Dodaj do ulubionych

tak po babsku

19.04.04, 01:45
wypiszę się tutaj a nie na forum np. macochy
bo to forum uważam za zaprzyjaźnione smile
jeśli to temat, który tutaj nie pasuje - przepraszam
mój ex się żeni
z panienką 15, dla której zburzył dawniej moje spokojne życie
to było ponad 5 lat temu
od tego czasu mieszkają razem
mają dziecko
ale...
mam żal do exa, że nie poinformował mnie o tym
mamy poprawne układy więc uważam, że powinien
i znowu od "ludzi" dowiedziałam się o jego planach matrymonialnych (jak
kiedyś o jego wyskokach)
czy on się wstydził mi o tym powiedzieć ?
ale dlaczego ?

na termin jego ślubu zaplanowałam sobie już dawno wyjazd z dziećmi na wieś
a teraz syn cichcem mi mówi, że nie może jechać bo...

i się wyżaliłam smile
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: tak po babsku 19.04.04, 09:13
      Masz dobre dziecko, gdyby to na mnie wypadło - mimo wszystko nieposzedłbym.
      Jestem dorosłym facetem, a mimo to uważałbym to za niezręczne. Co innego
      zaakceptować tą panią, a co innego świętować z Ojcem jego kolejny ożenek.
      • kolczatka Re: tak po babsku 19.04.04, 12:03
        Nie jest łatwo zaakceptować decyzję ojca o odejściu. Nie jest też łatwo
        zdecydować o udziale w ponownym jego ożenku, nawet bardzo trudno.
    • femalespirit Re: tak po babsku 19.04.04, 10:40
      Ado, masz sluszny zal do exa, powinien Cie poinformowac, bo ta zmiana w jego
      zyciu wplynie na stosunki z Waszymi dziecmi. Niemniej bezsensownym jest
      oczekiwac od dziecka (do Ciebie Sloggi te slowa kieruje) by nie szlo na slub
      ojca. To jego ojciec, jedna z dwoch najblizszych na swiecie osob, ma prawo byc
      przy nim w tak waznym dla niego dniu, nie wolno matce wciagac go w konflikt
      lojalnosci miedzy rodzicami.
      • sloggi Re: tak po babsku 19.04.04, 11:39
        Ależ ja nie napisałem, żeby dziecko nie szło. Napisałem, że ja nie poszedłbym.
        To powinna być decyzja dziecka.
        • spyheart Re: tak po babsku 20.04.04, 18:50
          Ada
          hyh przezylam taka sytuacje z pozycji corki
          popelnilam blad nie 1szy
          i nawet nie chce o tym pisac
          jak chcesz napissze ci małpe
          • sloggi Re: tak po babsku 21.04.04, 08:34
            A ja zapytam zwyczajnie - poszłaś na ślub, czy nie poszłaś?
          • ada296 spyheart 21.04.04, 23:20
            jeśli naprawdę masz ochotę do mnie napisać będę bardzo zadowolona
            pozdrawiam smile
            • ada296 ... 21.04.04, 23:24
              moje dzieci pójdą na imprezkę weselną
              mają 9 i 15 lat i ojciec ich o zdanie nie spyta
              poza tym akcepują tamtą kobietę

              zastanawiam się tylko jak zmieni się jej podejście do moich synów
              • spyheart Re: ... 22.04.04, 13:59
                Ada czy sie zmieni jezeli ja akceptuja krzywda im sie nie stanie
                a maila postaram sie napiisac dzisiaj
                pozdrowiia smile
              • sloggi Re: ... 22.04.04, 14:04
                Oni są przy nim czy przy Tobie?
                • ada296 Re: ... 22.04.04, 23:48
                  dzieci są u mnie
                  ale regularnie chodzą do taty i do niej
                  i znowu tak po babsku
                  rozumiem, że jej się to nie podoba
                  ma swoje dziecko (przyrodnia siostra moich synów)
                  chce mieć swojego faceta dla siebie a nie dla obcych dzieci
                  tym bardziej, ze ex jest gościem w domu
                  ale póki nie była zoną dzielnie udawała zrozumienie dla zaistniałej sytuacji
                  obawiam się, że gdy zostanie zoną pokaze pazurki
                  dla mnie jest obojętnie jak często dzieci tam chodzą
                  ale nie chcę by po ich slubie czuły się odtrącone

                  pozdrawiam
                  • sloggi Re: ... 23.04.04, 09:13
                    Sam przestałem chodzić, miałem wtedy 10 lat i widziałem, że tej kobiecie co raz
                    mniej się to podoba. Szkoda, bo Ojca córka miała wtedy tylko roczek i dziś mimo
                    pokrewieństwa nie mamy żadnych więzi. Mówimy sobie na ulicy "cześć" i tyle.
                    • paprykova Re: ...re kum kum 27.04.04, 14:09
                      mój były zostawił nas i zamieszkał z piekna madra dobra (w jego mnie maniu)
                      kobieta, która mu dała piekny dom nowy motocykl, samochód i mozliwość
                      nicnierobienia. Trwało to prawie 3 lata. Moja córka spotyka(ła) sie z nimi
                      regularnie, ja zostałam zmuszona do akceptacji takiego stanu rzeczy az tu
                      nagle ..... nowe info. "mamo, a tata juz nie mieszka z anią...." Jednak jest
                      madra, przejrzała na oczy i pogoniła frajera.
                      Wniosek dla mnie z tego taki,że moja córka od nowa musi sie przyzwyczajac do
                      nowej sytuacji - bycie z tatą bez ani, a za moment bedzie kolejna dooopka.
                      Ciekawe jak długo moja młoda bedzie chciała sie widywac i w nieskończoność
                      akceptować nowe wybryki tatusia. Tak po babsku to moje dziecko nie poszło by
                      na ślub tatusia.
                      wiecie ze jest ładna pogoda????????
                  • domali Re: ... 04.05.04, 08:53
                    Wiesz ada, niekoniecznie musi tak być.
                    Ja jestem z tej 'drugiej strony barykady' i u mnie na przykłąd sytuacja
                    wyglądała odwrotnie: od kiedy mamy dziecko i jesteśmy małzeństwem jest jescze
                    większa akceptacja dziecka mojego męża z pierwszego małżeństwa.
                    I jest mi przykro, że dziecka tego nie znam i nie mam póki co, wobec braku
                    zgody byłej żony, okazji poznać.
                    • ada296 Re: ... 04.05.04, 22:23
                      domali napisała:

                      od kiedy mamy dziecko i jesteśmy małzeństwem jest jescze
                      > większa akceptacja dziecka mojego męża z pierwszego małżeństwa.
                      > I jest mi przykro, że dziecka tego nie znam i nie mam póki co, wobec braku
                      > zgody byłej żony, okazji poznać.

                      troszkę inaczej wygląda akceptacja gdy się dziecka nie zna a co innego gdy się
                      dwóch facetów ma na każdy prawie weekend

                      pozdrawiam z drugiej strony barykady smile)
                      • domali Re: ... 05.05.04, 08:26
                        Pewnie tak. Ale póki co świadomość (na razie ewentualność) wizyt dziecka u nas
                        nie przeraża mnie, co więcej, chciałabym, żeby to w końcu nastąpiło.
                        Chociaż mam świadomość, że różnie może być.
                    • ada296 Domali 04.05.04, 22:39
                      ależ masz slicznego synka smile)
                      staraj się nacieszyć nim póki jest taki mały
                      za parę lat będzie na Ciebie pyskował smile
                      za parenaście lat nie będzie chciał nigdzie z Tobą jeździć ani chodzić

                      pozdrówka dla Wiktorka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka