.09, 13:24
                a w sklepie jak mi ktos sprzeda towar wadliwy - bedąc świadomym wad
                jakie sprzedawany towar posiada, jeśli zapłace jak za zboże, a w
                dodatku w wyniku nieświadomości (zakręcenia jakiegos) okaże sie, ze
                mam prawo reklamować towar do Pana Boga co najwyżej, to owszem
                Scibor - ze złościa rzuce towar na lade i powiem - Wsadź sobie w
                buty !!! Oszukałes mnie gnoju !
              • scibor3 Re: Roczarowanie 23.10.09, 13:33
                > Bo dla mnie podobnie jak dla wielu kobiet (a może nie ... )
                > mężczyzna (z trudem bo z trudem ale okreslenie to wyklikałam)
                > który oswaja kobietę, oswaja jej dzieci, dzieli z nią łóżko jest
                > winny cos więcej niz "sorry ble ble ble" .

                A co? Dożywotnią rentę? Pielgrzymkę na kolanach do Częstochowy? Szczerość? Jak
                to ostatnie, to niech się zapyta wprost. I co z tym oswajaniem? Ona jest dzika z
                lasu?

                > Autorka wątku sama dokładnie nie wie dlaczego odszedł.

                To niech się spyta. Może było OK, ale nie na tyle aby planować dalej życie
                razem. Trudno wytłumaczyć bez nacisków z drugiej strony "na druga szansę". A na
                znajomość czy nawet przyjaźń wystarczy. I to zaproponował.

                > Dla mnie sprawa jest oczywista - potrzebował baby do łóżka to mógł
                > odrazu to powiedzieć.

                Razem pewnie pacierze odmawiali. Nawet w średniowieczu nie byli tak naiwni.

                > Jeszcze dlaczego gnój - bo ja gdybym kogoś skrzywdziła, gdybym
                > zawiodła czyjes marzenia, oczekiwania w życiu bym się nie posunęła
                > do absurdalnych pomysłów w stylu pozostańmy przyjaciółmi (zwłaszcza
                > w poczatkowym okresie).

                On nie odpowiada za jej marzenia. Marzenia mają to do siebie, że często się nie
                sprawdzają i trzeba mieć tego świadomość.
                • marta-9090 Re: Roczarowanie 23.10.09, 13:49
                  > A co? Dożywotnią rentę? Pielgrzymkę na kolanach do Częstochowy? <

                  A właśnie, że tak wink
                  Do wyboru !!!
                  Za rozczarowania - to jesteście nam winni FACECI wink
                  • to.ja.kas Re: Roczarowanie 23.10.09, 13:51
                    marta-9090 napisała:

                    > > A co? Dożywotnią rentę? Pielgrzymkę na kolanach do Częstochowy? <
                    >
                    > A właśnie, że tak wink
                    > Do wyboru !!!
                    > Za rozczarowania - to jesteście nam winni FACECI wink

                    O żesz...i potem się dziwić, ze faceci mówią, ze od rozwódek lepiej
                    trzymać sie z daleka big_grin
                    • marta-9090 Re: Roczarowanie 23.10.09, 14:42
                      coś w tym jest?
                      Lepiej niech krętacze i inni z piekła rodem trzymaja sie z daleka wink
                      Dla nas tylko lepiej nieprawdaż ?

                      A tak na poważnie to z tym gnojem i wogóle to jakies klimaty
                      seksmisji mi sie włączyły wink A co nie można?
                      Samiec Twój wróg !
                  • zolza34 Re: Roczarowanie 23.10.09, 13:59
                    Teraz z perspektywy krótkiego czasu,widzę, że niepotrzebnie pytałam Go,, Kim dla
                    Ciebie jestem?" ,, Po co się ze mną spotykasz?" Nigdy nie dostawałam odpowiedzi,
                    dopiero dzień przed rozstaniem powiedział, że miło ze mną spędza czas, że lubi
                    nasze głupawe i mądre rozmowy, wspólny czas,że lubi mnie przytulać i pociągam go
                    jak nikt inny.A nazajutrz rozstanie. Chyba miałam prawo pytać, kim jestem dla
                    niego po pół roku spotykania się. Zawsze interesował się moimi sprawami, pomagał
                    sam z siebie, choć Go o nic nie prosiłam. Powiedział,że niby wszystko między
                    nami jest ok, choć niewypowiedziane to jednak dogadane, a ja pytam. Stwierdził
                    też ,że wg niego męczę się, bo on nie daje mi jasnej odpowiedzi.
                    • mola1971 Re: Roczarowanie 23.10.09, 14:06
                      A czego Ty się spodziewałaś po pół roku? Oświadczyn?
                      Przecież sama jeszcze nawet nie masz rozwodu.
                      • blackglass Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:12
                        mola1971 napisała:
                        > A czego Ty się spodziewałaś po pół roku? Oświadczyn?
                        > Przecież sama jeszcze nawet nie masz rozwodu.

