Dodaj do ulubionych

emigracja, zdrada .... i rozwod! Pozew z zagranicy

20.04.10, 15:06
witam. Mam nadzieje ze pomoze mi chociaz na duchu na wypowiedz i w
sumie prosba o porade. Mysle ze my wszyscy majacy podobny problem ,
rozwod wiszacy w powietrzu, badz rozwod juz bedacy w trakcie,
potrzebujemy wzajemnego wsparcia... 2 lata po slubie, nie mamy
dzieci wspolnych, on ma z pierwszego malzenstwa, rozwiodl sie w
trakcie trawania juz naszego zwiazku.. duuuzo by tu mowic .. problem
w tym , ze jestesmy ... 8 lat razem, mieszkamy juz prawie 4 lata na
emigracji , duzo przeszlismy razem , bardzo sie kochamy, badz
kochalismy, mimo iz wyrzadzil mi duuuuzo krzywdy w przeszlosci. Ja
czuje sie przywiazana stalowa lina do niego psychicznie, nie
potrafie odejsc... a postanowilam ze musze to zrobic bo strace
kolejne cenne lata moje zycia.. mozna by myslec o co ta frustracja
skoro sie kochamy, sa pieniadze itd.. Otoz juz calkiem przejzalam na
oczy i wiem o jego podwojnym zyciou i .. wileu zdradach i
kochankach.. czuje ze juz go za to na tyle znienawidizlam ze zniklal
sens ratowania czego kolwiek.. bezustanna mysl ... co on teraz
robi ? z kim jest ? czy zdadza ? czy zdradzil ? kiedy ? gdzie ?
podejrzenia to troche dowodow plus intuicja.. zdrady w Polsce .. i
na emigracji.. Uwazama ze on mnie kocha bo nie chce pozwolic
odejsc.. ale on jest chory na seksualne potrzeby wyrzycia sie ..
czyli zdrady .. i to jeszcze z nieatrakcyjnymi kobietami... pamietam
jak zawsze slyszalam .. czemu z nim ? moglabys kazdego miec ??
atrakyjnosc swoja powierzylam w 100% jemu .. a w zamian bylam .. 8
lat zdradzana.. Prosze niech ktos mi powie czy zna badz jest w
takeij sytuacji .. bo ja nie potrafei tego wytkumaczyc .. Odeszla
bym juz bo przejzalam na oczy .. lecz na emigracji z dala od rodziny
i przyjaciol tylko z nim u boku to prawie nie mozliwe, tym badziej
czuje ze mam depresje sad.. postanowilam po zakonczonym kontrakcie
wrocic do Polski .. i zalatwic sprawe .. ale chce juz miec za soba
jakis krok ? Prosze niech ktos powie czy prawnik moze napisac pozew
rozwodowy za posrednictwem kontaktu telefonicznego badz mailowego..
Bez orzekania o winie.. taki porzadny pozew aby on mi nie w mowil ze
przeciez on mnie kocha a ja mam urojenia . Chcialabym miec go w
gotowosci i zlozyc od razu po powrocie do kraju. mysle ze moze on
gra ze nie chce rozstania .. bo on nie chec kompromitacji oraz
utraty polowy majatku ?? Prosze pomozcie bo ja jestem tu sama z soba
i tymi okrutnymi myslami ... juz od paru lat .. a ta nienawisc za
zdrady sie tylko poteguje .. A psychicznie zdaje mi sie jakbym byla
w pulapce.. jak by moje zycie sie juz skonczylo sad .....
Obserwuj wątek
    • serendepity Re: emigracja, zdrada .... i rozwod! Pozew z zagr 20.07.10, 13:00
      A nie mozesz rozwiesc sie na miejscu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka