zolza34
22.10.09, 21:20
Jestem od 2,5 roku sama, w trakcie rozwodu z męża winy. Zamienił mnie na
młodszy model.Pół roku temu poznałam faceta. Zaczęliśmy się spotykać, miło
spędzać czas.Oferował swoją pomoc w różnych dziedzinach,dbał o
mnie,interesował się moimi problemami, spędzaliśmy naprawdę wspaniałe chwile-
wyjścia wyjazdy itp.Rozmowy na wesoło i poważnie, ale bez
deklaracji.Podkreślał, że wie w jakiej jestem sytuacji i brak rozwodu mu nie
przeszkadza. Poznał moje dziecko, ja jego również. Było naprawdę miło. Aż tu
nagle, z dnia na dzień usłyszałam takie słowa,, Nie mogę z Tobą być, musimy
zmienić relację na przyjacielską, dla Twojego dobra".Jesteś super, chcę CI
pomagać, bo wiem w jakiej jesteś sytuacji,ale nie możemy być razem.I nie myśl,
że mam jakaś kobietę. Robię to dla Twojego dobra.Poczułam się fatalnie,
skrzywdzona, wykorzystana.Był ze mną z nudów, dla zabicia czasu? Byłam chyba
czasoumilaczem i babka do łożka. Zawiodłam się niestety kolejny raz, zranił
mnie, bo zaczęłam się bardzo angażować w ten związek. Dlaczego tak zrobił???
Wytłumaczcie mi prosze.