Dodaj do ulubionych

Paragrafy na pamięć

08.01.11, 00:14
Nie pamiętam w jakim wątku i kto napisał, że do rozprawy się baaaardzo dobrze przygotował z prawa. Czy możecie napisać, za co się wziąć? Na pewno KRiO (Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy, dobrze myślę?), a co jeszcze? Co wam pomogło na sprawie, jaka wiedza.
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: Paragrafy na pamięć 09.01.11, 10:55
      Miałam nadzieję że ktoś się wypowie...
      Ale trudnosmile
      Mnie uczyłam się paragrafów. Przygotowałam się raczej na to co mnie może spotkać w sądzie, żebym nie była zaskoczona. Zastanowiłam się czego chcę, jakich argumentów użyć albo dowodów by to osiągnąć. Co powiedzieć na kwestie poruszane przez byłego męża.Uznałam że sąd i tak lepiej się zna na paragrafach niż ja. Okazało się że sędzia na wstępie powiedział miod czego muszę odstąpić żeby rozwód został orzeczony na jednej rozprawie. Zgodziłam się na to i wyszłam jako wolna kobieta. Miałam wrażenie że sąd był po mojej stronie. Jedną z kwestii było orzeczenie winy.
      • 44bromba Re: Paragrafy na pamięć 09.01.11, 21:00
        Dzięki za odp. smile
        Ja tak strasznie na pamięć to nie chcę, ale padają tu czasami przykłady z KRiO, można się tym podeprzeć, jak małżon z czymś wyskoczy. Wy to już macie za sobą, aż zazdroszczę. U mnie z orzekaniem, dlatego trochę brak mi spokoju.
        • mayenna Re: Paragrafy na pamięć 09.01.11, 22:21
          Będzie dobrze. Spokojniesmile Dasz radę. Przygotuj się po prostu najlepiej jak umiesz.
          Napisz proszę jak poszło.
          Pozdrawiam
    • fragile66 Re: Paragrafy na pamięć 10.01.11, 10:11
      Na pierwszą sprawę udawałem się w towarzystwie pani adwokat, więc nie wczytywałem się w kodeksy.
      Dopiero po kilku rozprawach zaczęło mnie interesować, dlaczego to się toczy tak, jak się toczy i wtedy przejrzałem treść prawa - w tym przypadku potrzebny jest Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz Kodeks postępowania cywilnego.
      Kiedy postanowiłem złożyć osobny pozew o zniesienie wspólności majątkowej, już czułem się na tyle swobodnie, że nie korzystałem z pomocy adwokata, ale rzeczywiście podczas pierwszych wizyt na sali sądowej wszystko było takie dziwne i tak odmienne od codziennego życia, że pewnie nawet gdybym wykuł Kpc na pamięć, to i tak bym wszystkiego zapomniał.
      Dlatego pomoc adwokata była bezcenna, bo mnie uspokajała i tłumaczyła kulisy "teatru" sądowego: kto siada po której stronie, kto zabiera kiedy głos, a nawet - jakiego koloru są oblamówki tog i co oznaczają smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka