Dodaj do ulubionych

tabelki alimentacyjne

22.06.10, 11:46
Witam! Ja dopiero zaczynam. Podjęłam ostateczną decyzję o alimentach
i rozwodzie. Mam 3 dzieci, najmłodsze niespełna roczne i na dodatek
niepełnosprawne. I męża alkoholika, który zagłębia się w chorobę
coraz mocniej. Mąż jest na rencie, przez kilka lat prowadził
działalność na moje nazwisko, ale splajtował i zostawił mi długi. Ja
na szczęście pracuję i od dwóch lat utrzymuję cały dom i kredyt
hipoteczny. Ale nie daję już rady psychicznie. Sładam wniosek o
alimenty, ale nie mogę znaleźć tych tabelek wyliczeniowych w
internecie. Proszę, pomóżcie, bo jestem po prostu zdenerwowana.
Obserwuj wątek
    • tautschinsky Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 12:02
      zabrosiab napisała:

      > I męża alkoholika, który zagłębia się w chorobę
      > coraz mocniej. Mąż jest na rencie, przez kilka lat prowadził
      > działalność na moje nazwisko, ale splajtował i zostawił mi długi.




      No, panie - do dzieła! smile

      Jakie są możliwości zarobkowe takiego jegomościa?
      Pani szuka tabelek. Jest to pierwszy w tym temacie
      post, w którym pisze, że:


      - ojciec dzieci pogrąża się w chorobie alkoholowej
      - jest na rencie (parę setek do ręki zapewne)
      - jest niezaradny życiowo, bo splajtował, choć może
      to przez chorobę - tak czy owak mowy nie ma o tym,
      że kręci grubszą lub jakąkolwiek kasę na boku smile



      -----
      God is my Lord. I`m Lord.
      • eutherpe Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 12:11
        I co z tego? Niech zacznie się Pan leczyć. Nie tacy z nałogu wychodzili ( siłą
        woli i walką!).
      • zabrosiab Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 12:12
        Czyżbyś był ironiczny? Różne są koleje losu... Mąż dostaje 700 zł
        renty, a poza tym skończył studia ekonomiczne , jest inteligentnym
        facetem, ale niestety poplątało mu się w główce przez alkohol.
        Kierowałam go na leczenie, pomagałam mu wyjść na prostą, ale
        wszystkiego są granice. W tej chwili pożycza pieniądze od koleżków z
        bloku pijaków i ukradł dzieciom pieniądze ze skarbonki. Pracować
        może, ale mu się nie chce, bo przecież: "nikt go nie chce
        zatrudnić". A ja muszę dbać, karmić, ubierać i troszczyć się o
        dzieci sama. Zamierzam wystąpić o alimenty na całą trójkę. Czy to
        dziwne?
        • eutherpe Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 12:20
          nie. To nie jest dziwne, ponieważ to wasze dzieci- Twoje i Jego. Nie patrz na
          komentarze tego pana.
        • tautschinsky Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 12:32
          zabrosiab napisała:

          > Mąż dostaje 700 zł
          > renty, a poza tym skończył studia ekonomiczne , jest inteligentnym
          > facetem,


          Czyli kolejne rozpisywanie, jakie to możliwości ma pan. Ale DZISIAJ, w postępującej chorobie alkoholowej, o której sama piszesz - jego możliwości jakie są? Choroba nie wybiera. Nałóg to takie 'cóś', że trzyma się. Chyba nie podejrzewasz, że na złość popadł w alkoholizm? smile

          Kobieto - ja więcej osób znam, które skończyły jakieś studia niż ich nie skończyły smile

          Poza tym, co to takiego te studia ekonomiczne? Co miałby po nich robić?

          KTÓRY PRACODAWCA zatrudni ALKOHOLIKA do tego, żeby ten mu przy rachunkach majstrował? A zatem - jakie są jego REALNE możliwości zarobkowe? Jego choroba uniemożliwia mu podjęcie pracy w zawodzie, bo stracił zdolność do jego wykonywania. Ta renta chorobowa to chyba też nie na ładne oczy? smile



          > Pracować
          > może, ale mu się nie chce, bo przecież: "nikt go nie chce
          > zatrudnić".


          Bij-zabij, kolejna pani max z "małozarabiającego" smile
          • eutherpe Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 12:34
            Chorobę się leczy T.Wystarczy chcieć i posiadać motywację. Chyba ,że lepiej
            gonić do koleżków na kolejny kieliszek i zasłaniać się brakiem mozliwości
            wyjścia nałogu.
            • tautschinsky Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 12:57
              Pytanie jest, ile wyciągnie DZISIAJ od niego.

              I o możliwości zarobkowe - jakie są?

              Są żadne, a dochód to 700 złotych, więc
              tabelki można sobie na ścianie powiesić smile
              • zabrosiab Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 13:09
                Widzę, iż Pan chyba podobnego pokroju... No, cóż, szkoda, iż nie
                uzyskałam podpowiedzi na konkretne pytanie , a tylko same
                oszczerstwa. Pozdrawiam
                • lu_zak Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 13:15
                  www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1770
                  może na tej stronie znajdziesz to czego potrzebujesz
                  • zabrosiab Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 14:15
                    Bardzo Pani dziękuję. To jest właśnie to, czego szukałam.
                    Pozd
            • z_mazur Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 13:19
              > Chorobę się leczy T.Wystarczy chcieć i posiadać motywację.

              Powiedz to chorym na raka. smile)))

              Akoholizm to jednostka chorobowa bardzo trudna w leczeniu, % trwale
              wyleczonych, z tego co pamiętam, nie przekracza 20%.

              Inna sprawa, że autorka wątku powinna w trosce o samą siebie i
              dzieci rozstać się z mężem, co najmniej aż nie wyleczy się.
              Oczywiście ze świadomością, że na alimenty jakoś specjalnie nie ma
              co liczyć. Może ewentualnie w wysokości 60% jego aktualnej renty.
              • triss_merigold6 Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 13:38
                Nawet jeśli nie dostanie wyższych niż symboliczne alimentów to
                przynajmniej nie będzie musiała typa utrzymywać. Duża oszczędność.
                • z_mazur Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 13:41
                  > Nawet jeśli nie dostanie wyższych niż symboliczne alimentów to
                  > przynajmniej nie będzie musiała typa utrzymywać. Duża oszczędność.

                  Dokładnie. Dlatego nie ma co jej mamić "możliwościami zarobkowymi"
                  męża, bo one są mizerne. Tu istotne jest szybkie uporządkowanie
                  pewnych spraw, żeby ograniczyć straty.
                  • triss_merigold6 Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 13:55
                    To, że kiedyś tam gość skończył studia ekonomiczne nie musi mieć
                    przełożenia na jego możliwości zarobkowe. Tak samo jak kura domowa
                    po studiach i 20 latach siedzenia w domu, jest rynkowo mniej warta
                    niż pracująca bez większych przerw kobieta po technikum.
                    Niemniej rozdzielność majątkowa i pozbycie się alkoholika na pewno
                    poztywnie wpłyną na domowy budżet.
              • osiol111 Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 14:17
                Nic nie piszesz na co on ma tą rentę. Renty nie dostaje się na
                chorobę alkoholową. Widocznie ma jakieś choroby na które cierpi.
                Oczywiście to go nie tłumaczy i alkoholizm to inna sprawa.
                Nie piszesz którą ma grupę tej renty i czy na stałę ma tą rentę.
                Czy miał może jakieś operacje, pobyty w szpitalu, doszła nowa
                choroba czy pogorszył się stan zdrowia ?
                Sąd weżmie też pod uwagę Twoje zarobki i Twoje możliwości zarobkowe.
                Uważaj żebyś sama nie wplątała się w pętlę alimentacyjną. Ty złożysz
                o alimenty to on będąc w bardzo złej sytuacji materialnej na krzyż
                złoży pozew o alimenty na siebie od Ciebie zgodnie z prawem - bo ma
                do tego prawo jako inwalida.
                Renta rentą ... czy ma orzeczenie o inwalidztwie ? Jeśli ma i ma na
                stałę to też inna sprawa bo takie orzeczenie bardzo dyskwalifikuje
                taką osobę co do podjęcia pracy.
                Alkoholizm może być skutkiem bardzo silnych stanów depresyjnych,
                może ma silną depresję ? Pracownika z taką chorobą raczej nikt nie
                przyjmie do pracy, a przyjmując do pracy rencistę najpierw sprawdzi
                w ZUSie na co jest domniemany pracownik chory.
                Tu wklejam ważny dla Ciebie paragraf:

                „Nie można wymagać od inwalidy, zwłaszcza zaliczonego do grupy
                inwalidzkiej, aby przedsiębrał starania o uzyskanie dochodów z takim
                wysiłkiem, który przekracza jego możliwości fizyczne i w
                konsekwencji mógłby zaważyć w sposób ujemny na jego zdrowiu. Ocena
                możliwości zarobkowej w sensie art. 135 § 1 k.r.o. nie może się
                wyrażać w wymaganiu aktywizacji działalności zarobkowej z
                uszczerbkiem dla zdrowia. Przy ocenie zakresu obowiązku
                alimentacyjnego należy brać pod uwagę także usprawiedliwione
                potrzeby własne zobowiązanego.

                Moja znajoma we wrześniu zeszłego roku nie dostała alimentów na 11
                letnie dziecko. Ojciec był po operacji barku i miał 3 grupę renty na
                3 lata. I faktycznie wiem że nie mógł pracować. Kalectwo trwałe.
                Co ciekawe ona nie pracowała ( nie było to ważne dla sądu ).
                W każdym razie złożysz pozew - on złoży pozew na siebie od Ciebie.
                Z tym że Ty będziesz mu płacić do końca jego żywota, a on jeśli
                będzie miał przysądzone na dzieci to będzie płacił do czasu
                zakończenia ich nauki.
                Wydaje mi się że najlepszym rozwiązaniem alimentacyjnym będzie próba
                dogadania się z nim - bo przez sąd stracicie oboje kupę kasy i
                nerwów. No chyba że rozwód będzie orzeczony wyłącznie z jego winy,
                wtedy on nie będzie mógł się starać o alimentację od Ciebie.
                Rozwód bez orzekania daje 5 letni okres alimentacyjny w przypadku
                gdy jedno z małżonków będzie w bardzo złej sytuacji materialnej. Po
                5 latach wygasa, chyba że małżonek wyśle pismo o wydłużenie tego
                ochronnego okresu, a jeśli jest na rencie możesz być pewna że tak
                zrobi, zwłaszcza że tak jak piszesz to wykształcony człowiek.
                Poza tym nic nie piszesz co z domem ? Czy po rozwodzie będziecie
                mieszkać razem, czy to Twój dom ? Czy Cię bił ? (obdukcje)
                Na pewno dzieci zbada psycholog i też wystawi stosowne zaświadczenie
                czyja wina, czy ojciec jest winny rozpadowi związku.
                Nie piszesz kiedy mąż dostał rentę ? Czy w trakcie trwania
                małżeństwa ? Jeśli tak to znaczy że zdawałaś sobie sprawę z jego
                stanu zdrowia , to dodatkowy atut w jego ręku co do alimentów od
                Ciebie.
                No strasznie to wszystko pogmatwane... A może jeszcze nie wszystko
                stracone i powinniście iść do poradni kryzysowej. Chłop
                wykształcony, może się otrząśnie i zacznie się leczyć na
                alkoholizm. Zastanów się , zaproponuj mu wizytę w poradni najpierw
                kryzysowej , potem AA . Zobacz co on na to ?
                A może Ty już go nie kochasz i nie ma to sensu bo układasz sobie
                życie z innym... ?
                Pozdrawiam. Sławek
                • lu_zak Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 14:29
                  no to może sąd sprawi że pan otrząśnie się z ciągu alkoholowego
                  • tautschinsky Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 14:42
                    lu_zak napisał:

                    > no to może sąd sprawi że pan otrząśnie się z ciągu alkoholowego



                    Wszystkie choroby, orzeczenia lekarskie okazują się być picem na wodę, kiedy pojawia się szansa na drenaż czyjejś kieszeni w postaci jakże słusznych alimentów smile

                    Z alkoholizmu można się wyleczyć, kiedy baba w todze nie będzie miła. Nowotwór - a co tam - a mało to ludzi na raka chorowało? A pani Basia miała raka piersi, to jej wycięli i śmiga do pracy aż miło. To co, taki mężuś nie może dać sobie zrakowaciałego żołądka wyciąć i pójść na budowę - no po prostu leń i kombinator smile
                    Takie życzeniowe myślenie zdradzającego oblicze piszących osób - brrrr....
                    • lu_zak Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 14:48
                      ależ nikt Cię nie zmusza abyś tu pisał
                      • tautschinsky Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 14:51
                        lu_zak napisał:

                        > ależ nikt Cię nie zmusza abyś tu pisał


                        Ależ samo już czytanie jest
                        wielce pouczające,
                        jakże mógłbym więc milczeć? smile
                        • lu_zak Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 14:56
                          a jak się poucza dorosłą osobę??
                    • jarkoni Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 17:48
                      tautschinsky napisał:

                      Z alkoholizmu można się wyleczyć, kiedy baba w todze nie będzie miła. Nowotwór
                      > - a co tam - a mało to ludzi na raka chorowało? A pani Basia miała raka piersi,
                      > to jej wycięli i śmiga do pracy aż miło. To co, taki mężuś nie może dać sobie
                      > zrakowaciałego żołądka wyciąć i pójść na budowę - no po prostu leń i kombinator
                      > smile
                      > Takie życzeniowe myślenie zdradzającego oblicze piszących osób - brrrr....

                      Panie T., po raz kolejny przypomnę o obowiązku dostosowania się do zasad
                      netykiety. Proszę sobie o tym poczytać, link jest we wstępie do forum...
                • zabrosiab Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 15:16
                  Mój mąż posiada rentę II grupy od urodzenia. Urodził się z wadą
                  kończyn, posiada po jednym palcu u każdej kończyny. Nadmienię, iż
                  robi wszystko, chodzi, biega, pisze, prowadzi auto, potrafi sprzątać
                  i gotować, obierać ziemniaki smile itp, itd. Rentę ma dożywotynią, bo
                  udało mu się takową uzyskać "w dobrych czasach". Obecnie z pewnością
                  by stałej nie otrzymał, a jedynie czasową. Na nic innego
                  nie "cierpi". Mamy dwójkę zdrowych dzieci w wieku 5 i 8 lat.
                  Niespełna rok temu urodziło się trzecie dziecko, które odziedziczyło
                  wadę po mężu. Z pewnością będzie miało w przyszłości
                  operację "wyciągania" drugiego palca, by mieć chwyt. Kiedyś takich
                  rzeczy nie robili, zresztą, jak wspomniałam, mąż doskonale sobie
                  radzi. Mąż kiedyś pracował w księgowości, zajmował się kadrami,
                  potem założył firmę i prowadził ją około 8 lat. Od trzech lat pije
                  więcej i więcej i więcej, przepił całą moją ostatnią ciążę. Był
                  kilkakrotnie na odwyku w szpitalu, skierowałam go na przymusowe
                  leczenie, odbywał leczenie I i II stopnia. Chodził na meetingi, ale
                  nic to nie dawało. Przez ostatnie 3 lata 3 miesiące nie pije, 6
                  tygodni pije do nieprzytomności. Dwa lata temu wzięliśmy kredyt na
                  dom, który spłacam sama. Poza tym mieszkamy wspólnie w dwupokojowym
                  mieszkaniu, które jest nasze wspólne. Chciałabym wyprowadzić się do
                  domu, który od biedy jest skończony, tyle że całkiem pusty, a mąż
                  niech zostanie w mieszkaniu w bloku.
                  Mąż posiada także około 4 ha działek budowlanych, które według
                  prawnika, u którego zasięgałam porady, mogą być podstawą do roszczeń
                  alimentacyjnych. Pozd tym robi się coraz bardziej agresywny. Kiedyś
                  po alkoholu był potulny, ostatnio popchnął mnie z dzieckiem na
                  ścianę. Mam założoną niebieską kartę, obdukcji mnie mam. Wiem, że
                  jest to trudna sprawa jeśli chodzi o jego inwalidztwo i szukanie
                  pracy, ale muszę poczynić kroki, bo dzieci oraz więcej rozumieją.
                  Nie możemy żyć pod taka presją , zarzyganym, śmierdzącym wódką
                  mieszkaniu. Ja śpię na materacu na podłodze, a mąż na wielkiej
                  rogówce. Poza tym w tym samym pokoju śpi też malutkie dziecko w
                  łóżeczku. Pozostała dwójka w drugi pokoju.
                  Ja zarabiam dosyś dobrze, wszystko sama opłacam. Ostatnio mąż
                  nadzwonił 520 zł na jakieś wróżki przez komórki. Ja chcę się od
                  niego uwolnić, chcę zasądzić go o alimenty, może to go ocuci i
                  zrozumie, że krzywdzi dzieci. I nie mogę go utrzymywać, zresztą niby
                  stołujemy się oddzielnie, ale on i tak podjada nasze rzeczy z
                  lodówki.
                  Ja żadnego faceta nie mam, z nikim sobie życia układać nie
                  zamierzaM, przynajmniej póki co. Interesują mnie moje dzieci i muszę
                  je wychować na porządnych ludzi.
                  • tautschinsky Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 16:06
                    zabrosiab napisała:

                    > Mój mąż posiada rentę II grupy od urodzenia. Urodził się z wadą
                    > kończyn, posiada po jednym palcu u każdej kończyny.



                    Wzięłaś sobie za męża kalekę, bo napisać inwalidę to w przypadku takiego kalectwa byłoby nieporozumieniem, choć to tylko kwestia stylu, a teraz:

                    1. Chcesz go zniszczyć. Jeśli sąd mu zasądzi, jak tu pisano, 60% renty, to on po prostu:

                    zadłuży mieszkanie, trafi na bruk, zatłuczony zostanie przez innych bezdomnych pełnosprawnych lub
                    jakieś "dzieci" 15-16letnie.

                    2. Zamierzasz się dobrać do jego odrębnego majątku,który dla niego stanowi zabezpieczenie na przyszłość, a widać będzie mu bardzo ono potrzebne.

                    Jeśli ten twój mąż ma kogoś życzliwego i na tyle obrotnego, żeby mu pomógł, to jest szansa, że jeszcze ty będziesz musiała go finansowo wspierać. Bo jest to obowiązek względem małżonka. On cierpi na chorobę alkoholową - raz, a do tego - jest inwalidą.

                    • panda_zielona Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 16:31

                      >

                      > Jeśli ten twój mąż ma kogoś życzliwego i na tyle obrotnego, żeby
                      mu pomógł, to
                      > jest szansa, że jeszcze ty będziesz musiała go finansowo wspierać.
                      Bo jest to o
                      > bowiązek względem małżonka. On cierpi na chorobę alkoholową - raz,
                      a do tego -
                      > jest inwalidą.

                      Taaa,jasne sama powinna wychowywać trójkę dzieci płacąc alimenty na
                      alkoholika i inwalidę,a męzowi alkoholikaowi codziennie flaszkę
                      kupować co by z nałogu nie wypadł.smileŚmieszny jesteś.Znam większych
                      inwalidów,którzy pracują.Mając wykształcenie wyższe ekonomiczne
                      można robić wiele rzeczy i niepotrzebne są do tego wszystkie
                      palce.Ja na komputerze piszę tyko dwomasmile))
                      >
                      >
                  • enesta Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 18:03
                    Nie zwracaj uwagi na te chore wpisy.
                    Znam człowieka który z powodu choroby stawów(postępującej) nie może
                    sie już wyprostowaę, ciągle na lekach rówież przciwbólowych,wie co
                    go czeka , jest na rencie i.. pracuje.
                    Nie pije.Nie zwracaj uwagi na te chore wpisy.
                    Znam człowieka który z powodu choroby stawów(postępującej) nie może
                    się już wyprostować, ciągle na lekach również przeciwbólowych ,wie
                    co go czeka , jest na rencie i.. pracuje.
                    Nie pije.
                    Zadbaj o siebie i dzieci.
                    Mąż, dorosły człowiek, jak będzie chciał zatroszczy się o siebie,
                    bo o dzieci to raczej nie.
                    Powodzenia

                    Zadbaj o siebie i dzieci.
                    On dorosły człowiek, jak bdzie chciał zatroszczy się o siebe, bo
                    dzieci to raczej nie.
                    Powodzenia
                    • enesta Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 18:05
                      przepraszam za tą nieczytelnośćsmile
              • panda_zielona Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 15:06
                z_mazur napisał:

                > > Chorobę się leczy T.Wystarczy chcieć i posiadać motywację.
                >
                > Powiedz to chorym na raka. smile)))

                Pomiędzy chorobą nowotworową,a alkoholizmem jest koloaslna różnica.
                Alkoholik staje się chory z własnej nieprzymuszonej woli i skrajnej
                głupoty.
                A poz tym zgadzam się,że autorka powinna zadbać o siebie i dzieci,a
                chłop niech się stacza jak taką ma wolę.
                • z_mazur Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 15:09
                  > Pomiędzy chorobą nowotworową,a alkoholizmem jest koloaslna różnica.
                  > Alkoholik staje się chory z własnej nieprzymuszonej woli i
                  skrajnej
                  > głupoty.

                  To niestety jeden z mitów odnośnie alkoholizmu.

                  A co do różnic pomiędzy chorobą alkoholową i nowotworową, palaczowi
                  choremu na raka, też powiesz: chciałeś, to masz, albo człowiekowi z
                  nadwagą, po zawale, też skomentujesz, że to na własne życzenie?
                  • panda_zielona Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 15:24
                    > A co do różnic pomiędzy chorobą alkoholową i nowotworową,
                    palaczowi
                    > choremu na raka, też powiesz: chciałeś, to masz, albo człowiekowi
                    z
                    > nadwagą, po zawale, też skomentujesz, że to na własne życzenie?
                    >
                    Dokładnie tak bym powiedziała.Po zawale tak własnie powiedział mi
                    lekarz,że sobie sama na niego zapracowałamsmile
                  • akne57 Re: tabelki alimentacyjne 23.06.10, 18:55
                    z_mazur napisał:
                    A co do różnic pomiędzy chorobą alkoholową i nowotworową, palaczowi
                    choremu na raka, też powiesz: chciałeś, to masz,
                    Wybacz, ale jeżeli zachoruję na raka, to sama sobie powiem: chciałaś, to masz, bo palę. Jeżeli chodzi o "chorobę "alkoholową", no cóż .... podobno ja też jestem chora na .... nikotynizm smile. A ja ciągle myslę, że palę, bo tak chcę smile
                    • tautschinsky Re: tabelki alimentacyjne 23.06.10, 20:22
                      akne57 napisała:

                      > Wybacz, ale jeżeli zachoruję na raka, to sama sobie powiem: chciałaś, to masz,
                      > bo palę.



                      Nie powiesz, tylko zawyjesz, kiedy już dotrze do ciebie ta informacja, cały jej ciężar: dlaczego ja?!
                      Tylu innych pali - i tu może wymienisz tych sobie znanych lub publiczne osoby jak nałogowe palaczki Szymborską czy Chmielewską - skoro one nie, dlaczego ja? Każdy myśli, że jemu się upiecze smile
                • tautschinsky Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 15:44
                  panda_zielona napisała:


                  > Pomiędzy chorobą nowotworową,a alkoholizmem jest koloaslna różnica.
                  > Alkoholik staje się chory z własnej nieprzymuszonej woli i skrajnej
                  > głupoty.


                  Alkoholikami rodzą się niemowlęta - są strute i jednocześnie czują głód kolejnego kieliszka, jeśli
                  matka chlała w ciąży nałogowo. Gdzie tu wina kogoś
                  takiego? A co ze skłonnością do nałogu? Jeden wypije
                  od okazji do okazji, drugi już nie przestanie pić.
                  Są też sytuacje życiowe takie, że sięga się po alkohol - z perspektywy czasu widać, że to ślepa uliczka. Dochodzi do tego jeszcze środowisko. Łatwo jest pisać, że to własny wybór, kiedy na śniadanie denaturat, na obiad - denaturat a na kolację mordobicie, bo denaturatu już nie ma. I ktoś taki przez taką matkę i czasami ojca jest wychowywany od urodzenia. I oczywiście nie nabiera żadnych wzorców żyjąc wśród tak pijących a jego picie to oczywiście jego wybór smile Prostackie to myślenie.

                  PS. Nowotworu też można się nabawić z własnej nieprzymuszonej woli paląc papierosy albo wykonując pracę w budownictwie przy azbeście smile
                  • panda_zielona Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 16:14
                    Ty mówisz o skrajnej patologii,a ja o dorosłym człowieku wychowanym w
                    nienadużywającej alkoholu rodzinie.
                    • osiol111 Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 16:45
                      Ta... zabierz mu dom , mieszkanie przepije i jeszcze łapki wyciągnij
                      do jego hektarów . Najlepiej niech zdycha. A Ty ułożysz sobie
                      wspaniałe życie. A fundusz alimentacyjny ? A opieka społeczna ?
                      Widocznie zarabiasz krocie.

                      Mi tu coś nie gra - to jest jakiś zmyślony scenariusz.
                      Nie nie wierzę w to co czytam, to zmyślona historia by uzyskać
                      jakieś informacje. Nick też założony tylko na ten cel.
                      Nie wierzę w to co piszesz.
                      Nikt nie dostanie renty na stałę 2 grupy tylko z powodu braku po
                      jednym palcu. Poczytaj po forach. A jeśli faktycznie ma tą 2 grupę
                      na stałe to sąd alimentów nie zasądzi bo 2 grupa jest równoznaczna z
                      całkowitym zakazem pracy.
                      TROLL
                  • glasscraft Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 16:23
                    Z poradnika Pana T:
                    Lekcja numer jeden: jezeli twoj maz lata na dziwki (te tirowki i
                    moczenie patyka nie zajmuje mu dluzej niz 3 minuty)to sie zamknij i
                    kontunuuj szczesliwa dzialalnosc rodzinna.
                    Lekcja number dwa: jezeli twoj maz chleje i nie wyglada na to, ze ma
                    zamiar przestac chlac, to patrz lekcla numer jeden.
                    Lekcja numer trzy: patrz lekcja numer jeden i dwa.
    • jumanji_7 Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 17:21
      Nie moja to sprawa, ale widzę że to forum schodzi na psy !!!
      Choć jak bystra kobieta to nawet z takiego jednopalczastego zegarmistrza zrobi,
      a jak dobrze umotywuje to sąd jeszcze dopomoże i nie ma takiej opcji, że jak na
      rencie to nie może ponosić kosztów utrzymania własnych dzieci, a co do tabelek
      to nie przesadzajmy miłe panie, samo życie a nie wzory matematyczne wytyczają
      przyszłość, ale po to też są sądy gdy brak argumentów i woli by się w pokojowy
      sposób dogadać - prawda ?wink
      • nicol.lublin Re: tabelki alimentacyjne 22.06.10, 17:55
        nie rozumiem twojego oburzenia uncertain

        pani jeśli czuje, że doszła do ściany, to powinna odejść. zabrać
        dzieciaki i przestać panu zapewniać komfort picia, to może się
        zacznie leczyć. a jak nie to trudno. pan i tak przepije co się da,
        zadłuży mieszkanie itp. działki sprzeda i tez przepije.
        dlatego trzeba się rozwieść i wystąpić o alimenty, których on i tak
        nie będzie płacił. ale wtedy za te długi można będzie przejąć jego
        majątek, czyli przypadającą mu część domu, działek, mieszkania. nawet
        można mu opłacać mieszkanie i media coby z głodu nie zdechł.

        ja tez nie jestem matka boska żeby znosić alkoholika w domu. na
        szczęście nie musiałam.
        • triss_merigold6 Powiem brutalnie 22.06.10, 18:38
          Powiem brutalnie: był pan w stanie trójkę dzieci zrobić? To lekkim
          twistem może pracować, zwłaszcza, że inwalidą jest od urodzenia i w
          niczym to mu wcześniej nie przeszkadzało.
          • tautschinsky Re: Powiem brutalnie 22.06.10, 19:10
            triss_merigold6 napisała:

            > Powiem brutalnie: był pan w stanie trójkę dzieci zrobić? To lekkim
            > twistem może pracować


            Chciałabyś smile


            ====================================
            PS. Kogo coś zaczęło nagle boleć z moderów,
            że wycięto dwa moje posty - jeden będący
            odpowiedzią jarkoniemu, drugi do enesty, posty,
            dodam - niekontrowersyjne w czymkolwiek?
            • triss_merigold6 Re: Powiem brutalnie 22.06.10, 19:43
              Przecież inwalidztwo nie spadło na niego pół roku temu tylko żyje z
              nim od urodzenia. Był czas przywyknąć.
              Dobra, nawet jeśli sąd zasądzi symboliczne alimenty to i tak
              korzystniej to wyjdzie dla autorki i dzieci, bo nie będzie musiała
              go utrzymywać ani spłacać długów.
              • tautschinsky Re: Powiem brutalnie 22.06.10, 21:29
                triss_merigold6 napisała:

                > Przecież inwalidztwo nie spadło na niego pół roku temu tylko żyje z
                > nim od urodzenia. Był czas przywyknąć.



                Co z tego? Kalectwo albo jest albo go nie ma.
                Wyobraź sobie, bo już była mowa o tym, że skoro
                "zrobił" to niech płaci, że "zrobić" może nawet
                ktoś ciężko upośledzony umysłowo lub psychicznie.
                Opóźnienie umysłowe czy tym bardziej choroba psychiczna nie wykluczają zdolności zapłodnienia
                - i co wtedy? Za takie osoby, które nie są ubezwłasnowolnione a jednocześnie są pełnoletnie nie odpowiadają osoby trzecie. Ciekaw jestem alimentów od takich osób.




                > Dobra, nawet jeśli sąd zasądzi symboliczne alimenty to i tak
                > korzystniej to wyjdzie dla autorki i dzieci, bo nie będzie musiała
                > go utrzymywać ani spłacać długów.




                Ja mam nadzieję, że to jemu od niej sąd przyzna alimenty. Jeśli w tamtym wątku (o 'małozarabiającym')była domniemywanie jego choroby, chorób - tu mamy jasną sytuację: ciężkie kalectwo plus choroba alkoholowa. I kobieta, która powinna go wspierać, w tym finansowo, chce go jeszcze pozwać o alimenty! Wstyd.
                • jumanji_7 Re: Powiem brutalnie 22.06.10, 21:41
                  Tak troszeczkę odbiegając od sedna sprawy, a że tu przewija się ten z alkoholem
                  motyw, to tak myślę sobie, że sama jedna kobieta nie jest w stanie zrobić z
                  człowieka alkoholika ale we dwie ... ?wink
                  Nie wiem czy jakaś kobieta świadomie bierze sobie za partnera człowieka
                  nadużywającego kiedy eleganckich przystojnych i jak widać w miarę mądrych nawet
                  tu na forum nie brak - prawda Panowie ? wink
                • enesta Re: Powiem brutalnie 22.06.10, 23:32
                  Panie Tałczyński, ja Pana widzę w działalności charytatywnej na
                  rzecz niesprawiedliwie uciśnionych alkoholików, przemocowców,
                  niewiernych-krzystających z usług przdrożnych oraz psych-socjo- i
                  innych Panów niesprawiedliwie zasądzonych o alimenty.
                  Pan masz talent i zacięcie.
                  Szczerzesmile
                  • jumanji_7 Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 00:21
                    enesta napisała:

                    > Panie Tałczyński, ja Pana widzę w działalności charytatywnej na
                    > rzecz niesprawiedliwie uciśnionych alkoholików, przemocowców,
                    > niewiernych-krzystających z usług przdrożnych oraz psych-socjo- i
                    > innych Panów niesprawiedliwie zasądzonych o alimenty.
                    > Pan masz talent i zacięcie.
                    > Szczerzesmile

                    Myślę, że taka fundacja i ludzie z ikrą by się bardzo przydali, bo bywa że prawa
                    są często nadużywane, a czasem za flachę, tudzież inną przyjemność nawet z
                    dzielnicowym można wiele załatwić, papier cierpliwy przyjmie wszystko ...
                    • eutherpe Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 08:33
                      A ja chyba założę watek, w którym chętne panie będą chciały umówić z się z panem
                      T,ba..może nawet na jakiś związek się pokuszą.smile. Która pierwsza?smile). Może to
                      tylko przykrywka słowna a środku cud miód?smile))
                • z_mazur Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 00:11
                  > Ja mam nadzieję, że to jemu od niej sąd przyzna alimenty.

                  No teraz to już zdrowo przesadziłeś. Alkoholizm to specyficzna choroba. Jednym z podstawowych warunków, które muszą zostać spełnione, żeby alkoholik poodał się terapii, jest pozbawienie go komfortu picia. Zasądzenie mu alimentów od żony, tylko poprawiłoby ten komfort. Sądy rodzinne mają w tej kwestii doświadczenie i taki obrót sprawy jest niemożliwy.
                  • tautschinsky Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 10:08
                    z_mazur napisał:

                    > > Ja mam nadzieję, że to jemu od niej sąd przyzna alimenty.
                    >
                    > No teraz to już zdrowo przesadziłeś. Alkoholizm to specyficzna choroba.



                    Oprócz tego, że cierpi na chorobę alkoholową jest również inwalidą (brak kończyn). I co tu mówić -
                    alkoholizm niesie ze sobą inne schorzenia: marskość
                    wątroby itd. Sąd ocenia całość a nie poszczególne jednostki chorobowe.
                    • a1ma Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 10:09
                      > Oprócz tego, że cierpi na chorobę alkoholową jest również inwalidą (brak kończy
                      > n). I co tu mówić -
                      > alkoholizm niesie ze sobą inne schorzenia: marskość
                      > wątroby itd. Sąd ocenia całość a nie poszczególne jednostki chorobowe.

                      Od urodzenia.
                      Czyli rozwód chyba nic w tej kwestii nie zmieni, prawda?
                      • tautschinsky Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 11:20
                        a1ma napisała:

                        > Od urodzenia.
                        > Czyli rozwód chyba nic w tej kwestii nie zmieni, prawda?



                        Jak to nic się nie zmieni. A ta słynna stopa życiowa,
                        która mu się pogorszy po rozwodzie?

                        Odwróćmy sytuację. To żona jest od urodzenia kaleką,
                        i z taką osobą bierze ślub ktoś zdrowy, pracujący,
                        po iluś tam latach małżeństwa mówi: wypisuję się z tego
                        związku. Wtedy padłoby sakramentalne pytanie:
                        "Nie widział pan kalectwa żony?!", "Brały gały co widziały!" itd.
                        Zatem fakt kalectwa od urodzenia nie ma tu nic do rzeczy -
                        ani w sferze moralnej ani tym bardziej prawnej.
                    • z_mazur Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 10:39
                      Sądy rodzinne znają destrukcyjny wpływ alkoholizmu na całą rodzinę i
                      alkoholizm jest wręcz przesłanką do udzielenia rozwodu, a nawet do
                      uznania winy alkoholika za rozpad związku.

                      Ponieważ mąż z przykładu nie nabył inwalidztwa w trakcie trwania
                      związku, więc nie jest ono w tym przypadku przesłanką negatywną do
                      orzeczenia rozwodu, ani IMHO nie rodzi podstaw do zobowiązania
                      alimentacyjnego u byłego małżonka.
                  • osiol111 Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 10:36
                    Nie widzicie że to wszystko to ściema. Ma kobieta kłopot, rozwodzić
                    się chce, mąż pijak który nie pije 3 lata i 3 miesiące. To kompletna
                    bzdura. Tak samo renta 2 grupy na stałę za sam brak po 1 palcu. Nic
                    tu nie trzyma się kupy. Dziecko ma rok i przepił całą ciążę, a potem
                    pisze że nie pije 3 lata i 3 miesiące. To jak nie pije to co robi ?
                    Kobieta ma kłopot i celowo zmieniła całą historię bo widocznie wie
                    że mąż netuje i zapewne wejdzie na takowe forum. Chciała zasięgnąć
                    informacji jak go zniszczyć i zabrać mu wszystko łącznie z jego
                    odrębnym majątkiem ( on ma 4 h działek budowlanych które mogą być
                    zabezpieczeniem alimentów ) - 4 h działek budowlanych to ogromne
                    pieniądze i doskonale każdy zdaje sobie sprawę jak duże. Kto więc
                    płaci podatki za taki majątek ? Kto bierze kredyt mając taki
                    majątek ? Jedną byście sprzedali 1000m2 góra 2 ( zostało by 3,8h ) i
                    dom by w rok stał wykończony. Albo wszystko to bzdura, albo
                    wszystkie dane celowo pozmieniałaś by mąż nie domyślił się że to
                    niego chodzi , aby uzyskać jak najwięcej informacji by dostać jak
                    najwyższe alimenty , zniszczyć go i położyć łapę na jego odrębnym
                    majątku.
                    Tu każdy może pisać anonimowo(zwłaszcza że nick założyłać tylko na
                    ten jeden cel)
                    Możesz się gniewać,ale ja uważam że nie piszesz prawdy.Nic tu się
                    nie trzyma kupy i sama się zamotałaś w swoich kłamstwach.
                    Uważam że jest inaczej : Ty się rozwiodłaś lub rozwodzisz, on jest
                    na rencie - może popija , ale Ty musisz mieć podkładkę i za wszelką
                    cenę chcesz mieć powód i chcesz zrobić z niego alkoholika. Dopuki
                    pracował i zarabiał bo zdrowie mu pozwalało to wszystko było
                    wspaniale - teraz jego stan zdrowia się znacznie pogorszył,a Ty
                    akurat teraz sporo zarabiasz,masz dobre zdrowie i masz w nosie jego
                    pogorszony stan zdrowia ( on z powodu pogorszenia zdrowia i
                    bezsilności czasem zajrzy do kieliszka bo łapie deprechę że nie może
                    pracować ) Nie ma 4 h bo nie brali byście kredytu na dom. Ma może
                    jakąś 1 lub 3 działki budowlane i Ty chcesz tu uzyskać info jak się
                    do tego dobrać. A nóż może ktoś na tym forum wie jak położyć łapę na
                    jego ziemi ( zapewne po dziadkach lub rodzicach ). Zdajesz sobie
                    sprawę że od rencisty ze złym stanem zdrowia bez możliwości
                    zarobkowania lub z ogromnym ograniczeniem uzyskania wysokich
                    dochodów nie możesz uzyskać alimentów w zawyżonej kwocie( bo po co
                    Ci tabelki ? nie Wiesz ile wydajesz na dzieci ? ) to chcesz mu
                    dobrać się do jego majątku odrębnego. Poprostu chcesz go zniszczyć.
                    Wydoić jak najwięcej za nic mając jego zły stan zdrowia. Jeśli Ci
                    się uda to napewno życie Ci za to odpłaci - jest takie stare
                    przysłowie : ,,I w końcu Ciebie dosięgła Boża sprawiedliwość,,
                    Wszystko przepadnie , majątek , mąż popełni samobójstwo bo go
                    zniszczysz - dzieci nigdy Ci tego nie wybaczą i Ty też upadniesz na
                    zdrowiu - co z tego że będziesz miała dom wysokie alimenty lub rentę
                    na dzieci po ojcu. Stracą na tym wszyscy i napewno i Ty , bo w życiu
                    tak już jest że raz na wozie raz pod wozem. Ty go zniszczysz - potem
                    życie Ciebie zniszczy, łącznie z dziećmi / dzieckiem które się
                    odwrócą od Ciebie widząc jak zamiast podać mężowi pomocną dłoń
                    wysysasz jego ostatnią kroplę krwi. Teraz dzieci/dziecko jest młode
                    i trzymają Twoją stronę , ale gdy podrosną zrozumieją jak
                    zniszczyłaś ich chorego ojca i one i życie i passa się od Ciebie
                    odwróci.
                    A gdzie Twój majątek wniesiony do małżeństwa ? A jak dzieci/dziecko
                    się rodziły to kto pracował na nie i na to mieszkanie które macie ?
                    Za co to mieszkanie kupiliście skoro Ty wychowywałaś wychowujesz
                    dzieci ? Skąd macie na spłatę kredytu za dom skoro to tylko on
                    pracował bo Ty wychowywałaś 3 dzieci ?
                    Kto teraz opiekuje się malutkim dzieckiem skoro Ty jak piszesz
                    zarabiasz sporo ? A dziecko malutkie - ma rok. Nic w tym co piszesz
                    nie trzyma się kupy. Wszystko to typowa przekręcona zmyślona
                    historia aby uzyskać informację jak położyć łapę na jego odrębnym
                    majątku, i ułożyć sobie życie w komforcie mając u boku zdrowego
                    faceta który nie piśnie słówka, będzie tańczył jak mu zagrasz bo
                    będzie w Twoim domu - a jak podskoczy to niech spada, znajdzie się
                    inny - bo w końcu jesteś niezależna...
                    Dzieci/dziecko będą na to wszystko patrzeć , a jak podrosną wyciągną
                    swoje wnioski z tego jak potraktowałaś schorowanego człowieka: ich
                    ojca. Jak ktoś napisał wcześniej , na piękne oczy nikt renty nie
                    daje, Ty zdawałaś sobie sprawę z jego inwalidztwa - dzieci Wasze
                    wspólne - jeszcze tego nie rozumieją , ale przyjdzie czas że
                    zrozumieją i Ty będziesz tą czarną owcą. Czy warto niszczyć
                    inwalidę ? 10-15 lat pożyjesz w luksusach , a potem świat zwali Ci
                    się z nóg i dziecko Ci powie ... gdyby nie tata ...
                    Pewnie najlepiej by było gdyby się odrazu załamał/powiesił to dzieci
                    dostały by po nim renty do skończenia nauki, działki w spadku na
                    Ciebie i Ty żyła byś pełnią życia... Samo życie - i o to niektórym
                    kobietom chodzi, zniszczyć za wszelką cenę, nie ważne czy inwalidę
                    czy zdrowego, zniszczyć i zabrać wszystko, bo się należy, nie
                    zostawić nic - niech zdycha , nie ważne że inwalida i nieporadny -
                    zrobił niech płaci, niech odda wszystko - i jeszcze więcej tych
                    tabelek , i jeszcze większe koszty się należą - no może z 10 000,- ,
                    a może jeszcze więcej. Na dodatek ograniczać kontakty z dziećmi i
                    nastawiać je przeciwko niemu- tylko niektóre z Was nie wiedzą że
                    dziecko gdy dorośnie przypomni sobie jak było nastawiane, przypomni
                    usłyszane rozmowy z koleżankami z babcią , co by tu zrobić by mu
                    jeszcze dowalić .... gdy dorosną zrozumieją kto jest pijawką i kto
                    zniszczył ich ojca , dlaczego nie chciało się spotykać z ojcem, będą
                    obarczone poczuciem winy że dały się omamić , oszukać ,że też
                    przyczyniły się do zniszczenia ich własnego ojca, zrozumieją za co
                    ojciec też ma do nich żal i całą złość przeniosą na swoją matkę i
                    babcię jednocześnie żyjąc w poczuciu winy ( depresja gotowa )