                        A może spodziewała się jasności sytuacji?
                        Dla mnie to zwykły tchórz...który chce wyjść
                        na empatyczne prawdziwego faceta wink
                        A co pół roku to mało wg. ciebie?
                        Znam multum przypadków kiedy ludzie po pół roku się chajtali...(nie mówię, ze to
                        pochwalam)
                        Nie wiem może faceci tak maja ale ja np. nie mogłabym spotykać się z kimś przez
                        pół roku dla zabawy, dla zabicia czasu itp. itd...

                        • a.niech.to Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:28
                          blackglass napisała:

                          > nie mogłabym spotykać się z kimś przez
                          > pół roku dla zabawy, dla zabicia czasu itp. itd...
                          Jedynym celem spotykania się z facetem jest zamążpójście?big_grinDD
                        • mola1971 Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:35
                          Można obrazić się na rzeczywiśtośc, ale czy to coś zmieni?
                          Po pół roku znajomości to się tylko desperaci oświadczają i
                          pobierają.
                          Normalny facet potrzebuje CZASU. A z czasem, albo jest
                          zainteresowany kontynuowaniem znajomości, albo też nie. I tyle.
                        • sonia_30 Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:40
                          Zanim się jednak wzięli i chajtnęli, musieli cokolwiek wcześniej na
                          temat tego chajtnięcia mówić. Tu ze strony faceta deklaracji nie
                          było, odpowiedzi na pytania unikał, więc pół roku, nie pół roku, nie
                          było na czym zbudować przekonania że to coś z zadatkami na
                          poważniejszy związek jest.
                        • kasiapfk Re: Roczarowanie 24.10.09, 08:43
                          A ja mogłabym. I pewnie Kas też by mogła.
                          I ja jednak wolę przyjaciół niż ajlavki.
                          Ludzie różni są. I dobrze.

                          Inna sprawa, że znam (oj, znam) takich, co to sobie nie ufają i
                          dltego nie mogą z nami być. No nie mogą. I tu mnie śmiech ogarnia.
                          smile
                    • sonia_30 Re: Roczarowanie 23.10.09, 14:08
                      No to się Wam rozjechały oczekiwania - on chciał miło spędzać czas w
                      łóżku i poza nim, bez deklaracji, określania tego co jest,
                      wpasowywania w ramki, Tobie najwyraźniej zależało na tym by się
                      określił. No i uciekł...tak ja to widzę.
                  • a.niech.to Re: Roczarowanie 23.10.09, 14:51
                    marta-9090 napisała:

                    > Za rozczarowania - to jesteście nam winni FACECI wink
                    Za rozczarowania jest winna nasza naiwność. Zapraszam Koleżankę do
                    klubu GC.smile
                • to.ja.kas Re: Roczarowanie 23.10.09, 13:51
                  scibor3 napisał:

                  > > Dla mnie sprawa jest oczywista - potrzebował baby do łóżka to >
                  > >mógł odrazu to powiedzieć.

                  > Razem pewnie pacierze odmawiali. Nawet w średniowieczu nie byli
                  >tak naiwni.


                  Podejrzewam, że satysfakcję z seksu czerpali OBYDWOJE...on
                  potrzebował baby, ona chłopa.
              • sonia_30 Re: Roczarowanie 23.10.09, 14:00
                Marta, zgadzam się w jednym - świetnie byłoby gdyby było go stać
                powiedzieć jej na wprost w czym jest rzecz, szczerze i bez owijania
                w bawełnę, wolał jednak posłużyć się wytrychem. Być może się
                znudziła, być może poznał inną, a być może zauważył że Ona się
                angażuje, a on tego nie chce, bo woli relację lajtową.
                Znajomość trwała pół roku - to nie długo, deklaracji nie było,
                dziecko poznał, za jej zgodą raczej - nieprawdaż? więc z takimi
                podsumowaniami bez przesady!
                • marta-9090 Re: Roczarowanie 23.10.09, 14:46
                  Sorry za uogólnienia, szkoda mi sie zrobiło dziewczyny no i
                  pojechałam - czy zostanę ukamienowana?
                  • mola1971 Re: Roczarowanie 23.10.09, 14:55
                    marta-9090 napisała:
                    > pojechałam - czy zostanę ukamienowana?

                    Trzy kamienie do mojego skalniaka proszę wink
                    I nie targuj się bo VAT doliczę wink
                    • zolza34 Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:09
                      Przeczytałam Wasze wypowiedzi kilkanaście razy i dzięki za wszystkie
                      opinie.Kilka godzin temu napisał smsa,, Chcę się spotkać i pogadac szczerze".
                      Nie odpisałam i nawet nie wiem co napisać.Z jednej strony wyjaśnić warto, z
                      drugiej znowu rozdrapywać. Może to ma być właśnie pierwsze przyjacielskie
                      spotkanie po zmianach, jakie zaproponował???? Cięzko mi podjąć decyzję, bo
                      uczucie nadal się tli, a rozum mówi ,,uciekaj moje serce, bo potem będzie
                      jeszcze gorzej"
                      • blackglass Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:13

                        Teraz będzie próbował utrzymać tą boczną furtkę... wink
                        • scindapsus Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:17
                          Taka ławka rezerwowych
                          • to.ja.kas Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:24
                            a może chce wyjaśnić i szczerze pogadać?

                            Boszeeee
                          • a.niech.to Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:30
                            Mało honorowe miejsce.
                          • marta-9090 Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:38
                            Oczywiście, że bedzie pisał. Jeszcze przez pare dni.
                            A po co Ci szczera rozmowa ? Bardziej będzie Cie bolało.
                            Jakby kochał to juz by wisiaj u drzwi z kwiatami - taka prawda
                            Słonko. Odpowiedz sobie szczerze czy Ci potrzebny taki przyjaciel.
                            No chyba, że w łózku bylo super, to możesz go jeszcze zostawić...
                            Tylko, że my kobiety mamy gorzej z tyms seksem bez zobowiązań to też
                            raczej nie polecałabym zwłaszcza, że Ty go kochasz chyba.
                            Jeżeli zas chodzi o zaspakajanie jego potrzeb łóżkowych lub
                            wysłuchiwanie opowieści o podbojach (bo teraz bedzie sie czuł
                            usprawiedliwiony) to ... potrzebny Ci do tego?
                            Jeżeli planujesz zaś jakies inne zastosowanie Pana np. jest
                            hydraulikiem, malarzem czy ekspertem w jakiejs innej dziedzinie to
                            zostaw gdzieś jego numer telefonu, teraz z komórki sobie wykasuj,
                            ale gdzieś zapisz. Powiedz mu, że sie odezwiesz wink
                      • sonia_30 Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:27
                        Ale chciałaś wytłumaczeń.. a tylko on może Ci ich udzielić...
                        • a.niech.to Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:31
                          ...a będą takie wiarygodne, że ho ho!
                          • scindapsus Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:43
                            taaaaaaaa
                            powzdycha
                            może nawet wiersz jaki przeczyta
                            wink
                            • zelig77 Re: Roczarowanie 23.10.09, 18:07
                              Przeczytałem sobie ten wątek i bez urazy ale poza paroma postami mamy totalną
                              agresję wobec faceta. O co chodzi? Facet się nie deklarował, że kocha, że na
                              zawsze itp., itd. Jeśli autorce wątku to nie przeszkadzało i brnęła w ten
                              związek/niezwiązek to dlaczego teraz wini jego za to co powiedział i zrobił?
                              Okazuje się, że facet chce to wyjaśnić a tu piszecie, że po co, że nie warto o
                              tym gadać. Albo to jest wątek frustratów albo rzeczywiście kobiet po rozwodzie
                              należy unikać wink
                              P.S. Facet który opuścił kobietę przed rozwodem nie wyjaśniając jej dlaczego,
                              został nazwany gnojem. A jak nazwiecie kobietę przed rozwodem która facetowi
                              wysyła wiadomość ni stąd, ni zowąd, że to już koniec ich romansu deklarując się
                              wcześniej co do wspólnego życia?
                              • scindapsus agresja?bo ja wiem... 23.10.09, 18:28
                                przypomniał mi się kawał z brodą
                                bardzo na miejscu

                                Syberia, zima, chałupy zasypane po dach
                                w jednej chałupeczce siedzą dwie babki,
                                Piją ciaj,milczą
                                w pewnym momencie jedna się odzywa
                                a wiesz, wczoraj był u mnie Iwan.
                                Iwan? i co?

                                - a przyszedł, posiedział, pomilczał, popieprzył mnie trochę,ale
                                czego chciał...nie powiedział...


                              • kasiapfk Re: Roczarowanie 24.10.09, 08:47
                                AMEN.
                                Kluczowe: przed rozwodem!
                                • kasiapfk Re: Roczarowanie 24.10.09, 08:48
                                  i jeszcze przyszło mi do głowy:
                                  a moze on nie chciałbyć "zakładką"?
                                  • kasiapfk Re: Roczarowanie 24.10.09, 08:53
                                    "nie chciał być" ...
                                    obudzić się, obudzić się...
                                    • marta-9090 Re: Roczarowanie 24.10.09, 09:50
                                      a kto to jest "zakładka" ?
                                      • mola1971 Re: Roczarowanie 24.10.09, 13:05
                                        Zakładka czy raczej związek "na zakładkę" to jest wchodzenie w nowy związek gdy jeszcze nie zakończyło się starego. Dość niebezpieczne bo dopóki nie wyszło się ze starego związku zbudowanie nowego, dobrego jest bardzo trudne a bywa, że niemożliwe.
                      • a.niech.to Re: Roczarowanie 23.10.09, 15:29
                        zolza34 napisała:

                        > Cięzko mi podjąć decyzję, bo
                        > uczucie nadal się tli, a rozum mówi ,,uciekaj moje serce, bo potem
                        będzie
                        > jeszcze gorzej"
                        Słuchaj się rozumu, a serce Ci za jakiś czas podziękuje.
    • tarantinka Re: kolejne rozczarowanie 24.10.09, 12:52
      czasami nazwanie czegoś, a raczej parcie na to nazwanie wszystko
      komplikuje, widzę to z drugiej strony, bo to ja mam problem z
      deklaracjami, zawsze ale to zawsze zwiewam gdy meżczyzna próuje je
      na mnie wymóc. Takie drążenie co czuję wywołuje we mnie lęk, nie
      jestem pewna czy to do końca życia czy do końca miesiaca, na prawdę
      nie ma w tym nic z wyrahowania, raczej to ajkaś taka
      odpowiedzialność, bo kiedyś zawiodłam, mimo takich deklaracji. Może
      on ma podobnie wie jak sa kruche i czasami tak bardzo życie
      przewraca je do góry nogami. I nie zgodzę się, że chciał tylko łóżka
      itp, zaskakuje mnie ta agresja wobec facetów, zwykle w pewnym wieku
      woli się pogadać, pośmiać, łózko jest ważne ale gdzieś w tle takich
      zwyczajnych spraw. Przecież o seks jest tak łatwo, znaleźć tę całą
      resztą mężczyznom też nie jest łatwo. Co do szczerych rozmów, moim
      zdaniem zawsze warto próbować taką odbyć, nawet jak boli to przy
      okazji oczyszcza, najgorsze co możńa to sprawic sobie w duszy
      takiego chwasta złości i poczucia krzywdy. I wiem jak to brzmi ale
      to jak się zachował wcale nie znaczy ze nic między wami nie było.
      Takie łatwe wyjaśnienia, że łózko że wykorzystał, nie daj się
      wpędzić w ten kanał. W relacjach miedzy ludzmi nic nie jest az tak
      proste.
      • kasiapfk Re: kolejne rozczarowanie 24.10.09, 18:47
        Miło poczytać smile
        Nic nie jest takie proste.
        • zolza34 Re: kolejne rozczarowanie 25.10.09, 14:54
          Do rozmowy doszło. Niby juz wszystko wiem, ale tak naprawdę nie wiem nic.
          Skomplikowane to wszystko.Chyba próbujemy to oboje naprawić. Nie wiem czy się
          da, ale może warto spróbować. Dziękuję Wam wszystkim za posty, które dały mi
          wiele do myslenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka