Mam 28lat,dwie Sliczne małe Dziewczynki i chcę się rozwieśc .
Ale czasem jak czytam to co piszecie jak to się odbywa to jestem
przerażona

Sytuację mam kiepską teraz mieszkam z tesciami nie mam dokąd isc z
Małymi,czy jesli bym wynajeła mieszkanie to sad może mi odebrac
Dzieci za to że nie mam stałego miejsca zamieszkania?
Obawiam sie tego a właściwie jestem pewna że mąż jak i tescie zrobią
wszystko aby mi odebrac Małe a ja bym tego nie znisła

Mam tylko Je i nie wyobrażam sobie życia bez nich,tu gdzie teraz
mieszkamy to wszystko należy do męża bo zostało mu to zapisane przez
rodziców,ja z Małymi nie jesteśmy nawet tu zameldowane a mieszkamy
tu juz 7lat.
To co ważne ,to teście kiedy zapisywali "majątek" my byliśmy juz po
slubie ,a zrobili tak bo powiedzieli ze "wrazie czego to ona nic nie
dostanie" co do tej pory jest mi ciągle mówione ze tu nic nie jest
moje i ja się z tym w pełni zgadzam,tylko że skoro on ma dom
pieniądze a ja nie mam nic czy w takiej sytuacji sąd nie uzna że to
on powinien opiekowac się dziecmi ze względu na lepsze warunki

obawiam się że tu gdzie mieszkam a podkreślam ze na wsi ,gdzie się
ludzie wszyscy znają a ja tu przyszłam ,nie będą mnie popierac i
pewnie mówic w sądzie na moją korzyśc ,z jednej strony mieszka ich
rodzina z drugiej koleżanka mojej teściowej wątpie aby ktos z nich
wstawił się za mną.
A ja mam wszystkiego już dosyc tych wyzwisk,ciągle to ja jestem ta
zła nierób,leń,szmataitp.
teraz szukam nowej pracy ostanio pracowałam przez prawie dwa lata w
sklepie chemicznym,udało mi się zarobic na nowe łóżko dla mnie i
nowego dla Dziewczynek kupiłam pralke nowy telewizor ,komputer z
którego teraz piszę

oczywiście to wszystko na raty a oni mi mówią
ze jestem nie zaradna ze leń.
Ze nie umiem opiekoweac się Małymi,ale to ja od początku sama je
karmiłam, kąpałam, ubierałam ,czytałam ,bajki ..
a kiedy raz jedna z Małych się rozchorowała a ja nie dostałam
wolnego w pracy to usłyszałam "o proszę jaka kochająca mamusia się
znalazła

"
ale ja nie zostawiłam jej samej zresztą jak rano wychodziłam czuła
się dobrze,mówię to bo jestem pewna że oni takimi opowiadaniami będą
się kierowac że ja zostawiłam Małą ale już nie wspomną że byłam
wtedy w pracy.
Jak ja mam to zrobic żeby wreszcie uwolnic się od nich,
i byc szczęsliwym człowiekiem patrząc jak moje Małe rosną.