                    Alimenty powinny być ustalone w prawdziwej rzeczywistej możliwości
                    zarobkowej jeśli takowa ( w przypadku inwalidztwa rodzica ) w ogóle
                    istnieje.
                    A zgodnie z prawem art. 135 § 1 k.r.o
                    „Nie można wymagać od inwalidy, zwłaszcza zaliczonego do drugiej
                    grupy inwalidzkiej, aby przedsiębrał starania o uzyskanie dochodów z
                    takim wysiłkiem, który przekracza jego możliwości fizyczne i w
                    konsekwencji mógłby zaważyć w sposób ujemny na jego zdrowiu. Ocena
                    możliwości zarobkowej w sensie art. 135 § 1 k.r.o. nie może się
                    wyrażać w wymaganiu aktywizacji działalności zarobkowej z
                    uszczerbkiem dla zdrowia. Przy ocenie zakresu obowiązku
                    alimentacyjnego należy brać pod uwagę także usprawiedliwione
                    potrzeby własne zobowiązanego.
                    Wiele z Was kobiet przesadza z tymi alimentami, nie wszystkie - znam
                    przypadek gdzie ona zarabia średnio i zrzekła się alimentów od mało
                    zarabiającego byłego zdrowego męża. Dzięki temu dziecko ma wspaniały
                    kontakt z ojcem , często się widują a nawet spędzają razem święta,
                    urodziny, imieniny. Dziecko nie czuje zagrożenia że przyczynia się
                    do pogrążania ojca w długi. On zdrowy , tylko strasznie niezaradny
                    życiowo i nie wychodzi mu z pracą choć bardzo się stara. Ale gdy ma
                    to łoży na utrzymanie choćby dając kieszonkowe, kupując prezenty.
                    Znam też jegomościa który ma ogromny majątek 3 firmy bardzo dobrze
                    prosperujące, lecz na pazerność byłej żony która chciała go
                    zniszczyć odpowiedział przepisaniem firm na osoby trzecie i płaci
                    400 zł alimentów, zgodnie z wyrokiem sądu. Chciał płacić 1000,- ona
                    rządała 3000,- . Stać go było na ten 1000,-. Teraz 600,- daje
                    dziecku do ręki, ale mamie której nie chciało się pracować 400,-
                    przelewa na konto.Zrobił tak że musiała iść do pracy i też się
                    uwijać.Inwestuje i zarabia tak by dziecko gdy dorosnie dostało coś
                    poważnego na start. Nic nie dały starania mamy by udowodnić że ma
                    możliwości większe i straciła tylko kasę na adwokatów i detektywów,
                    dostała 400,- zł alimentów i musiała w końcu iść d
                    • a1ma Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 10:40
                      zabrosiab napisała:

                      > Mój mąż posiada rentę II grupy od urodzenia. Urodził się z wadą
                      > kończyn, posiada po jednym palcu u każdej kończyny.

                      osiol111 napisał:

                      > bzdura. Tak samo renta 2 grupy na stałę za sam brak po 1 palcu.

                      Ja zrozumiałam, że MA po jednym palcu u każdej kończyny, a nie że brakuje mu po
                      jednym palcu.
                      Dość zasadnicza różnica.
                    • osiol111 Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 10:53
                      detektywów, dostała 400,- zł alimentów i musiała w końcu iść do
                      pracy. A mogła dostać zgodnie z możliwościami byłego męża 1000,- bo
                      zaradny i pracowity.Co uzyskała ? Tyle co nic.Tak jak są ojcowie i
                      ojcowie, tak mamusie i mamusie.Najgorsze w tym wszystkim że Sądy
                      przeważnie są jednostronne i trzymają stronę matki, nie zawsze mając
                      rację krzywdzą bogu ducha często niewinnych mężczyzn niszcząc ich i
                      pogrążając w długi.
                      Korzysta z tego duża ilość kobiet nie zdając sobie spawy że niszczą
                      siebie i dziecko nie będzie takiej matki szanowało gdy już dorośnie
                      będzie miało swoje zdanie o matce i o ojcu zmieni zdanie.
                      Tak że kobieto zastanów się wiele razy zanim pogrążysz inwalidę w
                      pułapkę długów, poniżania i skopania. Zniszczyć człowieka jest łatwo
                      bo Sąd przychyli się raczej do Ciebie , ale jest drugie dno ,
                      niszcząc inwalidę niszczysz ojca swoich dzieci. One gdy dorosną
                      nigdy Ci tego nie wybaczą, odwrócą się od Ciebie bo zrozumieją co
                      zrobiłaś. Chcesz tego ? Niszcz - a życie Ci odpłaci - zobaczysz.
                      • triss_merigold6 Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 11:14
                        Zapewne pani postąpiłaby inaczej gdyby pan nie był destrukcyjnym
                        alkoholikiem.
                      • osiol111 Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 11:55
                        >Mój mąż posiada rentę II grupy od urodzenia. Urodził się z wadą
                        >kończyn, posiada po jednym palcu u każdej kończyny.

                        Tak, to ja nie doczytałem. Ma niby po 1 palcu. Nie za bardzo mi się
                        chce w to wierzyć. Zmyślona przekręcona historia. A jeśli prawdziwa
                        to przykra sprawa dla niego. Jak on obiera te ziemniaki ? Zębami ?
                        Musiał bardzo Cię kochać, wyszłaś w końcu za inwalidę znacznego
                        stopnia.W tym przypadku powinien mieć 1 grupę renty.
                        Jeśli takie inwalidztwo ma to sąd Tobie przyzna alimenty na dzieci
                        w 50-60 % jego renty a on na krzyż wystąpi o alimenty na siebie w
                        wysokości 50-60% Twojego dochodu. Z podziałem majątku inny temat
                        jeśli to była jego ziemia odrębna przed powstaniem małżeństwa a nie
                        w trakcie, to sąd może nie wziąść tego pod uwagę tylko uznać to za
                        jego zabezpieczenie inwalidzkie, uzasadnione w całej pełni.
                        Wychodzi na to że Ty jego nie kochałaś tylko zakochałaś się w tych
                        jego hektarach. Teraz gdy już nie może pracować najlepiej odejść
                        ułożyć sobie życie i wymyślić jak zagarnąć te hektary .
                        Tak jak w tym kawale : panie doktorze, niech mi pan przepisze coś na
                        chciwość, tylko DUŻO, DUŻO, DUŻO...
                        Eh... coraz mniej kobiet z prawdziwego zdażenia.
                        Robisz z inwalidy alkoholika i piszesz że wszystko umie robić;
                        krawaty wiąże, usuwa ciąże, ziemniaki zębami obierze, wszystko
                        zrobi.
                        Dopuki Ciebie i dzieci utrzymywał bo zarabiał to było ok, ale teraz
                        gdy już nie może pracować to najlepiej go zniszczyć, ale broń Boże
                        nie podać pomocnej dłoni. Dzieci wszystko widzą i zobaczysz wyciągną
                        wnioski z Twojego postępowania jak dorosną. Niszcząc inwalidę ,ojca
                        swoich dzieci zniszczysz siebie.
                        Przemyśl to zanim zaczniesz próbować zagarniać jego majątek i
                        skazując go na to by był zdany na samego siebie. 2 grupa renty jest
                        adekwatna z tym że człowiek wymaga pomocy osoby trzeciej.
                        Zostawiając go samego sobie i wplątując w alimenty które Ty też
                        możesz płacić pokazujesz że tak naprawdę to wychodziłaś za mąż za
                        jego majątek a nie za niego. Kochałaś jego ziemię a nie męża
                        inwalidę .
                    • panda_zielona Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 12:33
                      Oj Osioł,Osiołsmile czytanie ze zrozumieniem się kłania.
                      Nie pił przez 3 misiące.
                      • lm99 Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 13:49
                        >Przez ostatnie 3 lata 3 miesiące nie pije, 6
                        tygodni pije do nieprzytomności.
                        Dokładnie. Osioł chyba za szybko czyta > zdenerwowany tym tematem.
                        Ale mi też tu coś kupy się nie trzyma.
                        Poprzekręcane to i nieprawdziwe.
                        Mając 4 h działek budowlanych brać kredyt.
                        Kto zarabiał na mieszkanie gdy żona wychowywała 3 dzieci ?
                        Firma była na nią żeby jemu nie zabrali renty, ona w tym czasie
                        wychowywała dzieci i nie pracowała, on pracował i zarabiał sporo
                        spłacając mieszkanie i kredyt na dom. Nadszedł krach, pogorszyło mu
                        się zdrowie, firma padła ,chłop się załamał zaczął pić. Czy wszystko
                        kompletnie autorka tematu napisała , czy czegoś nie ukryła , czy
                        czegoś nie przekręciła napewno się nie dowiemy. Napewno od inwalidy
                        o znacznym stopniu uszczerbku zdrowia sąd nie zasądzi wysokich
                        alimentów. Nie może go zostawić zdanego samemu sobie. Możliwe że
                        zasądzi na krzyż i sytuacja się nie rozwiąże. Autorka wątku powinna
                        liczyć się z tym że może znależć się w takiej sytuacji.
                        Osiol ma rację że gdy ona spróbuje go zniszczyć dzieci gdy dorosną
                        odwrócą się od niej. To jest pewne.
                    • zabrosiab Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 14:51
                      Jestem pod wrażeniem Twojego chamstwa. Nie będę komentować, bo
                      szkoda zachodu. Powiem tylko, iż dzieci chodziły do żłobka, a ja do
                      pracy, o ile jesteś to sobie w stanie wyobrazić. Grupę mąż ma III, a
                      nie II, pomyliłam się. Natomiast jeśli nie wiesz, w jaki sposób
                      można obierać ziemniaki jednym palcem, to wyobraź sobie, jak można
                      radzić sobie samemu będąc od urodzenia niewidomym.
                      • osiol111 Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 15:47
                        Dzieci robiliście razem - nie on sam. Pod wrażeniem chamstwa to
                        jestem ja że chcesz zostawić inwalidę zdanego samego na siebie i
                        dodatkowo próbujesz zasięgnąć informacji jak wyciągnąć łapki po jego
                        odrębny majątek. Wychodziłaś za mąż za inwalidę to powinnaś się
                        liczyć z tym że może być żle a nawet gorzej. Dobrze by było aby sąd
                        był sprawiedliwy i Tobie też zasądził alimenty na niego jak go
                        zostawisz , prawo jest też po jego stronie.
                        • enesta Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 17:27
                          Osioł, wstyd mi za Ciebie.
                          Maniakalna podejrzliwość i brak kultury.

                          Pan T. pisze o braku kończyn i ciężkim kalectwie, kiedy to jedynym
                          powodem który przeszkodził mężowi autorki prowadzić firmę była
                          ekonomia a nie brak palców.

                          Gdy próbowałam pomóc osobie która urodziła się bez dłoni, zostałam
                          skarcona przez nią bo przecież jest zdrowa i mimo brak dłoni
                          świetnie sobie radzi, więc myślę że mąż autorki tym bardziej nie
                          postrzega siebie jako kaleki.
                          Urodził się z wadą i jest to może wstydliwe(?) ale ne jest to
                          uniemożliwiające normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.
                          • tautschinsky Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 18:09
                            enesta napisała:

                            > Urodził się z wadą i jest to może wstydliwe(?) ale ne jest to
                            > uniemożliwiające normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.


                            Kiedy chce się coś dostać (tu pieniądze od kaleki, któremu samemu powinno się
                            pomagać, bo popadł oprócz tego w chorobę) to się okaże, że każda ułomność to
                            jedynie abstrakcja, którą da się obejść, jeśli tylko się chce, bo o siły nikt
                            przecież nie będzie pytał, łaski przecież nie robi skoro dzieci zrobił - było
                            już w tym i innych wątkach.

                            enesta - istnieją specjalne okulary, których konstrukcja imituje określone
                            schorzenia oczu. Zakładając je osoba zdrowa może poczuć się (na swoje szczęście
                            tylko na chwilę, na czas próby), co widzi osoba niedowidząca, niewidoma, mająca
                            różne wady wzroku. Dobrze by było, byś takie okulary lub jakieś protezy
                            imitujące brak palców u dłoni ponosiła a potem zaczęła opowiadać, że jak się
                            chce, że to nic takiego, że ktoś nie chce być nazywany kaleką itd., bo nie chce.
                            Co jednak przecież nie znaczy nic ponadto!
                            • enesta Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 18:29
                              zabrosiab napisała:
                              Mąż jest na rencie, przez kilka lat prowadził
                              działalność na moje nazwisko, ale splajtował i zostawił mi długi

                              Pan radzi sobie dokonale z wadą wrodzną i nie przeszkadza mu to w
                              pracy.
                              Ma problem czysto ekonomiczny,
                              a tu dorosły człowiek musi sobie radzć, tym bardziej jak ma dzieci
                              na utrzymaniu.
                              Oczywiśce zapijanie problemów jst łatwiejszą drogą.
                              • tautschinsky Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 20:18
                                enesta napisała:

                                > zabrosiab napisała:
                                > Mąż jest na rencie, przez kilka lat prowadził
                                > działalność na moje nazwisko, ale splajtował i zostawił mi długi
                                >
                                > Pan radzi sobie dokonale z wadą wrodzną i nie przeszkadza mu to w
                                > pracy.


                                Rzeczywiście doskonale skoro splajtował smile

                                Zwyczajnie ze swoją ułomnością a pewnie też
                                doskwierającą mu na co dzień od urodzenia
                                ciągnącą się traumą z powodu takiego a nie innego
                                wyglądu (dorośli dla innych są okrutni, a dzieci
                                potrafią być jeszcze gorsze) po prostu sobie nie
                                poradził.

                                Doprawdy - radzi sobie doskonale! smile
                                • enesta Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 20:42
                                  Zabrisiab napisała:
                                  Urodził się z wadą
                                  kończyn, posiada po jednym palcu u każdej kończyny. Nadmienię, iż
                                  robi wszystko, chodzi, biega, pisze, prowadzi auto, potrafi sprzątać
                                  i gotować, obierać ziemniaki

                                  Dla mnie jasne

                                  tautschinsky napisał:

                                  > > Pan radzi sobie dokonale z wadą wrodzną i nie przeszkadza mu to w
                                  > > pracy.
                                  >
                                  >
                                  > Rzeczywiście doskonale skoro splajtował smile


                                  Splajtował bo nie umie myśleć ekonmicznie, tu może pomogą Panu
                                  odpowiednie szkolenia, ale nie w piciu alkoholu.

                                  I myśle że dla Ciebie też jasne
                                  • tautschinsky Re: Powiem brutalnie 23.06.10, 21:29
                                    enesta napisała:


                                    > Dla mnie jasne



                                    Dla mnie też jest wszystko jasne. Pani chce swojego kalekiego męża, zamiast go wspierać, podać o alimenty, to napisze, że gra na pianinie nie gorzej niż Rubinstein.


                                    > Splajtował bo nie umie myśleć ekonmicznie,



                                    Czyli jego "wykształcenie" jest o d. o kant smile

                                    Bo niby jest po... ekonomii smile
                                    I tym samym jego "zdolności zarobkowe" w oparciu
                                    o wykształcenie nie mają pokrycia w rzeczywistości.
                                    Punkt dla pana w sądzie, gdyby pani podniosła kwestię
                                    możliwości zarobkowych w oparciu o ukończone studia ekonomiczne.




                                    • osiol111 Re: Powiem brutalnie 24.06.10, 15:03
                                      Dokładnie. I jeszcze z niewidomego zrobi kobita zagarmistrza czy
                                      malarza - bo przecie rączki ma i na czuja może i z 5 tys zarobić
                                      taki niewidomy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka