plujeczka
01.11.09, 17:22
czy Wam sie nie wydaje ,ze odkąd utraciliscie najblizszą osobę w
moim przypadku to była mama całe zycie zaczęło biec po "równi
pochyłej"
Nie lubię tego święta, przypomina mi od ponad 30 lat mogę liczyć
tylko na siebie, że nie miałam mozliwości przed maturą pokazac się
mamie w slicznej sukience, że nie dotkneła mnie na szczęście, że
nie dzieliła ze mną mojego macierzyństwa i nie było jej dane
spojrzec na swoją wnuczke.Ze teraz kiedy jest tak beznadziejnie znów
jej nie ma przy mnie. Tylko czy to jej wina?......smutne to
świeto....